Jump to content

ssuchy

Modelarz
  • Content Count

    1,109
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

ssuchy last won the day on April 30 2019

ssuchy had the most liked content!

Community Reputation

151 Excellent

About ssuchy

  • Birthday 04/04/1956

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Lublin
  • Imię
    Jerzy

Recent Profile Visitors

760 profile views
  1. No niestety, tak cienki depron u nas niedostępny ze względu na mało przystępną cenę (po przeliczeniu z obcych walut), jak na kieszeń polskiego modelarza, który chciałby się zabawić w takie mikrusy (poza tym, u nas takie małe modele to przecież: "śmiech na sali" - zabawki)! ? PS Może jednak coś się zmieniło w tej materii (dostępności cieniutkiego depronu), od czasów, kiedy opisywałem na tym forum modele Martina Newella (szukać w archiwum)? On używał do "malowani" i nanoszenia niezbędnych elementów zwykłej drukarki atramentowej: plujki zanim brał sie do sklejania modelu (jest taka wersja cieniutkiego depronu z aktywowaną powierzchnią do robienia kolorowych nadruków, jak na zwykłym papierze) Tak wyglądają arkusze przykładowego cienkiego deprony (grubość: 0,5 mm) Durobatics-05mm: ... dla przypomnienia modele RC Martina w skali 1:100 dwóch spektakularnych myśliwców aliantów z WWII (Spitfire, Mustang): Warbirds_at_1-100_Scale_Part_1.pdf Warbirds_at_1-100_Scale_Part_2.pdf
  2. Czołem panowie! Fajny model Jędrek! Myślę, że bez statecznika poziomego (mimo mechanizacji sterującej rotora) może być trudny w regulacji i sterowaniu, szczególnie przy małych wymiarach modelu. Takie wiatrakowce, prawie bez-kadłubowce, jak pamiętny "śmigacz" Jamesa Bonda "Little Nellie" (zmodyfikowany, militarny Wallis WA 116): ... nie są raczej łatwe do zaimplementowania w dobrze latającego i łatwego w sterowaniu malucha! Może na początek, lepiej wybrać do budowy mikrusów łatwiejsze do roboty i regulacji modele wiatrakowców bez mechanizacji (sterującej) rotora, np. taki model: Sure_Fire_Autogiro.pdf Sure_Fire_Autogiro_article_6677.pdf ... jest to mały model (długość łopaty wirnika: 28 cm) typu FF z napędem gumowym (coś dla Macieje - może zechce zrobić ten model jako gumówkę i przedstawić nam w locie takiego cudaka). Autor w opisie budowy podaje, że model ładnie lata, wznosząc się dosyć stromo, a potem (po wykręceniu gumy) łagodnie opada lotem ślizgowym z autorotującym wirnikiem. Myślę, że to dobry przykład do budowy mikrusa RC z balsy lub pianek z napędem elektrycznym. Sterowanie można rozwiązać robiąc mechanizację usterzenia (stery wysokości i kierunku), tak jak to było w prostych modelach samolotów RC z dawnych czasów. Pewnie trzeba będzie przemyśleć powierzchnię sterów, zmniejszyć kąt wzniosu łopat wirnika i popracować przy kątach natarcia względem kadłuba płaszczyzny rotora nośnego i osi napędu modelu. Niżej załączam składankę dwudziestu paru planów różnych autogyro-lataczy do eksperymentów: Autogyro_models.zip PS Przypominam również, że z mojego Dropboxa możecie zassać za jednym zamachem bogate archiwum: 486MB (składanki planów różnych modeli latających o rozpiętości skrzydeł max.: 28in -71cm) do budowy i eksperymentów z latającymi mikrusami: TUTAJ Z ciekawości zajrzałem na rcgroups (dawno tego nie robiłem), a tam chłopaki latają takimi klawymi wiatrakowcami mikrusami RC z napędem elektrycznym i temat wcale nie jest najnowszy: ... więc jeśli ktoś chce zbudować takiego sprawdzonego mikrusa-autogyrosa, a nie bawić się w eksperymenty, to warto zajrzeć na forum rcgroup. ... i dla leniwych plany kompletne (zrobiłem archiwum do zassania za jednym zamachem ze specyfikacją-wyposażeniem i filmami z lotów) dwóch modeli (jw.) małych i fajnie latających wiatrakowców by JochenK (rcgroup): NanomumV4.7z (opis budowy - jest tam również wersja zimowa z nartkami: TUTAJ) PicomumV2.7z (opis budowy: TUTAJ) Jędrek, oba powyższe modele, podobne w sterowaniu do twojego malucha, ale obydwa mają stateczniki pionowe/poziome i to niemałe, z tym, że sterowanie mumami jest tylko przy użyciu dwóch serw (pracujących w trybie V-tail) - oba stateczniki są "na sztywno", tylko dla zapewnienia stabilniejszego lotu!
  3. Dzięki Panowie za zainteresowanie moją skromną osobą. ? Ze mnie to taki "mały" bigamista i aktualnie jestem u drugiej żonki (dopóki mi się nie znudzi ? ), ale na pfmrc zaglądam (i wasze modele nieodmiennie podziwiam!), choć więcej piszę tylko na PW. Odpukać w niemalowane - Covid-xx mnie na razie nie zeżarł i oby tak dalej! Od kwietnia przyszłego roku będę miał duuuuuuuuuuuuuuuuużo wolnego czasu (choć na początku czeka mnie generalny remont chałupy) i jeśli przetrwam pandemię, to liczę, że oprócz dalszego urządzania pracowni będę jeszcze w stanie zadowolić przynajmniej dwie małżonki! ?
  4. Fajnie, że przetestowaliście folię w realu i zdała egzamin jako poszycie stolarki małych modeli, bo p. Rokowski promował ją tylko jako niskotemperaturową folię do oklejania (wzmacniania) modeli piankolotów. Pozdrawiam. Jurek
  5. Dzięki Michał! To bardzo cenne uwagi. Przyda się na przyszłość!
  6. Myślę, że wystarczy jak TUTAJ sobie przeczytasz i to raczej nie są biadolenia, tylko w miarę dokładnie i przejrzyście wyjaśnione zasady klasa otwartej (chyba najistotniejszej dla modelarzy lotniczych), zgodnie z rozporządzeniami UE, które zaczną obowiązywać 1 lipca 2020. Jak to będzie faktycznie wyglądało u nas, dowiemy się jak wejdą już konkretne rozporządzenia krajowe. Jakby nie było mają to być przecież jednolite przepisy unijne, więc myślę, że jakichś większych odstępstw na naszym podwórku raczej nie należy się spodziewać. Co mogą zmienić w tej chwili te petycje modelarzy, może mi to ktoś wyjaśni?
  7. Nie sądzę, żeby jakieś nowe klasy, kategorie tworzono. Wszytko ma się mieścić w tym: ... te 120 m to raczej tylko w kategorii otwartej. Masz przecież jeszcze kategorie szczególną i myślę, że w niej zmieści się modelarstwo sportowe (zgodnie z kategoriami FAI). Cytat z ULC: "...Kategoria szczególna pozwoli na wykonywanie lotów niemieszczących się w wytycznych kategorii otwartej (np. loty do 120m). Dopuszczone zostaną operacje zarówno w warunkach VLOS jak i BVLOS. Loty w kategorii szczególnej będą mogły odbywać się na podstawie: 1) Oświadczenia o lotach według opublikowanego (przez EASA lub ULC) scenariusza standardowego, lub 2) Zgody wydanej przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, lub 3) Uzyskanego certyfikatu LUC będącego Certyfikatem Operatora Lekkiego Bezzałogowego Systemu Powietrznego. Scenariusze standardowe będą określać bardzo szczegółowo zasady wykonywanych lotów, wymagane parametry i wyposażenie BSP, jak również stopień wymaganego wyszkolenia personelu lotniczego. Operacje wykraczające poza dostępne scenariusze będą mogły być wykonane na podstawie jednorazowej zgody z ULC, lub posiadanego certyfikatu LUC, który przeznaczony ma być dla podmiotów i świadczyć będzie o ich właściwym przygotowaniu do konkretnych operacji BSP...." Tak między nami mówiąc, to myślę, że już zgodnie z wcześniej obowiązującymi przepisami, nie wolno było sobie puszczać (na polu za chałupą) ot tak samopas, na własną rękę (a już tym bardziej gdzie popadnie) modeli zawodniczych! Wracając do wcześniejszej jaskółki. Nie pamiętam, ale chyba więcej jak 250g nie ważyła? To w takiej sytuacji zaliczałaby się do: kategorii otwartej, podkategorii A1/budowane samodzielnie z możliwością lotów nad ludźmi, ale nie nad grupami osób (z przestrzeganiem zasad dla określonych stref lotniczych). Modelarz nie musi rejestrować takiego modelu. Nie musi przechodzić szkolenia i testu on-line, potwierdzającego zdobycie wiedzy teoretycznej. Niestety, wszystko powyżej 250g będzie wymagało więcej zachodu i dodatkowej buchalterii (czytaj: kasy)! Jak to faktycznie będzie wyglądało u nas: pożyjemy, zobaczymy!?
  8. Niestety od 1 lipca 2020, a od 2022 będzie jeszcze gorzej, bo trzeba będzie się pozbywać starszych sprzetów (modeli, aparatur), które nie będą spełniały nowych (wyśrubowanych) wymagań!!!
  9. TAK! Jaki model? Masz BSP (bezzałogowy statek powietrzny), popularnie zwany dronem, bezzałogowcem (nieważne jakiej konstrukcji). Robert nie czytaj tabloidów, tylko ze źródeł ULC: Urząd Lotnictwa Cywilnego - informacje ogólne nt. eksploatacji bezzałogowych statków powietrznych. Przecież nie będą tam ciągle pisać BSP, BSP, BSP (czy w pełnym brzmieniu). Dron, bezzałogowiec to skrót myślowy dla Modelarzy denerwujący, z wiadomych względów. Jak już wielokrotnie podkreślałem są to ujednolicenia unijne w celu otwarcia granic w Europie dla BRANŻY BEZZAŁOGOWEJ (chodzi o kasę). Cytat z ULC: "...Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego postanowiła ujednolicić przepisy i procedury dla dronów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Czerpiąc z doświadczeń i najlepszych praktyk z całego świata, wypracowano rozwiązania mające na celu poprawę bezpieczeństwa i otwarcie granic dla branży bezzałogowej w UE..." ... niestety w takiej sytuacji nawet syn Kowalskiego, latający na polu pod domem lekkim modelem (tak dla mnie to jest model) samolotu, zbudowanym własnoręcznie musi trafić do tego samego wora, co wszyscy! Właśnie takich wolnych strzelców (najbardziej nieprzewidywalnych) chcą wyłapać i zaobrączkować. Co się tyczy Modelarzy zrzeszonych, to ULC wspomina: "Modelarze będą mogli latać na odrębnych zasadach jednak w tym celu, zrzeszeni w klubach lub stowarzyszeniach modelarstwa lotniczego będą musieli uzyskać zgodę i warunki od Urzędu Lotnictwa Cywilnego." ... jak pisał wyżej Konrad, trzeba poczekać na szczegóły.
  10. Nie pisałem już tutaj od dłuższego czasu, bo przez ostatnie miesiące (jesienno/zimowe) jak nie chmury w postaci stratusów, to mgły, uniemożliwiające obserwowanie czegokolwiek na całkowicie zakrytym niebie. W końcu wczoraj i dzisiaj dopisała u mnie w Lublinie pogoda względnie nadająca się do obserwacji, więc napiszę i pokażę na fotach co mi się udało zobaczyć. Mamy akurat doskonały okres (najlepszy w tym roku) do wieczornej obserwacji Merkurego, którego największa elongacja wschodnia przypadnie 10 lutego (Merkury oddali się kątowo od Słońca najbardziej). Merkury to trudna do obserwacji planeta, a jedna z teorii spiskowych twierdzi, że Kopernik nie widział Merkurego, a przynajmniej na tyle na ile by sobie życzył, aby wykonać dokładniejsze obliczenia do swego wiekopomnego dzieła: " De revolutionibus orbium coelestium". Merkurego można zobaczyć z rzadka na krótko po zachodzie Słońca na tle zorzy (najlepiej przy max. elongacji wschodniej), lub krótko przed wschodem Słońca (najlepiej przy max. elongacji zachodniej). Poniżej zrzut z programu Stellarium (wirtualne planetarium), pokazujący jak będzie wyglądało niebo nad zachodnim horyzontem 10 lutego (zaznaczona jest orbita Merkurego): Źródło Wczoraj (tj. 8 lutego) zrobiłem takie foty Wenus i Merkurego: ... i Merkury w 4-krotnym zbliżeniu: ... udało mi się również uchwycić na foto MSK w jednym z ostatnich widocznych obecnie przelotów wieczornych (po 20 lutego będzie można obserwować ponownie stację, ale już na niebie porannym, przed wschodem Słońca):
  11. Mam nadzieję, że Andrzej (rajaner) nie będzie miał nam tego za złe. Wracając do superkondensatorów, porównując ich parametry i typy wykonania (tego samego producenta) można zobaczyć, że mogą mieć różną wagę, mimo tej samej pojemności, przykład: BUP002R8L206FA 2.8V 20F ±20% 45mR 12.5×34mm - 4.3g BUP002R8L206FC 2.8V 20F ±20% 60mR 16×20mm - 5.6g ... trzeba szukać dostępnych i jak najlżejszych do zastosowań lotniczych. Te kondki w zestawach modelarskich mogą być starszej generacji, a więc cięższe i większe!
  12. Maciej, broń Boże nie porzucaj gumy, bo te modele dają prawdziwie Magiczny Klimat! Te kondy to tylko dodatkowe eksperymenty. Gdzie bym się tak dobrze bawił, jak nie przy oglądaniu Twoich gumówek w locie!
  13. Przykładowe (dostępne na naszym rynku w detalu): 10F typ: BUP002R8L106FB Uzn=2.8V, tolerancja: ±20% ESR=82 mR, wymiary (mm): 12.5×21, waga: 3.2g, Izn=2,45A, Imax=9,0A cena brutto: ok. 5,20 PLN/szt. 20F typ: BUP002R8L206FA, Uzn.=2.8V, tolerancja: ±20%, ESR=45mR, wymiary(mm): 12.5×34, waga: 4.30g, Izn=3,45A, Imax=10,2 cena brutto: ok. 8,80 PLN/szt. Andrzej, TUTAJ masz przykładowy katalog z danymi superkondensatorów (dostępnych w TME). Seria BUP jest lżejsza od BRP! ... zaraz sprawdzę jeszcze inne. Maciej, silnik z przekładnią to dobry pomysł do zasilania z kondensatorka (tylko przekładnia z mocowaniem silnika musi być lekka, najlepiej własnej konstrukcji). Z większym śmigiełkiem po przekładni, co prawda mniejsze obroty (ale dobre dla wolnolataczy, a konstrukcja modelu może być delikatniejsza, czyli lżejsza), no i większy moment na śmigle - większy ciąg, a rozsądniejsze zużycie prądu - testowałem na warsztacie osobiście z różnej wielkości mikromotorkami bezrdzeniowymi (zębatki do przekładni brałem ze starych serwomechanizmów).
  14. Maciej, zobacz TEN filmik (zrobiłem edycję wyżej z wyjaśnieniem). Model po ładnym starcie (ok 18 sek pracy silników) latał 1min 07 sek, a więc można, tylko trzeba się z tym pobawić! Andrzej można kupić superkondensatory o większej pojemności. Zaraz sprawdzę jak to będzie wyglądało z wagą (pewnie jeden będzie lżejszy niż dwa połączone równoległe)
  15. ..... ... no właśnie, to miałem na myśli. Elektrolity w niesprzyjających dla nich warunkach pracy mogą się zamienić w małe "granaciki", a że są w aluminiowych kubkach lepiej jednak uważać na oczy (mimo, że producenci starają się jak mogą, żeby zminimalizować efekty wybuchu)! Na jednym z filmików (do których linki wkleił Andrzej, konkretnie: TYM) gościu uzyskał bardzo dobre efekty i w komentarzach pod filmem opisuje dokładnie jak to zrobił, warto się z tym zapoznać [Edit] W swoim modelu użył superkondensator 10F/2,8V i dwa małe motorki bezrdzeniowe o średnicy: 6mm połączone równolegle (wybrał te z trochę większą rezystancją cewki, aby wolniej rozładowywały kondensator). Zasilanie (ładowanie superkondensatora) to LiPo 2S/1300mAh z małą przetwornicą (widać na początku filmu), w której można płynnie regulować potencjometrami napięcie wyjściowe i ograniczenie prądowe. Napięcie ustawił na 3,2V (przy odłączonej od kondensatora przetwornicy), a prąd ograniczył do 800mA (widać to na wolt/amperomierzu wbudowanym w przetwornicę: TAKĄ). Tak zabezpieczony superkondensator zapewne pożyje dłużej. Gościu dodatkowo używa małego woltomierza elektronicznego (widać na filmie), mierzącego napięcie na ładowanym kondensatorze. Ładowanie w takich warunkach twa ok. 30 sekund. Taki zestaw daje możliwości robienia eksperymentów z tego typu modelami (różne silniki i kondensatory). W superkondensatorze 10F można zgromadzić ok 11 mWh energii, czyli możemy z niego pobierać średnio prądu (tak z grubsza): przez jedną godz. ok 8mA, przez 1 min. ok 0,5A albo przez ok. 30s 1A. Trzeba tylko pamiętać, że to nie akumulator i napięcie szybko na kondensatorze "siada": Źródło
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.