Jump to content

Co sądzicie o samozapłonach np.marz2,5d,mk17,jaskółka.


Guest
 Share

Recommended Posts

O tych silnikach z tytułu czy samozapłonach w ogóle?

Gdy zaczynałem "modelarstwo" Jaskółki już były przestarzałe, ale ciepło je wspominam, tych innych nie znam.

 

Samozapłony z tego co czytam w zasadzie już nie funkcjonują na lotniskach. Nawet eteru już nie można kupić.

Zastosuj silnik żarowy, uzyskują nawet lepsze osiągi przy tych samych pojemnościach.

Oczywiście jeśli upierasz się przy silniku spalinowym, a nie elektrycznym.

 

ED: Wicherek pisze się z dużej litery. :angry:

Link to comment
Share on other sites

O tych silnikach z tytułu czy samozapłonach w ogóle?

Gdy zaczynałem "modelarstwo" Jaskółki już były przestarzałe, ale ciepło je wspominam, tych innych nie znam.

 

Samozapłony z tego co czytam w zasadzie już nie funkcjonują na lotniskach. Nawet eteru już nie można kupić.

Zastosuj silnik żarowy, uzyskują nawet lepsze osiągi przy tych samych pojemnościach.

Oczywiście jeśli upierasz się przy silniku spalinowym, a nie elektrycznym.

 

ED: Wicherek pisze się z dużej litery. :angry:

 

Nie ma ich na lotniskach, podobnie jak modeli na uwięzi, a ten Wicherek ma być uwięziowy - żaden argument :) Podobnie jak z przestarzałą Jaskółką - równie przestarzała jak Wicherek :)

 

Samozapłony są nieco trudniejsze w regulacji, paliwo jest trudniej dostępne (jak pisał Stefan), bardziej brudzą model, mają mniejszą moc katalogową.

ALE: są cichsze (tłumiki, jeśli są, to małe), nie potrzebują baterii do rozruchu, nie potrzebują zamiennych (i drogich) świec żarowych, mniej palą, mają większy moment obrotowy.

 

A co chyba najważniejsze, to jeśli pojawisz się z takim modelem w wersji z silnikiem samozapłonowym, to masz gwarantowane duże zainteresowanie innych modelarzy!

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Samozapłony jak najbardziej TAK.

Ale niekoniecznie te tytułowe:

- Jaskółka droga i trudno dostępna w stanie użytkowym (to już naprawdę zabytkowe motorki),

- Mars - najgorsza jakość spośród wymienionych - chociaż mam do niego sentyment, do tej pory to pierwszy i jedyny silnik który po wyjęciu z pudełka uruchomiłem pierwszym kopnięciem, ale po 10 minutach pracy urwał mu się korbowód...

- MK 17 - najlepszy wybór spośród wymienionych, lecz trudno dziś zdobyć dobrze pracujący egzemplarz no i ceny też dość wysokie...

Proponuję zakup jednego spośród poniższych:

- KMD 2,5 z czarną głowicą,

- MVVS 2,5 D,

- EUREKA 2,5 - prawie to samo co MVVS ale o połowę tańsza - o tutaj: http://allegro.pl/silnik-silniczek-modelarski-modelu-samolotu-nowy-i6948520745.html

 

Jeśli chodzi o paliwo to można samemu sobie namieszać:

- eter dietylowy kupuje się w sklepie z chemią - na firmę w dowolnej ilości,

- nafta lotnicza - czyli JET A1,

- olej rycynowy w aptece lub w dobrym sklepie modelarskim.

Jak będziesz miał już wszystko to dostaniesz ode mnie dodatek ułatwiający rozruch i poprawiający kulturę pracy motorka NITROCET 50.

Trochę o paliwie do motorków samozapłonowych pisałem również w tym wątku: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/34542-jak-to-odpali%C4%87-0-o/

W załączeniu fotki niektórych samozapłonów z mojego zbioru :-))

 

post-10468-0-69378000-1504946139_thumb.jpg

post-10468-0-33703500-1504946153_thumb.jpg

post-10468-0-53510900-1504946164_thumb.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bardzo dobrze wspominam radzieckie Rytm 2,5 oraz Sokół 2,5 . Oba Paliły "od palca". Po kraksie Sokoła w Akrobatku (pionowo w trawę - na szczęście :) ) po wyczyszczeniu nadal zachował sprawność. Rytm "zaginął" w przeprowadzkach a Sokół po wyeksploatowaniu pełni rolę atrapy w modelu elektrycznym kolegi.

Dla sentymentu zachowałem do dziś dwa MVVS 1,5. Jeden nowy z "papierami", drugi po kilku lotach.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.