Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To jest szarpanka, czyli kawałek sznurka bawełnianego służącego lata temu do uruchamiania silników spalinowych w łódkach.

W zamierzchłych czasach do uruchamiania silników używaliśmy tylko sznurka.

Nikt nie myślał o używaniu rozruszników elektrycznych....

Mój pierwszy motorek ruski  METEOR 2,5 tak mi dał popalić, że bąble miałem na wszystkich palcach u rąk.

Ale kto przeszedł przez te bąble został "silnikowym łódkarzem" na całe życie.

Później nastała era rozruszników i wszystko stało się łatwiejsze.

Tą szarpankę wożę raczej z nostalgii za starymi czasami niż z potrzeby, choć raz się przydała bo pasek na starcie pękł i trzeba  było użyć.

Ta na zdjęciu ma ze 40 lat.

Choć są jeszcze zawodnicy, którzy odpalają silniki tylko za pomocą sznurka i robią to błyskawicznie. Sznurek popularny jest zwłaszcza za naszą wschodnią granicą.

Teraz w powszechnym użyciu są rozruszniki (pisałem wcześniej) i paski klinowe zębate takie jak na zdjęciu.

W użytkowaniu mamy trzy rodzaje pasków

gumowe, nylonowe i ze sznura o różnych średnicach, z którego można wykonać pasek o dowolnej długości

Wystarczy odciąć odpowiedni kawałek, stopić końce np zapalniczką i połączyć oba końce. I to działa na 100% bo po to jest. (na zdjęciu ten zielony)

Porządna rzecz. Mam takie paski w mojej tokarce OUS-1 od lat i działają jak nowe.

Kiedyś już chyba o tych paskach pisałem, ale warto przypomnieć.

Ostatnio można łatwo kupić dość tanio paski nylonowe (te pomarańczowe), które służą do napędu maszyn krawieckich.

Mają tą zaletę w przeciwieństwie do  czarnych pasków gumowych, że nie brudzą przedziału silnikowego i są bardziej odporne na oleje.. I są o wiele tańsze.

Trzeba jednak pamiętać, że są mniej odporne na temperaturę z kolektora i potrafią się czasem "przytopić"

Nie polecam absolutnie tych fabrycznych urządzonek z rączką do uruchamiania, bo pierwsze co robią, to się psują w najmniej odpowiednim momencie

A.C.

 

 

 

paski z metra.jpg

paski zębate.jpg

Opublikowano

Widziałem w 2011 roku na Miatrzostwach Świata klas M w niemieckim Murrhardt jak Rosjanie uruchamiają silniki spalinowe w modelach klasy F1v ( te klasy pływały razem z elektrykami na jednych zawodach ) silniki były pojemności 7,5 i 15 z tego co pamietam . Uruchamiali je sznurkiem , nie używali rozruszników . Tak szczerze to chyba nikt z rozrusznikiem nie miałby startu jesli chodzi o szybkość rozruchu . 

Opublikowano
7 godzin temu, mike217 napisał:

 Tak szczerze to chyba nikt z rozrusznikiem nie miałby startu jesli chodzi o szybkość rozruchu . 

Już nie.

Ja osobiście przez lata uruchamiania  silnika sznurkiem nauczyłem się sztuki szybkiego odpalania.

Ale,żeby używać szarpanki trzeba dokładnie znać własny motor i model.

99% zawodników zaczęło używać rozruszników już bardzo, bardzo dawno temu.

I wielu doszło do takiej wprawy, że motor odpala w ułamek sekundy.

Widać to na filmach ze startów FSRów.

Wielkość i moc rozrusznika musi być dobrana adekwatnie do pojemności silnika.

Ja wożę na zawody trzy rozruszniki

Największy Sullivan Dynatron do silnika 15 cm jest zasilany baterią  22V. Bo tu potrzebna jest moc rozrusznika.

Pozostałe dwa  (do silników  7,5 i 3,5) mają baterię 14,8V. Kiedyś to zdjęcie już było. ale powtórzę.

Poza tym jeżeli silnik ze sznurka nie odpali za pierwszym razem, to mamy w zasadzie po biegu, bo ponowne założenie sznurka to jest strata kilku sekund a to może strata nie do odrobienia.

Rozrusznik jest lepszy także po zalaniu silnika wodą.

Wystarczy odkręcić lekko świecę i dobry rozrusznik  bez problemu wydmucha wodę i uruchomi silnik w kilka sekund.

W sumie jak wcześniej napisałem, szarpankę wożę z nostalgii i jako ostatnią deskę ratunku🙂.

A.C.

 

rozruszniki 1.jpg

Opublikowano
W dniu 5.01.2025 o 16:51, AndrzejC napisał:

Mój pierwszy motorek ruski  METEOR 2,5

Te silniki wymagały pewnych przeróbek gaźnika, aby poprawnie pracowały. Pomagało też podanie ciśnienia z karteru.

Opublikowano

Pytanie do komandora sekcji. Jest jakiś preliminarza startów w ty sezonie Wiadomo co przyniósł tamten rok🥹 Co jest planowane na ten sezon??

Wysłane z mojego 23117RA68G przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Komandor  Sekcji odpowiada. W tym nowym sezonie planujemy dwie imprezy:

Skoroszów 3-4 maj i 28-29 wrzesień w Brzegu

Niedługo ukaże się informator i formularz zgłoszeniowy.

Przewidziany jest Puchar Dinozaurów STD, Myślę ze chyba się załapiesz.

Nagrody atrakcyjne🙂

A.C.

  • Lubię to 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

I do FSRów zawitały nowe technologie... Dziś była u mnie burza mózgów w temacie geometrii naszych łódek. Na szczęście mamy narzędzia, żeby te pomysły można realizować. Drukarki 3D i plotery to już nie problem.

Przy okazji pytanie czy ktoś z kolegów dysponuje skanerem tak, żeby można było wprowadzić daną łódkę do komputera? Mam taki znajomy skaner ale w Czechach ale prościej by było, żeby w u nas taki skaner się znalazł.

A.C.

3D.jpg

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Ostatnio wpadł mi w ręce, razem z wieloma innym silnikami, KMD 2,5 D.

KMD to bardzo dobre motorki i kiedyś dawno temu, z racji profilu "wodnego" przerobiłem kilka na tzw "wodne".

Te które przerabialiśmy, mam nadzieję, jeszcze gdzieś tam leżą w szafach.

 

Do mnie trafił KMD, którego ktoś przysposobił do jakiejś łódeczki.

Mosiężne obtoczone koło zamachowe od Webry i sprzęgło także.

Te silniczki, samozapłony, o dziwo w łódkach pracowały  całkiem dobrze.

Lecz nie miały przyszłości, bo w zawodniczych łódkach tylko żarowe.

 

Ale jeżeli ktoś zechce wrzucić do swojej łódki z napędem spalinowym takiego KMD, to wg mnie to nie będzie głupi pomysł.

Bo KMD to wdzięczne motorki są, dobrze wykonane i dobrze działają.

A.C.

KMD W.jpg

  • Lubię to 1
  • 2 miesiące temu...
  • 3 tygodnie później...
  • 4 miesiące temu...
  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

W sumie jak z bicza strzelił minęło 10 lat od premiery tego wątku. Po ilości wejść widać,że temat był potrzebny. I cieszę się, że przez te lata mogłem pomoc tu i poza forum oficjalnym..

Ale nie o tym.

Nigdzie  sumie nie było jak przyciągać do brzegu nasze szybkie "okręciki", które nie wiadomo "DLACZEGO" się zatrzymały na środku stawiku, jeziorka itp...  

Najprościej mona wędką z gumową piłą, ale to nie zawsze skutkuje.

Można czekać aż wiatr przydmucha łódeczkę do brzegu, ale to trwa, bo przeważnie wybieramy pogodę bezwietrzną.

 

I tu jest rozwiązanie: PCHACZ

O lat nosiłem się z z zamiarem zbudowania  łódki ratunkowej dla moich FSRÓW...B0 jednak wędka bardzo często nie spelniała zadania

I siadłem i zbudowałem najprościej, najtaniej i najszybciej jak się dało.

Jakieś dwa dni z okładem to trwało.

Wykorzystałem to, co miałem w  "bandziorni"

Jakiś czas temu budowaliśmy nową 15-skę... o jest łódka "topowa", ale jak każdy taki stateczek choćby nie wiadomo jak "wyczynowy" musi nauczyć się pływać

I to koromysło pchające miało być wstępnym projektem, a okazało się,że działa i ok

Wyglądu toto nie ma żadnego, ale "funguje.

Na zdjęciach widać co i jak.

Kolega od "turbinki" drukowanej mnie zainspirował do napisania...Bo turbinką Kolega od drukowanego stateczka niczego nie przypcha

 

Z moich doświadczeń paroletnich wynika jedno: Pchacz ma być BARDZO mocny, powolny, tył-przód zwrotny( stąd ten wielki ster) i szerokość łapania jak największa. 

A w między czasie idealne sprawdziła się  jako pomocnicza  "łódka" wędkarska  ( bo czasem  rybki sobie łowimy)...

 

 

Pytać proszę, jakby co

A.C.

 

 

boudicca1.jpg

pchacz1.jpg

pchacz2.jpg

pchacz4.jpg

pchacz5.jpg

pchacz6.jpg

Opublikowano

GNIOT. A co...Ale nawet nie wiesz jaki funkcjonalny i ile czasu zyskałem nad wodą przy nauce pływania tej mojej15-stkii paru innych łódek później.

Tu wygląd nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się przydatność do pracy. To nie ma wyglądać, to ma działać. 

Duża śruba z małym skokiem, w miarę porządny duży silnik i pojemny akus.

Działa idealnie, choć tą zawartość butelek musiałem sam wypić bo nikt nie chciał pić tego brązowego świństwa, a wylać było żal.

Na rufie zainstalowałem "koguta", żeby wieczorową porą pchacz był widoczny. Sprawdziło się...

Całość wykonana prawie na "kolanie za pomocą, butelek, pianki , taśmy klejącej, pistole4tu termicznego, czyli prawie darmo.☺️

Działa bez większych zmian już parę lat, choć rozważam  poszerzenie ramion poprzez dodanie dodatkowych wieszaków i ekamerki, żeby było widać co i jak tam daleko.

To na prawdę przyspiesza pracę nad łódką nad wodą. I oszczędza czas.

A.C.

 

  • Lubię to 1
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.