Jump to content

JET - jak zacząć??


armand

Recommended Posts

Model 2m waga do lotu pewno 5-6 kg latające skrzydło ze szczątkowym kadłubem + system odzyskiwania na spadochronie, start z wyrzutni.

Ten dopiero za parę dni leci w dziewiczy lot.

Zobaczymy czy SC zostało dobrze ustalone. :wink:

 

Wychodzi mi ze szczątkowej wiedzy silnik JET wielkości 60.

Ale tu poruszam się po omacku.

 

Bardziej nie jak się robi model, to jakoś czasami mi wychodzi, ale napęd JET - tu niewiem prawie nic.

 

to może trochę pytań laickich:

- rozruch zautomatyzowany czyli zasobnik z gazem na pokładzie do rozruchu??

- koszty paliwa realne i chyba oleju tu nie do końca rozumiem jak to jest ??

- praktyczne zakresy prędkości JET

- czy obowiązkowy jest moduł pomiaru prędkości dla komp. zarządzającego silnikiem??

Link to comment
Share on other sites

Wychodzi mi ze szczątkowej wiedzy silnik JET wielkości 60.

Ale tu poruszam się po omacku.

 

Bardziej nie jak się robi model, to jakoś czasami mi wychodzi, ale napęd JET - tu niewiem prawie nic.

 

to może trochę pytań laickich:

- rozruch zautomatyzowany czyli zasobnik z gazem na pokładzie do rozruchu??

- koszty paliwa realne i chyba oleju tu nie do końca rozumiem jak to jest ??

- praktyczne zakresy prędkości JET

- czy obowiązkowy jest moduł pomiaru prędkości dla komp. zarządzającego silnikiem??

Powiem szczerze ze nie wiem jak dobiera sie naped w zaleznosci do masy i predkosci przelotowej. Wlasnie trenuje krzywe mocy silnikow ale elektrycznych w polaczeniu z krzywymi smigiel - ale Jet, to troche inna bajka. Mozna pokusic sie o bilans masy, pedu, energii i czego tam jeszcze i korzystajac z danych odnosnie ciagu, wydatku masowego powietrza, temperatury gazow, obliczyc jak teoretycznie bedzie sie taki silnik zachowywal. Jednak zanim zaczniemy wywazac otwarte drzwi trzeba by tego poszukac - chociazby patrzac jakie silniki sa stosowane do jakich modeli.

 

Rozruch automatyczny, autonomiczny to niestety rozrucznik elektryczny i gaz na pokladzie. Mozna zrobic rozruch automatyczny na ziemi, i zeby nie wozic calego majdanu w powietrzu to tymczasowo podpinasz sie pod zewnetrzne zrodlo - zarowno, paliwa, gazu na start jak i pradu... Calkiem jak w prawdzimym lotnictwie.

 

na stronie AMT stoi np w specyfikacji Olympusa ze silnik jedzie na mieszance paliwowej: JET A1 i czegos tam jeszcze z 4.5% dodatkiem oleju np takiego:

AeroShell Turbine Oil 500

: http://store.skymartsales.com/aetuoil500is.html

Olympus akurat 640g/min paliwa wiec mozesz oszacowac koszty.

 

Chodzi Ci o predkosci samolotu czy obrotowe silnika turbinowego?

Jezeli o przelotowe samolotu to czy chodzi Ci o maksymalna dostepna czy minimalna?

Maksymalnie to Jety lataja nawet do 300km/h chociaz rekord predkosci z 1999 roku modelem BVM Bandit wyniosl cos ok 430km/h:

http://amtjets.com/speed_record_attemp99.html

 

Modul predkosci chroni turbine przed rozwaleniem lozysk i samej turbiny na skutek przekroczenia maksymalnej dozwolonej predkosci obrotowej. Jezeli tylko wysterujesz odpowiednio pompe paliwowa, to nie widze problemu zeby silnika nie moc uruchomic. ECU kontroluja prace silnika i jednoczesnie dbaja o jego bezpieczenstwo i dluga zywotnosc. Baz tego (automatyczny rozruch, przelaczanie z gazu na paliwo, wychladzanie silnika po odcieciu paliwa, nie opuszczenie do przekroczenia dopuszczalnej temperatury i predkosci obrotowej, odpowiednia krzywa wydajnosci pompy jako funkcja gazu itd itp) sterowanie silnika jest mozliwe - ale mniej przyjazne.

Link to comment
Share on other sites

Minimalna prędkość jest raczej mniej istotna w tym modelu :wink:

Czyli można liczyć, że 300 km/h jest prędkością osiągalną zakładając prawidłowo dobrany profil, masę itd.

Humm, jak porównuję najprościej jak potrafię obciążenie pow. nośnej to wyniki w JET są bliskie "latających żelazek" ale tak musi być. W sumie nie wiele to mi zmienia - prędkośc minimalna jest jak pisałem bez większego znaczenia.

 

No tak ale pierw trzeba zobaczyć jak lata to moje cudo a brzydkie strasznie jest. :wink:

Zobaczymy przy ilu dostaje flateru, jeśli nie ukręci mi silnika :wink:

Link to comment
Share on other sites

Zdjęcia nigdy przed oblotem, bo tylko one zostają z modelu. :wink:

Zobaczymy jak będzie z pogodą po 1 listopada.

 

Testy to mocno powiedziane - obloty, zobaczymy czy potrafi latać.

Albo łąka na której zazwyczaj latamy, albo w Chrcynnem.

To w sumie zwykły model i wcale nie taki duży 2m latające skrzydło dla nie wtajemniczonych to wielkie testy a to po prostu zwykły oblot modelu tyle że startuje z wyrzutni, a to mocno ułatwia start :wink: .

To żadna rewelacja tak naprawdę dla modelarza - te testy, ale za to cały dzień można latać sobie. :D

Na razie dostanie 23 ccm żarowy, docelowo pewno 35 cmm Roto albo MVVS a może nawet 25 ccm wystarczy.

 

Jędrek - Nie te budżety i nie takie zadanie ma zaplanowane do wykonania.

Jakoś te konstrukcje "profesjonalne" strasznie ciężkie są, ja mam świadomośc pola walki itd. ale bez przesady naprawdę latałem 2,2m prawie 13 kg gotowy do lotu. Lądowanie prawie nie istniało, psuło się okrutnie, lądowanie na spadochronie z duszą na ramieniu, że jak gruchnie to nie będzie co zbierać, a i tak raz się połamało skrzydło przy lądowaniu na spadochronie.

 

 

Edit:

A tu taki model z zeszłego roku 2,5X2,5m, silnik żarowy MDS 35 ccm 12,5 kg gotowy do lotu z litrem paliwa.

Jeden z pierwszych lotów po wytrymowaniu w sumie się wlecze bo jeszcze przed eksperymentami ze śmigłami :wink:

 

Link to comment
Share on other sites

Edit:

A tu taki model z zeszłego roku 2,5X2,5m, silnik żarowy MDS 35 ccm 12,5 kg gotowy do lotu z litrem paliwa.

Jeden z pierwszych lotów po wytrymowaniu w sumie się wlecze bo jeszcze przed eksperymentami ze śmigłami :wink:

 

 

Widze Armand, ze dorwales sie do sprzetu wojskowego :P Kiedys widzialem podobny platowiec. Przy swojej powierzchni i "lekkosci" wykonania podobno lata nawet na 15cm3 :)

Link to comment
Share on other sites

Widze Armand, ze dorwales sie do sprzetu wojskowego :P Kiedys widzialem podobny platowiec. Przy swojej powierzchni i "lekkosci" wykonania podobno lata nawet na 15cm3 :)

 

W sumie to go "wystyrugałem" razem z kolegami z depronu i styroduru - to prototyp.

Taki AirCombat tylko większy miała być zachowana sylwetka, w sumie to największy "depronowieć" jaki zrobiłem :wink:

Tzw. B-etka latała na początku na 10 cmm Webry. :wink:

 

Bardziej latające skrzydło niż delta, takie Zagi z kadłubem, ale napęd ciągnący.

Pochwalę się po oblotach.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.