Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Nie mam żadnego doświadczenia z silnikami z przekładnią dlatego moje pytanie. Trafił mi się taki mały silnik z przekładnią ale przekładnia była ….. przyklejona. Czy to jest normalne w takich maleństwach? Przypuszczał bym że to wszystko musi być razem solidnie połączone ale szczerze nie wiem jak. Przez przekładnię nie przechodzą na wylot żadne otwory. Być może po zdjęciu tego srebrnego pierścienia (nie wiem jak) będzie dojście od wewnątrz wkręcić śrubkę do silnika. Czy ktoś z Was ma jakąś wiedzę na ten temat, lub z powrotem skleić i próbować latać?

Dziękuję za odpowiedź.

20260713_115405 (Kopiowanie).jpg

20260713_115425 (Kopiowanie).jpg

20260713_115518 (Kopiowanie).jpg

20260713_115522 (Kopiowanie).jpg

Opublikowano

srebrny pierścień przylegający do silnika powinien mieć i na zdjęciu chyba ma otw na śrubki mocujące go do silnika. łby śrubek muszą się schować we wgłębienia w pierścieniu. ewentualnie śrubki można (warto) zabezpieczyć klejem do gwintow. na ten pierścień idzie stalowa cieniutka blaszka podkładka ślizgowa.  na wal jest wklejona na klej anearobowy (zazwyczaj loctite 638) zębatka i przekładnia czarny korpus nakręcony jest na gwint na obwodzie srebrnego pierścienia. i tutaj powinna być kropelka kleju do gwintów. we wnetrzu przekładni dość rzadki smar lub olej kropla może kilka -to ma być wyraźnie tłuste. 

A wg zdjęcia to bardzo stary teoretycznie prymitywny silnik szczotkowy -ale zarazem to bardzo dobry napęd ten szczotkowy neodymowiec jest lepszy od nowych popularnych bezszczotkowych. to stary ale dobrej klasy silnik.

 

Opublikowano

Ok, Witku tyko pytanie jak zdjąć z przekładni ten srebrny pierścień?

Czy to jest nakręcane. Mogę wszystko lekko podgrzać i spróbować kręcić?

 

Teraz doczytałem , idę kręcić

Opublikowano

tak -nakręcane prawdopodobnie z odrobiną kleju do gwintow. zlap pierścień w jakieś szczypce z półograglym podebraniem -korpus w drugie -dla pewności żeby nie podrapać nie pozaginać podłóż np gumę z dętki i odkręcaj. ewentualnie delikatnie podgrzej. powinno pójść. nie pamietam kierunku za 2 tygodnie będę mógł sprawdzić -teraz nie mam tego "pod ręką"   a mocowanie do silnika -przypuszczam, że srubki mocujące albo ci się odkręciły -albo ścięły i wpadły w głąb przekładni. oby zęby były całe.

Opublikowano

Dziękuję Witku, wszystko poszło zgodnie z planem (Twoim). 

Po lekkim podgrzaniu odkręciłem ten pierścień, wewnątrz idealny porządek - 3 satelitki i nic więcej żadnych ściętych śrub. Prawdopodobnie przekładnia NIGDY nie była przykręcana do silnika tylko przyklejana. 

Dorobiłem dwie śrubki do mocowania ale że było bardzo dużo miejsca to zastosowałem z imbusowymi główkami (trochę obrobiłem). Całe główki z zapasem schowały się w tym pierścieniu. Smaru nie dawałem tylko ochrzciłem wnętrze kilkoma kroplami oleju i skręciłem na loctite. 

Efekt na tym filmie (tylko dla 18+) Video youtu.be/oyA7Xw6pNUk  

Jeżeli mogę zapytam jeszcze o zasilanie. Na silniku napis 8,4V a nie uśmiecha mi się wozić ołowiu (NiMh, NiCd) w postaci 7 ogniw. Czy mogę zastosować LiPol 3S - latanie takie za domem, bez piłowania na silniku?

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

Andrzej

 

20260713_135410 (Kopiowanie).jpg

20260713_140237 (Kopiowanie).jpg

20260713_173950 (Kopiowanie).jpg

20260713_173958 (Kopiowanie).jpg

Opublikowano

8,4V - bo to był silnik do napędu bezpośredniego. Spokojnie możesz go puścić na 12V. Przekładnia jest 1/4,4... Bardzo kiepska przekładnia. Zaprogramuj miękki hamulec bo zetnie Ci ośki satelit. Wałek odbiorczy też lubi się zacierać i sypie się wieniec. Gdybyś potrzebował części zamiennych to gdzieś mam leżeć 1,5 takiej przekładni.... Wskazane częste rozbieranie i smarowanie rzadkim olejem do przekładni.

Pozdrawiam - Jurek

Opublikowano

Jurek -piszesz "bardzo słaba" -a przy jakich mocach się sypie ?  Kolega ma stary silnik szczotkowy około 300W mocy przy napędzie przekładniowym. tyle to powinna wytrzymać

 

Miękki hamulec to chyba podstawa praktycznie dla wszystkich przekładni.

Opublikowano
12 godzin temu, latacz napisał:

Miękki hamulec to chyba podstawa praktycznie dla wszystkich przekładni.

Czy aby na pewno ?  Zawsze skupiałem się na soft starcie niż na hamulcu który jak jest za słaby to śmigło nadal się kręci...

  • Lubię to 1
Opublikowano

    przekładnia sama w sobie stawia opór -więc zazwyczaj nawet delikatny hamulec zablokuje śmigło w napędzie przekładniowym.

   natomiast mocny -gwałtowne szarpniecie może albo oderwać odkleić zębatkę z osi silnika albo powtarzające się "ostre hamowanie" silnikiem niszczy  /ścina zęby.

    hamulec ma zatrzymać  śmigło po kilku obrotach i zapobiec dalszemu obracaniu się -ale nie może blokować uderzeniowo jak nagłe szarpnięcie.

 

o ile silniki stare szczotkowe o sporym oporze  uzwojeń z natury hamują dość łagodnie -to mały neodymowy motorek potrafi naprawdę ostro szarpnąć.

    latałem na identycznym silniczku zarówno z napędem bezpośrednim śmigła jak i z przekładnią. ten Velkom/Palićka ma potencjał większy niż tanie współczesne bezszczotkowe.

  • Lubię to 2
Opublikowano

bo to nie jest typowa przekładnia modelarska -to adaptowana przemysłowa miniaturowa maxon.  dedykowana do jakiś napędów precyzyjnych itp -i jak na to zastosowanie solidnie zrobiona -więc nada się do modelarstwa -jednak bez  szaleństw...

 

   -w modelarstwie są za duże obciążenia a przekładnia ma swoje ograniczenia. do modelarstwa trafiła w latach 90ych do parowania z silnikami szczotkowymi np graupner speed 400, 480, 500 a tomto mialo po 40-150W max. proba połłaczenia takiego maxon z mocnymi neodymami lub bezszczotkami to jazda poi bandzie....

 

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.