Jump to content

Mocowanie samolotów na ścianie i suficie - jak ?


profesorek92

Recommended Posts

Witam,

mam dziś pytanie dot. sposobu mocowania samolotów na ścianie/suficie. Chodzi mi konkretnie w tym momencie o model Zefirka (z projektu Pana PiotrP oczywiście :) ). Budowę uczończyłem już daaawnoo temu, model stał do teraz na szafie w pokuju u rodziców, ale tata wziął się za porządki, i "eksmitował" mojego Zefirka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: .

Muszę go więc umieścić w swoim pokoju. Ale miejsce mam jedynie na ścianie i sufit :) Tylko jak go zamocować ? Czy ma wisieć w formie złożonej, czy lepiej oddzielnie (kadłub i skrzydła) ? Jeśli złożony, to jak go zawiesić ? O co zachaczyć ? Podpowiedzcie mi proszę jakieś stare sprawdzone sposoby mocowania :D:D:D

 

Pozdrawiam

profesorek92

Link to comment
Share on other sites

dwie równoległe linki rozciągnięte miedzy ścianami. Kładziesz złożony model skrzydłami na linkach i już;) W ten sposób pod sufitem wiszą wszystkie moje modele.

 

Bardzo ciekawy pomysł, o tym nie pomyślałem nawet. Dzięki. A masz może jakąś fotke swojego "hangaru" ? Rozumiem oczywiście jak to ma być mocowane, ale chciał bym zobaczyć, jak to wygląda :)

 

Czekam na inne propozycje

 

A jak zamocowany jest Zefirek tutaj ?? O co zaczepiona jest linka do modelu ? 23.jpg

Foto: PiotrP

Link to comment
Share on other sites

A mnie nie chce sie wierzyć, iż mając 16 lat można wymyślać takie bzdurne tematy...

Jeśli nie umiesz powiesić pod sufitem lub na ścianie modelu to może lepiej - dla własnego bezpieczeństwa nie zajmuj się modelarstwem.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli nie umiesz powiesić pod sufitem lub na ścianie modelu to może lepiej - dla własnego bezpieczeństwa nie zajmuj się modelarstwem.

Nie że nie potrafię wymyślić, tylko może ktoś z Was ma lepsze, ciekawsze pomysły od tego, co mogę wykombinować. Na przykład na to, co kolega rabbitlkr napisał nie wpadłem - a jest to pomysł godny uwagi.

 

 

Fokker a skąd chłopak ma wiedzieć jakie gwozdzie wbić w scianę?

:shock: :?

Link to comment
Share on other sites

U mnie Toto wisi na haku na ścianie:

my.php?image=dsc00017rf5.jpg

my.php?image=dsc00018cm9.jpg

Ty natomiast z braku haka możesz zrobić pętle na skrzydłach i zaczepić do jakiegoś gwoździa.

Lub powiesić pod sufitem. U mnie jest pociągnięta linka od haka lampy do śruby w ścianie. model powieszony jest na taśmach szerokości ok 2cm żeby linka nie wżynała sie w materiał z jakiego wykonany jest model. Foto:

my.php?image=dsc00019iq2.jpg

 

A skrzydła położone (cięciwa w pionie) na półce. Nie chwytają zbędnie kurzu.

my.php?image=dsc00020cb7.jpg

 

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Pochwal się! Wrzuć foto:D

 

tak, tak, tak

Pokaż pokaz nam

 

Spokojnie koledzy, spokojnie, Musimy powstrzymać emocje. Pomysł jest już gotowy, ale niestety materiału brakuje :( Muszę poczekać do wtorku, aż otworzą mi mój kochany sklep elektryczny, gdyż potrzebuję do tego 1,5-2 mm drutu miedzianego. Tak więc trzeba zaczekać. Ale fotki oczywiście wsadzę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

 

Tost - widzę, ża z Poznania, gdzie latasz ??

Link to comment
Share on other sites

ja gdzie latam?

hmmm...tak generalnie to w marzeniach ;d

 

jestem w trakcie budowy pierwszego modelu (rwd 5 depron),a wlasciwie, to juz prawie skonczony :]

 

jako, że posprzedawalem całą elektronike modelarska z modeli kolowych, zbieram od nowa na osprzet, w tym na apke, silnik, regielek itp,

 

wiec póki co, to nigdzie nie latam ;d

 

Aczkolwiek jak bede już miał jak, to przed domem mam pole rzepaku :D W plewiskach mieszkam, tylko nie wiem co na to rolnik 0.o

 

A Ty gdzie? :)

Link to comment
Share on other sites

Może to i śmieszne, ale mi wymyślenie sposobu mocowania modeli pod sufitem w taki sposób, aby wieszanie i zdejmowanie nie było upierdliwe, zajęło naprawę sporo czasu.

Najlepsze okazały się 3 linki z żyłki przewieszone pod sufitem (mocowane w ścianie na kołkach rozporowych), a na tych linkach po dwie obejmy z żyłki na model.

Obejmy są zrobione tak, że można je rozpinać (po prostu mają haczyki z odpadów bowdenów). No i wszystko było pięknie dopóki nie zbudowałem Agi. Aga jak to kobieta lubi namieszać, jak ją tylko powiesiłem to wszystkie modele się przytuliły na środku linki (ot Aga to 2 metrowy szybowiec i troszkę waży, więc ściągnęła linkę do dołu). Rozwiązaniem okazało się takie przerobienie haczyka żeby jeden był na stałe przymocowany do żyłki (ma dodatkowe oczko które jest zaciśnięte na żyłce).

Link to comment
Share on other sites

Może to i śmieszne, ale mi wymyślenie sposobu mocowania modeli pod sufitem w taki sposób, aby wieszanie i zdejmowanie nie było upierdliwe, zajęło naprawę sporo czasu.

Najlepsze okazały się 3 linki z żyłki przewieszone pod sufitem (mocowane w ścianie na kołkach rozporowych), a na tych linkach po dwie obejmy z żyłki na model.

Obejmy są zrobione tak, że można je rozpinać (po prostu mają haczyki z odpadów bowdenów). No i wszystko było pięknie dopóki nie zbudowałem Agi. Aga jak to kobieta lubi namieszać, jak ją tylko powiesiłem to wszystkie modele się przytuliły na środku linki (ot Aga to 2 metrowy szybowiec i troszkę waży, więc ściągnęła linkę do dołu). Rozwiązaniem okazało się takie przerobienie haczyka żeby jeden był na stałe przymocowany do żyłki (ma dodatkowe oczko które jest zaciśnięte na żyłce).

 

Dzięki Patryk za opis. Właśnie o coś takiego mi chodziło. O sposób zaczepienia linek (żyłek) o model :) Chodź Zefirek zawiśnie na ścianie, to już postanowione, to może przyda się przy kolejnych modelach - coś czuję, że będzie ich nie mało ;)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.