robloz Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 W niektórych szybowcach o rozp ok. 3m są stosowane bagnety stalowe 8mm i 4mm. Jestem na etapie modernizacji starego szybowca i mam pytanie: bagnet dać stalowy czy weglowy?
MironRC Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 W niektórych szybowcach o rozp ok. 3m są stosowane bagnety stalowe 8mm i 4mm. Jestem na etapie modernizacji starego szybowca i mam pytanie: bagnet dać stalowy czy weglowy? proponuje dać węglowy. Podczas ewentualnej kraksy, bagnet nie połamie skrzydła oraz jest lżejszy :wink: PS: Tak praktykowałem w Ventus'ie z CMPRO.
MironRC Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Dać węgiel tej samej średnicy? tak, większy nie potrzebny według mnie.
elektron Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Też mam takowe pytanie... W moim motoszybowcu mam kieszenie na 12x2x500mm i takowe bagnety. Zrobiłem bagnet węglowy i po kilku-kilkunastu lotach naszczescie na ziemi podczas demontarzu zobaczyłem ze PEKŁ !! dokladnie w miescu łączenia skrzydeł. Nie wiem jak to mozliwe biorąc pod uwagę ze skrzyda sa przykrecone do kadłuba. Kupiłem więc stalowy.. ale ten ma minimalny luz - można tak latać czy trzeba go zniwelowac?? Luz jest w osi pionowej czyli bagnet delikatnie pracuje w szufladzie góra dół
daniello Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Lepiej byloby ten luz zniwelowac/poszukac bagnetu o wiekszej srednicy. proponuje odwiedzic skladnice zlomu-ja raz przez przypadek tam trafilem i zostalem obdarowany kawalkami olowiu jako obciazenie przy wywazaniu modelu no i bagnetami TYTANOWYMI roznej srednicy za wlasciwie kilka groszy. A w modelu jest jeden bagnet czy dwa- przed i za SC? Jezeli dwa, to moznaby sobie odpuscic niwelowanie luzu.
elektron Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Centalny bagnet jest płaskownikiem jak pisałem 12x2mm w 30% cieciwy ( cieciwa 22.5cm) a bagnet ustalający w okolicach 75% jest z pręta stalowego fi5mm ale krótki po ok 5cm w kazde skrzydło.Luz zniwielowałem nieznacznie smarujac jedna część bagneta CA ( docelowo chyba zrobię zywicą) i luz jak narazie nie wystepuje. Tylko nadal zachodzę sie w głowę, jak to możliwe ze banet zrobiony z wegla ( 18x2 zeszlifowane do 12x2) pekł :/
RomanJ4 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 A szlifowałeś na sucho czy na mokro? Może podczas szlifowania przegrzał się, w końcu to żywica, mogła ulec zmianie struktura chemiczna (przynajmiej w pobliżu miejsca szlifowania). Ewentualnie może postrzępiona (pod mikroskopem) krawędź zadziałała jak karb, choć to ma splot? Jakby krawędź zalał żywicą? Edit. A jak były ułożone włókna wzdłuż i poprzek czy ukośnie do osi podłużnej?
elektron Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Włokna ułozone wzdłuż. Szlifowane na sucho na szlifierce stołowej ale taśmowej. NAgrzało się na tyle ze mogłem to w łapkach trzymac Zalane następnie CA. i wyszlifowane drobnozairnistym papierem wodnym na mokro
RomanJ4 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 czy trzeba go zniwelowac?Możesz go okleić żywicą lub nadlać cyną i siatką miedziana czy mosiężną, a potem doszlifować na wymiar(cięższe :? )
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.