Jump to content

Niebezpeczenistwo przy odpalaniu silnika spalinowego


Wabnycek

Recommended Posts

Jednak nic nie zwalnia nas z obowiązku minimalizowania ryzyka, po co wprowadzać złe nawyki później jak ktoś poczyta sobie forum to stwierdzi,że w sumie to obojętne gdzie on stoi przed czy za śmigłem a 'najlepiej to bedzie jak on się pochyli i klips od świecy bedzie wyjmował zębami bo w jednym ręku ma aparaturę a drugą trzyma model'. Ostatnio u nas na lotnisku jeden kolega dostał "oper" za latanie nad głowami bardzo się zdziwił co my od niego chcemy a każdy wiedział co chciał w sumie nic. Uprawiajmy ten sport z głową. :)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Kareks - ale latanie nad głowami to zupełnie inna bajka niż stanie przed śmigłem. Powiedz jak odpalasz silnik? Nie stoisz bardzo blisko kręcącego się śmigła? Nie trzymasz jedną reką za model uruchamiając go? Jesli tak to popełniasz większe' głupstwo" bo ręka trzymająca model przechodzi przez płaszczyznę wirującego smigła. Jeśli wszystko robi się z głową i ostrożnie to nic stać się bez naszej wiedzy nie może. No powiedzmy, że nie może bo bywają zdolni i zdolniejsi... :rotfl:

Link to comment
Share on other sites

Zawsze moga sie zdarzyc sytuacje nieprzewidziane. Wystarczy, ze w nieodpowiednim momencie siądzie nam pszczoła na czole :mrgreen:

Temat bezpieczenstwa powinnismy traktowac bardzo powaznie:

http://www.rcuniverse.com/forum/m_4762505/tm.htm

Wystarczy obejrzeć obrazki, niektore sa drastyczne.

Ostatnie posty nijak nie pasują do tematu, myslę ze "kierownik" ( :mrgreen: ) powinien ustawić temat bezpieczenstwa jako "przyklejony".

Link to comment
Share on other sites

ta kosiarka do dłoni to czterotakt 15cm3 ze śmigłem 15x4 czyli bardzo płaskim i ostrym po pocięciu ręki doszła do spodni i zgasła :(

A sposób na pocięcie ręki prawie jak podana powyżej jedną ręką model ,a drugą radiu ,w pewnym momencie ,a był pieruński upał wsadziłem rękę po radio , które zazwyczaj trzymam tak aby odruchowo zabiera łapska od modelu ,ale tym razem (pierwszy raz tak położyłem radio ) było inaczej i sięgając po radio wsadziłem łapę przez śmigło.

Link to comment
Share on other sites

Niektórzy już pomyśleli nad poprawą bezpieczeństwa procedury odpalania motorka :)

 

Filmik

 

Ciekawe rozwiązanie :mrgreen: moim zdaniem najniebezpieczniejszy jest - klips świecy i tym gorzej gdy silnik ułożony jest cylindrem do dołu. Osobiście tylko w ten sposób nabawiłem się małej kontuzji więc w przyszłości moje modele będą miały wyprowadzoną wtyczkę grzania świecy gdzieś w bezpieczne miejsce.

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem najniebezpieczniejszy jest - klips świecy

Zgadzam się z tym, zwłaszcza, że bardzo łatwo go wyeliminować.

W moich spalinkach tak mam od zawsze: gniazda do żarzenia daleko od śmigła.

 

Ale i tak palucha mało nie straciłem na tym samym silniku co Tomek.

Zapalałem jego model i właśnie wsadziłem łapkę w śmigło odłączając klips :cry:

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Ja również nie używam klipsów na świecy tylko prąd idzie przez gniazdo umieszczone daleko za silnikiem… A co do sporu o filmowanie ( to ja filmowałem ) był zoom 12x i stabilizacja która nie niweluje wszystkiego… Czym by było życie bez ryzyka? A co do patentu bezpiecznego rozrusznika to pomysł bardzo ciekawy i wart uwagi…

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.