Jump to content

Asp .46 nierówna praca, "dzwonienie" na średnich obrotach


Marcin K.
 Share

Recommended Posts

Witam. Mam problem z jednym z silników przy Dual Ace. Mianowicie na 4 loty modelem tylko dziewiczy był w pełni udany co jest udokumentowane video. Pozostałe kończyły się awaryjnym lądowaniem  z powodu przerwania pracy lewego silnika. Myślałem że są problemy z instalacją paliwową. Wszystko zostało sprawdzone i zostały wykluczone wszelkie możliwe usterki. W piątek miał być lot z nowymi śmigłami 3 łopatowymi(2łopaty trawkę przycinały) ale niestety sie nie odbył. Albo i na szczęście bo znowu było by awaryjne lądowanie. Wracając do meritum. Silnik na wolnych obrotach pracuje nierówno, pierdnie w tłumik, przy schodzeniu z max obrotów(11 300 obr/min) gdzieś w połowie gazu słychać dziwne dzwonienie. Widać ze na 1/3gazu silnik wolniej kręci od towarzysza na prawym płacie. Przepustnice optycznie ustawione identycznie, synchronizacja miała być tylko w komputerze nadajnika ale nie ma jak to zrobić bo silnik nie pracuje jak powinien. Silniki oba kupiłem nowe, docierane w ten sam sposób na paliwie 80/20 modeltechnics po 900ml na silnik, docelowo paliwo Contest(10%) modeltechnics.

Link to comment
Share on other sites

Nadal problemy z gasnącym silnikiem? Proponuję abyś zabrał model w najbliższy weekend na lotnisko Bednary, na "zakończenie sezonu". Myślę, że będzie tam parę osób, które będą w stanie Ci pomóc wyregulować ten silnik. To "dzwonienie" nie jest objawem uszkodzenia silnika, ale raczej ubogiej mieszanki. Pamiętam, że swojego ASP docierałem bardzo długo - tłok był bardzo ciasno spasowany i dosyć długo mieszanka musiała być bogata, a silnik przelany. Diabli mnie brali, bo początkowo sądziłem (na bazie rad udzielanych przez wiele osób "jak kupić używany silnik"), że prosto ze sklepu dostałem zepsutego, chińskiego bubla. To, co nazywasz "dzwonieniem" u mnie objawiało się takim jakby "grzechotaniem". Silnik musiał wypalić ok. 5 litrów paliwa żeby się poukładać. Ale później służył mi dzielnie w różnych modelach, mam go chyba ze 4 lata i jestem bardzo zadowolony z jego osiągów. Z kolei LEO 46, wykonany moim zdaniem znacznie lepiej niż ASP, po dotarciu gasł podobnie jak Twój ASP i wymagał bardzo starannej regulacji gaźnika. Teraz nie ma już z nim problemu, ale przez długi czas doprowadzał mnie do pasji. Na ziemi niby wszystko ok, a w powietrzu zawodził - zatrzymanie pracy było normą.

Przyznam się, że tego typu doświadczenia z różnymi motorkami upewniają mnie, że silnika raczej nie należy docierać w "trudnym" modelu. Zwłaszcza dotyczy to silników innych, niż OS Max, z którym jakoś nigdy nie miałem kłoptów. Na pewno są też inne, równie dobre marki, ale nie mam z nimi doświadczenia. Teraz na przykład żałuję, że do dwupłata włożyłem swoją pierwszą benzynę, z którą też były i są kłopoty przy docieraniu i regulacji. To cholerny stres, jak model, w który włożyło się TYLE pracy nagle musi lądować bez napędu, a ten dwupłat nie należy do łatwych w pilotażu - trzeba stale utrzymywać dużą prędkość, bo inaczej przepada. Gdybym ten sam motor regulował i docierał w jakimś górnopłacie-trenerku, to pewnie nie byłoby i stresu, i problemu. Prawda jest taka, że obsługi każdego silnika w jakiś sposób trzeba się nauczyć, poznać jego kaprysy i nabrać doświadczenia. Nie masz jakiegoś trenerka, żeby przełożyć silnik i trochę nim polatać? Wiem, że ta Twoja Cessna jest seksi, ale... Tym bardziej szkoda ją rozbić ;)

Link to comment
Share on other sites

Cześć! Dzięki za miłe słowa:) Niestety pomimo szczerych chęci nie dam rady dotrzeć na Bednary. Przeprowadzam się na "swoje" i koszty tne:) Bałem się ze to usterka mechaniczna ale jak mówicie ze regulacja i dotarcie to dokupie 80:20 i jeszcze raz silnik pójdzie w hamownie. Po ostatnich próbach na lotnisku oba silniki krecily po ok 11 500orb/min ale tylko lewy tryskal olejem na gondole silników. Pomimo identycznego ustawienia... Na razie silnik polezy, Jak tylko będę miał możliwość przeprosze się z nim i ponownie porozmawiamy przy docieraniu :) A najbliższy piknik to jak dla mnie odległe otwarcie sezonu...

Link to comment
Share on other sites

Cały czas stosuje Contest 10% i świeca os A3. Zmiana świecy nie pomogła,próbowałem już to na lotnisku. Tak ze poczekam z regulacją i docieraniem

 

Cześć,

 

Napiszę o swoich doświadczeniach z regulacją ASP. Może coś Ci to pomoże.

 

Mam ASP .32. Aktualnie przelatane ok. 30l paliwa, ale praktycznie zawsze miałem z nim problem na średnich obrotach (szczególnie tak w zakresie od 1/3 do połowy przepustnicy). Często zdarzało się, że podczas lotu w tym zakresie obrotów silnik gasł. U mnie wyglądało to raczej na zbyt ubogą mieszankę - zanik dymienia, wejscie na chwile na wyższe obroty i przerwanie pracy.

Próbowałem regulować iglicą wolnych obrotów i zawsze, kiedy uzyskiwałem płynne przejscie do mocy maksymalnej, to przy próbie na średniej mocy pojawiały się objawy ubogiej mieszanki. Finalnie zdecydowałem się na ustawienie iglicy przejścia tak, że na wolnych obrotach silnik jest przelany, ale na tyle lekko, że nie gaśnie. W takiej konfiguracji nie ma już tego efektu 'suchości' na średiej mocy. Przyzwyczaiłem się do tego jak do bolącego kręgosłupa, że muszę delikatnie dodawać gazu jak jestem na wolnych obrotach, ale to chyba takie uroki taniości sprzętu :)

 

Podsumowując: sądzę, że niektóre gaźniki ASP tak już mają, że nie ma idealnego położenia iglicy przejścia. W moim przypadku są do wyboru dwie opcje:

- przelany na niskich, optymalnie na średnich

- optymalnie na niskich, sucho na średnich

z czego wybrałem tę pierwszą.

 

Myślałem trochę o przyczynach. Wstępnie kładłem wszystko na kark zwyczajnego problemu w geometrii dyszy, ale po dłuższym zmaganiu się z tym problemem, sądze, że może to być też kwestia luzu na przepustnicy wzdłuż osi obrotu. Ten luz jest na tyle duży, że odpowiada pewnie z połowie obrotu iglicy przejścia, a kasowany on jest jedynie przez słabą sprężynkę. Wniskuję więc, że przy pewnej częstotliwości drgań, przepustnica może się przemieszczać wzdłuż osi obrotu, a to ma ogromny wpływ na skład mieszanki w zakresie od wolnych do średnich obrotów.

 

Oczywiście to tylko moje dywagacje :) upewniłbym się gdybym miał mozliwość pożyczenia na próbę pasującego gaźnika OSa :)

 

Pozdrawiam,

Krzysiek

Link to comment
Share on other sites

Silnik musi pracować za ręką w każdym zakresie obrotów. Gdyby to był model jednosilnikowy to bym przymknal oko, ale przy dwuch silnikach nie mogę pozwolić na polsrodki. Mam osmaxa .46 la, ale o ile się nie mylę to gaźnik jest inaczej mocowany i ma mniejszą gardziel niż asp. Mam za sobą silniki asp 3x.46, .25, .61 4t, mvvs 8ccm i os Max .48 4t.

Prace mojego .25 na wilczych laskach porownywali do os, i saito. A on po prostu pięknie pracuje. Mvvs nauczył mnie pokory do regulacji igły przejścia. Może nowy gaźnik kupię...

Link to comment
Share on other sites

Silnik musi pracować za ręką w każdym zakresie obrotów. Gdyby to był model jednosilnikowy to bym przymknal oko, ale przy dwuch silnikach nie mogę pozwolić na polsrodki. Mam osmaxa .46 la, ale o ile się nie mylę to gaźnik jest inaczej mocowany i ma mniejszą gardziel niż asp. Mam za sobą silniki asp 3x.46, .25, .61 4t, mvvs 8ccm i os Max .48 4t.

Prace mojego .25 na wilczych laskach porownywali do os, i saito. A on po prostu pięknie pracuje. Mvvs nauczył mnie pokory do regulacji igły przejścia. Może nowy gaźnik kupię...

Witaj . 

Zamień gażniki między silnikami aby sprawdzić czy problem się przeniesie na silnik sąsiedni .

Link to comment
Share on other sites

Zabrałem się za rozkręcanie silnika. Na wejściu zauważyłem luz wzdłuż wału, ok 1.5mm. W drugim silniku tego nie ma. Czyżby lewe powietrze? Do tego po wale na piaste śmigła, śmigło kołpak spływa olej w dość dużych ilościach. w drugim silniku tego praktycznie nie ma. oba silniki tak samo są przechowywane, śmigłem w dół.

 

 

Edit. Silnik rozebrałem. Chyba efekt luzu za mną. Pod piastą, pomiędzy pierwszym łożyskiem jest czarna podkładka. przez tą podkładkę przechodzi nacisk piasty na wewnętrzną rolkę łożyska. Z jakiegoś powodu tam powstał luz. Teraz regulacja. Oby to było to:)

Link to comment
Share on other sites

Dziś miałem chwilę by zająć się silnikiem. Wkrecilem go na max obroty i zacząłem dokrecac igle przejścia. Im bardziej ja dokrecalem tym plynniej silnik pracował. Zniknęło stukotanie, nie pluł tak olejem. Praca płynna. Na niskich pracował równo. Zostało jeszcze może delikatnie podkręcić przy przejściu ale niestety jakimś cudem śrubokręt otarł się o smiglo na obrotach i w efekcie ukruszyl część łopaty... Obroty max ustawione na smigle 3x 10x7 to 11580 obr/min. Pozostało tylko popracować nad płynnym wejściem na obroty przy gwałtownym dodaniu gazu.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

W tygodniu znalazłem chwilę na ustawienie silnika do końca. Problem leżał igle przejścia. Dziś latalem Dual Ace i wreszcie czułem się pewny pilotujac model. Bez obaw o zgasniecie któregoś silnika :)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.