Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ares Opublikowano Wtorek o 23:10 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano Wtorek o 23:10 Witam , w tym sezonie niefortunnie uderzyłem w ziemię modelem mojego wysłużonego górnopłata El Easy . Po oględzinach na szczęście kadłub pozostał praktycznie nieuszkodzony ale skrzydło nie nadaje się już do naprawy więc postanowiłem na szybko dorobić proste skrzydło w technologi rdzeń styrodurowy oklejony folią samoprzylepną Oracal. Technika znana z kombatów ACES , jednak pomyślałem sobie ,że zrobię trochę zamieszania na forum i założę relację z budowy krok po kroku takiego skrzydełka : może komuś początkującemu się przyda a i będzie okazja do wymiany doświadczeń między bardziej doświadczonymi kolegami. Oczywiście można zamówić rdzeń wycięty na ploterze i mamy problem z głowy ale ja chcę pokazać jak można bardzo prostymi narzędziami zbudować od podstaw skrzydło. Celowo płat nie posiada pokrycia balsowego ponieważ model jest już dość stary i przez 15 lat latał ze skrzydłem styropianowym krytym folią! ( wiem wiem to była lekka przesada ale wtedy nie wiedziałem o tym) nie ma sensu komplikować konstrukcji i podnosić ceny. Zamysł jest taki aby wykonać skrzydła możliwie szybko i tanio a potem cieszyć się fajnie latającym modelem i mieć fun z tego ,że prościutkim modelem można też fajnie latać i trenować pilotaż. Mój płat to koszt 20zł płyta styroduru i do tego folia za 30zł . No i oczywiście serwa ale to się nie liczy do kosztów budowy. Relację zrobię krok po kroku aby ktoś kto chce spróbować ciąć rdzenie samemu a nigdy tego nie robił mógł się częściowo wzorować . Zdaję sobie sprawę ,że można to zrobić inaczej/lepiej i dlatego proszę traktować relację jak relację a nie przedstawienie ściśle technologii wykonania. A więc najpierw trzeba przygotować szablony ze sklejko 2-3mm 2szt. Ja proste kształty wycinam z szablonów pozytywowych Następnie tnę styrodur w bloki/kostki o wymiarach pomniejszonych o grubość krawędzi natarcia i spływu ale przewiduję około 3mm na obcięcie po wycięciu rdzenia. Robię tak aby nie było ewentualnych nadtopów materiału. Szablony mocuję na Uhu Por i dodatkowo 4 - 5 długimi gwoździkami . Tnę najpierw spód a potem górę z tym ,że przy cięciu spodu kładę blok "do góry nogami" aby mi było łatwiej. Tnę pod obciążeniem tzn. kładę coś ciężkiego na blok aby go dobrze docisnąć do deski. Posuw nadaję ręcznie z tym ,że ramę wieszam na sznurku co bardzo pomaga w cięciu. Negatywy po wycięciu pozostawiamy : będą jeszcze potrzebne. Wszystko trzeba robić ostrożnie i podczas obracania bloku uważać aby się nic nie przesunęło. Rdzenie tnę max. 50cm długości. Jak chcę więcej to robię 2 rdzenie i sklejam w połowie. Zaznaczam ,że tnę sam : w dwie osoby spokojnie można ciąć większe rdzenie bo wtedy kontrolujemy tylko jedną stronę . Moje skrzydło ma 1200mm rozpiętości czyli połówka ma 60cm więc dla ułatwienia sobie pracy zrobiłem dwa rdzenie na połówkę i skleiłem w całość. Jutro opiszę jak wykonuję krawędzie natarcia i spływu i rowek na dźwigar. Wrzucam kila zdjęć jak to wygląda obecnie : 7
Ares Opublikowano Środa o 23:27 Autor Opublikowano Środa o 23:27 Kolejna praca to wykonanie rowka na dźwigar. Ja od dawna nie robię tego gorącym drutem tylko do listewki sosnowej naklejam papier ścierny tak aby sumaryczna grubość listewki i papieru ściernego była taka jak grubość listwy dźwigara. Takim "szuradełkiem" szlifuję przy linijce rowek co można zrobić bardzo precyzyjnie i szybko. Następnie doklejam krawędzie natarcia i spływu. Natarcie szlifuję najpierw zgrubnie w trapez a potem zaokrąglam papierem ściernym. Dokładne wykończenie robię "pilniczkiem "zrobionym z papieru ściernego na nosku profilu: nosek bardzo ładnie wychodzi choć wadą tej metody jest możliwość jej stosowania tylko do płatów o obrysie prostokątnym. Trzeba pamiętać o zabezpieczeniu powierzchni płata tuż za krawędzią taśmą pakową aby nie uszkodzić podczas szlifowania powierzchni płata. Spływ szlifuję do krawędzi stołu dopiero po przyklejeniu. Do klejenia używam żywicy i Poxipolu bo Soudal pomimo swoich zalet puchnąc powoduje czasem deformację elementów. Jutro opiszę odcinanie lotek. Kolejne dni niestety nie pozwolą mi już na codzienne majsterkowanie i dalsze prace przy skrzydełku będę umieszczał mniej regularnie . Reszta czynności jest już stosunkowo prosta ale mimo wszystko opiszę kolejne czynności do końca prac. 1
Ares Opublikowano Czwartek o 13:45 Autor Opublikowano Czwartek o 13:45 Dziś opiszę jak wykonuję lotki. Po opiłowaniu krawędzi natarcia i spływu kładę płat na desce i zaznaczam linię cięcia. Można oczywiście przy pomocy linijki i nożyka odciąć lotkę ale mnie nigdy to nie wychodziło na tyle precyzyjnie abym był zadowolony więc stosuję nieco bardziej pracochłonną ale moim zdanem lepszą technikę: widać to na zdjęciach a więc w miejscu cięcia mocuję do deski kątowniki i do nich ściskami mocuję kwadratowy profil aluminiowy 20 x 20mm. Do niego przykładam nożyk do tapet i dzięki temu mam pewność ,że dokonam idealnie cięcia pod kątem prostym. Odcięte lotki wymagają jeszcze wklejenia krawędzi natarcia i wzmocnienia pod dźwignię ale to już są operacje bardzo proste. 1
Rekomendowane odpowiedzi