-
Postów
2 131 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Ostatnia wygrana MASK w dniu 15 Sierpnia
Użytkownicy przyznają MASK punkty reputacji!
Reputacja
635 ExcellentO MASK
- Urodziny 28.02.1973
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Terra
-
Zainteresowania
Rozmaite ;)
-
Imię
Marcin
-
Pianka wypełnia tylko srodek opony, sama opona jest za miekka. Opona jest odlana z silikonu dwuskładnikowego
-
Andrzeju, silikon dwuskładnikowy. Forma drukowana, w środek opony włożyłem okrągłą piankę. Piasta też drukowana. Do koła w skali 1/7 założyłem nawet łożyska i chyba też tak zrobię w drukowance 1/12 🙃 Koło w skali 1/7 waży niecałe 100g (Ø 107mm), więc biedy nie ma - stare miało średnicę niecałe 90mm i ważyło 75g. W skali 1/12 różnica jest spora, nowe ok 27g, a piankowe 9g. Ale i tak jestem z modelem poniżej 850g :)
-
Brawo, gratulacje!!!
-
Uwierały mnie te piankowe koła, pomyślałem, że zrobię bardziej makietowe. Przy okazji przeskalowałem też do wersji 1:7. Na zdjęciu wraz z poprzednimi kółkami.
-
całkiem sympatyczna cena jak za Browna. Facet ma dwa, i mają dwa kolejne numery https://www.ebay.com/itm/287480080065
-
Co racja, to racja Arku. Wtedy ledwo wkraczały układy scalone, a porządne radio nie miało nawet rewersów. Ale jakbyś w latach 70. pokazał na lotnisku współczesny silnik modelarski, to zapytaliby się, czy cały ten półwieczny postęp poszedł tylko w kanciaste kształty i błyszczące obwódki, bo nawet Wankla, który pięknie chodził bez ultranowoczesnych syntetyków, już widzieli
-
-
Kurczę, Andrzeju, te zabawkowe silniczki popularne rozpędzają nasze biedne latające zabawki do prędkości zabronionych na polskich drogach, tymczasem Twoje motory potrafią pędzić na wodzie z prędkościami nawet dobrego motoroweru!
-
To był taki bonus - zostało trochę miejsca na formatce, to dorysowałem oprofilowanie makiety silnika. Ja to najpierw posklejałem do kupy, potem na mokro skleiłem w stożek. Potem, po pomalowaniu, przykleiłem do makiety silnika.
-
Adamie, kłopot w tym, że smarowanie odbywa się w drugą stronę. Olej dostaje się do skrzyni korbowej przez nieszczelności pomiędzy tłokiem a tuleją, stamtąd wędruje dalej. Tak więc to nasze polskie łożysko urwanemu czopowi nie winne, nawet jeśli jest z uszczelniaczami, i to po obu stronach. ------ Chłopaki, jeśli chodzi o zmniejszanie objętości skrzyni korbowej, to Harry Higley przeprowadził kiedyś eksperyment montując, zamiast tzw. dekla, tuleję z tłokiem pozwalającym na zmianę jej objętości. Eksperyment, jego zdaniem, miał minimalny wpływ na osiągi silnika. Szczegółów jednak nie znam. Może ktoś powtórzyłby eksperyment, żeby rozwiać wątpliwości?
-
-
Eee nie, plan jest taki, że pojadę z trzema. Tylko muszę jeszcze posklejać wersję 2m
-
MASK zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
PZL P11c w skalach 1:7 i 1:12. Oba mojego projektu i wykonania. Większy był sprzedawany jako zestaw drewniany cięty laserem. Mniejszy, to drukowanka 3D.
-
Pomyślałem, że zrobię kilka zdjęć modelu zanim coś ciężkiego na niego spadnie; tym bardziej, że czeka na oblot już od kilku lat. Na zdjęciach w towarzystwie jedenastki w skali 1:12.
-
Przyznaj się lepiej, że kompresji nie ma Żarty żartami, ale miło byłoby zobaczyć taki motor w akcji. Mój, niestety, ma lekko zdeformowany tłok, chodzi ciasno, zupełnie bez sprężania.
