Jump to content

Maksymalne prądy na złączach modelarskich


samolocik
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

znalazłem fajną stronę producenta złączy, która może służyć za punkt odniesienia jakie orientacyjnie prądy mogą płynąć przez różne rodzaje złączy modelarskich.

Jednocześnie nie oznacza to, że tanie złącza kupione w sklepie modelarskim wytrzymają podane na poniższej stronie wartości natężenia prądu.

Stąd brak takich deklaracji przy opisach złączy w sklepach modelarskich poza złączami firmowymi np. oryginalnymi Multiplexa.

Z moich doświadczeń wynika, że taniej wtyczki/gniazda XT60 nawet nie da się poprawnie przylutować do grubszego przewodu, ponieważ przy rozgrzaniu lutownicą plastik topi się a wtyczka/gniazdo wpada w rozgrzaną obudowę. Oznacza to, że jeżeli nawet złącze wytrzyma duże natężenie prądu to może się stopić wtyczka i dojść choćby do zwarcia.

 

https://m-el.eu/kategorie/1262  Przy wtyczkach podane są też wymagane grubości przewodów dla podanych w opisie prądów. PS. Jest możliwość wybrania na górze strony innego języka niż niemiecki.

 

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Witaj,

rzeczywiście fajna stronka .

Wszystko opisane i otwiera oczy na niektóre złącza . Sam ich używam i prądy lecą większe , a przy zdarzeniu szukamy różnych powodów , a nie słabe złączki .

Dzięki za to info :)    

Link to comment
Share on other sites

... trzeba mieć też czym. Od dawna miałem problemy z lutowaniem. Okazało się, że cyn ajest już tak stara, że utraciła swoje właściwości. Zamiana na nową dała od razu pozytywne efekty. Kolejnym upgrade była wymiana lutownicy i kolby lutowniczej na stację lutownicza z regulacją temperatury. Fantastyczna rzecz, teraz lutowanie to przyjemność. Szybko można rozgrzać złączki, cyna ładnie się rozpływa. Także nie zawsze chodzi o know how, ale także 'hardware' jest istotny. W końcu nie ma złych prac, są tylko nieodpowiednie narzędzia...

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Marek_Spy napisał:

Da się przylutowac ale trzeba umieć emoji23.pngemoji23.pngemoji23.png

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka
 

to samo miałem napisać :) Lutowanie to umiejętność, ale "sprzęt" też jest ważny.

Ale przy MPX do podanych prądów nawet nie próbował bym sie zbliżyć. Do prądów ponad 10A jednak wtedy wole bananki i ich pochodne

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady, właśnie zamierzam zmienić u siebie wszystkie T-deans na XT60 a lutowanie robię tak ze skladam komplet żeby się mechanicznie nie zdefirmowaly i jeszcze do lutowanego pinu po drugiej stronie zaczepiam szczypce zeby ciepło odprowadzac daje trochę fluxa i cynuje najpierw. Przykladam przewód tez pocynowany i przetapiam cyne w temp. ok 280-320 st. używamy stacji lutowniczej. I to cala tajemnica.

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Ja nic nie zaczepiam, bo gdy chce nagrzać dany element, aby prawidłowo zlutować, to nie mogę doń doczepiać odbiorników ciepła. Wydaje mi się to kontrproduktywne. Ale po zlutowaniu, tj. po odstawieniu lutownicy, zawsze przykładam element lutowany do imadła lub innych odbiorników ciepła aby ochłodzić lutowany element. Taką technikę stosowałem przy lutowaniu pakietów nicd nimh, polecaną w FMT lub innym piśmie / forach internetowych.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście tak zrozumiałem tylko wydaje mi się właśnie, że takie działanie powoduje wydłużenie procesu lutowania, skoro szczypce odbierają ciepło nagrzewanego elementu podobnie jak np. gruby kabel miedziany. W takim układzie potrzebujemy lutownicy o jeszcze większej mocy lub dłuższego czasu na nagrzenie elementu lutowanego, co może go zniszczyć.

Jestem amatorem lutowania więc może koledzy z większym doświadczeniem się wypowiedzą. Ostatnio się dowiedziałem, że nie należy dmuchać na lutowany element. Ale dlaczego nie? Czy to prawda?

Link to comment
Share on other sites

Zawsze dmuchałem i nie miałem problemu. Więc wiem, że trzyma. Ale czy nie ma to wpływu na trwałość to nie będę badał bo nie mam takiego zacięcia. Sklej piankę na byle glutem albo wikolem. Trzyma? Trzyma! A jednak nie jest ok, bo nie jestem trwałe, kruche etc.

Link to comment
Share on other sites

Żeby dobrze xt zalutować, najpierw "bielę" przewody, potem lutowanie do złącza ale zawsze męski z żenskim mam złączone, lepiej utrzymują się styki bananowe w plastiku i nie wypadają.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.