JarekJ121 Opublikowano 21 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Września 2014 A jaki konkretnie to jest plan? Bo sadząc po formantkach to naprawdę jest maleństwo i całość wyposażenia (regulator, serwa, pakiet, odbiornik) musisz mieć ekstremalnie lekką. Plan - Spitfire_MkIIa-Jumbo_Arno_Diemer_vec.pdf Obejrzyj wyposażenie w moim Karasiu. Szukasz czegoś tego typu. Widziałem flotę interesująca muszę jeszcze raz zajrzeć właśnie w celu sprawdzenia wyposażenia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 21 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Września 2014 Zdjęcia kadłuba Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RobUK Opublikowano 21 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 21 Września 2014 Na oko będzie miał ze 60cm i około 70cm rozpiętości Lekki motorek, bateryjka z 800mAh obleci Oj a może jednak nie, nie przeczytałem pierwszych postów. Kolega bardzo odważny jak widzę, powiem ci z własnego doświadczenia bo też miałem parcie na Spitfire MK II ale B i polatałem ........ ze 3 sekundy bo miałem wtedy już bardzo duze doświadczenie Przynajmniej takie miałem wyobrażenie. Skutkiem tego cała moja pewność siebie "do wtedychczasowa" pękła jak bańka mydlana razem z dumą osobistą. Przez jakiś czas potem mój cudowny Spitfire MK IIB spędzał czas kontemplując w zaciszu pomieszczenia w którym przechowuję moje zabawki. Dopiero po około 2 latach zdecydowałem się na wytoczenie go z hangaru. Tym razem z bagażem doświadczeń i wielogodzinnym treningiem na innych moich i nie tylko moich modelach. Nie żebym postawił sobie za cel życiowy zniechęcenia ciebie do kontynuacji prac nad tym modelem. Z chęcią zobaczę pierwszy lot twojego modelu i z jeszcze większą pzyjemnością zobaczę go po raz kolejny w powietrzu ..... o ile przetrwa. Jak bardzo slusznie zasygnalizował ci Robertus, małe samoloty są zdecydowanie mniej wybaczające i znacznie szybsze od większych braci. Mój Spitfire był zdecydowanie większy (około dwukrotnie od twojego), rozpiętość skrzydeł 1000mm. Co i tak nie uchroniło go przed przyspieszonym i zdecydowanie po najkrótszej możliwej trajektorii lotem "ku matce ziemi" w poszukiwaniu kret-a-(lub yna czyli mnie) końcówkę sam sobie dodaj . No ale co tam, jak mawiają starożytni górale, "ros sie żyja" a samolot można odbudować. Powodzenia więc życzę i gęstego powietrza ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 22 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Września 2014 Na oko będzie miał ze 60cm i około 70cm rozpiętości Lekki motorek, bateryjka z 800mAh obleci Oj a może jednak nie, nie przeczytałem pierwszych postów. Kolega bardzo odważny jak widzę, powiem ci z własnego doświadczenia bo też miałem parcie na Spitfire MK II ale B i polatałem ........ ze 3 sekundy bo miałem wtedy już bardzo duze doświadczenie Przynajmniej takie miałem wyobrażenie. Skutkiem tego cała moja pewność siebie "do wtedychczasowa" pękła jak bańka mydlana razem z dumą osobistą. Przez jakiś czas potem mój cudowny Spitfire MK IIB spędzał czas kontemplując w zaciszu pomieszczenia w którym przechowuję moje zabawki. Dopiero po około 2 latach zdecydowałem się na wytoczenie go z hangaru. Tym razem z bagażem doświadczeń i wielogodzinnym treningiem na innych moich i nie tylko moich modelach. Nie żebym postawił sobie za cel życiowy zniechęcenia ciebie do kontynuacji prac nad tym modelem. Z chęcią zobaczę pierwszy lot twojego modelu i z jeszcze większą pzyjemnością zobaczę go po raz kolejny w powietrzu ..... o ile przetrwa. Jak bardzo slusznie zasygnalizował ci Robertus, małe samoloty są zdecydowanie mniej wybaczające i znacznie szybsze od większych braci. Mój Spitfire był zdecydowanie większy (około dwukrotnie od twojego), rozpiętość skrzydeł 1000mm. Co i tak nie uchroniło go przed przyspieszonym i zdecydowanie po najkrótszej możliwej trajektorii lotem "ku matce ziemi" w poszukiwaniu kret-a-(lub yna czyli mnie) końcówkę sam sobie dodaj . No ale co tam, jak mawiają starożytni górale, "ros sie żyja" a samolot można odbudować. Powodzenia więc życzę i gęstego powietrza ... NIe zniechęcam się i chyba nikt mnie nie zniechęci (poza kasą). jak się rozbiję to trudno zbudujemy kolejny i kolejny tak do skutku aż będzie latał, oczywiście w większych skalach. Osobiście wolałbym budować P51 ale nie mam takich planów jak te, proste i wszystko podane na tacy. Mam pytanie czy z tych topa0400-manual.pdf planów da radę coś zrobić głównie to opis z budowy ale jest cały zestaw częsci. Co myślicie! Spitek już wyposażony w statecznik pionowy oraz stery wysokości. Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RobUK Opublikowano 22 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Września 2014 Oooo no to dawaj zdjęcia bratku Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikrus193 Opublikowano 22 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 22 Września 2014 z tych planów to sobie możesz tylko na nie popatrzeć ja kupilem w zeszlym roku na allegro mustasia skala 1-5 plany poszukaj może się trafi jeszcze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 24 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Września 2014 RobUK dodaję zdjęcia przepraszam że dopiero dzisiaj ale nie miałem czasu. Pozdrawiam zrobiłem też szkielety skrzydeł a całość prezętuje sie tak Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RobUK Opublikowano 25 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2014 Nooo panie, na moje oko coś z tego będzie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 26 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Września 2014 Dzięki RobUk, teraz dylemat typu mechanizmu tych lotek. Chcę założyć cięgła z drutów które potem będą podłączane do serwa i tu jest pewien problem. Jak serwo pociagnie drut do siebie to np. prawa lotka się opusci zamiast podnieść, czy istnieje możliwość założenia serwa odwrotnie aby działało właśnie odwrotnie?(trochę zamotałem ale właśnie o to mi chodzi) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Y/F-22 Opublikowano 26 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2014 Wystarczy włączyć revers w aparaturze. Taki mechanizm może mieć spore luzy a przy tak małym modelu i tak małych lotkach tego raczej trzeba unikać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 26 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Września 2014 OK rozumiem sądze że jak dam drut 2,5 to bedzie dość ciasno ponieważ otwory pod proadnice mają 3mm + rurka w otworach, powinno być dobrze. Dzięki za podpowiedź Kuba Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robertus Opublikowano 26 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2014 Wystarczyłby bowden z drutem 0,8mm i masz drut i prowadnice. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Y/F-22 Opublikowano 26 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2014 2,5 to za duża waga, osobiście dałbym pręcik węglowy ale trzeba byłoby poważyć te grubsze bo te super cienkie nie są zbytnio odporne na skręcanie choć przy tych siłach powinny dać radę. Oczywiście końce do serwa i do dźwigni już ze stalowego drutu bowdena, można to skleić na CA - robiłem tak w halówkach (popychacz węglowy ale końcówki z drutu aby się dało zagiąć zetkę). Osobiście jakoś tego nie widzę tzn. będzie z tym sporo zabawy a działać może miernie, w kadłubie to jeszcze ale jak "wyjdziesz" z tym popychaczem z rurki tak aby wyprowadzić go na lotkę i żeby dobrze działało ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RobUK Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 W sumie cienki stalowy drut albo jak Y/F-22 napisał pręciki węglowe. Tam nie ma aż takich sił żeby pakować 2.5mm pręt Poza tym, możesz zmniejszyć średnicę kanału wtykając jakąś dodatkową rurkę w tę istniejącą wtedy cienki drut będzie lepiej działał. możesz też poprostu wymienić te grube rurki na cienkie i z głowy. Ja w Spitfire mam lotki poruszane bowdenami (drut z pancerzem). Cieniutkie rurki ułożone prostopadle do kadłuba i przy podejściu do lotki łagodnym łukiem żeby uzyskać 90stopni czyli prostopadle do orczyka żeby efektywnie działało. Sprawdza się idealnie i jedno serwo porusza obie lotki. Możesz też zastosować mikro serwa i wstawić po jednym na strone podłączyć na kabelku 'Y'. Ale to już twoja decyzja. Co z tym zrobisz i jak . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Y/F-22 Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 Ja w Spitfire mam lotki poruszane bowdenami (drut z pancerzem). Cieniutkie rurki ułożone prostopadle do kadłuba i przy podejściu do lotki łagodnym łukiem żeby uzyskać 90stopni czyli prostopadle do orczyka żeby efektywnie działało. I to by było idealne rozwiązanie problemu tylko musiałby zrobić drugą rurkę gdzieś przed krawędzią natarcia i tam puścić popychacz aby ładnie wyrobić się z łukiem i mieć jak najmniejsze opory i żeby pod dobrym kątem trafić w lotkę. Tą aktualną rurkę zostawiłbym w spokoju, ewentualnie wyjmij ją i wklej na jej miejsce rurkę węglową aby usztywnić troszkę skrzydło. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robertus Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 A jak jest na planach? To jest malutki samolot i nie można zastosować tego co w dużych samolotach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
poharatek Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 W planach jest to cienki pręt stalowy (węglowy?) poprowadzony wzdłuż krawędzi spływu. Lotka jest do niego przytwierdzona a stałe , a w żebrach wklejone pewnie mają być kawałki rurki (teflonowej?) umożliwiające obrót. Ogólnie - jest to jak dla mnie bardzo kiepski wybór jak na pierwszy model latający... Raz - jest to orzeszek, a to naprawdę wyższa szkoła jazdy zrobić dobrze takie maleństwo (lekko a zarazem wytrzymale). Dwa - dobór wyposażenia: silnik (oryginalnie jest tam chyba jakiś szczotkowy), serwa, regiel, odbiornik - to wszystko musi być ultralekkie. A takie niestety kosztują i to całkiem sporo Trzy - same plany są mocno enigmatyczne - ani słowa o tym jakie tam ma być wyposażenie i gdzie ma być umieszczone, jak ma dokładnie być rozwiązana kwestia napędu powierzchni sterowych, jaka ma być waga. Ba - nie ma nawet zaznaczonego sugerowanego środka ciężkości. Ewidentnie nie są przeznaczone dla nowicjusza. Cztery - jeśli nawet się uda rozwiązać wszystkie kwestie związane z budową to sam oblot może być problematyczny - to mimo wielkości warbird jest i błędów pilotażu wybaczał nie będzie... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robertus Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 Tak samo mam zrobione lotki w karasiu. Co do reszty to właśnie o tym pisałem wcześniej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Y/F-22 Opublikowano 27 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 Czy dobrze myślę, że jest to rozwiązanie bezzawiasowe i zawiasem tutaj jest sam pręt-popychacz ? Genialne moim zdaniem do mikrusów, sam bym na to nigdy nie wpadł. No i proste do wykonania choć jak myślę lotkę trzeba byłoby wykonać z 2 cieńszych kawałków aby móc w nie wkleić pręt, jeszcze kwestia precyzji wykonania. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JarekJ121 Opublikowano 27 Września 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Września 2014 Witam wszystkich. Y/F22 tak rozwiązanie jest bez zawiasowe i zawiasem właśnie ma być sam pręt. Kupiłem już popychacz lotki czekam aż przyjdzie do tego 2 serwa po 9g, jedno na lotki drugie na ster wysokości z tym że wysokość będzie poruszana za pomocą sławnego bowdena, mozna by to uprościć za pomocą cienkiej rurki termokurczliwej i pręcika stalowego bądź węglowego. Zobaczymy wszystko wyjdzie w praniu. Na razie czekam na części i wtedy bedziemy sie rozwodzić nad rozwiązaniami. A co do srodka cięzkości juz wiem jak go rozmieścić, mam nowy plan tym razem P51 i jest on takich samych rozmiarów oraz podobie budowany wszystko opisane gdzie serwa itp. powinno się udać. Jak się nie uda to i tak się nie poddam bedę budował kolejne do skutku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi