Market
Modelarz-
Postów
581 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
-
Ja się poddaję Wypracowałeś sobie własne słownictwo i własne definicje w tej dziedzinie i własne interpretacje zasad fizyki. Zapewne ułatwiają Tobie poukladanie sobie tych zagadnień, ale nie znajdziesz wspólnej platformy porozumienia z innymi, którzy posługują się książkowymi zasadami i definicjami. Ale jeżeli chociaż Tobie samemu to pomaga to niech tak zostanie
-
No to zróbmy eksperyment myślowy. Jeżeli przewleczemy pręt przez otwory tuż pod skrzydłem to samolot będzie wisiał poziomo i nawet wytrącony z tej równowagi (ustawiony skośnie lub nawet pionowo) wróci do poziomu - tak jak podparty na palcach pod skrzydłami. Ale jeżeli przewleczemy pręt nisko tuż przy podłodze, to samolot przewróci się na plecy i nawet wytrącony z tej równowagi (ustawiony skośnie lub nawet pionowo) wróci do poziomu, ale na plecach. A pomiędzy tymi skrajnymi położeniami znajdzie się para otworów, dla których samolot będzie wisiał tak jak go ustawimy (skośnie, pionowo, jakkolwiek) i nie będzie się sam obracał do żadnego stabilnego położenia. A dlaczego? Ano dlatego, że pręt przewleczony właśnie przez tę parę przechodzi przez jeden jedyny środek ciężkości. Dla pary otworów tuż pod skrzydłem środek ciężkości jest poniżej i to powoduje stabilizowanie pozycji poziomo. Dla pary otworów tuż przy podłodze środek ciężkości jest powyżej i to powoduje powstanie momentu, który obraca samolot do góry kołami, tak, żeby środek ciężkości był poniżej osi podparcia. Nie. W jednorodnym polu grawitacyjnym środek ciężkości pokrywa się ze środkiem masy również dla bryły. Może mylisz środek ciężkości z jego rzutem, tak jak się go pokazuje na rzutach sylwetki, i może stąd mniemanie, że środek ciężkości to każdy punkt na osi prostopadłej przechodzącej przez środek masy. Mam górnopłat, gdzie środek masy/ciężkości jest nisko, a jednak oś trzeba było skierować w dół, żeby celowała sporo powyżej tego środka masy. W przeciwnym wypadku przy większym gazie (nie w momencie dodania, tylko stale) mocno zadzierał. Gruby płat stawiał opór wysoko (górnopłat), a silnik dawał ciąg nisko (oś podłużna kadłuba poniżej skrzydła) - to powodowało powstawanie momentu zadzierającego. To pokazuje, że nie środek masy/ciężkości decyduje, tylko właśnie środek parcia - środek parcia wysoko, więc oś silnika w dół, żeby celowała wysoko, w środek parcia. Być może, że w typowych konstrukcjach środek parcia pokrywa się, albo jest mocno zbliżony do środka ciężkości/masy i przytoczony sposób akurat się sprawdza. Ale wytłumaczenie z celowaniem w środek masy nie jest zgodne z rzeczywistością i nie stanowi uniwersalnej reguły. Powyższe wskazuje, że jak najbardziej ma
-
Drukowany model PicoTalon - Kraksa
Market odpowiedział(a) na toretto1995 temat w Modele średniej wielkości
6Ah to potwór przy takim relatywnie maleństwie Spróbuj jednak z mniejszym pakietem. 2200 zupełnie by wystarczył. Poprzesuwaj co się da, żeby wyważyć bez dodawania masy. -
Wilga - coś jest nie tak....
Market odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Katalog Janes mówi, że 1 stopień https://janes.migavia.com/pol/eads-pzl/pzl-104m.html -
Drukowany model PicoTalon - Kraksa
Market odpowiedział(a) na toretto1995 temat w Modele średniej wielkości
Obejrzałem w zwolnionym tempie i nie wygląda to na przeciągnięcie. Model przewrócił się na plecy i po korekcie lotkami dosyć gwałtownie wrócił do normalnego lotu, a potem bez korekty natychmiast znowu wywrócił się na plecy. Wygląda jednak jak moment od śmigła, a gwałtowna reakcja na lotki wskazuje, że wystarczyła jakaś niewielka asymetria w osi podłużnej, żeby zaskutkowała dodatkowym momentem obracającym. -
Muszę skorygować niektóre nieścisłości: 1. W jednorodnym polu grawitacyjnym (a tak właśnie jest na Ziemi) środek ciężkości pokrywa się ze środkiem masy. Zatem w warunkach ziemskich to jeden i ten sam punkt. A z Twojego opisu wynikało jakoby ich położenie w przestrzeni 3D było różne. 2. Bierzesz pod uwagę tylko ciąg i położenie jego osi względem środka masy/ciężkości. Ale w atmosferze działają jeszcze siły aeorodynamiczne, które dodatkowo przyłożone są w tzw. środku parcia. A ten jest zależny nie od rozłożenia mas tylko od rozłożenia powierzchni nośnych i oporów i nie pokrywa się ze środkiem ciężkości. Jeżeli środek ciężkości i środek parcia będą leżały mniej więcej wzdłuż osi silnika, to Twoje przybliżenie jest OK. I tak pewnie będzie w większości typowych konstrukcji. Ale jeżeli samolot będzie miał pod kadłubem np. puste lekkie zbiorniki dodatkowe albo np. właśnie pływaki puste w środku, to przesunięcie środka ciężkości jest niewielkie w stosunku do znacznego przesunięcia środka parcia. W wodnosamolotach dodatkowo trzeba brać pod uwagę opory hydrodynamiczne na pływakach przy starcie, które to opory są przyłożone dużo poniżej środka ciężkości. Więc w typowych zastosowaniach Twoje przybliżenie da w miarę poprawne efekty, choć Twoje wytłumaczenie zasad doboru skłonu jest co najmniej niepełne.
-
No to zrobiłem sobie taki mix. I dodatkowo zrobiłem tak, że działa różnicowo przy wychylonych klapach, tak żeby nie czuć różnicy w sterowaniu czy klapy wychylone czy schowane. Eksperymentalnie wielkość mixu zrobiłem na slider, żeby popróbować różnych ustawień w locie. I najlepsze odczucie sterowania mam na 50% - czyli sporo więcej niż mówi teoria Bez mixu był "mulasty" na lotki - trzeba było sterować z wyprzedzeniem i stosować początkowe przesadne wychylenia, żeby zareagował, a potem cofać drążek. Z mixem prędkość przechylania jest praktycznie taka sama, ale wyraźnie żwawiej i szybciej reaguje na drążek. Sterowanie jest bardziej precyzyjne. Przy niższym % efekt był dla mnie za mały, a przy wyższym zaczynały się jakieś dziwne zauważalne ruchy w innych osiach, typu nurkowanie, zadzieranie czy odchylanie kierunku - takie nieprzyjemne zachowania. Te 50% jest w sam raz.
-
No to miło słyszeć, że się komuś przydało Ja teraz stosuję takie ustawienia we wszystkich moich latadłach i mnie nie zawiodły. A teraz kombinuję takie ustawienia dla miksu lotek do klap, ale tak żeby głębokość wychyleń klap od lotek była sterowana potencjometrem.
-
W moim elektroszybowcu lotki są wąskie w stosunku do cięciwy oraz relatywnie krótkie. To powoduje, że model jest "krówkowaty" na lotki. Ale mam również klapy, więc pomyślałem aby je wykorzystać jako wspomaganie lotek. Tak jak robi się klapolotki, czyli zasadniczo lotki, ale z dodatkową funkcją klap, to pomyślałem czy by nie ustawić lotkoklapy, czyli zasadniczo klapy, ale z dodatkową funkcją lotek. Klapy są bliżej osi podłużnej, więc ich działanie jako lotek będzie pewnie słabsze niż działanie lotek zasadniczych, ale myślę, że jako wspomaganie powinny spełnić taką rolę. I dodatkowe pytanie: czy z powodu bliskości do osi i stąd mniejszej skuteczności wychylenia powinny być większe niż zwykłych lotek?
-
Można zgłosić check-in wcześniej. Domyślnie jest "Teraz", ale można wpisać czas do 15 minut naprzód. A dodatkowo jak się ma misję, to można zrobić check-in "zdalnie", nie będąc w miejscu lotu - wystarczy wskazać miejsce lotu na mapie. Np. jeszcze mnie tam nie ma, ale już dojeżdżam i robię wcześniej, bo potem szybko szybko i nie będzie czasu i głowy do tego.
-
No to faktycznie jest minus - DT zna czas misji, więc powinien sam dobrać czas check-in do pozostałego czasu misji. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, że check-in można zgłaszać wielokrotnie w czasie misji Czyli można mieć jedną misję i w jej ramach mieć wiele check-in, więc automatyczne robienie check-in z czasem wyczerpującym czas misji do zera nie jest pożądane. Przy kończeniu check-in pojawia się ptaszek: czy zakończyć tylko chek-in (misja trwa nadal), czy zakończyć całą misję.
-
Nie są. Nie mam uprawnień STS, a skutecznie zabawiłem się w zaplanowanie misji w niedzielę, a w poniedziałek ją skutecznie zrealizowałem. Jak odklikałem szkolenie z planowania, to w serwisie uav.pansa.pl (system KSID) odblokował się link do planowania, a zaakceptowane plany pojawiły się do użycia w DT. Podobno trzeba jeszcze połączyć konto w DT z kontem w KSID, ale u mnie to zadziałało bez żadnego łączenia - możliwe, że bawiłem się wcześniej i nieświadomie już to zrobiłem. Po ostatniej aktualizacji DT też mnie wylogowało, ale logowałem się dalej normalnie, przez mail i hasło jak do DT, od razu na komórce, bez używania kompa. Aktualizacja Widzę, że mogę zaplanować misję od razu w DT, bez wchodzenia do systemu KSID - na komórce to zdecydowanie wygodniejsze i jeszcze prostsze. Na moje potrzeby całkowicie wystarczy.
-
Zrobienie planu misji jest trywialnie proste. Tylko trzeba najpierw przeklikać szkolenie - jest tam sporo wiedzy potrzebnej do profesjonalnego zarządzania misjami, ale dla potrzeb polatania przy nodze można spokojnie te bardziej zaawansowane sekcje pominąć. Zrobienie planu sprowadza się do wskazania punktu startu, wysokości (nasze 120m), daty i godziny startu i czasu lotu - czyli de facto te same dane, które się podaje w DroneTower, tylko trzeba to zrobić trochę wcześniej, przed Check-in. Jeżeli nie ma jakichś kolizji, to plan jest akceptowany natychmiast automatycznie. Potem przy Check-in trzeba wskazać ten plan i tyle. Zaleta jest taka, że jest zwolnienie z wymogu odległości 150m od zabudowań. Więc miejscówki, które wcześniej były wykluczone teraz są jak najbardziej do wykorzystania
