pietrku Opublikowano Środa o 10:12 Opublikowano Środa o 10:12 Tak, te fragmenty z Tempestami były najlepsze. Mustang jest świetny, ale Tempestem nie trzeba się wracać 👍 co jest ogromną zaletą.
Viper Opublikowano Środa o 20:20 Autor Opublikowano Środa o 20:20 Gdzieś w swoich zbiorach mam tę ksiązkę Clostermanna, nawet fajnie się czytało. Tylko ten Tempest taki mało urodziwy, Kucyk to co innego
pietrku Opublikowano Środa o 20:51 Opublikowano Środa o 20:51 No, zbytnio piękny nie jest ( zwłaszcza kadłub ), ale za to niezły z niego ufolec. Szybki prawie jak Mustang, zakręca prawie jak Spit 😃 , no i te cztery Hispano.
Viper Opublikowano Środa o 21:58 Autor Opublikowano Środa o 21:58 Znalazłem fajny filmik pokazujący kółko wyboru komunikacji w falconie bms. Gostek opisuje tu różne "twiki", a sprawa w VR sprowadza się do tego, że mam na hotasie (dokładnie na przepustnicy) przycisk komunikacji którym wywołuję to kółko, wzrokiem wskazuję dane pole i ponownie naciskam ten sam przycisk i zatwierdzam wybór. Mega fajne, mega efektywne, szybkie i proste i nawet w największym ferworze czy też obciązeniu innymi zadaniami umożliwia łatwo korzystać z komunikacji. Dla przykładu podchodzenie do lądowania i na życzenie kontroli zbliżania przełączanie się na częstotliwość wieży, gdy jesteś na podejściu, nie mówię nawet w nocy czy w trudnych warunkach, nie jest fajne gdy w 2d musisz puścić drąga (gdy jesteś wybitnie praworęczny) i złapać za myszkę i wybrać odpowiednie pole, a tu nie odrywasz rąk od hotasa i załatwione. Coraz bardziej uwielbiam VR Oczywiście zapomniałem nadmienić, że potrzebne gogle ze skutecznym śledzeniem gałek ocznych.
pietrku Opublikowano Czwartek o 06:32 Opublikowano Czwartek o 06:32 Ładne teraz cuda są. Pamiętam jak pojawił się TrackIR. Ale to było, przeskok w nową rzeczywistość. No ale teraz jeszcze większy, coraz szersze możliwości dla fanów gier symulacyjnych. W Tomkacie też jest podobne kółko komunikacji, trzeba sobie Trackiem nakierować i zatwierdzić, ale jest na płaskim i śledzenia gałek nie ma 🙂.
pietrku Opublikowano Sobota o 20:24 Opublikowano Sobota o 20:24 Dzięki, dzięki. Postaram się o więcej 😃.
Viper Opublikowano Sobota o 21:29 Autor Opublikowano Sobota o 21:29 A ja ćwiczyłem tankowanie w powietrzu (wciąż jest spore pole do poprawy), a potem nawigacja i lądowanie z brake`a
pietrku Opublikowano wczoraj o 11:10 Opublikowano wczoraj o 11:10 Dobrze, ćwicz. Do perfekcji. Jak doskonale wiemy, w TopGun nie przyznaje się punktów za drugie miejsca 👍 🙂. Ja zaraz jadę na lotnisko popatrzeć na samoloty.
Viper Opublikowano wczoraj o 11:43 Autor Opublikowano wczoraj o 11:43 Zwłaszcza iż konsekwencje złego tankowania są tragiczne, vide ostatnie dni nad Zatoką, jeden tankowiec tankował od drugiego, jeden spadł, załoga zginęła, drugi wylądował z odciętym statecznikiem pionowym. Pamiętam pierwsze próby tankowania w powietrzu, gdy ta opcja się pojawiła w Falconie, nie wychodziło i byłem tak sfrustrowany że nieraz skopciłem tankowca, ale jak czytałem, czy oglądałem potem rózne tutoriale, to nie tylko ja tak wyładowywałem frustrację Acz z drugiej strony, jak już zacznie wychodzić, satysfakcja jest spora. Podobno, tankowanie w realu jest prostsze niż na symku, podobno
pietrku Opublikowano 22 godziny temu Opublikowano 22 godziny temu 7 godzin temu, Viper napisał: Acz z drugiej strony, jak już zacznie wychodzić, satysfakcja jest spora. Jasna sprawa 👍 7 godzin temu, Viper napisał: Podobno, tankowanie w realu jest prostsze niż na symku, podobno Poważnie? Rozmawiałeś z kimś co to robił w realu i symulatorze? Ja jedyne co mógłbym porównać z takich uwięzi, to hol za samolotem. I tu jest o wiele trudniej w realu niż w nawet w najlepszym symulatorze w którego grałem, Condorze.
Viper Opublikowano 22 godziny temu Autor Opublikowano 22 godziny temu W sumie zapomniałem o to spytać, może podczas kolejnego Air Show jak nie uziemią imprezy na amen. To taka powtarzana sentencja przez autorów różnego rodzaju poradników i tutoriali, ale ponieważ w środowisku symulotników są i byli piloci, to kto wie, może i prawda. Dlatego aż dwa razy napisałem podobno
pietrku Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu Acha, rozumiem. Ja nawet F-14 nie próbowałem jeszcze w DCS-ie tankowania i w realu też nie porównam 🙂.
Viper Opublikowano 20 godzin temu Autor Opublikowano 20 godzin temu Tomcata w DCS-ie kupiłem, ale w zasadzie nim nie latałem, czeka aż mi się znudzi Viper (co pewnie nieprędko), a jak się nawet znudzi (na chwilę) to bardzo fajny jest Hornet. Tym kiedyś całkiem sporo latałem, nawet całkiem fajnie już lądowałem na lotniskowcu i tankowałem, acz tam to szerszeń nadziewa kosz do tankowania, więc inaczej niż w Viperku. A swoją drogą kupiłeś Horneta, jeśli nie, a będzie jakaś promocja to koniecznie weź,
pietrku Opublikowano 18 godzin temu Opublikowano 18 godzin temu Mam Horneta. Nawet instrukcję wydrukowałem. Tylko nie latam. Najsłabsze przyciąganie mam do nowoczesnych odrzutowców. Nic nie poradzę 😉. Już bardziej Tomcat. Będą też promocje na Iłka niedługo, bardzo korzystne, kup P-51D-15 to polatamy 😉
Viper Opublikowano 2 godziny temu Autor Opublikowano 2 godziny temu O widzisz a mnie takie starocie kręcą mniej, a ponieważ sezon na rower rozpoczęty, na wingfoila mam nadzieję wkrótce, bo już wreszcie Zegrze odmarzło, a i latać modelami trzeba by było zacząć, nie mówiąc o kontynuacji zaczętych budów, a czas niestety nie jest z gumy, więc chyba pozostanę przy Viperze, ewentualnie Hornecie, a może w końcu przetestuję też Tomcata, który miał opinię jednego z najtrudniejszych do lądowania na lotniskowcu. Ciekaw jestem czy tę róznicę trudności Tomcat versus Hornet czuć?
Rekomendowane odpowiedzi