Ares
Modelarz-
Postów
2 601 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Treść opublikowana przez Ares
-
Tak ale oni żyją z modelarstwa.Budują zestawy a latanie to też dla nich forma promocji. Wielowirnikowce są wykorzystywane głownie komercyjne i dlatego są tak popularne.Nie znam pasjonatów którzy latali by czysto dla przyjemności .
-
Dotknąłeś bardzo ważnego problemu i masz w 100% racje. Te dziwactwa z przepisami są chore , mam nadzieję ,że w końcu choć troszkę nasi rządzący tym światem wycofają się z tego. Na pocieszenie napiszę ,że nie ma opcji całkowicie zamknąć nieba modelarzom bo jak zabronić komuś latania na 50m modelem piankowca pod lasem na polu? Nie ma opcji aby patrole policji monitorowały wszystkie pola wokół miast i wsi. Jakoś to będzie ,ale pod wschodnią granicą to rzeczywiście strach latać bo jak zobaczą model w powietrzu to wyślą parę dyżurującą na przechwycenie Ros......to znaczy obcego drona😜, to już zaczyna przypominać psychozę. Obecnie warto latać małymi modelami i dość nisko wtedy jest bezpiecznie. Gorzej mają koledzy latający gigantami, jetami, warbirdami. Przykre to. A propo H. Pretnera to zawsze myślałem ,że on sam budował wszystkie modele z pomocą ojca , nie wiedziałem ,że to Hans budował a Hanno "tylko" latał. Chyba nie można być wybitnym pilotem i jednocześnie konstruktorem. Jak słusznie napisałeś brakuje na to czasu. Film który wrzuciłeś znam i moim zdaniem to najlepsze lata i najfajniejszy klimat modelarstwa akrobacyjnego. Czuć nostalgię! Póki co musimy jakoś się nie przejmować i latać z głową i odpowiedzialnością aby nie dać powodu władzom do ograniczenia nam naszego skrawku nieba.
-
To też , i fakt ,że często polek polakowi wilkiem. I to o czym Tomek napisał powyżej.
-
A ja muszę gdzieś się wypłakać a Admin nie zablokuje tematu bo na politykę nie wchodzę choć niewątpliwie ma ona duży wpływ na naszą pasję😀 Jednak zanim zrobimy rewolucję warto się zastanowić nad naszą mentalnością: zauważcie koledzy ,że jesteśmy takim narodem ,że jak ktoś się wychyla w pozytywnym tego slowa znaczeniu zaraz się znajdą tacy co go zjadą i zdepczą. To bardziej problem natury socjologicznej niż politycznej. Im bardziej popatrzymy w kierunku gdzie słońce wschodzi tym to jest bardziej widoczne i dlatego w dużej mierze jest jak jest. Młodzi muszą mieć wsparcie w rodzinie w szkole. Fajnie jak ktoś ma rodziców co o wspierają nie tylko w hobby bo inaczej start czy to w życie czy w hobby jest bardzo trudny.
-
A wiesz co ,że napisałeś szczerą prawdę? U mnie w pracy obecnie jest dużo młodych ludzi a i większość starszych postrzega to jako bardziej dziwactwo niż piękną mądrą pasję. Ostatnio bedąc w Jeżowie Sudeckim latałem wysoko modelem szybowca i obok mnie przechodził chlopiec z ojcem.Usłyszałem komentarz "zobacz tata ktoś puszcza zabawkowy plastikowy samolocik ba pilota ha ha" Ale było to powiedziane w kontekście jakbym robił coś głupiego z czego ten mlody człowiek się po prostu śmiał..... Takze masz racje że to raczej kryzys modelarstwa. Piłka nożna ma jedną wielką przewagę.Ci chłopcy wierzą że nauczą się grać i będą milionerami jak Lewandowski.Czyli de facto wszyscy patrzą na korzyść i pieniądze.
-
Wszystko to prawda . Należy jeszcze dodać ,że młodzież jest tak przebodźcowana rożnymi "atrakcjami" ,że nie bardzo widzę zainteresowanie a i wszystko co wymaga wysiłku często odrzucają wybierając w zamian proste rozrywki. Teraz nr 1 jest zwiedzanie i wyjazdy . Myślę ,że kasa by się nawet znalazła bo jest wiele rodzin które stać na taki wydatek powiedzmy 1000-2000 tyś, na model ale brak chęci i ogólne znudzenie zabija wszystko. Jak słusznie napisał Maciek dostępność to też ważny aspekt teraz po prostu nie ma komu uczyć modelarstwa , kiedyś byli etatowi instruktorzy a teraz nawet jak młody człowiek znajdzie modelarza to przecież ten często dużo pracujący człowiek zajęty własnymi sprawami , rodziną itp. nie bedzie w stanie zostawić wszystkiego i uczyć kogoś kosztem swojego modelarstwa albo czasu dla rodziny. Dawniej instruktorzy prowadzili zajęcia wszystko szło programowo i łatwiej się można było nauczyć podstaw. Z tym kryzysem zawodów to rzeczywiście zjawisko w większości klas jednak są kategorie które dzięki Bogu trzymają sie nieco lepiej : F3K , F5J , IMAC ale to są drogie modele i szkoda czasu aby zachęcać kogoś młodego na model za 10 tyś zł. A to jest prawda ,że dla dzieciaka takie zawody to jest cel aby zbudować model może potem już jak polubi budowanie to będzie to robić dla przyjemności ale na początku musi być jakiś konkretny powód aby model ukończyć. Ja byłem nieco innym dzieckiem zawsze moim marzeniem było aby samodzielnie coś zbudować i żeby model ładnie poleciał. To mi wystarczało aby godzinami dopieszczać model bo potem jak poleciał to była taka radość ,że trudno to opisać słowami. W zawodach nigdy nie startowałem bo po pierwsze nie bardzo było gdzie w okolicy a po drugie mój tata nigdy nie popierał takich imprez wiec pod tym względem nigdy nie dane mi było zasmakować sportowej rywalizacji a szkoda. No i tak to się wszystko obecnie kręci : szkoda wielka ponieważ modelarstwo w każdej formie rozwija , uczy i daje odprężenie jakże potrzebne w dzisiejszym zabieganym trudnym świecie. Mnie osobiście taka odskocznia ratuje zdrowie bo inaczej trudno by było się odprężyć.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
Ares odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Chyba tylko Ty pozostałeś😜a ja nie jestem fsrowcem to nic nie mogę napisać he he -
He he , jak tak to spoko . Byłem u was wiosną w tym roku motocyklem zobaczyć i macie piękne lotnisko ale miejsca na podejście do lądowania to tak dość mało. Z jednej strony krzaki a od strony drogi straszy to drzewo na podejsciu. Może warto by w nocy wybrać się na spacer z piłą 😜
-
No i dobrze .Zawsze ostrożnosc popłaca co sie miało odkręcić to sie juz odkręciło a 14kg model mysliwca to i kolana obowiązkowo muszą być miękkie🙂no ale wiadomoże ogarniesz ale i stres troszkę pewnie bedzie bo to już baaardzo duży kombat he he. Nie mam doswiadczenia w dużych modelach ale z tego co słyszę na lotnisku trzeba w warbirdach pilnowac prędkosci no bo jak za bardzo pociągniesz wysokością no to można zwalic w korek na zakrecie a taki kloc potrzebuje wysokosci aby go wyprowadzić. No ale to przecież wiesz ,więc trzymam kciuki i życzę udanego oblotu i wiele radości z tak pięknego modelu.👍 Miło patrzeć jak się rozwijasz.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
Ares odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
To ja czekam z niecierpliwością👍i pamiętaj słowo się rzekło.....🙂 -
Trochę duży jak na wasze lotnisko w Bolesławcu🙂
-
Ładna ta Foka i to moja ulubiona wersja z długim bandyckim ryjem🙂 Rozsądnie robisz bo jak pokołujesz i przyzwyczaisz sie do modelu na ziemi łatwiwj potem jest oblatać sprzęt choć ty juz stary modelarz to rade sobie dasz 👍
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
Ares odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ja wiem , jesteś jako organizator i też zawodnik legendą tych zawodów. Zapewne powodów jak to w życiu jest kilka, Grzesiek napisał o najważniejszym i istotnym a przecież my modelarze lotniczy też dostajemy baty w postaci zakazów/nakazów i innych obowiązkach zgłoszeń lotów czyli rzucania kłód pod nogi. O prawdziwe bezpieczeństwo nikt nie dba: młodzież hulajnogami stwarza większe niebezpieczeństwo niż modelarze czy to lotniczy czy fsr owcy......ale my tu sobie możemy pisać narzekać a to i tak nie ma znaczenia. Cieszę sie że byłem na MGP kilka razy bo było na co popatrzeć i zawsze bedzie to sympatyczne wspomnienie. Podobnie jest z 'Modelarzem" którego straty nie mogę przeboleć bo ja jestem dinozaur i lubię papier i klasyczne czytanie zresztą to było bardzo dobre czasopismo i pomimo ,że czasem już robiono przedruki z dawniejszych numerów to i tak zawsze był jakiś ciekawy artykuł. Twoje Władku o ślizgach też czytywałem a teraz to już żadnego czasopisma nie mamy......ech........no muszę sobie ponarzekać. -
Pięknie . Zapowiada się rasowy akrobat. Jak doprowadzisz projekt do końca zapraszam do Leszna w Sierpniu na zawody pucharowe Imac. W klasie Basic spokojnie można lecieć mniejszym modelem. W tym roku startował jeden zawodnik podobnym modelem niestety nie wiem z jakim rezultatem. Fakt ,że prawie wszyscy latają 2,7m ale to nic przecież możesz spróbować!
-
Masz racje , jednak organizowanie zawodów na które z góry wiadomo ,że raczej nikt nie przyjedzie? Wątpię aby obecnie ktoś w Polsce chciał budżetowo latać akrobacje kto chce latać w zawodach lata Imaca albo F3A. Drony to inna bajka bo są obecnie na topie i jest dużo chętnych.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
Ares odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Grzegorz , ja ci życzę aby przyszła nowa lepsza władza i żeby się udało wrócić z zawodami! Nie jestem fsr owcem ale wiem ,że Jawor to kultowa impreza i to międzynarodowa . Przecież robiliście i mistrzostwa świata i europy a to już jest coś. Co racja to racja ale nie bardzo rozumiem jaki jest tego powód? Modelarstwo z reguły wzbudzało zawsze pozytywne emocje i raczej ludzie życzliwi byli. Teraz się to zmienia. Na szczęście mam gdzie latać i narazie jest spoko zobaczymy co będzie za 5-10 lat..... -
Myślę ,że pomysł Witka ma sens . No może dzielenie napędów nie jest konieczne ale takie modele 1x6 na 1x6m to już jest całkiem dobry pomysł a propo węgla to jest go sporo na wręgach żebrach i podłużnicach z balsy która jest oklejana tym kompozytem a następnie frezowana i ażurowana. Topowe modele np. popularny ostatnio fiński Glacial to już kosmos : za sam silnik z przekładnią i śmigłami przeciwbieżnymi można by zbudować mniejszy model ...... Dobrze ,że jest rozwój i wyścig zbrojeń ale przydałoby się również pomyśleć o tzw. zwykłych modelarzach jak to było kiedyś gdy powstawała klasa club. Wiem ,że to co piszę to w dużej mierze marzenia i mało realne jest aby ktoś zorganizował takie zawody ale jako dojrzały już modelarz zauważam z każdą dekadą coraz większą komercjalizację maszej pasji która kiedyś łączyła wszystkich a dziś to już tak niekoniecznie . Widzę czasem na zawodach ,że modelarze z drogimi wypasionymi modelami nie bardzo chcą nawet porozmawiać z innymi kibicami modelarzami bo przecież są wyczynowcami i nie bedą rozmawiać z kimś kto lata prostszymi modelami. Jeszcze 15-20 lat do tyłu tego nie było albo było w mniejszym stopniu. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze tak jest ale dość często widzę takie obrazki. "Zapomniał wół jak cielęciem był" jak to się kiedyś mawiało🙂.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
Ares odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Optymista 😁 A poważnie to fajnie ,że działasz i pomimo faktu ze modelarze mają w sumie coraz bardziej pod górkę nie zniechęcasz się. Was przeganiają z akwenów a nas z lotnisk bo to hałas to przeszkadza komuś model w strefie bo przeszkadzamy na podejsciu...... u was np. słyszałem o Jaworze .........bardzo żal tej kultowej coroczniej imprezy na którą jeżdziłem jako kibic popatrzeć na wyścigi. No cóż,takie czasy jeszcze 15 -20 lat temu tego nie było . -
Masz racje , to akurat ja wspominałem o kategorii klub i w moim odczuciu błędem było dopuszczenie modeli wyczynowych do latania klubu. Taki model zawsze lepiej lata od małego prostego i wtedy tańsze konstrukcje przegrywają na starcie. Podobnie jest w IMAC : mają tam Basic gdzie program jest chyba prostszy niż kiedyś F3A klub i co z tego jak modele są po 2,7 m ? Czyli znów zasada " słabo latam ale mam kasę to mogę startować" Ogólnie oprócz kategorii F3L/F5L jest bardzo mało konkurencji popularnych dla tzw. przeciętnego obywatela a szkoda bo przez 25 lat mojej modelarskiej przygody widzę coraz większą komercję a to zawsze zabija pasje u młodych i czysty sport. Powinno się pomyśleć i to w każdej kategorii FAI o wprowadzeniu dodatkowych kategorii narodowych aby również mogła startować młodzież ale i dorośli mniej zamożni modelarze. Modelarstwo to nie tylko zabawa dla dystyngowanych biznesmenów a coraz częściej tak to wygląda na zawodach przynajmniej w akrobacji. Combat epp dla młodzieży to bardzo dobry pomysł i oprócz aspektu rywalizacji młodzież uczy się budować modele co dziś jest już zapomnianym reliktem przeszłości. Ja się staram robić swoje , idąc czasem pod prąd a w zawodach nie latam z dwóch przyczyn: brak wolnych weekendów i względy finansowe. Jednak latanie rekreacyjne również jest ciekawe i gdybym tylko dysponował gładką nawierzchnią umożliwiającą start z kółek latałbym sobie jakieś stare programy klub lub Imac dla treningu. Na lotnisko aeroklubowe mam 60km , to wyklucza częste treningi no i też przecież latają tam inni więc nie zawsze strefa będzie dla mnie a akrobacja wymaga przede wszystkim skupienia i strefy do dyspozycji.
-
Racja no ale to nie moja własność , wiesz jacy ludzie potrafią być. Ale gdzieś z dala od wioski gdzie nikt nie widzi można by tak latać z polnej drogi i lądowanie wzdłuż drogi. To jest myśl . Oczywiście bardziej to pasuje do motoszybowców bo samolot szczególnie spalinowy to inna bajka. Zboże szczególnie młode ma to do siebie że płaszczyzna jest równa i nie ma kęp więc model równo wyhamowuje prędkość. Zresztą skoro testowałeś to wszystko wiadomo. Spojrzałem na film , tam jest dwumetrowiec . Na rysunku rzeczywiście model 1200mm Fajnie jak pokończę obecne projekty i nacieszę sie FR to dam znać. A powiedz mi jak powiniem być ustawiony wektor ciągu w latających skrzydlach tzn wykłon i skłon? Nigdzie tego znaleźć nie mogę a to ważny parametr oczywiście w przypadku skrzydełka to będzie kąt między wałem a cięciwą skrzydła.
-
No właśnie na ścierniskach szczególnie modele z elaporu dostają w kość i są potem od spodu rysy ktore mnie irytują: szkoda modeli. A na młodym zbożu to tak wolnymi modelami to ok lądowanie pod nogi a większym szybszym to nie bardzo żeby potem nie deptać rolnikowi jego własności. Bardziej w tym widzę problem . Ciekawe ale trochę duże.
-
Racja , najlepiej wrzucić do worka i spływ wyjdzie żyletka i do tego mocny. Powiedz mi jeszcze jaki silnik miałeś wrzucony w Xeno? Tak sobie myślę.....może lepiej poszukać planów i wyciąc skrzydło samemu? Roboty nie będzie dużo choć profile mogą być trudne w cięciu. Ciekawe czy Takim Xeno da się wylądować na młodym zbożu : jesli tak mógłbym latać wchodząc 100m za dom na polną drogę. Może polecisz jakiś model do wykonania samodzielnie dobrze latający ale nie Zagi to troszkę zbyt prosta konstrukcja jak dla mnie.
-
Ostatnio sie rozleniwiłem i zamiast budować to kupuję modele😁 Ale chcę też wrócić do budowy i to od podstaw zwłaszcza że pompa próżniowa stoi i czeka aby robić na niej skrzydła.
-
Jasne , nie latałem nigdy latającymi skrzydłami zawsze byłem wierny klasycznym układom ale tutaj podoba mi się sposób składania no i fakt ze model można zabrać ze sobą nawet na rower do plecaka. To jest fajne no i mam pakiety 1300mAh więc jakby nie patrzeć wyszło by całkiem rozsądnie cenowo. Obecnie intensywnie latam Fun Rayem i powiem ci że to niby pianka ale idzie to trochę jak kompozyt i to naprawdę udany chyba najlepszy model multiplexa.
