TomekP
Modelarz-
Postów
332 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez TomekP
-
Wszystko jasne, dzięki za ekspresowa pomoc ?
-
Witajcie, Chciałbym poprosić o podpowiedź w temacie złożenia takich zawiasów: https://modelemax.pl/pl/zawiasy-inne/8636-zawias-kavan-2811mm-maly-1-sztuka0129 Zawias jest dostarczany rozłożony i po jednej stronie, tak jak na zdjęciu, ośka jest zagięta, ale jak zabezpieczyć drugą stronę przed wysunięciem? Nie ma tam wystarczająco dużo materiału, zeby to zagiąć, czy nawet dobrze ścisnąć. Kapnąć żywicą lub CA? Nie zakładam, zeby oś miała się trzymać po włożeniu tak po prostu, bez żadnego zabezpieczenia drugiej strony.
-
Dzięki za wiadomość. Na dniach planuję zacząć szlifowanie, uzupełnię co trzeba i spróbuję swoich sił z prasowaniem ?
-
Dziękuję za podpowiedzi, będę próbował.
-
Witajcie, pytanie pewnie jest banalne, jednak nie udało mi się trafić na odpowiedź, mianowicie czy folia (oracover, solarfilm) przyklei się na wyszpachlowaną balsę? Oczywiście nie mam na myśli dużych powierzchni, a jedynie drobne ubytki w powierzchni. Czy pod wpływem temperatury żelazka szpachla nie będzie się kruszyć i odpadać? Czy trzeba stosować jakąś specjalną szpachlówkę w takim przypadku? Oklejałem już kiedyś skrzydło folią, jednak nie wyszło super i tym razem chciałbym się lepiej przygotować do tematu. Tego wcześniejszego modelu nie szpachlowałem przed pokrywaniem żadnymi specyfikami, jedynie szlifowanie.
-
Parkflyer ok. 1m rozpiętości
TomekP odpowiedział(a) na TomekP temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Dziękuję Wam za wszystkie podpowiedzi ? Początkowo liczyłem na coś gotowego, do poskładania w kilka godzin, jednak od kiedy multiplex nie wypuszcza modeli pokroju minimaga, to wybór jest mocno ograniczony, a na podesłanych przez Was stronach jest dużo fajnych i niezbyt skomplikowanych modeli. Pogoda nie zachęca do lotów, wiec chyba się zmobilizuję i do wiosny coś z nich zbuduję w wolnych chwilach -
Parkflyer ok. 1m rozpiętości
TomekP odpowiedział(a) na TomekP temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Dziękuję. Polecasz jakiegoś konkretnego ultimate, czy ogolnie ten typ modelu? -
Witam, Chciałbym zapytać, czy możecie polecić jakiś model samolotu o rozpiętości około 1m do rekreacyjnego polatania. Nie szukam modeli akrobacyjnych w postaci krzyżaków z EPP. Ważne jest to, że zalezy mi na trenowaniu startow i lądowań na podwoziu (do tej pory latałem elektroszybowcami). Fajnie, gdyby przyszłościowo mial możliwość założenia pływaków i prób na wodzie, jednak to nie jest niezbędne (można pozniej dorobić we własnym zakresie jakieś pływaki i mocowania). Chciałbym, żeby dało sie nim wykręcić takie podstawy jak pętla czy beczka - coś pokroju funcuba multiplexa, tylko mniejszy - bardziej parkflyer niz samolot wymagajacy lotniska. Technologia wykonania - pianka, kit balsowy czy ARF - nie ma większego znaczenia.
-
XIII Międzynarodowy Piknik Modelarski w Raciborzu 12-13 Wrzesień
TomekP odpowiedział(a) na modelpiotrek temat w Imprezy modelarskie
Dziękuję za informację ? miałem na myśli samolot, jednak nie mogłem się doczytać na zdjęciach co to jest. Na pierwszy rzut oka stawiałem na Multiplexa właśnie. -
XIII Międzynarodowy Piknik Modelarski w Raciborzu 12-13 Wrzesień
TomekP odpowiedział(a) na modelpiotrek temat w Imprezy modelarskie
Robert, jaki model jest na tych zdjęciach? -
Spójrz na PDFy podlinkowane w tym wątku https://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?2416552-Taranis-Plus-DLG-Programming-for-Beginners Poradnik pokazuje programowanie modelu DLG, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ na podobnej zasadzie można ustawić również inne modele. Mi pomogło to zrozumieć podstawy i logikę ustawiania opentx'a. Do tego informacje zawarte tutaj na forum i trochę filmów na YouTube.
-
Dzięki za podpowiedź, kupię coś odpowiedniego Jasne, każda taka sytuacja to nauczka, którą można wykorzystać, żeby przyszły model był lepszy i dokładniejszy od poprzedniego. Do tego pewnie każdy z nas dąży
-
Taki był właśnie plan, żeby przy okazji naprawy w drugą połowę skrzydła również wkleić rurkę zamiast pręta. Jeżeli uda się rozwiercenie, to powiększę średnicę i wkleje rurkę w miejsce po ulamanym pręcie. Jeżeli nie, to po prostu oba płaty dostaną nowe kieszenie na bagnet, tym razem już kieszenie z obu stron. Niestety zrobiłem zgodnie z instrukcją i narobiłem sobie niepotrzebnej roboty (oczywiście można też było lepiej wylądować ?). Z drugiej strony zawsze to dodatkowe doświadczenie na przyszłość. W następnych modelach rozwiążę to lepiej od początku.
-
Masz na myśli obecność sliderow, czy jakieś inne funkcjonalności? Pytam z ciekawości. Sam zamówiłem QX7 z HK, ale jeszcze nie uruchomiłem. Latam bardzo amatorsko, motoszybowcami również i szukałem niedrogiego następcy dla mojego Flash 5X z większymi możliwościami.
-
To też fajne rozwiązanie, które pozwoli zachować fornir w całości. Pójdę w tą stronę jeżeli odwiercenie nie wyjdzie dobrze. Dobry moment na naprawę, po karpiu nie ma już śladu, ale pręt na pewno został ?
-
Witek, z opisu, który podałeś widzę, że konstrukcja mojego skrzydła jest zdecydowanie inna. Na pewno nie ma tam typowej kieszeni na bagnet z dzwigarami, sklejkowymi ściankami i mosiężną kieszenią. Pręt i rurkę wklejałem bezpośrednio w klocek i później zamykałem sklejkowym żeberkiem nasadowym. Jeszcze raz dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Podsuneliscie tyle rozwiązań, że na pewno któreś zadziała, a zaczynam od próby odwiercenia starego bagnetu.
-
Witek dziękuję za odpowiedź. Tam nie ma resztek ułamanego wiertła, ale rzeczywiście na zdjęciu pewien fragment pręta wygląda inaczej. Chyba przekłamanie z fotografii. Pierwsze podejście do odwiercenia wyszło słabo, ale wiertła nie zlamalem, więc to nadal czysty węgiel. Spróbuję odwiercic podpowiedzianymi technikami stary bagnet i tak jak pisałem wyżej, jeżeli efekt nie będzie dobry to zastosuje metodę z nowymi kieszeniami w obu platach. Co do ewentualnego łączenia nowych kieszeni z dźwigarem skrzydła, patrząc na płaty, które otrzymałem w zestawie nie było tam widać żadnego dzwigara. Konstrukcja w przekroju podobna do tej ze schematu arthobby, czyli styropian, klocek pod pręt/rurkę, krawędź natarcia, fornir i tyle.
-
Panowie, dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Rzeczywiście na pomoc z Waszej strony zawsze można liczyć i patrząc teraz nie wygląda to najgorzej :) Zacznę od próby rozwiercenia metodą Artura (może uda się zachować poszycie w całości), a jeżeli efekty będą kiepskie, to nic nie tracę i zawsze można wstawić opisywane ćwierćżebro. Panie Romanie, chciałbym jeszcze dopytać, czy po takiej operacji, laminować od dołu tkaniną, żeby powiązać żebro z resztą dolnego poszycia, czy wystarczy po prostu wkleić w wykonaną szczelinę i powinno trzymać? Kieszenie wkleić na puchnącym kleju i ćwierćżebro także, czy lepiej żywica z mikrobalonem?
-
Załączam zdjęcie jak to aktualnie wygląda. Bagnet złamał się na równo ze sklejkowym żebrem zamykającym, plus niestety moja nieudana próba odwiercenia tego co pozostało w skrzydle. Panie Władku, przeglądalem ofertę wierteł ze spiekiem i rzeczywiście rozpiętość cenowa jest bardzo duża, a te o pasującej średnicy, które widziałem są też zbyt krótkie, żeby rozwiercic bagnet na całej długości. Zanim założyłem wątek, próbowałem to rozwiercić dobrej jakości wiertłem, ale zwykłym, do metalu i wyszło jak widać powyżej. Robiłem to metodami dostępnymi w domowym warsztacie, ale niestety mała sztywność całego układu powodowała drgania i uslizg wiertła. Profesjonalne wiertło to cena nowych płatów do mefisto, rzeczywiście kalkulacja wypada niekorzystnie Myślałem też o tym, żeby spróbować wyciąć kieszeń ze skrzydła i zabudować to od nowa. To w zasadzie pomysł podobny do rozwiązania Patryka, tylko można by to jakoś ponacinac pomiędzy styropianem, fornirem i klockiem, w którym jest umocowany pręt, żeby nie uszkodzić fornirowego poszycia. Może Artur coś podpowiesz? O jakim rozwiązaniu myślałeś?
-
Panie Władku, dziękuję za zainteresowanie. Nie mam niestety zaprzyjaźnionej stolarni, w której mógłbym zająć sprzęt na dłuższą chwilę, żeby to ustawić. Jest opcja zrobienia jakiegoś przesuwanego statywu do wiertarki, jednak to nie pozwoli uzyskać dokładności jak na sprzęcie profesjonalnym z regulowanym stołem. Kusi rozwiązanie proponowane przez Patryka, tylko obawiam się jak bardzo ucierpi na wyciąganiu konstrukcja skrzydła. Bagnet jest wklejony, więc to rozwiązanie siłowe. Patryk robiłeś może kiedyś taką operację na wklejonym bagnecie? Zdaję sobie sprawę, że nie jest to proste w rozwiązaniu, ale może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?
-
Bagnet był wklejony na żywicę z mikrobalonem, więc raczej siedzi dość mocno. Na zakończeniu jeszcze żebro zamykające ze sklejki 0.8mm. Jeżeli wyjdzie z kieszenią tak jak mówisz, to pewnie fornir na poszyciu też strzeli? Myślałem, żeby to jakoś odwiercic, ale wstrzelic się idealnie tak samo jak za pierwszym razem będzie trudno - robiłem to na podkladkach, bez żadnego specjalnego przyrządu. Pisząc o zamianie pręta na rurkę miałem na myśli, żeby była to rurka węglowa 8/6 dla uniknięcia kolejnej takiej sytuacji. Z drugiej połówki skrzydła, gdzie bagnet wchodził właśnie w rurkę węglowa po całym zdarzeniu po prostu się wysunął i po problemie. Bagnet w takim rozwiązaniu byłby po prostu osobnym elementem.
-
Witajcie, W moim mefisto, przy twardym lądowaniu złamał się węglowy bagnet łączący skrzydła. Był wykonany zgodnie z instrukcją, czyli w jednej połówce rurka węglowa o średnicy wewnętrznej 6mm, a w drugiej pręt węglowy fi 6mm. Jest to dość popularny model, więc może ktoś również spotkał się z takim problemem i musiał jakoś pozbyć się ułamanego pręta węglowego z jednej połówki? Czy są na to jakieś sprawdzone sposoby, żeby nie wyważać otwartych drzwi? Docelowo chciałbym zmienić to rozwiązanie na rurkę węglowa w obu połówkach. Pozdrawiam, Tomek
-
Dzięki za odpowiedź. Generalnie o węglowych kadłubach czytałem i w mefisto ryzyka nie ma z wiadomych względów Bardziej się właśnie obawiałem o zakłócenia od elektroniki (silnik, regulator), i ewentualnie właśnie jakichś metalowych elementów w kadlubie. Dlatego wyciągnąłem anteny na zewnątrz pod kątem 90st względem siebie, bo też kiedyś trafiłem na informację, że to pomaga w eliminowaniu ewentualnych problemów z zasięgiem. Problem w tym, że w szybowcu antena, która wystaje z boku kadłuba przy lądowaniu za każdym razem szoruje po trawie i czym tam jeszcze napotka i zawsze ryzyko uszkodzenia jest,wiec jeżeli kwestia puszczenia anten w kadlubie jest już przetestowana i działa to chętnie to u siebie zmienię. Edit: Pisaliśmy post niemal w tej samej chwili. Do tej pory latalem na starym nadajniku hitec flash 5x, z zainstalowanym modułem DYI corony, bez telemetrii, więc nie było jak sprawdzić takich parametrów. Kilka dni temu dostałem przesyłkę z Taranisem Q X7 i właśnie przy okazji zmiany radia będę wyciągał odbiornik i mógłbym to przerobić. Będzie też możliwość sprawdzenia siły sygnału i przejrzenia logów, więc posprawdzam.
-
Czy przy takim schowaniu anten nie ma ryzyka wystąpienia zakłóceń np. od bowdenów? Mam na myśli po prostu metalowe elementy wewnątrz kadłuba. Ok, wiadomo bowdeny idą w osłonie z tworzywa, ale jednak.. Latam aktualnie mefisto w wersji motoszybowciwej i w kadlubie było już tak ciasno, że odbiornik dałem maksymalnie do tyłu, więc leży przy bowdenach. Anteny mam wyciągnięte na zewnątrz kadłuba i ułożone pod kątem 90 stopni względem siebie, ale wiadomo, że puszczając je w kadlubie jest mniejsza szansa na ewentualne uszkodzenie przy lądowaniu, stąd moje pytanie.
-
Zgadza się, kupiłem od ręki w Castoramie
