Jump to content

kudzu

Modelarz
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Zainteresowania
    uC, Lego Technic, Heli
  • Imię
    Adam

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie walczyłem od sierpnia. Wydaje się to niewyobrażalne, ale nie mam gdzie wywiercić dwóch otworów - straciłem dostęp do wiertarki stołowej. Kupiłem za to fajną głowicę od 450ki, tylko mam pewien kłopot - brakuje mi takiego elementu od miksera:
  2. Po dłuższym czasie nieobecności wypadałoby się pochwalić... niepowodzeniami. Prawie poskładałem wirnik, ale zachciało mi się prostować pręty, przy "washout guide" (poproszę o tłumaczenie) - wydawało mi się, ze są krzywe - i jeden złamałem. Posypały się k****, ale ponieważ okazało się, że oba bolce da się wyciągnąć, to wpadłem na pomysł, że poświęcę jeden popychacz, rozetnę na dwie części i wkręcę. Gwintowanie aluminium z wykorzystaniem popychacza szło dobrze, dopóki w drugim otworze nie ukręcił się tuż przy powierzchni - nie do usunięcia. Poleciały kolejne k****. Zdjęcie przedstawia washout guide po wielu próbach usunięcia pozostałości popychacza. Przeszukałem internet, ale znalazłem jedynie kompletny, nowy zestaw głowicy za chyba 160 zł. Więc pomyślałem, że taniej wyjdzie zlecenie wykonania takiego elementu i narysowałem. Oczywiście nie znalazłem firmy, która chciałaby się podjąć takiej drobnicy. Wznowiłem szukanie gotowych rozwiązań i przypadkiem trafiłem na coś, co nazywa się pierścień osadczy. Znalazłem odpowiednie wymiary, kupiłem z zapasem i pozostaje mi tylko wywiercić dwa otwory 1,6 mm, do czego potrzebuję wiertła 1,6 (już upatrzyłem HSS) oraz statywu do wiertarki (też upatrzyłem) :) Niestety pierścienie są stalowe, sztuka waży ok 10 g, ale jak trzeba będzie, to wycieniuję pilnikiem ;)
  3. @japim dzięki! Przyznam się, że manuala do CPXa mam i przeglądałem go już kilka razy w obie strony, oglądałem rysunki i dopiero po Twojej uwadze dopatrzyłem się kilku ważnych informacji. Rzeczywiście dokumentacja potwierdza, że są popychacze fi 1,4 i 1,6 mm, co wydawało mi się nieprawdopodobne. Zgadza się, a najciekawsze znalazłem na 37: nr. katalogowe E_Sky - złożyłem zapytanie do sklepu Tylko nadal nie wiem czy oznaczenia na snapach "A", "B", "1", "2", "3" są typowe dla Esky czy może powszechnie stosowane przez wszystkich producentów i coś oznaczają? Litery "A" i "B" pasują do określania "krótki"/"długi". Ale z cyframi to już nie wiem. @Krzysiek "Viper" można patrzyć i nie widzieć Długości widziałem, ale na pozostałych informacji już nie...
  4. Jeszcze nie umiem latać, więc nadrabiam grzebaniem;) A jesteś w stanie podpowiedzieć mi coś w temacie popychaczy i snapów? Co tu jest standardem? Popychacze 1.4 czy 1.6 mm (w sumie nie widziałem snapów na 1.4)? Kulki na M1.6 czy M2 (widziałem takie i takie). I jakie znaczenie ma długość samego snapa?
  5. Krótko na wstępie: zacząłem przeszło rok temu od Wltoys V911s, zapragnąłem czegoś większego i kupiłem Belta CPX, który ponoć spadł z półki (stąd pęknięta kabina). NIESTETY nie zrobiłem zdjęcia zaraz po rozpakowaniu przesyłki - w takim byłem szoku... Szybko się okazało, że półka musiała wisieć bardzo wysoko... Rozkręciłem go do gołej ramy, wszystko wyczyściłem, wymieniłem kilka łożysk, belkę ogonową, łopaty, kabinkę i parę innych elementów. Wraz z modelem dostałem też trochę części, w większości zniszczonych, niektóre chyba od innego modelu. Generalnie pewnie to był bardzo nieopłacalny zakup, ale mam ogromną satysfakcję z samego rozkręcania, czyszczenia, smarowania klejenia itp. I radziłem sobie sam, myślę całkiem nieźle, dopóki nie dotarłem do momentu regulacji głowicy. Okazuje się, że popychacze i przeguby to jeden wielki bigos, na dodatek na winie. Część popychaczy ma fi 1,4 mm, część 1,6 mm. Snapy są dłuższe i krótsze, mają jakieś oznaczenia ("A", "B", "2", "3") i nie mam pojęcia, o co chodzi (wiem tyle, że mają stronę zewnętrzną i wewnętrzną, ale to gołym okiem widać, która ma większą średnicę i którą łatwiej wciskać na kulkę). Kulki do snapów też są różne, bo w prawdzie wszystkie fi 4 mm, ale jedne dłuższe (3,7 mm), a inne krótsze (3 mm). Dłuższe kulki wkręciłem tam, gdzie wg mnie przegub pracuje w największym zakresie, czyli na tarczy sterującej. Krótsze wylądowały m.in. na serwach, bo tam popychacze pracują prawie w jednej płaszczyźnie. Ale nie wiem teraz, co z tymi snapami. Kupiłbym jakieś, ale nie wiem jakie. Dłuższe, krótsze, na pręt 1,6 mm czy może zmienić wszystkie na 2 mm, bo takie są bardziej dostępne? Pomóżcie proszę.
  6. @ksdl dzięki! Bardzo bogata dokumentacja! Jest nadzieja. Przy najbliższej okazji wezmę aparaturę od ojca i ruszę do boju z oscyloskopem. Jeśli uda mi się podłączyć któryś z nadajników do komputera, to tata będzie miał miłą niespodziankę.
  7. Nie do końca o to mi chodziło, ale mimochodem odpowiedziałeś na moje pytanie - dzięki. Czyli w tamtym rozwiązaniu oba nadajniki działały aktywnie (nie jednocześnie), a wybór nadajnika polegał na przełączaniu zasilania; oba musiały mieć takie same kwarce - proste i skuteczne. W obecnych rozwiązaniach, ponieważ odbiornik paruje się z tylko jednym nadajnikiem, to pomiędzy aparaturami przekazywany jest sygnał sterujący z modulacją PPM, a aktywnie nadaje tylko jedna aparatura. Stąd dawniej na zewnątrz wypuszczano zasilanie, a teraz PPM lub inne. Na pewno się przyda - prześledzę schemat i może coś wydumam. Generalnie za moim pytaniem stała chęć wykorzystania tych aparatur do symulatorów, a że powszechne i tanie są teraz interfejsy PPM/USB, dlatego o sygnał PPM z tych nadajników zapytałem. Mam jednak przeczucie, że to gra niewarta świeczki.
  8. Cześć, pierwszy mój post, zaraz po powitaniu, miał dotyczyć stawiania na płozy Belta CPX. Ale, ponieważ na razie sobie radzę, chciałbym zapytać o coś zupełnie innego. Jak w temacie - czy z aparatur Modela T6 AM 27 i Signal FM7 można wyciągnąć sygnał PPM? Któraś z nich (może obie) miała funkcję instruktora (gniazdo DIN) - ponoć można było łączyć obie kablem i przejmować kontrolę. Może tam wykorzystywany był ten rodzaj modulacji?
  9. Cześć, regulamin wymaga, toteż witam się ze wszystkimi. Zaczynam nieśmiało swoją przygodę z RC Heli i - ponieważ wiem, że będę potrzebował mnóstwo pomocy - postanowiłem przyczepić się do jakiegoś forum. Miejsc takich jest kilka, większych, mniejszych, zarejestrowałem się w jeszcze jednym, ale tam nie mają SSL, więc myślę, że na stałe zagoszczę tu. Chciałbym być przez Was poważnie traktowany, dlatego też poważnie potraktuję ten pierwszy post i napiszę kilka słów o sobie. Zamiłowanie do modelarstwa wypiłem z... Echh, jednak nie - wciągnąłem nosem wraz z zapachem kleju i spalin silników samozapłonowych, ponieważ w latach 80 tata mój prowadził modelarnię osiedlową. Trochę się przesiadywało tam, trochę jeździło na zawody modelarskie - moje pierwsze (bierny obserwator) w wieku ok. 3 lat. Pierwszy mój model samolotu to "jaskółka" (niedawno się dowiedziałem, że przez specjalistów jej właściwości lotne porównywane są do drewnianej sztachety), a pierwsza aparatura - Supranar 838 (akurat do łódki). Tata specjalizował się w szybowcach i uwięzi, a mnie jednak do śmigłowców ciągnęło - myślę, że za sprawą książki "Projektowanie i budowa modeli śmigłowców" Bogusława Spundy. Niewiele wtedy z niej rozumiałem, ale ziarno zostało zasiane. Trochę później, przez jakiś czas, kleiłem plastikowe modele śmigłowców - pamiętam Bella AH-1, UH1D, Apache (nazwy znalazłem teraz w googlach). Wraz z wiekiem i obowiązkami pasja zanikała. Poza tym, pewnie z uwagi na cenę, latający model śmigłowca był zdecydowanie poza moim zasięgiem. Aż w końcu na początku 2019 r., będąc mężem, ojcem i opiekunem (żony, dzieci, psa) kupiłem sobie V911S. Nie wylatałem zbyt wielu godzin, ale za każdym razem gęba się śmieje. Lecz, mając świadomość ułomności heli 4ch, jednego brakuje mi najbardziej - możliwości grzebania, poprawiania, modyfikowania, wymieniania. Do tego stopnia, że - mimo, iż to RTF - przed pierwszym uruchomieniem podjąłem próby wyważania, regulacji; np. w celu poprawy, moim zdaniem, wyważenia, przeniosłem akumulator z dziobu na bok po przeciwnej stronie silnika (oryginalne rozmieszczenie powoduje mocne przechylenie kadłuba w czasie zawisu). I pomimo nieopanowania jeszcze wszystkich podstawowych manewrów (ósemki itp) postanowiłem pójść krok dalej i kupiłem Belta CPX, właśnie z myślą o grzebaniu (i jak się okazało słusznie, bo jest w tragicznym stanie). Także już niedługo spodziewajcie się mojego pierwszego tematu z prośbą o pomoc, a tymczasem życzę udanych lotów. PS. Chciałem dodać jakieś fot., żeby upiększyć przywitanie, ale choćbym nie wiem jak się starał, dostaję komunikat "Proszę skontaktować się z pomocą techniczną". No trudno.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.