AKocjan Opublikowano 12 Stycznia Autor Opublikowano 12 Stycznia @dziobak Praktykę należy oprzeć na wiedzy teoretycznej. Warto wiedzieć jak postępować w sytuacjach niebezpiecznych, ćwiczyć je tak aby nie dać się zaskoczyć. Dzięki temu unika się kraks. @zbjanik Postępując zgodnie z zasadami opisanymi w filmie wyprowadzisz również z kora ciężką makietę. Oczywiście wyprowadzenie zajmie więcej czasu - ze względu na bezwładność model pewnie zrobi z pół zwitki zanim zatrzyma się rotacja (zakładając jego poprawne wyważenie).
jarek996 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia W dniu 12.01.2025 o 13:42, AKocjan napisał: Praktykę należy oprzeć na wiedzy teoretycznej. Warto wiedzieć jak postępować w sytuacjach niebezpiecznych, ćwiczyć je tak aby nie dać się zaskoczyć. Dzięki temu unika się kraks. Probuje to wprowadzic na rowerze, ale za cholere NIE wychodzi!
AKocjan Opublikowano 14 Stycznia Autor Opublikowano 14 Stycznia W dniu 12.01.2025 o 17:42, jarek996 napisał: Probuje to wprowadzic na rowerze, alke za cholere NIE wychodzi! w lotnictwie wychodzi 1
TooM Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Przepraszam że nie na temat ale to sprawa bezpieczeństwa. Władek, otwartą dłonią stara praktyka ale b. niebezpieczna .Lata 1970-71 spędziłem w szpitalu na chirurgii i napatrzyłem się ilu Fachowców szyli w nocy z niedzieli na poniedziałek(sobota była pracująca).
AKocjan Opublikowano 26 Stycznia Autor Opublikowano 26 Stycznia W dniu 10.01.2025 o 17:51, dziobak napisał: Pamiętam z dawnych lat,gdzieś tak koniec 60 początek 70 roku, wykręcenie korka było o wiele prostrze - może dlatego ,że było mniej teoretyków ,a więcej praktyków. Robiło się zrzutkę na patyczaka i bez teori (bo to szxkoda czasu na teorię), odwracało się korkiem do dołu i pięścią lub otwartą dłonią ,wychodziło się z korka. Co lepsi ,potrafili wstrząsnąć patyczakiem i denkiem walili w trawnik - korek wychodził prawie do połowy. Teorie zaczynały się od pojawienia korkociągu ,ilu specjalistów od korkociągów ,tyle teorii, a ślinka ciekła i pić się chciało. Znawcy od wszystkiego , czyli niczego ,budowali teorią wyjścia z korka za pomocą korkociąga , a czas leciał. Na temat teori korkociągu można było napisać nie jedną pracę magisterską - ato siła wkręcania ,a to siła o9ddziaływania na korkociąg by wyjść z korka, a to teoria o zastosowanym korku i czy przed był moczony ,a mioże lekko stożkowy - a było tak prosto i bez teorii i marnoiwania czasu na snucie teorii. @dziobak we lotnictwie najpierw teoria później praktyka - tak to świetnie działa
Rekomendowane odpowiedzi