Jump to content

Recommended Posts

Polarisy startują ze wszystkiego, nie rzucałem tylko z reki, bo nie umiem :) Powodzenia w budowie Hincek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki :)

 

Polarisy startują ze wszystkiego

 

Właśnie dlatego mnie zainteresował, ale mam zamiar wprowadzić do tej konstrukcji delikatne zmiany:

- odwrotne zamocowanie serw w kadlubie dla łatwiejszego dostępu i lepszego zabezpieczenia przed wodą,

- oddzielne serwa na lotkach by mieć możliwość ich mixowania (patent powinien się sprawdzić jak wcześniej zauważył gregoorr).

 

Pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich kretów i wydr doradzałbym dodanie pręcików węgla w dolne tyne krawędzie kadłuba od ogona do co najmniej redanu. A nawet dalej. Przedtem pekało mi 10 - 15 cm od ogona. Jak wkleiłem węgiel do redanu, to mi trzasło na redanie:) Zwyczajnie statecznik z silnikiem ma taką bezwładność przy byle uderzeniu ze łamie się pod ogonem. Pochwal się swoimi postepami Hincek, nie każ się prosić :) a i jakie bebeszki chcesz mu wstawić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za informacje w sprawie wzmocnień, coś wykombinuję.

 

Sprzęt bedzie raczej typowy:

- regiel TP mag8 20A,

- Emax 2822 z smigłem 7x6SF lub DD,

- baterie dopasuję tak by wyważenie się zgadzało.

 

Fotki pojawia sie zapewne jutro wieczorem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę spóźnione, ale fotki wreszcie są.

 

Polaris prawie gotowy, pozostało wykonanie steru wysokości, laminowanie dziobu, przeszlifowanie kilku krawędzi, pomalowanie i instalacja elektroniki.

 

Widok ogólny.

dsc0848e.jpg

 

Zmiany w stosunku do oryginału:

- wydlużona górna część kadłuba by zmieścić potrzebny sprzęt i wzmocnić statecznik-gondolę silnika,

- statecznik pionowy wzmocniony listewka sosnową na całej dlugości (wpuszczona możliwie głęboko w kadlub),

- wkejone podłużnice depronowe od redanu do rufy :)

- wszystkie serwa łatwo dostępne i lepiej zabezpieczone (tak mi przynajmniej wydaje),

- bowdeny schowane w kadlubie (ster kierunku) i stateczniku pionowym (ster wysokości),

- skrzydła i statecznik pionowy wykonane z dwóch warstw depronu (pozostałe wzmocnienia zgodne z oryginałem).

dsc0851j.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam w starym temacie.

Od dłuższego czasu przymierzałem się do Polarisa, nareszcie finisz.

Rozmiar standard, silnik FC 28-22 1200 kV , regulator Hobbyking SS 25-30A , śmigło quasi APC 7*6 (w odwodzie jest jeszcze 3-łopatowe MA 7*4), pakiety 3S 1750-2200 mAh. Całość pokryta kolorową taśmą pakową. Masa startowa 600-630g.

Przed oblotem wstrzymuje mnie pogoda i przeczytane uwagi o możliwości przegrzewania się regulatora. Chyba wystawię go radiatorem do góry na kadłubie.

Oto pośpieszna fotka:

album_pic.php?pic_id=6987

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorz, Przy takim silniku i śmigle ten regulator to nawet ciepły nie będzie. Nie przejmował bym się przegrzaniem zwłaszcza że posiada on zabezpieczenie termiczne i jeśli by doszło do wyłączenia silnika to BEC nadal będzie zasilał odbiornik i serwa :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propos przegrzewania albo w ogóle porządnego grzania się regulatora, to słyszałem o sposobie na sprawdzenie tego. Bo różnie bywa z dotarciem do regulatora, jeśli jest jakoś głębiej zabudowany wewnątrz i sprawdzeniem palcem jego temperatury. Ten test to kapnięcie woskiem ze świeczki na radiator. Jeśli porządnie będzie się grzał - kropla spłynie. Sam jeszcze tego nie próbowałem.

Poza tym model ładnie czysto wykonany - tylko oblatać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj popróbowałem silnika na strychu - bo tam przeniosłem halę produkcyjną. "Wydoiłem" pół pakietu na pełnym gazie, nie stwierdziłem znaczącego grzania się regulatora. Zespół silnik+śmigło bierze do 12A - chyba zostawię tak jak jest.

Z powodu niezależnych ode mnie okoliczności muszę odłożyć oblot na przyszły tydzień - wtedy wrzucę jakieś lepsze foto czy też filmik. Za to ochrzciłem już model - ze względu na barwy statecznika pionowego nosi zaszczytne imię Rumun.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy takim poborze prądu nie ma co się martwić. Ja czasami jak mam schowany regulator bez możliwości chłodzenia, to trochę sprzęt przerabiam. Zdejmuję termokurcz i aluminiową płytkę, która robi za radiator i doklejam na specjalną przewodzącą pastę radiator z odzysku ze starego sprzętu komputerowego. Tak wygląda po przeróbce.

74d81cc1b9adee61med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Prezesie, melduję: Zadanie wykonane :D

Polaris vel Rumun oblatany. Próbowałem obu śmigieł, na APC-podobnym 7*6 lata trochę lepiej (szybciej), ale szału ni ma. Silnik za słaby - trzeba wymienić na coś z 2000kv, bo większego śmigła już nie wcisnę. Tyle narzekań.

W powietrzu prezentuje się jeszcze lepiej, niż na ziemi. Rzucony z ręki poleciał jak po sznurku, bez potrzeby trymowania. Szybuje pięknie, lądowania do nogi.

Teraz czekam na silnik.

Na deser fotki:

 

album_pic.php?pic_id=7003

album_pic.php?pic_id=7004

album_pic.php?pic_id=7005

album_pic.php?pic_id=7006

album_pic.php?pic_id=7007

album_pic.php?pic_id=7008

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje gratulacje :)

Czy latałeś na tyle długo i intensywnie, żeby coś porządnie zaczęło się grzać? Czy może za poradą Krzyśka rozbudowałeś radiator - nie widać żebyś go wystawił na zewnątrz. Czy to było już oblatanie wodne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic się nie grzało - ani regulator, ani pakiet :D. Silnik ciepły.

Tak, jak pisałem wcześniej: prąd do 12A, obroty 10500 (statycznie). Radiator oryginalny, jak to w regulatorach HK (kawałek blaszki, dodatkowo przytłumiony rzepem przyklejonym do termokurczki).

Startowałem z ręki, lądowanie na trawie. Przy tym silniku start z wody (lub trawy) nie wchodzi w grę. Za to możnaby popływać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mylisz się Grzegorz, da radę. Mój pierwszy silnik, na którym sobie radził i z trawą i wodą był słabszy. To był FC 2812. Sporo potem zacząłłem kombinować z innymi silnikami. Więc nie obcyndalaj się ;) tylko próbuj. Na dowód, że nie bujam krótki filmik. Zwróć uwagę, jakie tam kępy i krzaczory są. To nie wyrównane boisko.

z silnikiem 2812 i śmigłem GWS9x7 przyciętym do 7 cali, żeby się zmieściło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytułem wstępu: krankor, chylę czoła - miałeś rację.

Ladies & gentlemen, meine Damen und Herren, господа и господини, ludzie i ludziska!

Wczoraj Polaris został oblatany z wody. Najpierw trochę prób driftowania, potem clou programu. Ten sam silnik, na śmigle 7*6 poleciał nieźle, na 7*4 myślałem, że się nie oderwie od wody. Lądowania bajecznie proste: można "puszczać kaczki" przy większej prędkości, albo podejście-wytrzymanie-zaciągnięcie wysokości i klapnie jak kaczka. Zrobiłem kilka międzylądowań - sama przyjemność. Wyraźnie widać, kiedy wychodzi na redan i z pływania przechodzi w ślizg. Sprawdziła się wodoodporność zarówno taśmy na zawiasy (biurowa, ale z gatunku tych "półprzezroczystych"), jak i pakowej, którą jest oklejony. Sterowanie kierunkiem na wodzie wymaga naprawdę dużych wychyleń. Niestety, do rejestracji tego epokowego wydarzenia miałem jedynie telefon komórkowy, w dodatku obsługiwany przez "rodzinkę", tak więc jest jedna fotka statyczna i kawałek filmu, na którym niewiele widać.

album_pic.php?pic_id=7043

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

I bardzo się cieszę, że dobrze poszło :)

Odnośnie właściwości i zachowania na wodzie - ten typ już tak ma. Powiedziałbym, że nawet dużo wybacza. Przynajmniej u mnie tak było. A z taśmami bywa różnie. Miałem jakąś taką biurową, którą zaklejałem tymczasowo luki na pakiet i na odbiornik (żeby zminić kwarc np), że po kontakcie z wodą z jeziora sama się rozłaziła. Klej się mazał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozprułem wieżyczkę i wymieniam silnik. Wstawię Turnigy D2826-10 1400kv .

Wczoraj na próbach w garażu ze śmigłem APCstyle 7*6 i pakietem 3S wykręcił 12500 obr/min przy 19A. Niesamowity maluszek.

I tu objawia się jedyna wada oryginalnej wersji modelu: wszystko ukryte, w razie awarii/wymiany wyposażenia trzeba pruć. Ale znakomicie rekompensuje to największa zaleta: elegancka sylwetka, bo wszystko ukryte :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.