Skocz do zawartości

Symulotnictwo


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, Viper napisał:

Czy kiedyś zrobią czyste plug and play? ;) 

Raczej bym na to nie liczył 😀.

3 godziny temu, Viper napisał:

..no i ta Polska zdaje się nienajgorzej zrobiona..

Jest wiele dodatków płatnych i darmowych. Ale z wysoka wygląda to bardzo dobrze nawet bez dodatków. Co prawda do 2020 jest znacznie więcej np. https://flightsim.to/scenery/country/PL , ale pewnie z upływem czasu do 2024 też będą się pojawiały w większej ilości.

Opublikowano

Do podziwiania widoków, a jednocześnie do dystansowych tras zakupiłem sobie diamond da 42 (bardzo fajny samolot, z piękną sylwetką i świetnym widokiem z kabiny) i do trudno dostępnych lokacji OH 6 cayuse (nie za skomplikowany i nie za duży helik z dobrą widocznością z kabiny) i teraz tylko poustawiać vr i latać. A z tym trochę zabawy będzie.

Opublikowano

Tam widoczki w 2024 to.. będą w VR 🙂. W międzyczasie, zanim skonfigurujesz może coś nagram z 2020 z lotnisk.

A na razie filmik ze spotkania z kabrioletem. Zagapił się podobnie jak ja, albo nie miał amunicji. Wcześniej zestrzelił Spita.

 

  • Lubię to 2
Opublikowano

Pięknie, gratulacje. Widzę że ostatnio tempesta katujesz.

Trochę poustawiałem tego MSF i wstępnie jest nieźle, acz nie perfekcyjnie. Widoczki rzeczywiście fajne, odwzorowanie ziemi chyba dobre, acz fizyka lotu (o ile tak dumnie można to nazwać, zwłaszcza bez doświadczenia z prawdziwym lataniem ;) ), to chyba jednak XPlane górą.

Na plus wreszcie tego MSF-a połatali i jest grywalny, chodzi płynnie, dogrywa płynnie, więc obecnie jest jak najbardziej grywalny. Sama instalacja też szybka, więc te wszelkie opinie z pierwszego roku czy więcej po wydaniu o kłopotach, obecnie wydają się nieaktualne (no ale mamy 2 lata po premierze, nie śpieszyli się ;)  ).

No i ten DLSS w wersji 4,5 wypuszczony przez NVidię, rzeczywiście chyba prawdziwy game changer. Ja tego aż tak nie śledziłem, zwłaszcza iż posiadam MSF-a od niedawna, ale zapalony Kumpel, kupił jeszcze przed premierą i mimo kilku prób stwierdził, że jest niegrywalny szczególnie pod VR i dopiero po wydaniu tego DLSS wrócił, poustawiał i od miesiąca albo ponad "katuje mnie" ;)  informacjami i ochami i zachwytami i tak mnie skatował, że w końcu kupiłem :) .

A`propos meserka, zupełnym przypadkiem od Koleżanki z pracy otrzymałem paczkę modeli (zagroziła parnerowi, ze z domu wyrzuci jak nie zwolni miejsca w szafie :)  ), a że się znalazł drugi zbieracz (mnie jeszcze Żona nie wygania z modelarni ;)  ), więc przygarnąłem. No i w tej paczce był między innymi meserek w 1:48 wingsy kits, ale też i 1:32 Eduarda. Więc kiedyś zrobię.

Chodzi mi po głowie rodzaj instalacji PZL 11 (mam i w 1:48 i 1:32) walczy z meserkiem i oczywiście puszcza go z dymem ;) 

A'propos fizyki lotu (dumnie nazywanej), to staram się mniej lub bardziej regularnie ćwiczyć tankowanie w powietrzu w falconie bms. Są tam dwie misje treningowe, jedna z lekkim Viperem i druga z obładowanym jak wielbłąd i rzeczywiście czuć reakcję samolotu, w zależności od obciążenia.

Opublikowano

Tempesta wybieram czasami bo ma działka. Jakby Kucyk miał chociaż dwa to bym latał tylko nim 🙂. Latam też czasem Typhoonem i Spitami.

W 2020 odwzorowanie ziemi jest najlepsze jakie do tej pory widziałem w symulatorach. Więc w 2024 może być tylko lepsze. Ten flight model - tzw. fizyka to temat rzeka. Ile graczy tyle opinii. Zresztą widziałem wiele nie rozstrzygniętych kłótni doświadczonych pilotów na temat Iłka (bardzo dobrze, że sprawdzają jakość). To jest bardzo indywidualna ocena i zależy od wielu rzeczy, a to tylko zabawa. Ale pouczająca. Dla mnie w podstawce MFS i X-plane to tosamo.. Spotkałem się z opinią, że niby silnik gry czy coś nie pozwala FS-owi np. symulować sytuacji na pozakrytycznych kątach natarcia. Moim zdaniem bzdura. Bo mam już sporo dodatkowych samolotów płatnych i niektóre zachowują się sensownie a inne nie. I robią to samoloty po których byś się tego dobrego zachowania nie spodziewał. Więc to raczej zdolności twórców dodatkowych samolotów.

W sumie to nie takie niemożliwe. O ile masz modele Bf109C/D albo początkowe E, to jakąś ilość ich stracili we wrześniu w starciach z P11. 2/4 E i trochę więcej C/D. Także jeśli masz te wersje, to diorama może mieć sens 👍.

Opublikowano

Mam Emile, E-3 ten mniejszy i E-4 - większy, więc niby datami średnio się zgadza, ale ja nie jestem aż takim purystą ;) 

Masz rację, że temat tak zwanej fizyki lotu w symulatorach, to temat rzeka, a najwięcej mają do powiedzenia osoby bez doświadczenia w realnym lataniu.

Trzeba dobrać zabwkę pod siebie i cieszyć się przy okazji zdobywając trochę wiedzy.

Jak przypominam sobie lata 90-te i wczesne symulatory, a teraz to przeskok jest olbrzymi, więc abyśmy zdrowi byli to jeszcze doczekamy dobrego symka z fotorealistyczną odwzorowującą wiernie ukształtowanie terenu grafiką i chyba nastąpi to dużo szybciej niż ta początkowa faza ewolucji symulotnictwa.

A tak przy okazji do takiego szwędania się zwłaszcza w trudno dostępnych lokacjach i podziwiania widoków to fajne są heliki. Do tej pory jakoś za bardzo nie czułem do nich mięty (latałem helikami RC, ale zrezygnowałem), a teraz zastanawiam się czyby nie dokupić jeszcze jednej wajhy - collective to się nazywa, nie wiem czy jest jakiś odpowiednik na polski, w każdym razie latanie bez tego helikiem w symku jest utrudnione. Co prawda oprogramowałem sobie kiedyś przepustnicę Warthoga wykorzystując obie osie przepustnicy by symulowały collective do latania Hueyem w DCS-ie, ale collective byłby wygodniejszy.

Opublikowano

Purysta nie purysta, ale takiej F czy G to byś nawet z przewagi wysokości nie dogonił 😉 😀 . Spity II i V miały trudności 😉 . To jest takie skrzywienie iłkowe, że wiesz kiedy jaki samolot z jakim miał się możliwość spotkać.

Zgadza się, lata 90-te były niepowtarzalne, pod wieloma względami. Śmigłowce to zdecydowanie nie dla mnie. W realu bardzo lubię oglądać na pokazach i miałem też model, ale nie potrafiłbym tym latać w symulatorze 🙂.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Podleciałem do grupy atakujących cele naziemne Messerów i Fok. Odstrzeliłem jedną i ulotniłem się bo za dużo ich tam było :)

Opublikowano

Na żyletę nie chciał polatać? ;) 

Gratulacje :)

Ja od kilku dni nie miałem czasu by siąść do symka, w weekend mam zamiar nadrobić. 

Coś montuję, pochwalę Ci się jak już będzie gotowe :) 

Opublikowano
42 minuty temu, Viper napisał:

Na żyletę nie chciał polatać? ;) 

Gratulacje :)

Ja od kilku dni nie miałem czasu by siąść do symka, w weekend mam zamiar nadrobić. 

Coś montuję, pochwalę Ci się jak już będzie gotowe :) 

Latanie na żyletę z bombami jest wbrew regulaminowi! Porządek musi być! 😉😀

Wogóle tu była niezła jazda, miałem więcej zestrzeleń na tej mapie, ale nie chciało mi się na razie filmików montować.

Jakiś kokpit robisz?

Opublikowano

No dobra, pochwalę Ci się. Otóź zakupiłem moduł OH6/MD500 bardzo dobrze ocenianego helika do MSFS, nie mówiąc o tym, że w DCS-ie mam Apache`a i Hueya, a w XP Lamę i tak trochę zachciało mi się poćwiczyć pomiędzy lataniem Viperkiem, helikami. Zwłaszcza iż ten OH/MD to bardzo zgrabny i zwinny helik, podobnie jak Lama. Sterowanie przepustnicami z tradycyjnego zestawu Vipera/Warthoga jest nieco mniej wygodne, by symulować tym collective. Kolega pokazał mi bardzo fajny collective wraz z przepustnicą i grip wzorowany na UH 60 i jako, że niedawno niestety stuknął kolejny roczek to sobie sprawiłem prezencik i zamówiłem taki zestaw. Montuję to do krzesła, jak skończę i ustawię i oprogramuję to się pochwalę :) 

Przykładowy filmik byś wiedział o czym piszę 

 

 

Opublikowano

Ładnie, ładnie. Prezenty trzeba sobie robić co jakiś czas :)

W tamtą sobotę widziałem Hueya na żywo na lotnisku w Piastowie. Tyle razy mi nad głową latał (loty pasażerskie robili), że do dzisiaj czuję wiatr we włosach 😀. Bolkowem też latali i jakimiś dwoma jeszcze innymi.

Opublikowano

Ja z helików leciałem tylko Bellem 206, jeszcze za czasów Góraszki (wieki temu) wygrałem lot widokowy w konkursie organizowanym przez organizatorów imprezy, a za sterami siedział sam Pan Niemczycki, gdyż był to jego prywatny helikopter. Nie powiem, sprawnie powoził :) 

Odgłos łopat Hueya jest jedyny i niepowtarzalny, to fakt. Chyba właśnie pierwszy raz widziałem Hueya w locie właśnie w Góraszce.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.