Jump to content
Sign in to follow this  
szybownik

Świece żarowe

Recommended Posts

40 minut temu, szybownik napisał:

Witam

Poszukuję świecy żarowej do silnika COX Medallion .09 o pojemności 1,5 cm3. Gdzie można kupić?

jeżeli masz starą głowicę to mozna w prosty sposób przerobic na std świece i po problemie

 

 

1 minutę temu, Paweł Praus napisał:

Ebay, bliżej i taniej na dzień dobry i nie wpakujesz się w dodatkowe koszty typu vat...

https://www.ebay.com/itm/Cox-model-engine-motore-cox-Tee-Dee-09-2102-glow-head/303572720571?hash=item46ae581bbb:g:g8MAAOSwHjxexGjh

 

tylko Pawle , ten sprzedający to za przeproszeniem idiota, bo 18 euro za list  z Włoch  to trochę ściema

Edited by d9Jacek
poprawiłem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacku kwestia do dogadania, ale każda następna świeczka nie zwiększa kosztów wysyłki...

 

Najtańsza przesyłka zagraniczna polecona w Poste Italiane to €7,10.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Paweł Praus napisał:

Ebay, bliżej i taniej na dzień dobry i nie wpakujesz się w dodatkowe koszty typu vat...

https://www.ebay.com/itm/Cox-model-engine-motore-cox-Tee-Dee-09-2102-glow-head/303572720571?hash=item46ae581bbb:g:g8MAAOSwHjxexGjh

 

Oki przyznam, że nie trafiłem, bo na szybko wyszukałem tylko po "Medallion" :). Aczkolwiek w przypadku jednej świecy z Kanady wychodzi taniej i o VAT bym się nie martwił :), ale tu już wybór należy do kupującego i dobrze, że jest więcej opcji :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, szybownik napisał:

Dzięki Koledzy.

d9Jacek, czy mogę prosić o opis przeróbki świecy ?

tak,

napiszę na  priva

Share this post


Link to post
Share on other sites

sprawa jest w zasadzie bardzo prosta:

potrzebny jest dostęp do tokarki,  gwintownik UNEF 1/4" x 32 ,  wiertło precyzyjne 5,05 mm

1/spaloną głowice COX-a mocujemy w uchwycie tokarskim  samozaciskowym  pamietając o tym aby gwint głowicy owinąć cienka , miękką blaszką np. miedzianą -używałem blachy z puszek po napojach. Zabezpiecza to gwint głowicy przed zniszczeniem

2/odpowiednim nożem tokarskim odcinamy zasaterowanie centralnej elektrody głowicy

3/wyciągamy niepotrzebne bebechy z wnętrza głowiczki

4/planujemy powierzchnię styku std swieca vs głowica

5/rozwiercamy otwór wiertłem  5,05 mm, pamiętając o zrobieniu stosownej  fazki  pod gwintownik.Brak fazki spowoduje spęczenie gwintu a co za tym idzie kłopoty ze szczelnością 

6/gwintujemy  otwór ,  na denaturat lub terpentynę...Dykta lepsza

no i to wszystko,, pamiętać należy , że są świece z krótkim i długim gwintem i żeby nam z  tego rozpędu i radości , że udało sie przywrócić COX-a do życia tłok nie wszedł w swiecę

 

 

edit:

https://artykulytechniczne.pl/gwintownik-unef-1-4-32-din-374-c-hsse-fra.html

 

https://www.gemaganga.com/index.php?main_page=product_info&products_id=284256

Edited by d9Jacek
uzupełnienie wiadomości

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postępując zgodnie z instrukcją podaną przez Pana Jacka, jest niemal pewne ,ze głowiczka pójdzie na złom.

Siły występujące przy gwintowaniu z pewnością obrócą delikatnie zamocowaną głowiczkę w uchwycie tokarskim, i zniszczą gwint.

Logicznym jest zamocować głowiczkę  odwrotnie niż Pan Jacek proponuje, rozwiercić od strony komory spalania, nagwintować , a następnie zamocować delikatnie stroną gwintowaną i splanować na wymagana wysokość pod świecę.

I z tym rozwierceniem na fi 5,05 mm bym się spierał, moze to jest teoretyczna średnica gwintu UNF 1/4x32, ale w praktyce to jest zbyt mało.

Wg mnie powinno byc około 5,4 mm.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Zbyszku,

będę obstawał przy tym co napisałem, trochę takich głowic przerobiłem i ani jedna na złom nie trafiła :)..

Tak jak Pan zaproponował , teoretycznie można uchwycić ,tylko za co aby to było pewne zamocowanie??? za te  cieniutnie duralowe żeberka  najczęsciej pokrzywione podczas prób odkręcania głowicy ??? Czy za elektrodę centralną ?

Przy zachowaniu środków które opisałem takie zamocowanie jest  bardzo pewne, zachowuje osiowośc - oczywiście  nacinanie gwintu musi być robione  bardzo delikatnie, nacinam  gwint  ręcznie z wyłączonym napędem tokarki...... moim zdaniem kazdy robi tak jak uważa za własciwe i słuszne.... ja przestawiłem  moje sprawdzone rozwiązanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to robię jeszcze inaczej, a mianowicie wykorzystuję tuleję z silniczka do którego głowiczkę przerabiam i mocuję całość w tokarce. Tuleje są wystarczająco twarde i nic im się nie dzieje, oczywiście dokręcać należy z wyczuciem. Później, otwór, gwint i podcięcie na świecę, gdyż głowica ma sporo mięsa.

Nie dawniej jak 2 niedziele temu z sukcesem przerobiłem tak dwie głowiczki powierzone mi w tym celu przez Kolegę z Wrocławia :-))

Foto w załączeniu.

20201012_085323.jpg

20201003_083033.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja robiłem jeszcze inaczej,technika Jacka z tym że pierw wytoczyłem pierscionek z ternamitu o średnicy gwintu głowiczki którą przeciełem na wskroś.Następnie w niej umiesciłem głowiczke za gwint .Reszta analogicznie jak Jacek pisał.Nawiasem kupił bym jedną spaloną do Tede 1,5ccm 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Paweł Praus napisał:

wykorzystuję tuleję z silniczka do którego głowiczkę przerabiam

czyli coś ala oprawka  na dole której tez jest gwint i mimo że cylinder stalowy  to można go wyrąbac na skutek niewłaściwego zamocowania.....czyli wyczucie i delikatnośc

Teraz, Grzesiek napisał:

pierw wytoczyłem pierscionek z ternamitu o średnicy gwintu głowiczki

czyli oprawka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko sie zgadza.Zawsze dorabiam takie oprawki jeżeli coś wymaga ostrożności i braku odbicia szczęk na materiale.W firmie jak robiłem na obrabiarkach to stosowało sie tak zwane miękie szczęki do podobnych operacji których obecnie do mojej tsa nie posiadam.Trzeba sobie jakoś radzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Grzesiek napisał:

Wszystko sie zgadza.Zawsze dorabiam takie oprawki jeżeli coś wymaga ostrożności i braku odbicia szczęk na materiale.W firmie jak robiłem na obrabiarkach to stosowało sie tak zwane miękie szczęki do podobnych operacji których obecnie do mojej tsa nie posiadam.Trzeba sobie jakoś radzić.

oczywiście masz rację, ja takich oprawek róznych i do róznych operacji mam od  groma  ale dla kogoś kto ma  niewielkie pojęcie o tokarstwie zrobienie sensownej oprawki może byc problemem....

temat zamocowań i róznych "patentow" to jest temat szeroki sam w sobie ale niestety  KOlegów zainteresowanych   tym jest niewielu..  bateryjki rządza...podobno

 

edit

na angielskim eBayu w firmie Chronoś można za niewielki pieniądze  kupić stosowne podręczniki  z "patentami" czasami bardzo ciekawymi

8 minut temu, Grzesiek napisał:

których obecnie do mojej tsa nie posiadam

ja niestety też nie

Edited by d9Jacek
uzupełnienie wiadomości

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.