Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Można powiedzieć że to taka składanka. 

Plany kiedyś znalazłem na czeskiej stronie odpowiednio przeskalowane, do tego trochę z planów Jaka 12 na uwięzi Schera,  TBiU, modelarz i wszytko to co się znalazło w necie.

Model będzie w malowaniu latającej karetki pogotowia. 

Do szczęścia brakuje mi tylko fotki ( do dokumentacji startowej ) tego samolotu z góry .

 

310066.thumb.jpg.1f3344acd33d86c3f3d2bffc5c531245.jpg

  • Lubię to 3
Opublikowano

Jeszcze mały problem:

chodzi mi o kąty silnika i skrzydła, w/g planów wygląda to jak na rys.

Co o tym myślicie?

                    - 7 st. silnik

                   + 3.5 st. skrzydło

                   - 1 st.  statecznik

 

kty.jpg.dbb3c65eee02946bc1c5a9dd163bf891.jpg

 

 

 

Opublikowano
W dniu 10.10.2026 o 10:55, robloz napisał:

Jeszcze mały problem:

chodzi mi o kąty silnika i skrzydła, w/g planów wygląda to jak na rys.

Co o tym myślicie?

                    - 7 st. silnik

                   + 3.5 st. skrzydło

                   - 1 st.  statecznik

 

kty.jpg.dbb3c65eee02946bc1c5a9dd163bf891.jpg

 

 

 

Piękny, duży model. Duże kąty...  makiety górnopłatów mają tendencję do  mocnego zadzierania nosa  przy dodawaniu gazu bo profil skrzydła używany w modelach  generuje dużą siłę nośną, a miniaturowy silnik w modelu wytwarza relatywnie  większy ciąg proporcjonalnie do masy niż oryginalny silnik w prawdziwym samolocie. Żeby model był bezpieczny,  leciał prosto i stabilnie po otwarciu przepustnicy, celowo zwiększa się w nim skłon silnika w dół właśnie do wartości rzędu tych nawet 7,5 stopnia przy wartości w oryginalnym samolocie na poziomie 2 stopni no ale to inne masy i inna dynamika.

Podobnie było w RWD-14 gdzie pierwszy prototyp nie miał dużego skłonu w dół i samolot zadzierał samoczynnie po dodaniu gazu. Ostatecznie seryjne egzemplarze miały... raz się słyszy że były to 4 stopnie a raz że skłon wynosił 4% co dawałoby około 2,29 stopnia.

Jeśli sylwetka i właściwości lotne modelu  mają możliwie blisko  odzwierciedlać oryginał w skali to trzeba to zostawić jak wypracował to konstruktor modelu. Z kolei kąt zaklinowania płata zapewnia pracę przy starcie w optymalnym zakresie siły nośnej do oporu a usterzenie musi to skutecznie skompensować.

Ciekawostka... z mojej praktyki lotniskowej pamiętam że początkujący piloci Jaków  miewali problem z lądowaniem na trzy punkty. W modelu będzie to naturalna, ,,wrodzona'' cecha z racji praw dynamiki i aerodynamiki chyba że... zastosuje się autopilota,

Osobiście widziałem pięknego kangura z wybiciem na ponad trzy metry w wykonaniu Jaka-12M. Pilota i samolot który, jak się zdawało, na ułamek sekundy niemal zawisł nad ziemią, uratowało gwałtowne dodanie pełnego gazu.

Dzięki temu że oś ciągu przechodzi blisko środka ciężkości samolot nie zadarł i nie stracił siły nośnej (również dzięki stałym slotom które podtrzymały opływ skrzydła prze V min z lekkim czołowym wiatrem)  tylko niemal wystrzelił jak z procy, cały czas będąc sterowalnym i przeszedł na drugi krąg.

 

 

  • Lubię to 1
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.