pietrku Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu Zgadza się, niefajny numer odstawili. Też nie planuję kupować kolejnego Tomcata. Tym bardziej, że wolę te wcześniejsze F-14A i B. Mnie Top Gun pierwszy podobał się zdecydowanie bardziej. Przy całej swojej nierealności był jednak super realistyczny w porównaniu do drugiego. Ale nawet pomijając to dla mnie był zdecydowanie lepszy jako film - może to sentyment do dawnych lat, czasem oglądam jedynkę jeszcze raz i się śmieję z tekstów 🙂. A jakoś te nowe romanse lotnicze mi nie pasują. Czytam właśnie książkę Dana Pedersena o tworzeniu tej szkoły, o tytule, a jakże TopGun 🙂. Wogóle nie wiem czy kupować jeszcze jakieś moduły DCS-a bo już dawno nie latałem dżetami. Mam tego tyle, a czasu nie ma na granie. Tylko Iłek od czasu do czasu. Nawet FS czasem włączę, a DCS poszedł w odstawkę. Chyba, że F-16 wreszcie odpalę 😉. Hun wygląda super, nie powiem. Z drugiej strony Condor 3 mnie kusi żeby kupić. Tylko, że i tak co bym nie kupił to pewnie i tak w Iłka będę tłukł, a reszta będzie leżała 😀. Tym bardziej, że dzięki Warthogowi lepiej mi się celuje i wreszcie przestałem przeciągać Mustanga w szalonych walkach kołowych 😀 tuż nad ziemią.
Viper Opublikowano 8 godzin temu Autor Opublikowano 8 godzin temu Prawda, prawda i jeszcze raz prawda to co piszesz Też mam za dużo modułów, a czasu nie aż tak bardzo, bo i inne aktywności nęcą, a i tak moim ulubionym jest Viper czy to Falconowy czy DCS-owy. Ale ten Hun mnie skusił ("uwielbiam zapach napalmu o poranku" , a poza tym Boyd, a poza tym ten Sabre Dance, co chciałbym to sprawdzić). Czytałem tę ksiązkę Pedersona, a jakże, niezła, ale mocno jednostronna, a końcowe wnioski to już w ogóle odniosłem wrażenie, przepraszam za bezpośredniość, takie ględzenie starego, zasłużonego, a jakże, ale jednak tkwiącego w innej epoce dziada, o tym jak to za moich czasów panie to było i wtedy było najlepiej Jak przeczytasz to pogadamy, nie chcę zdradzać Warto przeczytać też rewelacyjną książkę Wilcoxa "Scream of Eagles", bo pokazuje w szerszym kotekście co spowodowało i jak ta szkoła Top Gun powstawała. Bazuje na dokumentach, relacjach wielu osób pośrednio i bezpośrednio zaangażowanych i odmalowuje rzeczywiste tło, w tym również bazuje na rozmowach z Pedersonem, a ksiązka Pedersona jest mocno subiektywna. No cóż mamy raczej niszowe hobby, zaawansowany symulator danego samolotu, to nie strzelanka czy inny badziew, tu rzesza odbiorców jest mocno ograniczona, więc i tak fajnie że po latach posuchy mamy jakiś wybór, ale (jeszcze raz wracam do HB), tym bardziej trzeba szanować wiernych klientów. Oj, przejadą się na takim traktowaniu, przejadą.
pietrku Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu Książka ma ponad 300 stron, a jestem na 90, ale jak dobrnę to zrobimy konsultacje 🙂. To jest pierwsza jaką czytam o Top Gun-ie.
Rekomendowane odpowiedzi