Jump to content

king_kong

Modelarz
  • Content Count

    50
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gniezno
  • Zainteresowania
    modelarstwo żaglowe, grafika, fotografia,
  • Imię
    Marek

Recent Profile Visitors

76 profile views
  1. hej, nie znam konkretnie tej konstrukcji, ale postaram się pomóc - krok pierwszy - ustaw na nadajniku drążek (od serwa z dużym ramieniem) w pozycji środkowej - przeprowadź szot (linkę najlepiej wędkarską plecionkę typu dyneema) tak jak żółte linie na zdjęciu - ustaw bomy (dwie czerwone linie na szkicu) pod kątem około 45 stopni w stosunku do osi wzdłużnej kadłuba teraz zarówno serwo od żagli jak i same żagle są ustawione w pozycji około środka, i teraz jeden koniec żółtej linki wiążesz do agrafki a drugi do ramienia, ważne żeby nie było luzu. jak już opanujesz to trymerem serwa ustawiasz dokładnie wychylenie żagli, jak będziesz miał problemy to pisz, zrób zdjęcia, etc....
  2. chociażby tutaj są jedno- i dwumetrowe https://carboncenter-sklep.pl/produkty-dla-hobbystow-c-1_7_10_12.html
  3. a tutaj link do imprezy dużej rangi, kto ciekaw niech odwiedza :-) http://www.radiojachting.pl/WC/
  4. Dawno nie zaglądałem, do wątku ;-), różne sprawy na głowie ale dziś taka ciekawostka, może trochę przybliży ..... https://www.youtube.com/watch?v=F2bOcEBxQqU
  5. king_kong

    Corel-mechanik

    podrzuć, od ręki zrobię
  6. jak się bawić to się bawić: https://www.youtube.com/watch?v=vMY06dzf7UA
  7. Jako czynny zawodnik w klasie F5-E a w niedługiej przyszłości w F5-10 i F-M, muszę się nie zgodzić z tezą że środowisko naszego radiojachtingu jest skłócone, może tak to wygląda z zewnątrz ale to efekt rywalizacji na pomoście :-), raczej normą jest pomoc w trymowaniu łódki, nie wspomnę o pomocy sprzętowej w przypadku awarii czy wieczornych spotkaniach przy ognisku. Wracając do tematu wątku..... jeśli chcesz bawić się w żaglówki to zapraszam na któreś zawody, nawiążesz kontakt z zawodnikami może znajdzie się ktoś niedaleko, co do cen modeli to oczywiście można wydać nawet 2000 euro na klasowy model E, i dwa razy tyle na klasę M, wielu z nas zawodników opracowało własne konstrukcje które można zamówić, odkupić od któregoś zawodnika i na pewno nie za cenę jakie pojawiają się na stronach projektantów klasy IOM. Owszem trendy ze świata IOM dzięki internetowi widzimy, analizujemy i wdrażamy - widać to dobrze po ilości "wąskich" konstrukcji kadłubów. Na zawodach w najpopularniejszej klasie F5-E startuje pokaźna grupa zawodników (od 20 do ponad 40-stu), jest więc o kogo się uczyć i z kim rywalizować. Na poziomie na jakim pływa obecnie czołówka można śmiało stwierdzić że sukces to 80% czynnik ludzki (zawodnik) a 20% a nawet mniej to model, nawet najdroższy model nic nie daje gdy na halsówce zrobisz o jeden zwrot za dużo, do tego dodaj wiedzę o trymowaniu łódki i znajomość przepisów i masz wynik :-). Osobiście przez pewien czas byłem zapatrzony w klasę IOM, nieznacznie różniącą się od naszego NAVIGOWSKIEGO "metra" F5-E, do czasu gdy koledzy otworzyli mi oczy..... na naszych regatach rozgrywa się około 12-20 kolejek biegów co przy dwóch grupach daje 20-40 biegów, a w imprezach ISAF-owego IOMa, dwa-trzy biegi po czym rozpatruje się i rozstrzyga spory przy stoliku sędziowskim. W naszym "piekiełku" klas F5 wszystko się toczy bez większych rewolucji odkąd pamiętam, a pamiętam lata 90 ubiegłego stulecia, klasy NSS-650, Footy, istnieją w naszym kraju od stosunkowo niedawna, mogłyby być dobrym przetarciem przed startem w regatach wiekszych modeli, jednak tak się nie dzieje, może to efekt powielanych mitów?....... Jeszcze niedawno starałem się ambitnie zbudować własną konstrukcję, odpuściłem sobie bo kalkulując wszystkie plusy i minusy nie miałem pewności czy moja konstrukcja zda egzamin, zarzuciłem ten pomysł kupiłem gotowy sprawdzony model od zawodnika z czołówki i cieszę się bo model sam pływa..... a wyniki to własnie te 80% sukcesu czyli.... łódka gwizda tylko modelarz........ Wracając do klas, istnieje organizacja IRSA ( International Radio Sailing Association) zrzeszająca modelarzy w kilku najbardziej popularnych klasach: A Class, Marblehead, One Metre, Ten Rater, 65 Class i NANO, https://www.radiosailing.org/classes W chwili obecnej nasza polska sekcja radiojachtingu zrzesza modelarzy startujących w trzech klasach : F5-M (Marblehead, One-Metre - u nas F5-E oraz Ten Rater - u nas "10") http://radiojachting.pl/
  8. To i ja się podłączę do tematu, jakiś czas temu wpadła mi w rączki tokarka Vario-lux 130, w stanie lekko zdekompletowanym, czy może ktoś gdzieś skrywa jakieś elementy takiej tokareczki, wiem że tokarka występowała w UK pod nazwą Minilor TR-1, jak ktoś coś ... to chętnie odkupię. Na chwilę bieżącą uważam że to osobliwie unikatowa maszynka gdyż nie spotkałem się z żadnymi podzespołami na popularnych serwisach aukcyjnych :-)
  9. A rurka po wkładzie do długopisu?
  10. Witajcie po miesięcznej przerwie, troche odgrzeje temat, żeby nie umarł, własnie dostałem zywice, żelkot i tkaninę, model sobie dojrzał, dziś dokończyłem dogładzanie powierzchni, i właśnie zabieram się za gruntowanie balsy przed położeniem tkaniny. CDN :-) https://zapodaj.net/1b1466a394759.jpg.html https://zapodaj.net/ce7d2d93159f4.jpg.html
  11. Na E-5,E-53 +Z-1 pracowaliśmy w modelarni kilkanaście lat temu, technologia poszła do przodu przez te lata, kwestia różnicy kilku złotych przy takich zamówieniach jak kilogram żywicy jest do zaakceptowania, gdybym budował duży jacht to pewnie bardziej bym liczył budżet :-). Na dzień dzisiejszy skłaniam się ku LH-160 i tkanina o skośnym splocie. Patrzę też w przyszłość i myslę o pozostałych częściach modelu, wpadłem na pomysł by zrobić płetwę balastową z łopaty węglowej od Heli klasy 600+, nie wiem tylko czy one mają symetryczny profil :-)
  12. Witajcie, u mnie niby cisza, ale ..... wróciłem do startów w zawodach modeli klasy F5-E, po piętnastu latach przerwy i ze zdumieniem zauważyłem że niektórzy z kolegów nawet tymi samymi modelami startują, :-), odniosłem wrażenie że zostalismy technologicznie z tyłu za światową czołówką, a przecież czerpać wzory trzeba z najlepszych, kadłuby na świecie znacząco wyszczuplały. Poszukując pomocy zagłebiłem się w odmetach sieci i nawiązałem kontakt z jednym z modelarzy który zgodził sie udostępnić mi swoje plany. Z zapałem zabrałem się do pracy poniżej efekty trzech dni pracy :-) 1. Na pierwszy rzut poszło wydrukowanie wręg na papierze samoprzylepnym i obklejenie nim kawałka spienionego 3mm PCV od kolegi pracującego w reklamie, Wybrałem ten materiał na wręgi z powodu łatwej obróbki, dostępności i ceny. Nożyk do tapet linijka i wręgi wycięte, potem szlifierka kątowa w statywie, dysk z papierem ściernym i doszlifowanie krawędzi wręg :-) i wręgi gotowe: 2. Kawałek płyty meblowej posłuży jako płaszczyzna na której będą rozmieszczone wręgi, oczywiście wydrukowałem sobie ich rozmieszczenie na papierze samoprzylepnym.: 3. Do deski przykleiłem na taśmę dwustronną listewki 10x10mm w miejscach w których będą wręgi, do listewek taśmą dwustronną przykleiłem zgodnie z planami modelu wregi, całość obficie ustabilizowałem klejem na gorąco :-). Następnie deseczkę balsy o grugości 3 mm porozcinałem na około 3,5-4 mm listwy i przy pomocy kleju UHU (dwie tubki UHU Por) pokleiłem boazerię, oto efekty: Na chwilę obecną to tyle, kadłub się sezonuje, posłuży jako kopyto do budowy formy, mam zamiar w najbliższym czasie go oszlifować i pokryć laminatem. Obecnie rozglądam się za żywicą , tkaniną i żelkotem, jeśli macie jakieś porady byłbym wdzięczny, bo epoka E-5, E-53 i Z-1 również chyba odeszła :-)
  13. Gdybyś chciał w przyszłości coś jeszcze budować polecam fajną stronę z planami :-) http://rg65.free.fr/
  14. A jakie masz możliwości? nie będę pisał że próbuj co centymetr, przesuń o 5 cm do przodu i zobacz czy jest różnica i jaka.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.