Jump to content

Tanie malowanie natryskowe


japim

Recommended Posts

Witam wszystkich.

 

Ostatnio wożę się z zamiarem zakupu "systemu do malowania natryskowego".

Problem w tym, że z jednej strony chciałbym móc malować pistoletem moje model - a dokładnie ostatnią warstwę paliwoochronną bez konieczności inwestowania jakiś bajońskich sum - bo zestaw będę użytkował może 2-3 razy w roku (takie mam tempo budowania modeli i ciągle spada). Dodam, że paskudzenie własnego kompresora nie wchodzi w rachubę - brak czasu. Tak więc doszedłem do następujących wniosków:

1 - będę się umawiał ze znajomym modelarzem na malowanie (jestem w trakcie namierzania chętnych do współpracy).

 

2. - zakupie i wypróbuje takie coś:

http://www.allegro.pl/item382298937_pistolet_do_malowania_kompresor_450w_od_ss_.html

 

3 lub esktremalnie takie coś:

http://www.allegro.pl/item382220892_elektryczny_pistolet_do_malowania_2_dysze_akceso.html

 

Ktoś miał do czynienia z podobnymi wynalazkami?

Link to comment
Share on other sites

Widzialem w akcjii ten drugi . Sasiad ma takowy i powiem tak...moze brame czy plot to bym tym malowal chetnie bo napewno szybciej niz pedzlem i wszedzie dojdziesz, ale to tak rzyga ze szkoda kasy

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi tylko o malowanie zabezpieczające przed paliwem( i nie tylko bo maluję tak całosć) to używam najprostrzego aerografu - tego działającego na zasadzie dyfuzora - i zwykłej pompki nożnej. Gdy pompuję lakier leci, gdy przestaję to i on jakoś natychmiast przestaje. W ten sposób mam 3w1: zabezpieczony model, oszczędność lakieru, sprzęt nie jest zapaćkany.

 

Tych wynalazków z linków - zwłaszcza ostatniego nie stosuję bo trzeba by go dokładnie przemywać po użyciu lakieru poliuretanowego.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi tylko o malowanie zabezpieczające przed paliwem( i nie tylko bo maluję tak całosć) to używam najprostrzego aerografu - tego działającego na zasadzie dyfuzora - i zwykłej pompki nożnej. Gdy pompuję lakier leci, gdy przestaję to i on jakoś natychmiast przestaje. W ten sposób mam 3w1: zabezpieczony model, oszczędność lakieru, sprzęt nie jest zapaćkany.

 

Jakieś foto? Rozumiem, że konstrukcja prosta jak ten cep? Czy chodzi może o taki aerograf jak używa Hubert z długopisu i igły?

Link to comment
Share on other sites

Wieczorem wstawię fotki. Ale jest to typ jakich wiele na allegro za cenę chyba do 40zł. Wyróżniają sie tym, że mają z przodu od dołu przykręcany słoiczek na emalię. Mój kupiony 20 lat temu to jakas kopia "Badger" ale służy do dziś własnie ze wzgl. na to że wystarczy wyczyścić tylko zewn. dyszę wylotową z pojemniczka.

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak:

to pierwsze-nie wiem jak się spisuje, nie wiem co to jest.

a to drugie-to miałem te ustrojstwo, hałas i nadaje się tylko do bielenia drzewek na działce.

Dla Twoich potrzeb wystarczy TO plus sprężarka z lodówki-cicha i wydajna.

Link to comment
Share on other sites

Pytanie tylko - czy tym małym aerografem można malować duże powierzchnie? Nie chodzi mi o robienie kamuflażu, czy ozdób - chociaż to też fajna sprawa, ale raczej o malowanie dużych powierzchni - skrzydeł, kadłubów lakierem odpornym na paliwo - poliuretan, dwuskładnikowe - czyli stosunkowo gęste.

Link to comment
Share on other sites

Przemek - poliuretan - jest akurat bardzo rzadkim lakierem. Tym moim - nie mogłem go znalesc w garażu - używam jak wspomniałem własnie do malowania tym lakierem. Co prawda ja kupowałem zawsze poliuretan " Domalux", który jest lakierem jednoskładnikowym. Przeznaczony jest do parkietów więc tworzy odporną powłokę.

 

Wlejam rysunek mego sprzętu ;

areografmi7.jpg

Link to comment
Share on other sites

Przemek - poliuretan - jest akurat bardzo rzadkim lakierem. Tym moim - nie mogłem go znalesc w garażu - używam jak wspomniałem własnie do malowania tym lakierem. Co prawda ja kupowałem zawsze poliuretan " Domalux", który jest lakierem jednoskładnikowym. Przeznaczony jest do parkietów więc tworzy odporną powłokę.

 

Ja używam właśnie Domaluxu. Wcześniej malowałem Harzlakiem, ale to była baaardzo kosztowna impreza, bo model malowałem jeden i raz otwarta puszka nie wytrzymywała do następnego.

 

A co sądzicie o malowaniu wałeczkiem?

 

Wygląda na to, że będę musiał jednak wyskrobać ten nieszczęsny kompresor...

Link to comment
Share on other sites

O tych kompresorkach już było. Rozsypują się stosunkowo szybko i dlatego nie rozważałem takiej alternatywy. Chyba, że koło zapasowe jako zbiornik wyrównawczy + kompresorek + trójnik :)

Link to comment
Share on other sites

Drodzy koledzy .Malowanie aerografem jest strasznie uciążliwe .Wszystkie moje modele tak malowałem, używając zarówno lakierów PUR dwuskładnikowych jak i domaluxu oraz akryli samochodowych dwuskładnikowych . Nie dość że powoli to idzie /choć efekt jest wyśmienity/ to jeszcze mycie aerografu.Dobre to do makiet a nie do combatów.Ostatnio w czarnej rozpaczy zabrałem model do pracy i pomalowałem go pistoletem .Wyszedł całkiem lekko, ale nie zawsze jest pistolet pod ręka.

Nasz kolega Mirek, dystrybutor farb Pectra, maluje swoje modele /po nałożeniu kamuflażu/ poliuretanem lub acrylem na "sucho"(aby nie rozmazać kamuflarzu) a po wyschnięciu wylewa na mokro b.cienką warstwą .Efekt doskonały i robi to szybko bo warstwy są cienkie, no i lakier chemoutwardzalny.Dziś dowiedziałem się ,że używa do tego urządzenia przedstawionego przez Tomka z Rudy Śl. Zamierzam to wypróbować no i pomkę choć mam kompresor z lodówki ale jest to cięzkie bydlę.Napiszę co z tego wyszło.

Link to comment
Share on other sites

3 lub esktremalnie takie coś:

http://www.allegro.pl/ite...sze_akceso.html

 

Nie polecam czegoś takiego, to nie radzi sobie sobie nawet z wodą a co dopiero z farbami, to działa na identycznej zasadzie jak brzęczyki akwarystyczne z lat `80.

Potwornie hałasuje i drży, po pięciu minutach będziesz miał dość malowania.

Kupiłem kiedyś coś takiego i leży nieużywane, mogę podesłać filmik jak chciałbyś zobaczyć jak to działa.

Link to comment
Share on other sites

co do malowania to w castoramie można kupić aerograf za 40zł dysza 0,3mm idealna do malowania dużych powierzchni. Osobiście posiadam dwa z dyszą 0,3mm humbol oraz 0.2mm

do tego domowej roboty kompresor i tak sobie działam już kilka lat. Zamiast kompresorka

można kupiś puszkę powietrza ale malowanie jest kiepskie ze względu na różne ciśnienia i przez to pistolet może "bryzgać" farbą. Przy malowaniu z dyszą 0,3mm ustawiam ciśnienie na ok 2,5-3 barów

 

 

PS mój kompresorek

4.jpg

Link to comment
Share on other sites

No tak ,ale dalej trzeba to intensywnie czyścić po lakierach PUR.Mam taki i mam ruski .Ten drugi nawet łatwiej czyścić .Nie spada blaszka sterowania powietrzem jak w tym z castoramy

Link to comment
Share on other sites

Malowanie aerografem jest strasznie uciążliwe .Wszystkie moje modele tak malowałem, używając zarówno lakierów PUR dwuskładnikowych jak i domaluxu oraz akryli samochodowych dwuskładnikowych . Nie dość że powoli to idzie /choć efekt jest wyśmienity/ to jeszcze mycie aerografu.Dobre to do makiet a nie do combatów.Ostatnio w czarnej rozpaczy zabrałem model do pracy i pomalowałem go pistoletem .Wyszedł całkiem lekko, ale nie zawsze jest pistolet pod ręka.

 

Wg mnie to co pokazał Tomek to trochę za maleńkie. Kiedyś malowałem pistoletem. W sumie 10 minut zabawy i było po malowaniu. Owszem - potem trzeba było wyczyścić pistolet, ale cieniutka i równa warstwa lakieru na modelu rekompensowała nakład pracy. Czy przypadkiem malując aerografem nie zarobię się na śmierć?

 

Nasz kolega Mirek, dystrybutor farb Pectra, maluje swoje modele /po nałożeniu kamuflażu/ poliuretanem lub acrylem na "sucho"(aby nie rozmazać kamuflarzu) a po wyschnięciu wylewa na mokro b.cienką warstwą .Efekt doskonały i robi to szybko bo warstwy są cienkie, no i lakier chemoutwardzalny.Dziś dowiedziałem się ,że używa do tego urządzenia przedstawionego przez Tomka z Rudy Śl. Zamierzam to wypróbować no i pomkę choć mam kompresor z lodówki ale jest to cięzkie bydlę.Napiszę co z tego wyszło.

 

Czy możesz opisać metodę "sucho"/"mokro" bardziej szczegółowo?

Link to comment
Share on other sites

W sumie to koszt zrobienia takiego kompresorka ze sprężarki lodówkowej to jak podliczyć dodatkowo wszystkie zawory/króćce/elektrykę/redukory/odolejacze itd itp to wyjdzie pewnie ok 100 - 150 zł. To czy nie lepiej już kupić takie cacko:

http://allegro.pl/item384307233_kompresor_olejowy_sprezarka_6_l_8_bar_hit_fv.html i do tego najzwyklejszy pistolet, lub właśnie ten aerograf 0.3 mm?

Link to comment
Share on other sites

W zasadzie japim masz rację, ale jest malutkie ale - zapytaj wcześniej sprzedawcę ile dB robi to maleństwo i porównaj to z chałasem robionym przez lodówkę - ja mogę malować 24 h na dobę a reszta rodzinki śpi - kompresorek z lodówki of course.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.