Jump to content

Recommended Posts

Zima trwa, więcej czasu niż jest teraz na budowanie już nie będzie, więc nie czekam, tylko realizuję swojego CSSa. Gdyby po ludzku pójść do sklepu i kupić ciemnozielony coroplast, to budowałbym swojego ukochanego SP-BHB z Gliwic.Ciągle pamiętam jak smutno stał w hangarze, z kredą wypisaną na przodzie kadłuba datą: 4.X.72- datą jego spisania z rejestru, czyli de facto śmierci, która owszem, odbyła się poprzez spalenie. Wraca myśl, że jednak nie zrobiłem wszystkiego żeby go jakoś wykupić, wyłudzić, uratować. Ale to chyba złudzenia, marzenia- nie miałbym go gdzie schować na lepsze czasy. No ale zielonego coroplastu w ilości 2-3 płyt się nie kupi, chyba że u producenta! Nawet się ucieszyłem, bo mają taki kolor w programie i to nie daleko, mam czym przywieźć- jest tylko taki zgryz, że trzeba kupić całą paletę, chyba ze 100 płyt. No więc się poddałem i wybrałem inny egzemplarz- krośnieński SP-APD. Niebieskie, właściwie granatowe górne powierzchnie skrzydeł i statecznika poziomego, oraz przód i dół burt kadłuba. Reszta biała, chociaż w oryginale nie całkiem "biała biel", tylko leciutko tchnięta także błękitem. U mnie biały będzie biały- taki materiał jest dostępny i trzeba się dostosować. Model będzie w skali 1:6.27, rozpiętość 1816 mm, długość ok. 1270. Powierzchnia skrzydeł- prawie 1 m2. Jak to piszę. to mijają mi wątpliwości jakie miałem, wybierając kategorię w szufladkach naszego forum. Jest kadłub, stateczniki, ster wysokości jeszce w kawałkach. To co na zdjęciu waży niecałe 500 gram. Tak więc kibicując koledze Markowi, sam podążam w tą samą stronę. Mam nadzieję Marku, że też będziesz mnie wspierał.

post-3566-0-48066800-1486495402_thumb.jpg

post-3566-0-17507400-1486495473_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, ja kupuje coroplast tu :http://plexikord.pl/  kolory mają różne w ofercie, ale na magazynie z reguły jest biały i czarny. Jakbyś ugadał przez telefon inne kolory niż ww, to mogę Ci przywieźć , jak będę jechał do Murowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Tomasz! Na teraz to jest jak opisałem, ale na przyszłość może się przydać. No i nieustająco Cię zapraszam na latanie w kameralnych warunkach. Staram się ćwiczyć jak najczęściej, ostatnio nawet dzisiaj przed 17-tą. Wiaterek umiarkowany, ze wschodu, ale taki "szczypiący w palce". Za to świetne podłoże z przemarzniętego śniegu- można ćwiczyć manewr konwojera bez końca na kołach, choć mam też narty, 

post-3566-0-54457500-1486498572_thumb.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budowa CSS-a coro trwa, chociaż się nie rozpisuję, zdając sobie sprawę, że ten Marka jest bardziej "medialny", bo większy i drewniany, jak oryginał. Ale mój też nie taki znowu mały, bo dolny płat, ten na fotce jest prawie mojego wzrostu, a górny będzie dłuższy o kolejne 12 cm. 

post-3566-0-65597100-1487514978_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robert- jak na teraz, to planów co do przemieszczania nie mam, choć faktycznie kiedyś jakaś potrzeba może i wystąpi. Więc założyłem, że jak już, to wystarczy możliwość odjęcia płatów od kadłuba. Płaty będą (dolny już widać, bo jest na tapecie) niedzielone. Dolny będzie przykręcony do kadłuba dwoma śrubkami M3, ew. M4, potem też na śrubkach będą do niego przykręcone stójki "N" (od kształtu), na koniec przyjdzie płat górny, też na śrubkach. Całość uzupełnią cięgna pracujące, jak w oryginale. Stójka kadłubowa jest już zlutowana z drutu i będzie wstawiona do kadłuba na stałe. Napędy steru wysokości i kierunku- linkowe, jak w oryginale. Lotki będą miały serwa tylko na dole, ale ich ruch przekażą górnym popychacze, które w oryginale były linkami biegnącymi pionowo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrzydło górne czeka na wklejenie żeber nośnych z węzłami pod stójki, a potem pokrycie niebieskim z góry. Może dzisiaj się uda zamknąć jedną połowę (trzeba to robić oddzielnie, każdą płaszczyznę osobno na desce). Na zdjęciu są wszystkie zasadnicze komponenty samolotu, choć jeszcze oczywiście nie kompletne - kadłub nie ma stożkowatego przodu, nie mówiąc o makiecie silnika, która oczywiście być musi. Nie ma też steru wysokości jeszcze. Myślę, że waga płatowca bez wyposażenia na poziomie 2000 g jest jak najbardziej realna. Zamieszczam też zdjęcie zastosowanego rozwiązania mocowania płozy - elastyczna pianka z rurką plastikową i drut w środku. Jest elastycznie i obrotowo. Na koniec na wystający drut zostanie nałożona drewniana, albo udająca drewno makieta płozy.

post-3566-0-78133200-1487855997_thumb.jpg

post-3566-0-42016700-1487856013_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc Zbyszku zapoznałem się dokładnie z Twoją relacją i stwierdzam, że jesteś daleko w przodzie, przede mną. Inspiruje mnie Twoja technika budowy i użyte materiały, bo dla mnie to zupełna nowość i nigdy czegoś takiego nie stosowałem. Efekt generalnie - bardzo przyzwoity i nie jest to kurtuazyjny geścik z mej strony. No i to oklejanie. Muszę znowu poszukać folii do mego modelu i może też będę od razu oklejać. U mnie , choć się odgrażałem, że rejestrację "mego" klubowego "Pociaka" mimo wszystko ustalę, to jednak górę wzięły takie racje: po pierwsze, umiłowanie drogi na skróty, po drugie: skoro Prezes klubu zamilkł, chociaż się zarzekał, to kij mu w oko,a po trzecie, mimo żem pacyfista i lewak "trzeciego sortu", to jednak zrobię sobie wersję bojową, jak ta, stojąca w MLP. Podwieszę pod nim 6 bombek po 50 kg i będzie super! O "strzelbie" za drugą kabiną, że nie wspomnę... W prawym dolnym skrzydle zrobię "okno", aby Pan Pilot widział, gdzie te bombki zrzucić. No, będzie full WW II. Ale to wszystko chyba dopiero przyszłą jesienią. Ot, taki ten mój "cykl produkcyjny". :-) Jeszcze "chwila", a trzeba będzie żywopłot kosić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marku za poparcie- byłem go z zasadzie pewien, bo CSS-owcy powinni się wspierać :D. Co do technologii, to dla mnie też jest jeszcze nowa, zgłębiam ja i rozwijam. Jest co zgłębiać, bo modele z tego materiału latają od dawna, jest cały trend, dział, czy jak to określić: SPAD, jednak nie od znanych maszyn tego typu (choć z coroplastu też można by je budować), co od skrótu (z pamięci) Simply Plastic Airplane Design. Zainteresowałem się tą ideą, która dąży do budowy prostych modeli z nieoczywistych materiałów, można powiedzieć-z czegokolwiek, ale głównie z coroplastu właśnie. Przeważnie na początku były to konstrukcje raczej brzydkie, kanciaste, niektóre nawet z równoległym kadłubem z plastikowej rury od rynny, jest tego dużo w internecie, głównie amerykańskich, ale nie tylko. Z czasem zaczęły się pojawiać modele bardziej finezyjne, wręcz takie trochę makiety. Pomyślałem, że temat jest ciekawy, żeby tylko jakoś opanować klejenie, bo to tworzywo nie bardzo się chce dać na trwale złapać. Wymyśliłem więc sposób z dziurkowaniem powierzchni klejonej, żeby klej wniknął do środka przez te dziurki, napęczniał w środku- utworzą się takie mikro nity. Od drugiej strony kolorowa taśma izolacyjna (wzmacnia i zamyka komórki, można latać w deszczu- wody się nie naleje) No i ten wynalazek się dobrze sprawdza. Marabut tak zbudowany, to prawdziwy "bush plane", nie zaliczył co prawda żadnego upadku, ale masę, setki, lądowań, nie zawsze gładkich- nic się nigdzie nie odkleiło. Poszedłem więc dalej, wybierając CSSa. Nie buduję makiet, żal mi czasu, którego musi starczyć na budowę i na latanie- najlepiej codziennie, lepiej kilka lotów, niż jeden. Zaletą coroplastu, oprócz jego taniości, trwałości, jest to, że skleisz takie skrzydła, czy kadłub i od razu masz pomalowane! Depron i styrodur są tez fajne, lepiej w nich wykonać krzywizny i wypukłości, ale potem trzeba je jakoś zabezpieczyć i wykończyć, tu nie. Przez lata budowałem z drewna, później i laminatu, ale na teraz wybrałem metodę jak najszybszą.Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie, trochę mnie przeraża teraz wielkość tego modelu, ale w końcu tak chciałem, to będę miał! No ale co dopiero powiedzieć o Twoim! Aktualnie robię stójki płatów z bambusów od storczyków (są świetne w OBI) i kawałków blachy stalowej 0,5 mm.

Co do przekonań, to też jestem absolutnym pacyfistą gorszego gatunku, więc jak by przyszło być w okopach jednak, to bylibyśmy po tej samej stronie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stare lotnicze powiedzenie mówi: co jest prawie tak samo fajne jak latanie? Odpowiedź: gadanie o lataniu. Dla modelarzy moim zdaniem dochodzi jeszcze jeden punkt: przymierzanie. Dzisiaj poskładałem istniejące kawałki w jaką taką całość żeby nacieszyć oczy i podtrzymać napęd do dalszej roboty i ten zabiegł się powiódł. Waga na teraz- 1760 gram.

post-3566-0-55565900-1488492326_thumb.jpg

post-3566-0-76057700-1488492352_thumb.jpg

post-3566-0-81519700-1488492421_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj przybyły górne części goleni głównych wraz z zamocowaniem. Mają przylutowane tuleje do teleskopowego prowadzenia części dolnych- podwozie co do zasady będzie amortyzowane jak oryginał, choć konstrukcja będzie uproszczona. 

post-3566-0-70540400-1488668190_thumb.jpg

post-3566-0-29438600-1488668222_thumb.jpg

post-3566-0-99066700-1488668268_thumb.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

CSS stanął na kołach. Nie są to jego własne jeszcze, tylko pożyczone od śp. Bleriota, dlatego troszkę za duże i ze szprychami, tak dla przymiarki. Są też już polutowane stójki centropłata, jeszcze jednak nie zamocowane do kadłuba, co mam nadzieję dzisiaj nastąpi. Wcześniej jednak trzeba przygotować szablony, żeby zachować właściwe kąty w środkowej partii górnego płata, w zewnętrznych częściach geometrię zapewniają już teraz stójki N. Na koniec tej operacji wszystko zafiksują cięgna, tu funkcjonalnie będzie jak w oryginale, różnica jest tylko taka, że u mnie płaty są niedzielone, w prawdziwym tak.

post-3566-0-63008000-1488873167_thumb.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budowa CSSa mocno zwolniła, momentami stoi w miejscu, ale czasem za doskoku coś przybywa. Na próbę miejsce w kabinie zajął Louis z nieistniejącego już Bleriota. Docelowo pilot musi siedzieć nieco niżej- mniej wystawać z kabiny. Na imię będzie miał Otto, na cześć mojego instruktora, śp. Ottona Kłosa z Aeroklubu Gliwickiego, pilota właśnie tych maszyn, do której to postaci kiedyś wrócę w tym wątku.

post-3566-0-18958600-1493191155_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo ustawicznego deficytu czasu i pilniejszych zadań udało mi się nieco pchnąć do przodu budowę CSS-a, chociaż właściwiej byłoby napisać w liczbie mnogiej "udało nam się"- bo do mojego skromnego jednoosobowego zespołu dołączył na ochotnika (teraz mawia się wolontariusz) kolega Marcin z Olesna, też obecny na naszym forum. Marcin uruchomił swoją drukarkę i zaproponował w ramach testów tej maszyny i swoich umiejętności wydrukowanie "czegoś do modeli"- jakichś dźwigni do sterów, czy temu podobnych drobiazgów. OK, no to poprosiłem najpierw o dyszę Venturiego, potem makietę silnika, później piasty kół, a na koniec tablice przyrządów. Tablic jeszcze nie odebrałem, ale resztę już mam. Silnik to wprawdzie nie jest dokładnie M-11, jaki był w tym samolocie, ale jest dokładnie wymiarowo w skali, ma swoje 5 garów, do tego brat Marcina, wybitny moim zdaniem specjalista od modeli czołgów, go pomalował z lekkim "zużyciem eksploatacyjnym" i jeszcze w dodatku dostałem to "serce samolotu" jako prezent na Mikołaja- absolutna rewelacja.Jeśli posta przeglądają koledzy z Krosna, gdzie stacjonuje oryginał, mam prośbę o sprawdzenie, jak jest pomalowany dół samolotu: czy spód kadłuba (cały?) jest biały, czy niebieski, oraz czy znaki rejestracyjne od dołu są czarne czy niebieskie i czy na pewno są na polówce skrzydła? Będę zobowiązany.

post-3566-0-33045100-1559548388_thumb.jpg

post-3566-0-89273500-1559548400_thumb.jpg

post-3566-0-12862600-1559548412_thumb.jpg

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziwiam technikę budowy z coroplastu, nigdy w rękach tego nie miałem ale wygląda zachęcająco patrząc na inne modele z forum z tego materiału. Pociak wygląda zacnie, fajnie było by zobaczyć go już w locie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.06.2019 o 09:56, zbjanik napisał:

Mimo ustawicznego deficytu czasu i pilniejszych zadań udało mi się nieco pchnąć do przodu budowę CSS-a, chociaż właściwiej byłoby napisać w liczbie mnogiej "udało nam się"- bo do mojego skromnego jednoosobowego zespołu dołączył na ochotnika (teraz mawia się wolontariusz) kolega Marcin z Olesna, też obecny na naszym forum. Marcin uruchomił swoją drukarkę i zaproponował w ramach testów tej maszyny i swoich umiejętności wydrukowanie "czegoś do modeli"- jakichś dźwigni do sterów, czy temu podobnych drobiazgów. OK, no to poprosiłem najpierw o dyszę Venturiego, potem makietę silnika, później piasty kół, a na koniec tablice przyrządów. Tablic jeszcze nie odebrałem, ale resztę już mam. Silnik to wprawdzie nie jest dokładnie M-11, jaki był w tym samolocie, ale jest dokładnie wymiarowo w skali, ma swoje 5 garów, do tego brat Marcina, wybitny moim zdaniem specjalista od modeli czołgów, go pomalował z lekkim "zużyciem eksploatacyjnym" i jeszcze w dodatku dostałem to "serce samolotu" jako prezent na Mikołaja- absolutna rewelacja.Jeśli posta przeglądają koledzy z Krosna, gdzie stacjonuje oryginał, mam prośbę o sprawdzenie, jak jest pomalowany dół samolotu: czy spód kadłuba (cały?) jest biały, czy niebieski, oraz czy znaki rejestracyjne od dołu są czarne czy niebieskie i czy na pewno są na polówce skrzydła? Będę zobowiązany.

post-3566-0-33045100-1559548388_thumb.jpg

post-3566-0-89273500-1559548400_thumb.jpg

post-3566-0-12862600-1559548412_thumb.jpg

Zbyszku, to sama przyjemność móc w jakiś sposób pomóc :) Model prezentuje się super i pewnie tak samo będzie latał :) trzymam kciuki i czekam na oblot :) Pozdrawiam!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marcin za moralne i także fizyczne, realne wsparcie. Grzegorz- dzięki za zdjęcie, kilka dni temu przejrzałem internet i znalazłem kilka fotek od spodu, m.in tą wstawioną przez Ciebie. Mam już jasność jak jest pomalowany od spodu. Brak tylko czasu, oraz przeszkadza pora roku- mam nieogrzewany garaż, nie jest komfortowo. Ale temperatura powoli wzrasta, będę się starał kontynuować, żeby nie zasilać niechlubnej listy modeli zaczętych i nieskończonych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.