No właśnie ,czytam paragraf 7 pkt 5 i 19 .Dla modelarzy kombat pkt 5 powoduje wyłączenia bo ACES nie należy do FAI i nie wystawia licencjii zawodniczych,natomiast zawody ACES nie są traktowane jako hooby.To samo gdy pilot z licencją weżmie do ręki np.trenerka, to wtedy co ? Natomiast pkt 19 w moim przypadku bardzo ogranicza zakres ubezpieczenia ,jeździmy w trójkę na zawody i najczęściej jedno z nas jest mechanikiem drugiego, a wiadomo, że najłatwiej poharatać się przy starcie.
Podobnie jak w modelarstwie rzecz miała się w żeglarstwie.Dopiero naciski klientów na firmy ubezpieczeniowe oraz antyreklama w mediach /prasa/ spowodowały wypracowanie rozsądnego ubezpieczenia.Dużą w tym rolę odegrał jeden z żeglarzy, który mając odpowiednie przygotowanie prawnicze ,pokazywał w prasie wszystkie haki firm ubezpieczeniowych
Jest jednak promyk nadziei.Reiner NC1 ACES próbuje w Niemczech załatwić w Alianz ubezpieczenia dostosowane do uprawiania modelarstwa w jak najszerszym zakresie .
Może jak tam zaczniemy się ubezpieczać, to nasze firmy się obudzą.
Krzyś pisze, że właściwe okaże się najdroższe.No cóż może i tak ,ale niech będzie skuteczne
Niestety nadal najłatwiej jest pobrać składkę