Skocz do zawartości

Symulotnictwo


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niezłe cuda mają 🙂. Mają też widzę dżoje podobne do Warthoga. Apropo, z prosiaczka jestem bardzo zadowolony. Jeszcze troszkę przyzwyczajam się do kręcenia, ale ogólnie duża zmiana na lepsze, precyzyjnie się trafia z wyprzedzeniem (nawet na czuja jak cel jest pod maską) i bez 👍.

Opublikowano
14 godzin temu, Viper napisał:

.. Dokup jeszcze te Thrustmaster Pendular Rudder Pedals i będziesz miał zestaw PRO :) ..

Być może, za jakiś czas niewykluczone 🙂.

Wepchałem się w niezłą jatkę w okolicach Veghel. Ale udało się zestrzelić dwóch i zwiać do bazy:

 

Opublikowano
11 godzin temu, Viper napisał:

.. i zdecydowanie masz dobre oko 👍 ..

Mam na ten temat nieco inne zdanie 🙂. Zwłaszcza jak mam jakąś przerwę w lataniu. Na tym filmie tylko kilka procent weszło. Moja średnia trafień to rozrzut jakieś 4-20 procent. Warthog trochę to poprawił. Oczywiście najwyższy procent jest jak cel mnie nie widzi i leci prosto.

11 godzin temu, Viper napisał:

Ja podlatuję z bliska, no a poza tym w Viperze mam EGGS

Też jak mogę to podlatuję blisko. Tutaj nie było na to czasu. Ale strzelanie z bliska też ma swoje wady jeśli karabiny są na skrzydłach. W F-16 masz jedno działko blisko osi kadłuba i ustawiony pod niego mądry celownik. Przy karabinach na skrzydłach przed lotem ustawiasz zbieżność karabinów. I tu musi być zawsze jakiś kompromis wg upodobań pilota. Jeśli strzelasz z bliższej lub dalszej odległości niż ta która jest ustawiona to trzeba też wziąć pod uwagę, że pociski zaczną się rozjeżdżać coraz dalej od kadłuba celu na boki, więc jeśli cel leci prosto to bierzesz poprawkę na to. Jeśli manewruje to przestaje mieć to znaczenie i celuje się po prostu w kadłub oczywiście z poprawką na zakręt i prędkość. Celownik w F-16 to wylicza. A w Mustangu są 2, 3 rodzaje celowników. Najnowszy, żyroskopowy (K-14) teoretycznie ma pewną możliwość obliczania poprawki, ale jest to mocno zawodne przy manewrującym celu. Właściwie działa dobrze tylko przy celu lecącym prosto lub w łagodnym zakręcie.

Opublikowano

Dlatego też napisałem, EEGS to świetne narzędzie, acz dla pełnego szczęścia by było jeszcze skuteczniejsze powinno się ustawić rozpiętość celu, co w ferworze walki nie zawsze jest możliwe i trzeba bazować na uśrednionych wartościach domyślnych :) 

Druga sprawa to szybkostrzelność Vulcana, niesamowita, więc o ile to możliwe i sytuacja pozwala staram się uderzać punktowo. 

Opublikowano

Też ustawiam uśrednione 35-36 stóp pod Bf-y 109 czy Foki. No tak F-16 systemy i szybkostrzelność to ma nieporównywalnie lepsze niż dziadek Mustang.

Wiesz co mi wpadło teraz na myśl 🙂. W DCS-ie dało by się zrobić dogfight. Mam Mustanga ( F-16 też mam, ale nie umiem nim latać na razie ), a Ty masz F-16 opanowanego. Tylko musiałbym przed dużo poćwiczyć 🙂 bo dawno nie latałem P-51 w DCS-ie. Tylko rakiet jakbyś nie brał jeśli można 😃.

Opublikowano

Podczas wojny w Korei zdarzały się skuteczne pojedynki Mustanga z migiem 15, słyszałem czy czytałem o przynajmniej jednym zestrzeleniu.

Na razie nie ustawiłem wciąż gogli pod DCS-a.

Jak już wytniesz wszystkich szkopów i kacapów w Iłka to instaluj Falcona, poćwiczymy loty w szyku i rózne konfiguracje zabawy ze skrzydłowym. Ta AI w falconie jest całkiem, całkiem :) 

Opublikowano
Godzinę temu, Viper napisał:

Podczas wojny w Korei zdarzały się skuteczne pojedynki Mustanga z migiem 15, słyszałem czy czytałem o przynajmniej jednym zestrzeleniu.

Corsair też zestrzelił MiG-a w Korei.

Godzinę temu, Viper napisał:

Jak już wytniesz wszystkich szkopów i kacapów w Iłka to instaluj Falcona, poćwiczymy loty w szyku i rózne konfiguracje zabawy ze skrzydłowym. Ta AI w falconie jest całkiem, całkiem :) 

Oni wciąż pojawiają się nowi. A ja Cię namawiam na Iłka bo jak zasmakujesz pojedynków z prawdziwymi graczami to już nigdy nie wrócisz do walki z komputerowymi ( nie wiem jak to ująć - są beznadziejnie przewidywalni ). Nigdy do tego nie wrócisz jak zobaczysz walkę z realnym przeciwnikiem. AI AS-ów będziesz tylko traktował jako podstawowy trening.

W Falconie AI jest dobre, czytałem, nie wypowiadam się bo nie widziałem. To jest inna walka na rakiety.

Opublikowano

Nie przeceniaj pocisków powietrze powietrze ;) 

Bo one też mają swoją geometrię skutecznego ataku (świetnie pisał o tym Wilcox w Scream of Eagles, gdzie piloci Phantomów w Wietnamie początkowo mieli spore problemy, bo po pierwsze nie posiadali działka, a po drugie nie potrafili wykorzystać Sidewinderów, które też trzeba wspomnieć potrafiły często zawodzić, zwłaszcza w przypadku samolotów bazujących na lotniskowcach, gdzie nawet niewłaściwe przechowywanie i wpływ wody morskiej potrafił skutecznie uszkadzać elektronikę sterującą).

Co innego Amraam - wystrzel i zapomnij w walce BVR, lub Sidewinder X plus HMCS w dogfighcie, ale one też nie gwarantują 100%, a co innego Sidewinder P lub M, tu też trzeba się trochę namęczyć :) 

O Sparrowie nie wspominam bo to w sumie większy kłopot niż pożytek.

Czy kiedyś Ci podsyłałem linka do jednej z najpopularniejszych piosenek zespołu Dos Gringos założonego przez dwóch byłych pilotów Viperów.

Śmieszny, niecenzuralny utwór, refren doskonale opisuje wartość różnych typów pocisków powietrze powietrze :)

 

 

Opublikowano

Znam Dos Gringos 👍. Dają czadu. W symulatorach mamy o tyle dobrze, że nic się nie psuje samo z siebie, nawet silniki Jaków się nie grzeją i są szybsze od Spita V, (późniejsze wersje nawet od IX) a nawet od BF109 na prędkości przelotowej 😉. Także mało latam na froncie tamtejszym 🙂. Na zachodnim osiągi samolotów względem siebie są lepiej odwzorowane i tam to ma sens.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.