Jump to content

TOTO-0 pierwszy model w życiu - opis budowy.


Motylasty

Recommended Posts

Prezentowana konstrukcja jest własnością intelektualną autora, wykorzystywanie zawartych na tej stronie informacji

w celach komercyjnych jest ściśle zakazane. Wszelkie inne użycie tych materiałów poza budową modelu dla własnych celów

wymaga uprzedniej pisemnej zgody autora.

 

Pomny istnienia takich konstrukcji jak RWD czy też ZEFIR i jednocześnie świadom faktu iż forum nasze nie posiada takowej konstrukcji postanowiłem się zmierzyć z modelem dla „raczkujących”.

 

Budowa modelu poprzedzona była dyskusją o „potrzebności” całego przedsięwzięcia i takoż na podstawie wniosków wypływających z wniosków dyskusji przystąpiłem do konstruowania Tota-0. Jako że model ma być dla ‘żółtodziobów” starałem się wyeliminować wszelakiej maści ekstrawagancje, co się da uprościć. Całość prac oczywiście jest pewnym kompromisem pomiędzy prostotą, kosztem, zasobem warsztatowym i umiejętnościami. W pewnych momentach postaram się przedstawić rozwiązania prostsze i tańsze od proponowanych. Model świadomie został zrobiony bez podwozia, akurat w „pierwszym” modelu moim skromnym zdaniem ten element jest zbyteczny. Model też został oblatany i sprawdzony w dwóch konfiguracjach i z dwoma napędami. Konfiguracja podstawowa to górnopłat sterowany jedynie wysokością i kierunkiem. W konfiguracji drugiej płat został pozbawiony wzniosu, ale za to zaopatrzony w lotki. W modelu prototypowym nie ustrzegłem się paru błędów konstrukcyjnych, postaram się te błędy przedstawić i zaproponować pewne zmiany w modelu celem ich wyeliminowania. Przystępującym czy też chętnym do budowy modelu polecałbym wpierw dokładne zapoznanie się z instrukcją, kolejnymi krokami budowy i z rysunkami modelu, szczególny nacisk kładąc na dokumentacje fotograficzną, która mam nadzieję wyczerpuje wszystkie aspekty budowy Tota-0.

Istotnym jest trzymanie się kolejności w jakiej ja sam budowałem model.

 

Do budowy modelu potrzebne nam będą podstawowe narzędzia :

- ostry nóż np. nóż do tapet z łamanym ostrzem,

- kostki z papierem ściernym o gradacjach 120 i 240,

- metalowa linijka 100 cm, ekierka

- piłka włośnicowa, pilniki iglaki,

- kombinerki,

- małe imadło,

- płyta montażowa o wymiarach 100 x 40 cm

- szpilki modelarskie ( szpilki krawieckie)

- ściski sprężynowe

 

Do klejenia proponuje używać następujących klejów :

- SOUDAL D4/B4 – poliuretanowy, daje sztywną i łatwo obrabialną spoinę, doskonale wypełnia wszelkie szpary.

- DRAGON polimerowy

- żywica 5 min np.. przezroczysty POXIPOL

- żywica EPIDIAN + UTWARDZACZ – do wylaminowania mocowania łoża.

 

 

Toto-0 wygląda tak :

 

toto0000.jpg

 

BUDOWA MODELU – KADŁUB I USTERZENIE.

 

Budowę modelu rozpoczynamy od wydruku jego planów. Plany zostały narysowane przy pomocy Corela i wyeksportowane do PeDeeFa. Po pobraniu i zapisaniu pliku na dysku klikamy na nim. Otwiera nam się przeglądarka PDF, ja sam od dość dawna używam FoxitReadera i poniższy ekran został właśnie zaczerpnięty z tego programu. Ważnym jest ustawienie odpowiedniej skali wydruku, znaczy się 100 %. Daje nam to wydruk planów w skali 1:1. Następnie sklejamy ze sobą wszystkie arkusze. Dla ułatwienia tego procesu na planie kadłuba ( szablonów depronowych ) narysowałem dodatkowe ukośne linie ułatwiające ten proces.

 

plandruk.jpg

 

Wydrukowany arkusz z szablonami naklejamy na płytę depronu 6 mm. W przypadku użycia depronu rowkowanego naklejamy go na gładką stronę bacząc na to by rowki biegły wzdłuż kadłuba. Samo klejenie możemy wykonać jakimś wikolopodobnym klejem. Ja akurat używam UHU COLLA. Klej rozlewam na depron i rozprowadzam zużytą kartą kredytową.

Przykładam wydruk i przy pomocy plastikowej ekierki delikatnie ją dociskając przyklejam wydruk.

 

toto0003.jpg

 

Po wyschnięciu przystępujemy do wycięcia poszczególnych elementów, tutaj potrzebny nam będzie ostry nóż i metalowa linijka. Możemy użyć nożyków z łamanymi ostrzami, jak i też skalpela. Dbać musimy jedynie o to by ostrze było naprawdę ostre, Sam preferuję w tej pracy skalpel z półokrągłym ostrzem ( pierwszy z prawej ) co jakiś czas ostrząc go papierem o gradacji 800-1000.

 

toto0004.jpg

 

Po wycięciu delikatnie przeszlifowywujemy krawędzie elementów. Używamy papieru o gradacji 180-240. Papier możemy wcześniej nakleić na drewniany klocek lub użyć klocka plastikowego uniwersalnego.

 

toto0005.jpg

 

W odległości 6 mm od krawędzi obrysowywujemy boki kadłuba. W tym celu dobrze jest zrobić sobie stosowne ku temu „ustrojstwo”. Bierzemy marker do opisywania płyt CD i doklejamy do niego taśmą klejącą kawałek listewki balsowej, a następnie szlifujemy listewkę tak by odległość pomiędzy jej brzegiem, a rysikiem markera wynosiła równe 6 mm. Maszyneria ta przyda nam się jeszcze w niejednym modelu depronowym.

 

toto0006.jpg

 

Wycinamy z depronu pasy o szerokości 6 mm, uzyskując w ten sposób listwy depronowe o przekroju 6x6 i naklejamy je wzdłuż dolnych boków kadłuba na zaznaczonej linii w odległości 6 mm od krawędzi. Jako kleju w tym przypadku używamy Polimeru firmy DRAGON.

 

toto0007.jpg

 

Z balsy 3 mm wycinamy wzmocnienia pod skrzydło ( ELB-1) i od razu wiercimy w nich otwory.

 

toto0008.jpg

 

Boki kadłuba przykładamy do siebie stroną zewnętrzną , równamy ze sobą i naklejamy balsowe wzmocnienia. Ściskamy i pozostawiamy do wyschnięcia. Klejenie to możemy zrobić Polimerem lub jeszcze lepiej żywicą 5-cio minutową, np. przezroczysty POXIPOL, UHU lub podobny.

 

toto0009.jpg

 

Naklejamy podłużnice sosnowe kadłuba i wycinamy ze sklejki 3 mm wręgę silnikową ( ELS-1 ), wręgę środkową (ELS-3) i wręgę depronową.

 

toto0010.jpg

 

Przy pomocy pilnika iglaka kwadratowego wycinamy we wrędze silnikowej otwór do wyprowadzenia kabli silnika i rowki do wklejenia podłużnic. Wiercimy otwór na wyprowadzenie wału silnika.

 

toto0011.jpg

 

Wklejamy pod kątem prostym wręgę depronową i wręgę sklejkową.

 

toto0012.jpg

 

Doklejamy wręgę silnikową znów uważając na zachowanie kąta prostego.

 

toto0013.jpg

 

Sklejamy ze sobą obydwa boki kadłuba ściskając je do wyschnięcia. To klejenie najlepiej wykonać żywicą 5 minutową.

 

toto0014.jpg

 

Przechylamy kadłub „ do góry dnem” i wklejamy dolne poszycie. To klejenie najlepiej jest wykonać SOUDALEM . Klej ten dokładnie wypełni nam łączenie pęczniejąc. Dla zachowania kształtu wszystko łączymy ze sobą szpilkami modelarskimi ( możemy użyć szpilek krawieckich ).

 

toto0015.jpg

 

W górnym poszyciu kadłuba nacinamy rowek w którym później pobiegnie bowden steru kierunku.

 

toto0016.jpg

 

Wklejamy górne poszycie w kadłub.

 

toto0017.jpg

 

Doklejamy po wycięciu ze sklejki 3 mm wzmocnienie kadłuba ( ELS-2 )

 

toto0018.jpg

 

Wycinamy z tkaniny szklanej trzy paski o szerokości ok. 3 cm i długości ok. 12 cm. Do cięcia tkaniny najlepiej używać maty podkładowej OLFA i noża krążkowego. Możemy też to zrobić ostrymi nożyczkami. W przypadku braku tkaniny szklanej możemy użyć kawałków bandaża, ewentualnie możemy też zastosować paski wycięte z brystolu ( blok techniczny ).

 

toto0019.jpg

 

Tymi paskami wzmacniamy mocowanie łoża silnika od wewnątrz kadłuba. Doklejamy na krawędziach od góry przodu i pod płatem paski z balsy 1 mm o szerokości 6 mm.

 

toto0020.jpg

 

Doklejamy w tyle kadłuba wzmocnienie pod statecznik poziomy wycięte z balsy 1 mm.

 

toto0021.jpg

 

Wycinamy z depronu 6 mm i balsy 1 mm półkę pod serwa. Balsę dobrze jest wcześniej nasączyć w okolicach śrubek CA dla jej wzmocniena.

 

toto0022.jpg

 

Wklejamy półkę do kadłuba , wkładamy serwa i dopiero wciskamy w kadłub bowdeny. Jeden bowden dochodzi nam do samego końca kadłuba na wylot ( ster wysokości ), drugi zaś wyprowadzamy poprzez górne poszycie we wcześniej naciętym rowku ( ster kierunku )

 

toto0023.jpg

 

toto0024.jpg

 

Wykańczamy przód kadłuba poprzez doklejenie kawałków balsy i wycięcie i wpasowanie klapki zamykającej kadłub z przodu od góry. Możemy też na tym etapie zacząć budować owiewkę silnika. Mocujemy silnik do łoża. Pochylenie silnika w dół uzyskamy poprzez wstawienie podkładek pomiędzy łoże a krzyżak silnika.

 

toto0025.jpg

 

Owiewka po wyszlifowaniu.

Owiewkę już po wyregulowaniu skłonu silnika możemy dokleić do kadłuba taśmą dwustronną.

 

toto0026.jpg

 

Przód kadłuba od góry zamykamy dopasowana klapką depronową. Klapka od spodu wzmocniona i usztywniona jest wklejkami balsowymi. Owiewka silnika została oklejona papierem pakowym na wikol, wyszlifowana i pomalowana lakierem w sprayu.

 

toto0027.jpg

 

Wycinamy z depronu 6 mm statecznik poziomy. Odcinamy od niego ster wysokości. Krawędź natarcia steru zeszlifowywujemy pod kątem 45 stopni. Doklejamy wycięte z balsy 1 mm usztywnienia. Kleimy SOUDALEM D4/B4.

 

toto0028.jpg

 

Cały statecznik doprowadzamy do stanu należytego papierem sciernym na klocku, zaokrąglamy krawędzie spływu i natarcia.

 

toto0029.jpg

 

Wklejamy na środku steru wysokości orczyk wycięty ze sklejki 1 mm. Orczyk przed wklejeniem parokrotnie dla wzmocnienia nasączamy CA i szlifujemy.

 

toto0030.jpg

 

Przyklejamy do kadłuba statecznik poziomy dbając o zachowanie kątów i równych odległości.

toto0031.jpg

 

Wycinamy z depronu statecznik pionowy, odcinamy ster pionowy, doklejamy wycięte z balsy 5 mm dźwigary wzmacniające. Obok statecznika wycięte ze sklejki orczyki sterów wysokości i kierunku. Całość dokładnie przeszlifowywujemy.

 

toto0032.jpg

 

Zawiasy steru kierunku wycinamy z dyskietki.

 

toto0033.jpg

 

W dźwigarach balsowych statecznika pionowego i steru pionowego nacinamy rowki pod zawiasy.

 

toto0034.jpg

 

Wklejmy zawiasy wpierw w ster kierunku przy pomocy żywicy 5 min.

 

toto0035.jpg

 

Doklejamy ster kierunku do statecznika pionowego bacząc na zachowanie pomiędzy nimi szczeliny szerokości ok. 0.5 – 1 mm. W ster kierunku wklejamy orczyk sklejkowy.

 

toto0036.jpg

 

Doklejamy do kadłuba cały zespół steru kierunku. Z tektury ( brystolu ) wycinamy kątowniki usztywniające. Doklejamy je do kadłuba i steru kierunku przy pomocy żywicy.

 

toto0037.jpg

 

Doklejamy ster wysokości do statecznika poziomego tworząc z taśmy klejącej zawias.

 

toto0038.jpg

 

toto0039.jpg

 

Mocujemy snapy na bowdenach, łączymy napędy z serwami i praktycznie kadłub mamy gotowy.

 

Model wykańczamy dowolną techniką, możemy go pomalować farbami do styropianu, okleić taśmami pakowymi, ewentualnie zastosować pokrycie papierowe „na wikol”

Możemy też pozostawić model „goły”, co w przypadku pierwszego modelu obniża jego ciężar i ułatwia wszelkie naprawy.

 

BUDOWA MODELU – SKRZYDŁO.

 

 

Budowę płata rozpoczynamy od wycięcia ze sklejki 1-2 mm szablonów żeberek. Naklejamy na sklejkę wydruk wzorców żeberek, wycinamy zgrubnie w odległości ok. 1-2 mm poza obrysem, następnie skręcamy je razem i szlifujemy dokładnie do kształtu profilu. Z derponu 6 mm wycinamy posługując się ostrym nożem i jednym wzorcowym żeberkiem sklejkowym komplet żeber depronowych z dużym naddatkiem ok. 5 mm.

 

toto0040.jpg

 

Tak wycięte żeberka zbijamy w blok. Do zrobienia i skręcenia bloku proponuje użyć dwóch odcinków szprychy rowerowej i końcówek kostki montażowej, która pozwoli nam skręcić blok w sztywną całość.

 

toto0041.jpg

 

Przy pomocy dużej kostki ściernej i pilników iglaków tworzymy komplet żeberek bacząc na poprawną geometrię całości.

 

toto0042.jpg

 

Na płycie depronu 3 mm rozrysowywujemy ułożenie dźwigarów i żeber posługując się metalową linijką i markerem do opisywania płyt CD.

 

toto0043.jpg

 

Przykładamy i mocujemy ściskami linijkę i doklejamy do depronu dolny dźwigar. Tutaj proponuję użyć kleju POLIMEROWEGO Dragona.

 

toto0044.jpg

 

Doklejamy zgodnie z planami pas depronu 6 mm, który będzie tworzył krawędź spływu.

 

toto0045.jpg

 

Krawędź spływu dokładnie po posmarowaniu klejem dociskamy do płyty depronu.

 

toto0046.jpg

 

Przystępujemy do spiłowania krawędzi, w tym celu mocujemy sobie odpowiedni wzorzec po którym będziemy szlifować. Jako wzorca możemy użyć listwy drewnianej lub kształtownika aluminiowego. Istotnym jest by wzorzec został mocno i trwale przytwierdzony na czas szlifowania.

 

toto0047.jpg

 

Szlifujemy krawędź spływu.

 

toto0048.jpg

 

Po wyszlifowaniu krawędź powinna wyglądać jak na poniższym zdjęciu.

 

toto0049.jpg

 

Wywracamy płytę depronu do „góry nogami” i rysujemy linię zaznaczając krawędź natarcia płata i wzdłuż tej linii naklejamy na całej długości pas szerokiej taśmy przezroczystej. Zadaniem tej taśmy będzie usztywnienie i wzmocnienie krawędzi natarcia podczas jej zaginania.

 

toto0050.jpg

 

Doklejamy zgodnie z zaznaczonymi miejscami żeberka. Proponuje tu użyć kleju SOUDAL D4/B4, który dokładnie wypełni i zwiąże żeberka z pokryciem. Ważnym jest na tym etapie by dół żeberek nie był smarowany na całej długości a jedynie na jej ? tych licząc od strony spływu, czyli dół żeberka od strony krawędzi natarcia nie powinien być w tym momencie przyklejony. Powodem tego jest użyty klej, SOUDAL w trakcie schnięcia pęczniej i może tym spowodować że klej nam napęcznieje pod żeberkami co spowoduje zniekształcenie profilu. W przypadku stosowania innego kleju smarujemy żeberka od dołu po całości.

Naklejamy listwę dźwigara górnego.

 

toto0051.jpg

 

Na tak przyklejone żeberka nakładamy od strony spływu szeroką listwę na całej długości płata a na dźwigar górny paski papieru. Listwę dociskamy ściskami stolarskimi lub obciążamy kompletem książek telefonicznych i innych encyklopedii.

 

toto0052.jpg

 

Na płat kładziemy większą listwę, tutaj doskonale się sprawuje deska panelu podłogowego.

Operacje te spowodują dokładne dociśnięcie żeberek i dźwigara nie powodując zniekształcenia płata. Na panel też kładziemy jakieś obciążniki.

 

toto0053.jpg

 

Po wyschnięciu zdejmujemy z płata całą tą misterną konstrukcje listwowo panelową.

Wycinamy z depronu 3 mm pasy, które będą stanowić wypełnienie pomiędzy dźwigarami.

Paski po kolei pasujemy pomiędzy poszczególnymi żebrami i wklejamy. Licząc od środka płata szczeliny pomiędzy pierwszymi sześcioma żebrami zostawiamy nie wypełnione depronem.

 

toto0054.jpg

 

Wypełniamy je natomiast wkładkami z balsy o grubości 1,5-2 mm słojami prostopadle do dźwigarów. Jako że do klejenia cały czas używam SOUDALA by zabezpieczyć się przed ich wypchnięciem przez klej mocuje je na czas schnięcia szpilkami.

 

toto0055.jpg

 

Po wyschnięciu całość dokładnie szlifujemy.

 

toto0056.jpg

 

Odwracamy płat i zaznaczamy linijką i markerem linię jego środka.

 

toto0057.jpg

 

Teraz czeka nas najtrudniejsza i wywołująca najwięcej kontrowersji operacja, czyli wyginanie depronu i zamknięcie płata. Depron od strony zewnętrznej wcześniej zabezpieczyliśmy taśmą klejąca co zabezpiecza nas przed jego złamaniem i popękaniem. Jeśli boimy się tej operacji proponuję poćwiczyć to na jakimś wolnym kawałku depronu. Płat dociskamy do podłoża lewą ręką poprzez jakąś listwę ( panel ) i powoli parokrotnie obginamy pokrycie dookoła nosków żeberek. Nie ma się czego bać.

 

toto0058.jpg

 

Smarujemy klejem wszystkie żeberka, spływ, dźwigar i co ważne uzupełniamy klejem żeberka od przedniej ich spodniej strony ( to co pominęliśmy przy naklejaniu żeberek ).

 

toto0059.jpg

 

Szybka modlitwa, „dwie zdrowaśki powinny wystarczyć” i zaginamy pokrycie, dociskamy je dokładnie do wszystkich żeber, nakładamy listwę ( panel ) i ściskamy spływ.

 

toto0060.jpg

 

Całość mocno obciążamy przy pomocy ścisków, ciężkich książek i pozostawiamy do wyschnięcia.

 

toto0061.jpg

 

Po wyschnięciu doklejamy DRAGONEM końcówki płata z depronu 6 mm i szlifujemy do obrysu profilu.

 

toto0062.jpg

 

W przypadku budowy modelu sterowanego jedynie kierunkiem i wysokością rozcinamy płat na dwie równe połówki. Kwadratowym iglakiem wypiłowywujemy ewentualne naddatki kleju pomiędzy dźwigarami.

 

toto0063.jpg

 

WERSJA MODELU BEZ LOTEK

 

Doklejamy z balsy 1,5 mm wzmocnienia na natarciu i spływie, wycinamy łącznik skrzydeł. Łącznik ten możemy zrobić ze sklejki lub listew sosnowych.

 

toto0064.jpg

 

Jeśli nie planujemy przeróbki w późniejszym czasie płata na płat z lotkami możemy łącznik wkleić na stałe i skleić ze sobą połówki płata. W przeciwnym przypadku łącznik jedynie wciskamy, a połówki płata od dołu i góry łączymy ze sobą płaty przy pomocy taśmy klejącej.

W kadłub wklejamy kołki pod gumy mocujące skrzydło. Możemy je zrobić z listewek sosnowych 5x5 opiłowanych na okrągło.

Mocujemy w modelu wyposażenie, czyli regler, wklejamy wstawki ze styropianu, które będą trzymały akumulator. Przystępujemy do wyważenia modelu, środek ciężkości powinien znajdować się odległości 60 mm ( +/- 5 mm ) od krawędzi natarcia płata.

 

Model „bezlotkowy” gotowy do lotu :

 

toto0001.jpg

 

 

 

WRESJA MODELU Z LOTKAMI

 

Planując model posiadający lotki nie rozcinamy płata. W przypadku gdy wpierw chcieliśmy polatać bez lotek, a później zaopatrzyć ten sam płat w lotki robimy prosty łącznik skrzydeł z listewki sosnowej lub kilku listewek sklejonych ze sobą. Sklejamy ze sobą połówki płata wpierw wklejając łącznik.

 

toto0065.jpg

 

Wycinamy otwór pod serwo lotek.

 

toto0066.jpg

 

Z kawałka balsy 3 mm wycinamy półkę pod serwo, wkładamy w nią serwo i przyklejamy żywicą 5 min do skrzydła.

 

toto0067.jpg

 

Z kawałka bowdena odcinamy dwie rurki, zaś z kawałka szprychy rowerowej wycinamy i wyginamy dźwignie napędu lotek. Dźwignie wyginamy pod kątem 90 stopni, nakładamy bowdeny i wyginamy z drugiej strony. Musimy zrobić dwa jednakowe ( odbicia lustrzane ) zespoły napędowe.

 

toto0068.jpg

 

Przy pomocy długiej linijki odcinamy od płata lotki, przy pomocy nożyka i iglaka wycinamy rowki do zamocowania dźwigni. Wklejamy dźwignie w wycięte rowki uważając na to by nie zalać rurek bowdenowych. Napęd powinie chodzić bez jakichkolwiek zacięć.

 

toto0069.jpg

 

Końcówki lotek skracamy o 6 mm od wewnątrz, naklejamy kawałek balsy 3 mm, opiłowywujemy go do kształtu lotki i naklejamy na tę balsę kawałek bowdena. Te klejenia robimy żywicą 5 min. Lotka lew jest odbiciem lustrzanym prawej.

 

toto0070.jpg

 

Montujemy lotki w następującej kolejności : nasuwamy łączniki bowdenowe na dźwignie i przy pomocy taśmy klejącej przyklejamy lotkę od góry, następnie wyginamy lotkę w górę i przyklejamy pas taśmy od dołu. Dźwignie łączymy z serwem przy pomocy białych odcinków Bowdena. Białe odcinki łączymy ze szprychami termokurczkami. To wszystko łączymy z serwem.

 

toto0071.jpg

 

Cały napęd lotek powinien działać swobodnie bez luzów i jakichkolwiek zacięć.

 

Składamy całość „do kupy”, wkładamy resztę wyposażenia, etc. Wyważamy model.

 

toto0002.jpg

 

WNIOSKI I UWAGI JUŻ PO OBLOCIE.

 

Z racji długiego przodu i krótkiego „zwartego” tyłu możemy napotkać na trudności z wyważeniem modelu. W przypadku prototypu model latał z pustym przodem, akumulator był umieszczony przed samymi serwami. Odbiornik był wciśnięty pod Serwa. Regler jak najdalej wysunięty w tył. Dlatego też proponuję spróbować w trakcie budowy kadłuba serwa umieścić maksymalnie w tyle modelu.

 

Model lata bardzo poprawnie zarówno w wersji bezlotkowej jak i z lotkami. Pozwala na kręcenie akrobacji, latałem nim na zboczu zarówno w warunkach bezwietrznych jak i dość silnego wiatru jak na taki mały model. Latanie w bezwietrznej pogodzie to sama przyjemność. Toto-0 jest bardzo zwrotny, dlatego też polecałbym na samym początku ustawić wychylenia sterów ( głównie lotek ) na małe kąty.

 

EDIT.

Plany niebawem.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Co do wagi modelu, kadłub z silnikiem, reglerem i serwami waży 220 g. skrzydła nie ważyłem jeszcze, ale myślę że jest to ok 180 g. Sprawdzę dzisiaj. Takowe niedopatrzenie z mojej strony. Obecnie model jest w fazie oklejania taśmami pakowymi, co też pozbawi go szpitalnego koloru.

Link to comment
Share on other sites

Jak zwykle model od motylastego na najwyższym poziomie.

Bardzo dobrze że taśmy pakowe, dla początkujących oklejać na papier-wikol-szlifowanie- malowanie, nie jest najlepsze, a folie stanowią wzmocnienie i ładne wykończenie :wink:

Oby więcej takich relacji na forum :)

Link to comment
Share on other sites

Jak zwykle piękna robota :) Nie żebym "uczył Motylastego deproloty robić", ale...

Co do łącznika skrzydeł , to wydaje mi się za słaby. Miałem taki w zefirze(waga do lotu niecałe 400g), złożył się w drugim locie.

kadłub z silnikiem, reglerem i serwami waży 220 g. skrzydła nie ważyłem jeszcze, ale myślę że jest to ok 180 g.

Tzn. ~400g jeszcze bez baterii i pokrycia? Po paru naprawach to może być kawał cegły.

Przydałoby sie jeszcze proponowane wyposażenie, bo zaraz będzie na forum wysyp tematów "jakie wyposażenie do toto-0" :)

Link to comment
Share on other sites

Co do łącznika skrzydeł , to wydaje mi się za słaby.

 

Masz racje .... wydaje Ci się.

Zważyłem kadłub i skrzydło - razem 370 g.

 

EDIT

 

Wyposażenie modelu :

 

- silnik "dzwonek", smigło GWS 8x4

- regler Dynam 25A

- odbiornik Jeti Rex 5 Mpd

- serwa - ESKy

- pakiet 2S1P Dualsky 1350 mA.

 

W najbliższym czasie zapodam pakiet 3S1P Fullymax 1050, myslę że na śmigle 8x4 to będzie mały szatan.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj kończę oklejanie ToTa-0 taśmami, jakoś wolę nie ogladać "zielonego paskudztwa". Zapewne z racji tego że cały model będzie gładki, to podejrzewam że jego charakterystyka w locie może się zmienić. Jutro latanie, więc fotki i wnioski z tego wypływające opiszę.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.