Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 749
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. Witam. Pozwolę sobie poprosić o plany. Bardzo ciekawy ten projekt. w_taras@pro.onet.pl Pozdrawiam
  2. Vesla

    Modelarze w UK

    Idfx (Kacper) - dziękuję. Jakoś nie skojarzyło mi się HK z Hobby KIng :-)
  3. Vesla

    Modelarze w UK

    Z tymi lokalizacjami to fajny pomysł, moje: https://www.google.co.uk/maps/place/Portsmouth/@50.8190607,-1.0784718,17z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x48745d17cf839cab:0xa56a30899d54c798 Robert, ten HK o którym wspominasz to rozumiem, że jakiś sklep. Mogę prosić linka? W niedzielę wieczorem miałem poprawę pogody. Trochę szarpało wiatrem ale dwa pakiety wylatałem. Lubię to. Niestety trawa długa to start odbywał się z katapulty ręcznej a lądowanie na "miękkim" lądowisku, czasem przez to stawał na nosie. Pod ogonem miał kamerkę (breloczek). Żona robiła zdjęcia i nawet nie przyniosła pecha :-) Pozdrawiam
  4. Vesla

    Kret na drzewach

    Witam Jak dla mnie to kret na drzewie to nie kret, to ....... wiewióra :-) Złapałem ją już w pierwszym locie. Świeży samolot i jeszcze świeższy pilot. Niestety. Na zdjęciu drugi pilot. Naczytałem się przed lotem wiele, szykowałem się do niego jak najlepiej, wybrałem czas i miejsce. Sześć wielkich boisk sportowe do rugby. Nawierzchnia trawiasta, drzewa daleko, z drugiej strony zatoka ale pogoda ładna. No to start. Wznoszenie, lot, pierwszy zakręt. Niestety wiatr z morza zdecydował inaczej i silnym podmuchem zabrał mojego park flyera i położył na czubku drzewa. Będzie z 15 metrów w górę. Wchodzenie na drzewo i próba strząśnięcia biedaka z gałęzi nie powiodła się. Gałęzie zbyt cienkie i po wejściu na jakieś 10 metrów stwierdziłem, że bliżej stąd do Św. Piotra niż mojego modelu. No nic, nie poddam się. Coś wymyślę. Pozostał na drzewie do rana. Sytuację uratował zespół straży pożarnej z Cosham, coś w rodzaju dzielnicy Portsmouth. Nie byli w stanie wjechać na miejsce wozem, to biegli z drabiną, linami itp. We czwórkę w ciągu 30 min, zdjęli mojego pechowca z drzewa. Operacja przebiegała na wesoło ale ze zrozumieniem. Panowie stwierdzili, że zdejmowali już wiele rzeczy z drzew ale jeszcze nigdy samolotu. W ramach podziękowań dostali wielki kawał polskiego sernika (flaszka w Anglii źle by wyglądała). Teraz latam na innym polu, też wielkie ale w środku wyspy (Portsmouth leży na wysepce) i z dala od zatoki. Byłem pewien, że po nocy na drzewie pakiet odejdzie do krainy wiecznych lotów, a tu niespodzianka, działa i jest w pełni sprawny. Spowodowane było to tym, że pakiet był naładowany a lot nie trwał długo. To go uratowało. Ot i tak wyglądało moje pierwsze drzewo. Trochę nerwów, śmiechu ale wszystko skończyło się dobrze. Pozdrawiam
  5. Vesla

    Modelarze w UK

    Dzięki za odpowiedź. Czytam i wychodzi mi, że jestem ubezpieczony jak należę do BMFA.
  6. Vesla

    Modelarze w UK

    Witam z Portsmouth. PO29BZ. Zaczynam moją zabawę z RC od elektryka Gamma 370. Niedaleko mnie mam ładny duuuży trawiasty plac, ogrodzony drzewami. Ludzi kręci się tam mało pomimo tego, że plac prawie w centrum miasta. Dzisiaj doczekałem się ładnej pogody i wylatałem dwa pakiety po 10minut. Niby nic ale frajdy niemało. Nie daje mi spokoju sprawa ubezpieczenia. Ktoś wie gdzie je wykupić? W środę bedę w sklepie modelarskim to podpytam. Może oni coś wiedzą. Klub też tutaj jest a nawet kilka i mają swoje lotniska. Ale wybiorę się tam jak już będę miał coś lepszego niż Gamma. Celuję w RWD 5 lub 13. Pozdrawiam Wiesiek
  7. Witajcie. Fakt, pogoda dzisiaj ładna, tylko ten porywisty mocny wiatr potrafi uziemić na dłużej. Ostatnio przez taki podmuch trawersowałem w lewo poprzez całe pole zanim odzyskałem panowanie nad modelem i ustawiłem go na pełnej mocy pod wiatr. A wtedy zatrzymał się jak helikopter i prawie w ten sposób lądował. :-) Na szczęście bez strat własnych. A co do IWM Duxford (chciałbym znaleźć czas by tam być), podobne imprezy i pokazy (oczywiście mniejszego kalibru), odbywają się na wyspie dość często i to taki plus tej lokalizacji. Bynajmniej dla nas miłośników lotnictwa. Zawsze jest na co popatrzeć.
  8. Witaj. Faktycznie 150 mil z okładem. Niestety. Ale kto wie gdzie człowieka jeszcze poniesie. :) A pogoda na wyspie nas nie rozpieszcza. Było by znośnie gdyby nie ten wiatr. Pozdrawiam
  9. Witam serdecznie Na imię mam Wiesław (stąd Vesla). Modelarstwem zajmowałem się od zawsze bo czym innym jest budowanie samolotów (i nie tylko) z klocków lub patyków jak nie modelarstwem. Było to jednak modelarstwo redukcyjne. Zawsze jednak marzyło mi się by ten model zachowywał się jak prawdziwy zamiast tylko tak wyglądać. W końcu zdecydowałem się zmienić warsztat i "przesiadłem się" na RC. Latające RC. Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem zestawu dla początkujących, typowego "park flyera", Gamma 370 firmy ARES. Na nim stawiam pierwsze kroki w powietrzu i uczę się podstaw modelarstwa RC. Docelowo myślę jednak o budowaniu latających modeli samolotów RWD, PWS lub PZL. Widziałem na forum ładną "trzynastkę" popełnioną przez jednego z kolegów. Aktualnie jednak zmagam się ze zmienną pogodą południowego wybrzeża Anglii (gdzie stale mieszkam - Portsmouth) i już wiem, że najlepszy czas na latanie to 6:00 rano a czasem też wieczorami (jak nie pada deszcz). Trzeba tylko cierpliwie czekać i obserwować niebo. To tyle o sobie. Pozdrawiam serdecznie. Wiesiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.