Jump to content

Apogee projekt :)


Patryk Sokol

Recommended Posts

Witam! :)

 

Mam teraz chwilę czasu (wolna lekcja :P ), to stwierdziłem że opiszę co tam ostatnio dłubię :)

 

Potrzeby były 2:

-Chęć nauczenia się robienia form pod skrzydła

-Potrzeba posiadania (a wręcz rządza :P ) Apogee gotowego do lotu.

 

Stwierdziłem więc, że zamiast robić Apogee ze skrzydłami VB i balsowym kadłubem (co żyje bardzo krótko niestety) to porobię sobie foremniki i będę mógł zrobić całego Apogee do lotu w 4h :).

 

Na razie jestem na etapie robienia formy do skrzydeł, oraz myślenia z czego zrobić kopyto pod kadłub (tzn. jak zrobić, żeby się nie narobić :P ).

 

Poza tym zamierzam przeprojektować Apogee pod DLG, biorąć pod uwagę fanastyczne własności lotne i malutki promyczek krążenia (krąży tak ciasno, że promieniem nazwać tego nie wypada) w pewnych warunkach może to stanowić konkurencję dla pełnowymiarowych DLG (w przypadku wąskich i słabych noszeń).

 

Jak skończę formę pod skrzydła to wstawię fotki, na razie niespecjalnie jest co pokazać :)

 

Na razie mam tylko pytanie:

Z czego zrobić skrzydła w formie. Tzn, jakie szkło i jakiej grubości balsa na przekładkę (na rohacell, na razie mnie nie stać) ?

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze:

 

Koszty formy jak na razie to 50zł :P

 

Po drugie:

Jaki jest sens wydawać kasę na pierwsze skrzydełko, które ma marne szanse wyjść dobrze?

 

Po trzecie:

Technika wykonania formy jest mocno eksperymentalna. Jak wyjdzie to pokażę co wyszło i powiem jak to się robi, a jak nie wyjdzie to opiszę jak formy nie robić :)

Link to comment
Share on other sites

Moja wypowiedz była oparta na założeniu że jak kogoś stać na ferrari to i na alufelgi ...

Po co kupować aż ferrari, skoro potrzebujemy samochodu, tylko po to, zeby co niedzielę jeździć do marketu na zakupy

Link to comment
Share on other sites

Prace trochę do przodu ruszyły, zdjąłem już przedział z kopyta i widać już mniej więcej co żelkot mojej produkcji jest wart. O dziwo całkiem fajny efekt jest (a cudów się nie spodziewałem, bo to tylko LH-160 + aerosil, mikrobalon i żółty pigment), ale jak jest dokładnie powierzchnia to jeszcze nie wiadomo (jeszcze kopyto jest w środku), a na razie mam przerwę, bo jako konstrukcję nośną użyłem, zaprawę klejową... Mija 4 dzień jak schnie i wciąż jeszcze jest mokre...

 

Ale żeby tak ukrócić trochę motoryzacyjnę porównania to zadam pytanko:

Jaką konkretną przewagę ma Rohacell nad balsą? IMO takie rady właśnie od przedstawienia zalet konkretnego rozwiązania powinny się zaczynać.

Link to comment
Share on other sites

Jak wyjdzie to pokażę co wyszło i powiem jak to się robi, a jak nie wyjdzie to opiszę jak formy nie robić

 

Czytac uwaznie :P

 

 

Kopyto lepiej szlifuj, a nie na necie siedź :P

 

 

A co do formy...

Wyszła zadowalająco :)

Wprawdzie wymaga delikatnej polerki, ale się tego spodziewałem. Gorzej, że mi się robić ręcznie tego nie chce, to forma poczeka aż załatwie jakieś narzędzia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Rohacell jest bardziej jednorodny w strukturze i powtarzalny czego nie da się powiedzieć o balsie. Znajdziesz 2 płytki balsy 0,8mm o takiej samej ilości słoi ? Różna gęstość balsy w różnych miejscach powierzchni powoduje różne naprężenia. Potraktowana tkaniną 25g/qm może (nie musi!) wypaczyć profil. W większych modelach, przy użyciu grubszych tkanin i większej ilości warstw szkła naprężenia balsy, nawet 1,5mm są pomijalne. Pozostaje problem powtarzalności produkcji no i estetyki. Choćbyś nie wiem jak się starał zabezpieczyć balsę jedna płytka pociągnie więcej żywicy, inna mniej. Można dać na wszelki wypadek więcej żywicy ale wtedy zapomnij o wadze. Będziesz żebrał na wadze i żywicy: jedna płytka pociągnie więcej i klient podsumuje Cię krótko - bubel, ten się musi jeszcze uczyć! Po kilku takich wpadkach sam przejdziesz na Rochacell czy coś podobnego (jest więcej materiałów przekładkowych). Przy tak małych skrzydłach raczej opowiedziałbym się za Rohacell-em bo teoretycznie jest szansa na mniejszą masę skrzydła. Robiąc pierwsze skrzydełko dla zapoznania się z technologią - użyłem balsy. Potem przeszedłem na Rohacell i Herex. A teraz, jak mi potrzebny wyczynowy model to wolę kupić od sprawdzonego producenta bo nigdy nie będę tak dobry w robieniu kompozytów jak zawodowiec. Może będę lepszy w jakichś szczegółach ale z reguły ja ciągle będę eksperymentował i odkrywał to co on już wie bo powiedzieli mu o tym użytkownicy jego modeli. Powodzenia życzę - Jurek

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.