Skocz do zawartości

Nasze Pedałowanie ...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie mam nic przeciwko elektrykom, ale traktuję rower jako przyjemność i fajny trening przede wszystkim, a nie stały środek transportu i przy takim podejściu nie widzę sensu przejścia na elektryka. Chcę mieć fan i satysfakcję, że jestem w stanie przejechać dany dystans, a nie że jestem częściowo wożony ;) .

  • Lubię to 1
Opublikowano

dziś mnie na skrzyżowaniu taki pajac wyprzedzał z prawej strony wogóle nie pedałując... (miałem ze 30 km/h) Potem dziwisz się że ktoś rozjedzie taką żabę i tragedia

Opublikowano

Wykorzystując wolny poranek wyskoczyłem na rowerek i wykręciłem 30 km. Siedzenie się adaptuje, acz jeszcze nie idealnie :)

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1
Opublikowano

Trzymajcie kciuki 😇dzisiaj pierwsze 4 km w tym roku w ramach rehabilitacji kolanek ( abym mógł się schylać po model na lotnisku). 🤣

Opublikowano

Bo tak to działa, jak nie jesteś całkowicie sprawny, to podświadomie odciążasz rejony "chore" i powodujesz obciążenia i napięcia w innych partiach, a że człowiek symetryczny nie jest i wszelkie gojenie i przebudowa tkanek nie postępuje z tą sama dynamiką po obu stronach, to i takie efekty. Pamiętaj o ćwiczeniach w odciążeniu i rozciąganiu i nie przesadzaj, bo rower akurat na kolana to chyba niekoniecznie jest idealna rehabilitacja.

Opublikowano
1 godzinę temu, Viper napisał:

podświadomie odciążasz rejony "chore" i powodujesz obciążenia i napięcia w innych partiach

Dokładnie tak . 

 

Rower bez obciążenia powoduje przez dwie trzy godziny po nim lepiej się czują moje kolana.

Opublikowano

Dziś przed południem kółeczko wzdłuż Wisły i 45 km. Siedzenie się zaadaptowało, jeszcze tylko dynamika słabawa.

Rower to jednak duża frajda, zapowiada się, że w ciągu tygodnia przynajmniej jeden poranek będę miał wolny, więc pewnie znowu wyskoczę. Ziemia jeszcze wilgotnawa i gdzieniegdzie błotko, ale szybko obsycha, więc niedługo trzeba będzie gdzieś do lasu śmignąć.

Opublikowano

Moja piekna zepsula mi dzien! Miala wrocic z nart o 14.00 (przywozilem ja z miejsca "zrzutu), a wrocila o 12.00. Dostalem na szczescie info (ze bedzie wczesniej ) juz rano, wiec wyskoczylem na samotna runde. 

 

WhatsApp Image 2026-03-08 at 11.53.00.jpeg

  • Lubię to 1
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.