Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trzymam kciuki za sukces projektu 👍

Po lekturze o której wspomniałeś na początku wątku , Adepcia powstała kilka late temu w Krakowie ....

 

Modeł miał spory problem ze statecznością poprzeczną, co widać nawet na filmie.

Moim zdaniem to efekt zbyt malej powierzchnia stateczników. Model ma stosunkowo krotki kadłub w proporcji do skrzydła i mimo wzniosu przy makietowo wykonanym ogonie stwarzał duże problemy w locie.

Z tego co pamiętam drugi lot po naprawie (juz niezarejestrowany) okazał się ostatnim :(

 

Mam nadzieję, że Twoja konstrukcja nie powieli tego błędu i będzie cudnie latać .... 11 listopada się zbliża, polskie skrzydła w górę :)

ms

 

  • Lubię to 3
Opublikowano

No tak, pamiętam ten film, a było jeszcze jedno podejście kolegi Wieśka mieszkającego w Anglii- też nie do końca chyba udane. W moim  przypadku liczę, że jednak że się uda, bo model większy, do tego chyba wyjdzie lekki. Zachowałem proporcje oryginału, bo u mnie Spitfire to Spitfire, Wilga to Wilga- nie mogę się zmusić do kompromisów typu zwiększone ramię, czy powiększony statecznik. Najwyżej nie będzie latał, albo może będzie trudny w pilotażu. Ale z drugiej strony, tak patrząc tylko okiem, bez obliczeń- Adepcia nie ma jakichś katastrofalnych proporcji, są kształty o wiele bardziej kontrowersyjne, choćby jakieś I-16 i w sumie latają. Czyli mam dalej tzw. "optymizm przed oblotowy". 😁

  • Lubię to 1
Opublikowano

Inż. Paweł Stanisław Prauss tak wspominał „Adepcię”.

„Drugim obrońcą JD-2 był Wicio Rychter, który kupił sobie takiż samolot, od liter rejestracji (SP-ADP) „Adepcią"  zwany. Po paru latach, już jako pilot z licencją, dostąpiłem zaszczytu, że Wicio zaprosił mnie i pozwolił samodzielnie przelecieć się na „Adepci”. I wtedy dopiero zrozumiałem duszę tej bestii. Był to samolot szalenie przyjemny, łatwy do lądowania, ale niebywale niebezpieczny dla młodych pilotów, jako ,że był prawie zupełnie niestateczny, a mając sterowanie bardzo czułe i delikatne, nie pozwalał nawet na chwilę na puszczenie sterów. I wtedy przyszło mi do głowy, że Tolo Trzetrzewiński w ostatniej chwili życia poprawiał okulary albo pokazywał coś swemu pasażerowi i to wystarczyło, że stracił panowanie nad samolotem.” Polskie samoloty z międzywojnia miały wiele niedostatków albo wręcz błędów konstrukcyjnych czego dzisiejsi niektórzy entuzjaści polskiego lotnictwa nie chcą przyjąć do wiadomości.

  • Lubię to 2
Opublikowano
6 godzin temu, zbjanik napisał:

No tak, pamiętam ten film, a było jeszcze jedno podejście kolegi Wieśka mieszkającego w Anglii- też nie do końca chyba udane. W moim  przypadku liczę, że jednak że się uda, bo model większy, do tego chyba wyjdzie lekki. Zachowałem proporcje oryginału, bo u mnie Spitfire to Spitfire, Wilga to Wilga- nie mogę się zmusić do kompromisów typu zwiększone ramię, czy powiększony statecznik. Najwyżej nie będzie latał, albo może będzie trudny w pilotażu. Ale z drugiej strony, tak patrząc tylko okiem, bez obliczeń- Adepcia nie ma jakichś katastrofalnych proporcji, są kształty o wiele bardziej kontrowersyjne, choćby jakieś I-16 i w sumie latają. Czyli mam dalej tzw. "optymizm przed oblotowy". 😁

 

Czyli raczej wolisz rozbic model niz nieco np powiekszyc stateczniki?🙃

Opublikowano

Rozbić nie chcę, aż takim masochistą to nie jestem, ale koniecznie spróbować czy jednak może będzie dało się latać. Może się mylę, ale coś mi mówi, że ta zła sława jest trochę przesadzona. Weź już powyżej przywołanego Spitfire, jego modele. Są oczywiście modele takie pełnokrwiste, duże, szybkie i ciężkie (ciężkie w moim rozumieniu), które dobrze latają- ale nie o nie mi chodzi, a o piankowce. Niektóre są wiernie odwzorowane co do kształtu, czyli skrzydło z wąskie na końcach, piętnastoprocentowa powierzchnia poziomego, no wiadomo, Spitfire. I co? Latają! Adepcia ma prostokątne skrzydła, stateczność podłużną zbadałem metodą powierzchniową podaną przez Ciebie, wynik był pozytywny. Poprzecznie- no to właśnie trzeba zbadać w realu. No i jeszcze jeden, nie aerodynamiczny (a może jednak?) argument: ładny samolot dobrze lata. Mnie się Adepcia podoba, czyli powinna mi dobrze latać🤣. 

IMG20261027205648.jpg

Opublikowano
Cytat

ładny samolot dobrze lata.

Znam to powiedzenie i naprawdę trzymam kciuki za sukces .... ale o gustach się podobno nie dyskutuje 😉

Mam nadzieję, że małe obciążenie pow. nośnej będzie tu kluczowe i Twój model będzie spokojniejszy w locie.

ms

 

 

  • Lubię to 1
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.