Jump to content

Przewinięcie Silnik C3536/5 KV1450 - 655W - SilverBlue


RossiQ
 Share

Recommended Posts

Sprobuj odwinac fabryczne uzwojenie liczac zwoje. Nastepnie trzababy zmierzyc drut, policzyc ile jest rownoleglych drutow w wiazce i ile jest przy wyprowadzeniu silnika. Pozniej nalezy ocenic izolacje na stojanie i tak jak fabryczne nawinac swoje.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio z sukcesem przewinąłem podobny silinik tylko z kv 900. Tam było 6 zwojów (chyba) 12 żył. Wyszło że potrzeba pojedynczy drut 0.55mm.

Z odwinięciem jest lekki problem ale z odrobiną uwagi nie taki straszny.

Powodzenia

Edit.

To Ci się przyda:

http://lambertus.info/?bewicklungsrechner-fur-wicklungsschema-version-2,67

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio z sukcesem przewinąłem podobny silinik tylko z kv 900. Tam było 6 zwojów (chyba) 12 żył. Wyszło że potrzeba pojedynczy drut 0.55mm.

w jakim układzie łączyłeś uzwojenie? Przy 6 zwojach niskie kV to chyba w gwiazdę? (Y)

Link to comment
Share on other sites

W 12N14P i nie tylko, jeżeli końce uzwojeń i początki są złączone w trzech miejscach tworząc końcówki do podłączenia regulatora to nawinięty w trójkąt a jeżeli trzy  końce uzwojeń są złączone razem a początki do regulatora to jest nawinięty w gwiazdę. Są w necie schematy graficzne różnych silników.

Link to comment
Share on other sites

Sławku, pisałeś o przewijaniu silnika z kv 900 przy 6 zwojach na ząb, jak łączyłeś uzwojenia w gwiazdę, czy w trójkąt? Pytam, bo chcę poeksperymentować z przewinięciem silniczka  tak aby wyszło 800-900 kv, a nie mogę znaleźć przykładów jak dobrać uzwojenie...

 

a co do lepszych efektów nawinięcia wiązką niż pojedynczym przewodem, to gdzieś mi się coś obiło o jakichś  "prądach naskórkowych" , ale najprostszy powód, to to że łatwiej się nawija wiązką niż grubym drutem i zwoje lepiej się układają-wypełniają. 

Link to comment
Share on other sites

Ja połączyłem w trójkąt bo tak miałem prościej. Nie powiem Ci jak to odbiło się na parametrach bo nie sprawdziłem tego jeszcze.

Zawsze możesz poeksperymentować i zostawić 6 wyprowadzeń i zobaczyć jak będzie zachowywał się silnik.

Ja niestety nie miałem jak sprawdzić jak był połączony oryginał.

 

A co do grubego druta.

Jedyną dla mnie wadą takiego rozwiązania to trudność nawijania.

Zjawisko naskórkowości występuje ale... Dla 16kHz (największa częstotliwość przełączania ESC jaką widziałem) głębokość wnikania wynosi 0.5mm (czyli średnica przewodu to 1mm. A takie wielkie zwoje to w kilku kilowatowych silnikach heli się stosuje i to są wersje limitowane.

Cienkie druciki stosuje się ze względu na to, że maszyna nie poradzi sobie z grubym drutem.

Dodatkowo można zastosować drut o większym przekroju niż odpowiednik w oryginale co powinno odbić się na osiągach.

Link to comment
Share on other sites

Na tym forum jest bardzo dużo o przewijaniu silników https://www.alexrc.pl/index.php . Przewijałem silniki od cdr. Stosując drut 0,5 były duże obroty i duży pobór prądu, nawijając cieńszym obroty spadały przy jednakowym wypełnieniu uzwojeń. Jeżeli fabrycznie silnik był nawinięty w trójkąt to łącząc w gwiazdę obroty powinny być mniejsze przy tej samej średnicy drutu. Ostatnio przewijałem https://www.alexrc.pl/viewtopic.php?f=2&t=11287 i nie mam możliwości pełnego pomiaru z powodu braku lipola 4-5S i odpowiedniego regulatora. Silnik leży, nabiera mocy urzędowej. 

Link to comment
Share on other sites

Widziałem zdjęcia ślicznych silników nawijanych grubym drutem. Na pewno powyżej 1mm średnicy. Osoba, która to robiła nawija zawodowo silniki i zagięcia są jej tajemnicą, a właściwie ułożenie zwojów na stojanie. 

 

Z mojego doświadczenia (małego oczywiście) uważam, że łatwiej jest nawinąć jednym drutem, który jesteśmy w stanie ładnie ułożyć na zębach, niż walczyć z pęczkiem. Jakoś nie mam problemu z "wyobrażeniem" sobie grubych drutów. Zobacz, że w wielu dużych silnikach (np NTM) pęczki na wyjściu są w całości zalewane lutem i takie kable są naprawdę grube i sztywne. Jakoś nie chcą się łamać...

 

Taki gruby kabel łatwiej jest zabezpieczyć przed przypadkowym dotknięciem rotora i ułożyć w modelu.

Link to comment
Share on other sites

Dwa lata pracuje silnik z rozklekotanymi łożyskami i drut nie złamał się.

Polecam poszukać silnik Kontronika Pyro 700, którego wersja Black Edition jest nawijana drutem 1.4.

Również kiedyś na forach śmigłowców Elektromar nawijał swoje silniki bardzo grubym drutem.

(Linki wkleję jak wrócę do domu)

Link to comment
Share on other sites

Jedynym silnikiem, od którego odmaszerowały mi wyprowadzenia , jest ten po prawej.

Przedtem wyprowadzenia wyglądały jak w tym po lewej. Pojedyncze druty.

Gdybym tego nie doświadczył, to bym o tym nie pisał.

Co do efektu naskórkowości to taki pewny bym nie był. Regulator produkuje impulsy prostokątne, prąd w uzwojeniu jest piłokształtny (no bo to indukcyjność przecież).

Gdyby zastosować rozkład Fouriera do zbadania harmonicznych tego prądu, to mogą wyjść dziwne rzeczy.

post-5038-0-61637100-1398789941_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Te przewody urwały Ci się przy wyjściu w silniku czy w środkowych?

Bo ja zawsze uzwojenia mam z grubego druta a wyprowadzenia na silnik dolutowywuje z linki.

Na Twoich zdjęciach to chyba jakieś lipne te silniki że mają takie kabelki jako wyprowadzenia.

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

 

przyznam, że macie cierpliwość...

Czego oczekiwać po silniku za ok. 60 PLN.

W życiu nie spalił mi się silnik, wiec doświadczenie w przewijaniu mam zerowe, ale mam 2 proste rady:

  • traktować silnik zgodnie z założeniami - zrobić ewentualnie hamownię i pomierzyć prądy na różnych śmigłach, pakietach itp.
  • kupić przyzwoity silnik (lepiej wydać pieniądze niż je wyrzucić)

Te dwie proste rady pozwolą cieszyć się z latania, budowy modeli, czasu spędzonego z rodziną itp. a nie babrać się z drucikami, czy ich pęczkami.

No ale co kto lubi.

Link to comment
Share on other sites

Te przewody urwały Ci się przy wyjściu w silniku czy w środkowych?

Bo ja zawsze uzwojenia mam z grubego druta a wyprowadzenia na silnik dolutowywuje z linki.

Na Twoich zdjęciach to chyba jakieś lipne te silniki że mają takie kabelki jako wyprowadzenia.

Pytania o te przewody nie rozumiem, z silnika wyprowadzone są przewody, którymi silnik był nawinięty i tyle. Nie znam innych fabrycznych rozwiązań. Być może są.

W tych silnikach , które pokazałem, nie ma miejsca na żadne dolutowanie linek. Jedyny lut to połączenie gwiazdy, widać zresztą to połączenie schowane w kawałku koszulki.

Ten po prawej był taki:

http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__9998__A05_Micro_brushless_outrunner_2900kv.html

Po lewej taki:

http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewItem.asp?idProduct=10578

 

I masz rację . Są lipne te silniki, bo nawinięte pojedynczym drutem. :P

Edit:

Opisujesz silniki do helików nawijane grubymi drutami. No i fajnie, tam na osi silnika wisi koło zębate, a właściwie kółko, małe i lekkie, na pewno powodujące wibracje nieporównywalnie mniejsze od ciężkiego śmigła, nie zawsze dobrze wyważonego. Silnik w heliku w związku z tym nie ma prawa drgać, więc można zaniedbać rezonanse mechaniczne kabli silnika.

Jeśli są drgania od wirnika helika to o częstotliwości kilkakrotnie mniejszej od silnikowych ( przekładnia). To są zupełnie inne warunki pracy.Trzeba o tym pamiętać przy konstruowaniu silników.

 

Jednak doskonale rozumiem motywację nawijania pojedynczym drutem. Przewinąłem kiedyś silnik MEGA  AC 20/2, 14 drucików 0,2 mm w jednej wiązce. To był horror, nigdy więcej czegoś takiego. A powinno być chyba 16, ale już nie mogłem ich zmieścić. Jeszcze lepsze było połączenie trzech kabli gwiazdy. Fabrycznie było zespawane, jedna kulka miedzi z 48 drucików.

Silnik sprawny do dziś.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Tak właściwie wcale się nie dziwię, że ten silnik się spalił. Mam silnik innych paramentów tego producenta. Uzwojenie posiada ślady uderzeń. Tak jakby pracownik nie odkładał tylko rzucał do pojemnika. 

Link to comment
Share on other sites

W sumie to mam ten silnik i mógłbym odsprzedać bo lubię te z małymi kv. Mogę potwierdzić słowa Kazika - silniki mocne ale coś z nimi nie tak ; w jednym łożyska stukają od nowości, drugi spalił się gdy założyłem maksymalnie duże (z podanych) śmigło  do pakietu 6s. Jeszcze inny ot tak sobie przestał pracować gdy już miałem startować. Ale w sumie to jestem zadowolony i będę reklamował :D

A tak w ogóle to czy autor tematu czytał te wpisy ? Widzę, że po napisaniu postu nie wypowiedział się ani razu...

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.