Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. kaczma2 Opublikowano 23 Czerwca 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 23 Czerwca 2023 Zestawiłem pchacza z barką. Dodałem ładunek specjalny. 5
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. marcini59 Opublikowano 26 Czerwca 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 26 Czerwca 2023 Niedzielny poranek, pierwsze pływanie na jeziorze udane kto rano wstaje ten ma piękną pogodę ? 7
kaszalu Opublikowano 26 Czerwca 2023 Opublikowano 26 Czerwca 2023 Jest moc i klimat !! ? Dodaj jeszcze plenerową fotkę siłowni tego holownika - będzie super !!?
kaczma2 Opublikowano 27 Czerwca 2023 Opublikowano 27 Czerwca 2023 Bardzo fajnie. Nie mogę się dopatrzeć czy ma hak holowniczy czy nie.
marcini59 Opublikowano 27 Czerwca 2023 Opublikowano 27 Czerwca 2023 Dobrze widzisz że haka nie ma , bo był dopiero w malowaniu i na to pływanie nie zdążyłem go dokleić. Na następne pływanie już będzie ?
kaczma2 Opublikowano 28 Czerwca 2023 Opublikowano 28 Czerwca 2023 Mój mały holownik Konrad nie ma haka ale ma pachołki w tym miejscu. Pomyślałem o związaniu linki w kształcie Y i dwa końce zaczepiam do barki a jeden do pachołków holownika. Będzie trzecia wersja barki. 1 pchacz pcha, 2 boczne ustawienie barki z pchaczem, 3 holownik ciągnie barkę. Muszę tylko wzmocnić mocowanie pachołków na holowniku i linki. 1
kaszalu Opublikowano 28 Czerwca 2023 Opublikowano 28 Czerwca 2023 (edytowane) A Janusz sobie żegluje Zaruskim po zalewie koronowskim ...? VID-20230628-WA0001.mp4 Edytowane 28 Czerwca 2023 przez kaszalu 3
marcini59 Opublikowano 2 Lipca 2023 Opublikowano 2 Lipca 2023 Dalsze prace nad holownikiem z napędem parowym, tym razem został dorobiony przegrzewacz pary. Jest lepiej i mniejsze straty pary, pozostaje ocieplić instalacje co też przełoży się na mniejsze straty mocy. 1 1
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. kaczma2 Opublikowano 3 Lipca 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 3 Lipca 2023 Pownosiłem modele do bagażnika auta i pojechaliśmy do Andrzeja. Celem były odwiedziny a także sprawdzenie wersji holowania modeli. Najpierw popływał holownik 90600 ale na 1 filmie jest pchacz HULK. Potem była próba pchania barki. Manewrować idzie po dużym łuku. Wejście w zakręt jest spóźnione. Holownik Konrad ciągnie barkę na holu. Na większej wodzie będzie wyglądać lepiej. Ciągnąć daje radę. Barka z boku pchacza. Płynie prosto OK. Skręt z barką po wewnętrznej też OK. Z barką po zewnętrznej nie daje rady. Za duży opór. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, poczęstunek i do domu. Modele na swoje miejsce w piwnicy. No i model, który pływał pierwszy. 5
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. marcini59 Opublikowano 9 Lipca 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 9 Lipca 2023 Kolejny niedzielny poranek tym razem Łódź parowa Windermere steam RC Jezioro Borówno Nekla 5
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. marcini59 Opublikowano 9 Sierpnia 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 9 Sierpnia 2023 Model nazwałem na cześć Bydgoskiego holownika „CERTA” z napędem parowym, poniżej krótka historia holownika. Na początku był „Irmtraut" Żeby opowiedzieć historię bydgoskiego parowca, musimy cofnąć się do roku 1887. To wówczas swoją działalność rozpoczyna stocznia Bromberger Gesellschaft, należąca później do Lloyda Bydgoskiego, a następnie do Żeglugi Bydgoskiej. Na początku specjalizowała się w budowie jednostek bez własnego napędu zarówno o konstrukcji drewnianej, mieszanej, jak i stalowej. Potem przyszedł czas na statki z napędem parowym i nowocześniejsze ze spalinowym. - W 1897 r. w stoczni zbudowano holownik o napędzie parowym „Irmtraut". Jednostka miała 17,3 m długości, 3,6 m szerokości i 90 cm zanurzenia. Statek wyposażony był w jedną maszynę parową, dwucylindrową, stojącą, podwójnego rozprężania produkcji Bromberger Gesellschaft o mocy 65 KM. W latach 1897-1941 właścicielem holownika był Otto Raboltt, a portem macierzystym Berlin-Charlottenburg – W 1941 r. podjęto decyzję o przekazaniu kilku holowników na Wisłę, m.in. do Bromberger Schleppschiffahrt Aktiengesellschaft. W ofercie sprzedaży znalazł się również nasz „Irmtraut". Transakcji dokonano za pośrednictwem hamburskich maklerów, braci Kluth. Holownik sprowadzony do Gdańska przez kilka miesięcy pływał u tamtejszego armatora Juliusa Burnickiego. Powrót do Bydgoszczy i nowa nazwa Do Bydgoszczy, do firmy Bernd & Schulz Bromberg, „Irmtraut" trafił jesienią 1942 r. Statkiem dowodził kapitan żeglugi śródlądowej - Bruno Zacharek. Pod koniec wojny w 1945 r. holownik został porzucony przez załogę w Krzyżu i zatonął. Po wydobyciu, w celu przeprowadzenia remontu, przeholowano go ponownie do Bydgoszczy. I tu się pojawia kolejna nazwa jednostki - W 1946 r. po remoncie i odbudowie powróciła do służby w Polskiej Żegludze Państwowej jako „Czerwińsk". W 1952 r. dyrekcja firmy podjęła decyzję o przebudowie parowca na holownik z napędem spalinowym. Statek skierowano do bazy remontowej w Chełmnie. Tam ekipa stoczniowa wymontowała kocioł oraz wyeksploatowaną maszynę parową. Oba elementy trafiły na złom. Statek zyskuje czterocylindrowy silnik wysokoprężny marki Deutz o mocy 75 KM. Zostaje zmieniona również sylwetka – wylicza kpt. Manikowski. Jak "Certa" zagrała w „Czterech pancernych i psie" Ale to nie był koniec zmian. - W 1954 r. poddano holownik kolejnemu remontowi w chełmińskiej bazie remontowej. I tu pojawia się po raz pierwszy nazwa H/M „Certa". W kolejnym roku jednostka zyskała silnik wysokoprężny typu 4L-160 o mocy 120 KM produkcji praskiej Skody. Po 12 latach w trakcie kapitalnego remontu przeprowadzonego w roku 1967 bydgoscy stoczniowcy zamontowali fabrycznie nowy silnik typu Wola DM-150 o mocy 150 KM produkcji Zakładów Mechanicznych im. Marcelego Nowotki w Warszawie. Po wymianie silnika zanurzenie statku wzrosło do 120 cm . Niewielu wie, że „Certa" brała udział w serialu „Czterej pancerni i pies". W dziewiątym odcinku „Zamiana", wyemitowanym po raz pierwszy w 1969 r., filmowy Tomasz Czereśniak wraz z ojcem płynął barką do Gdańska. Tomek miał ukryty pistolet maszynowy, a gdy do barki zbliżyła się rzeczna mina, strzelił do niej kilkoma seriami, powodując wybuch. Filmową rzeką Wisła była w rzeczywistości Brda. Sceny kręcono na wysokości obecnego Bydgoskiego Zakładu Sklejek i Tele-Foniki Kable. W tych scenach barkę z aktorami holowała właśnie nasza bydgoska „Certa". Holownik widać doskonale na kilku kadrach. Przez cały okres zatrudnienia w Żegludze Bydgoskiej rejon pływania statku ograniczał się głównie do skanalizowanej Górnej i Dolnej Noteci, Kanału Bydgoskiego oraz Brdy. Sporadycznie „Certa" pojawiała się na Wiśle i Warcie. Znowu na niemieckich wodach Historia „Certy", jak w filmie, ma kolejne zwroty akcji. - Po wycofaniu z eksploatacji w 1995 r., odstawiony przy starym nabrzeżu bydgoskiego portu, w nocy z 5 na 6 lipca 1997 r. 100-letni wówczas holownik ponownie zatonął. W wyniku sprawnie przeprowadzonej akcji jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem został podniesiony i odholowany do Bydgoskiej Bazy Remontowej, gdzie statek natychmiast wyslipowano. - Wydobyty wrak wymagał generalnego remontu. Po skalkulowaniu kosztów i nakładu pracy decyzję o kupnie i odbudowie „Certy" podjął emerytowany były kierownik stoczni Jan Maślanka. Remont przeprowadzono pod kątem przekwalifikowania holownika na statek pasażerski. Wymieniono stary wyeksploatowany silnik na nowy, typu UE-680/193/1 produkcji Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego Mielec i Puckich Zakładów Mechanicznych. Zapasowy silnik o mocy 165 KM, stanowiący zasoby rezerwy wojskowej, pozyskano z magazynu stoczni. Ze względów oczywistych wyszalowano kajuty. Nadanie nowego profilu górnej części sterówki oraz zadaszenie pokładu rufowego miało istotny wpływ na zmianę sylwetki statku, który po zakończeniu w 2002 r. remontu otrzymał nazwę „Orlik". Holownik zatonął po raz trzeci 4 sierpnia 2005 r. bydgoską „Certę" kupuje kapitan żeglugi śródlądowej Corina Metschke z Prinzhöfte-Horstedt. 5 sierpnia 2005 r. bydgoski eksparowiec zarejestrowano w Berlinie-Charlottenburgu pod numerem B-2160V jako jednostkę sportowo-turystyczną. Nowa nazwa to „Ahoy". Statek opuszcza Berlin i udaje się do Bremen. Nowy właściciel, jak można przeczytać w folderze, eksploatuje statek, wydzierżawiając go dla komercyjnych rejsów. Statek odpływa z pasażerami z dwóch miejsc. Z przystani w centrum Bremen oraz z Mariny Wieltsee w Dreye. - W rejsach lokalnych dopuszczalna liczba pasażerów wynosiła 20 osób. Statkiem można było popłynąć do Hamburga, Lubeki, Berlina oraz w kierunku zachodnim do Zagłębia Ruhry, docelowo do Duisburga. Opowiadałem wcześniej o dwóch zatonięciach. A mamy w historii tego statku trzecie. Na moment powróćmy jeszcze do lat 2016-17. Jednostka stacjonowała w miejscowości Hoya, skąd na początku sezonu 2018 została przebazowana do Mariny Mehlbergen, położonej nad rzeką Wezerą. To tam ponad miesiąc temu 20 grudnia 2022 r., po przejściu fali mrozu, na skutek rozmrożenia zaworu dennego zatonęła. Operacja podnoszenia statku trwała od 28 do 29 grudnia ubiegłego roku. Zakończenie akcji, poprzedzone wypompowaniem czterech metrów sześciennych zmieszanej, zaolejonej wody nastąpiło dzień później. Dwa poprzednie zatonięcia zakończyły się odbudową i happy endem. Jak zakończy się to trzecie Bydgoski statek na złom? Uratujmy go! - Teraz najważniejsze: jak się okazało, właścicielka zabytkowej jednostki wystawiła statek na sprzedaż za relatywnie niską kwotę, po cenie złomu. To 5 tys. euro, co w przeliczeniu daje blisko 24 tys. zł. Do tego należy dołożyć koszty transportu i remontu. - Uratowaliśmy barkę "Lemara", z której bydgoszczanie są dumni. Uratujmy historyczny holownik "Certa". To najstarszy znany i zachowany statek wybudowany w bydgoskiej stoczni. Mamy jako miasto niepowtarzalną szansę, by po 126 latach powrócił do Bydgoszczy. Czy będzie stał na brzegu np. przy Młynach Rothera albo Rybim Rynku, czy jeśli uda się znaleźć na tyle pieniędzy, aby mógł być zacumowany na Brdzie - to temat drugorzędny. Miasto zapłaci za statek i jego transport Ideę pozyskania bydgoskiej pływającej pamiątki od razu poparło środowisko wodniaków i pasjonatów zabytków żeglugi śródlądowej, m.in. Młyny Rothera, a finansowe wsparcie w adaptacji holownika deklaruje Szlak TeH2O i Muzeum Kanału Bydgoskiego. Na apel wodniaków pozytywnie odpowiedziało miasto. - Deklarujemy zakup i transport do Bydgoszczy "Certy", najstarszego bydgoskiego statku wyprodukowanego w Fabryce Lloyda. W ostatnich latach odrestaurowaliśmy barkę "Lemara" oraz kończy się remont MS Bydgoszcz. Latem powinniśmy już go spotkać na Brdzie. Nigdy nie odwracamy się od takich inicjatyw, ale dzięki Polskiemu Ładowi jesteśmy w najtrudniejszej sytuacji od lat. Stąd na tym etapie możemy zadeklarować tylko zakup i transport "Certy" - mówi Michał Sztybel, zastępca prezydenta Bydgoszczy. Materiały z artykułów naszahistoria.pl oraz wyborcza.pl 6
kaczma2 Opublikowano 30 Sierpnia 2023 Opublikowano 30 Sierpnia 2023 Na początku sierpnia, w tą paskudną pogodę byliśmy na wczasach w Unieściu. Kupiłem tam tanią zabawkę, 23 zł. jachtu motorowego o dł. 360 mm. Kupiłem bo nadaje się do przeróbki na radio. Tak do popływania i żeby mieć zajęcie. Wyciąłem w pokładzie prostokątny otwór. Wstawiłem silnik bezszczotkowy KV 1300. Na regulatorze, który rusza od połowy drążka nie osiąga najwyższych obrotów. Wkleiłem wał, samoróbkę na CA i poprawiłem Epidianem. Zamocowałem stare, popsute serwo, nowe w drodze. Wkleiłem rurkę na oś steru z przegięciem steru do przodu. Z góry wywierciłem otwór fi 10 żeby sięgnąć grotem i przylutować dźwignię do osi steru. Okazało się, że CA nie trzyma tego tworzywa i dla pewności łoże silnika i słupki serwa przykręciłem z zewnętrznej strony dna. Widać na zdjęciu. Ponieważ nadbudówka mocowana jest na 3 wkręty wyciąłem otwór na przełącznik i polutuję przewody. Można zrobić próbę szczelności. I jeszcze widok na rufę z przełącznikiem. W głębi część pokładu odkryta, nie chroniona przed wodą. Ostrożnie pływać. Dokładam zdjęcia na małej wodzie. Próba szczelności, szczelny. Ma przechył na lewą stronę za względu na lipola ale moment obrotowy śruby to wyrówna. 3
kaczma2 Opublikowano 3 Września 2023 Opublikowano 3 Września 2023 Wspomnienie naszego kolegi ś.p. Jana Biedowicza. W niedzielę byliśmy na cmentarzu przy ul. Wiślanej. Chciałem odwiedzić również grób Jana. Dzięki zdjęciom z pogrzebu została znaleziona jego płyta.
marcini59 Opublikowano 5 Września 2023 Opublikowano 5 Września 2023 Odwieczny problem modelarza, zawsze brakuje miejsca , gdzie to wszystko stawiać ? , skończyło się tym że musiałem dostawić kolejny regał a i tak nie wszystko się mieści ? 3 1
kaczma2 Opublikowano 7 Września 2023 Opublikowano 7 Września 2023 A ja muszę w piwnicy na korytarz wystawić rower, cztery modele w tym dwa ciężkie żeby wejść i cokolwiek robić.
kaczma2 Opublikowano 10 Września 2023 Opublikowano 10 Września 2023 Marcin, Andrzej i Kazik wystawialiśmy modele na Pikniku w Starym Fordonie. Największą radochę miały dzieciaki biegające po fontannie, całe mokre. Film. 3
marcini59 Opublikowano 10 Września 2023 Opublikowano 10 Września 2023 Dzisiejsza prezentacja naszych modeli w kameralnym gronie, przy okazji festynu charytatywnego w Starym Fordonie. 3
TomTech Opublikowano 10 Września 2023 Opublikowano 10 Września 2023 Pięknie. Pozazdrościć w Poznaniu nie słyszałem o takich spotkaniach, pokazach, wystawach.
kaszalu Opublikowano 11 Września 2023 Opublikowano 11 Września 2023 (edytowane) VID20230910114501.mp4 Super - szkoda że nie mogłem dojechać do Was, ale kciuki trzym?łem !! ? Trochę pobawiłem się w odpalenie moich silników ... VID20230910125140.mp4 Edytowane 11 Września 2023 przez kaszalu 3
Rekomendowane odpowiedzi