Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 750
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. ...Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży! Naczytałem się podróży! I znam tego jegomości, Co zły tylko, kiedy pości.... Sorki musiałem :-) A zdjęcie świetne! Kociak z tego tygryska piękny. Tajlandia, ciekawy i egzotyczny kraj. Może kiedyś się wybiorę.
  2. Patyczaka budowałem sam to serwa ustawiłem w/g własnych założeń. Niestety Gamma była RTF, razem z aparaturą. Ale spoko pod koniec miesiąca zamawiam nowe radio i będzie ok.
  3. Witam W niedziele "złapałem kreta", oczywiście nie ja tylko mój samolot Gamma 370. Banalna sprawa i nic wielkiego się nie stało. Jakkolwiek... A było to tak... W niedzielę postanowiłem polatać patyczakiem i Gammą. Gamma Patyczak Czasowo do chwili zakupienia nowego nadajnika muszę stosować nadajnik od Aresa, który jest nadajnikiem producenta i zbindowany jest tylko z odbiornikiem producenta. Nie udało mi się zbindować tego nadajnika z posiadanymi odbiornikami Turnigy. Z tego powodu jeżeli chcę polatać, jestem zmuszony przekładać odbiorniki. I tu docieramy do sedna sprawy :-) Polatałem patyczakiem i przełożyłem odbiornik do Gammy. Po włączeniu ster wysokości wychylił się w dół. Odwróciłem model, wyregulowałem ster na snapach, sprawdziłem działanie. Wystartowałem z ręki i... ostrym nurkowaniem zaliczyłem kreta. Połamane śmigło, rozwalona przekładnia i obdarta farba. (Sorki za przydługi wstęp) Komisja ustaliła co następuje: Całkowicie zapomniałem, że Gamma ma odwrotnie założone serwo steru wysokości dlatego kanał sterowania musi zostać przestawiony na REWERS. Po włączeniu zasilania, gdy zobaczyłem wychylony ster, zamiast przestawić kanał na rewers skoncentrowałem się na regulacji sterów przy pomocy snapy. W tym celu model obróciłem kołami do góry. Wyregulowałem ster wysokości. Sprawdzając sterowanie zadziałałem mechanicznie, drążek na siebie - ster w górę, drążek od siebie - ster w dół. Fajnie, ale "zapomniałem", ze model był do góry kołami. Dalej już wiecie. Wnioski... Sprawdź wszystko trzy razy przed startem, a zwłaszcza działanie sterów i upewnij się, że trzymasz model właściwie. Teraz na radiu mam naklejoną wielką etykietę z napisem przypominającym o przestawieni rewersów :-) EDIT: Robert ma rację. To był piknik rodzinny więc kobiet było DWIE! Ot kobity do kwadratu! I to pewnie jest przyczyna kraksy :-)
  4. Mogę potwierdzić, że przy mocniejszym porywistym wietrze patyczak też może latać. Nie jest to wtedy przyjemne i trzeba cały czas z nim walczyć ale można. Śmieszne były podejścia do lądowania prawie jak śmigłowce na 50% mocy. Poruszał się do przodu bardzo powoli. W pewnej chwili po prostu złapałem go ręką. To było lądowanie z przechwyceniem. :-) Gorzej było z wiatrem, szybko uciekał. Czasem przy zakręcie porywy wiatru potrafiły przewrócić go na plecy. Ale latać można. To tak jak z głaskaniem tygrysa: można ale przyjemność z tego żadna:-) Dzieci w tym samym czasie puszczały latawiec wiec mogłem "wisieć" pod wiatr obok niego :-) Miałem "latawiec zaporowy". Kolory folii powodują, że przy zachodzącym słońcu jak zejdzie w cień poniżej linii drzew, czasami ciężko go na ich tle wypatrzyć. Rozwiązanie proste: latać na tle nieba :-) A jak schodzisz nisko to lataj blisko :-) Przygotowania do startu. Kolega oglądający skrzydło szykuje się do budowy swojego patyczaka. Kolejny zarażony modelarstwem :-) Wisieć z latawcem Pionowe lądowanie :-) Obecność dwóch kobiet na "lotnisku" patyczakowi nie przeszkadzała. Niestety pech skoncentrował się na moim drugim samolocie. Gamma 370. Przy starcie zaliczył kreta i połamał śmigło złamał oś przekładni silnika. Czeka mnie drobny remont :-) Przyczyna? Banalna - Tymczasowo stosuję do obu modeli ten sam odbiornik. Po przepięciu odbiornika do Aresa nie przestawiłem w nadajniku kanału steru wysokości na rewers. :-( Po włączeniu ster ustawił się z dużym wychyleniem do dołu. Zapomniałem o rewersie regulowałem snapem wychylenie steru. A potem niby sprawdzałem stery przed startem ale widać przeoczyłem, że wysokość działa odwrotnie :-) Dalej domyślacie się co było :-) Mam teraz na radiu DUŻĄ!! naklejkę z napisanym przypomnieniem o rewersie sterów :-) EDIT: Bardzo lekkie dźwignie sterów: http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewitem.asp?idproduct=10754&buddycode=369E2AC4-73DB-4B7F-8CED-7D8A706ACC93#wishlistresult
  5. Co by nie powiedzieć o ZSRR to jedno jest pewne. Mieli rozmach .... i to jaki. Piszę o Ekranoplanach desantowych używanych we flocie Morza Czarnego i na Morzu Kaspijskim. Dzięki wykorzystaniu "efektu przypowierzchniowego" udało się wybudować "szybkie giganty", hybrydy okrętów i samolotów. Co prawda takie pojazdy używane są do dzisiaj, ale są to jednostki nieporównanie mniejsze niż to co wybudowano w ZSRR. Jednostki ZSRR według doktryny strategicznej ZSRR miały służyć jako jednostki desantowe, mogły szybko dostarczyć żołnierzy i wozy bojowe w wyznaczone miejsce Morza Czarnego (NATO miało bazy w Turcji - ma nadal :-) Mogły też przenosić rakiety przeciw-okrętowe "Moskit" (ekranoplan ŁUŃ). Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekranoplan http://lotniczapolska.pl/Ekranoplany-,99 Ekranoplan "Orlinok" Ekranoplan "ŁUŃ" Ekranplan "KM" - Największy z ekranoplanów Rodzina Ekranoplanów
  6. Patyczak to może i jest ale czy chińska elektronika też taka będzie? :-)
  7. Bo Marcin od początku mikro RC budował tylko zdjęcia robił makro :-)
  8. Ja tu na zdjęciach widzę Product placement :-) Sorki za Offa. Gratuluję modelu.
  9. Może odbiornik uda się zamontować z boku w miejscu gdzie zaznaczyłem na czerwono. Jak go nie uszkodzisz ale każde lądowanie w trawie, niesie ryzyko wypięcia lub zerwania kabli.
  10. Kanał na wprost możesz przeprowadzić przez kabinę. Ma duże okna mogą. Tylko kanał będzie długi.
  11. Klasyczny wygląd :-) Nie martwisz się o odbiornik, że przy lądowaniu może zostać uszkodzony? Mnie też ciekawi ile waży.
  12. Robert - bo nas tu wielu :-) Prawie druga Polska :-) Mariusz - nie, nie chciałem na siłę lecieć wyżej. Jak pisałem był lekko przyciężki na ogon i zadzierał. W kolejnych lotach lekko go wy trymowałem i na mocy 40% szedł idealnie. Muszę jeszcze popracować nad wyważeniem. Na jakiś 70-80% mocy szedł w górę jak "korek od szampana" :-) Tomasz - Tak mam ustawione wychylenia sterów na jakieś 5 stopni. Na serwach popychacze założyłem na najbliższe osi serwa, otwory. Taki miałem plan żeby bardzo płynnie reagował na stery. BTW ten szum w tle to autostrada. Dobrze, że nie mieszkam w takim miejscu bo bym chyba oszalał od tego ciągłego hałasu. :-)
  13. Muszę łobuza cały czas upominać żeby mówił po polsku. Szkoła robi swoje, od 9 do 15 rozmawia tylko w języku angielskim, telewizje mamy też angielską i to są efekty. Ale powoli nad tym pracuję. Co do patyczaka to jego powolne latanie bardzo mi się podoba.
  14. Patyczak poleciał!! Dopisała pogoda i przestało wiać. Cichy spokojny wieczór. Idealny na pierwszy lot. Dzień przed lotem wymieniłem jeden z popychaczy i przez to stał się lekko ciężki na ogon. Poprzednio był dobrze wyważony. Chyba, że to coś innego. Będę jeszcze sprawdzał. Nie miało to większego wpływu na lot. A na 40% przepustnicy leciał idealnie. Samolot zachowuje się przewidywalnie i lata jak na sznurku :-) Idealny do nauki latania. Powolny jak balon :-) Chwilami aż nudny :-) Żartowałem. Jest świetny. Wylatałem cały pakiet ok.25min lotu. I nie miałem dosyć. Nawet moja lepsza połowa "zasiadła" za sterami i .... kret pionowy z 6 metrów. Samolot zgubił gumkę od mocowania skrzydeł i wyczepił się snap od dźwigni sterów wysokości. Samolot po chwil latał ponownie. Potwierdza to jego opinię "kretoodpornego" latadła. :-) Mówią, że podobno kobieta na lotnisku przynosi pecha. :-) Coś w tym jest, ale żeby przyniosła go sobie? Film zrobiony przez moją lepszą połowę. Filmowała gąsienicą od czołgu ale da się obejrzeć. Na filmie jest pierwszy lot, pierwsze trzy minuty. Jeszce raz dziękuję za projekt. Idealny na początek. https://www.youtube.com/watch?v=vXJeF9mSIuw&feature=youtu.be
  15. I o to chodzi Rob. Wizja i do przodu! :-) Nie podcinać skrzydeł przed startem :-)
  16. Można zastosować inne zespoły wirnik-silnik dla dziobu i inne dla rufy. Dobrane w taki sposòb żeby ich wydajność była podobna.
  17. To punkt widzenia ekonomistów. Wolę podejście polegające na szukaniu nowych wyzwań i rozwiązań. Ostatecznie to Rob zdecyduje. A my możemy zbudować własne wersje.
  18. Są cztery otwory na wirniki, nie ma potrzeby produkowania dodatkowej dziury Może wlot powietrza do EDF zrealizować też poprzez otwory na wirniki? Takie boczne wejście i dalej tunelem do turbiny. Taki szybki szkic
  19. Słaba jakość fotografii i ziarno na negatywie, to tyle w kwestii wahaczy. Dlatego ich nie widać. To coś to Szybowiec, który otrzymał oznaczenie A-40 KT (skrót KT pochodzi od słów Крылья танка – Skrzydlaty czołg). Zastosowano czołg lekki T-60. Ciekawie rozwiązano problem sterowania. Cięgna sterów były połączone z lufą i sterowanie odbywało się poprzez ruchy lufą i obracanie wieżą. Oblot 2.09.1942, holowany przez TB-3. Pilot Siergiej Anochin. W czasie tej próby szybowiec prawidłowo zachowywał w locie, ale silniki samolotu holującego zaczęły się przegrzewać. Nastąpiło więc wcześniejsze wyczepienie szybowca. Pilot szybowca w czasie podchodzenia do lądowania uruchomił silnik, a następnie gąsienice czołgu, a tuż przed samym lądowaniem zwiększył prędkość gąsienic, tak że osiągnęły zbliżoną prędkość do prędkości lądowania. Szybowiec wylądował prawidłowo. W czasie tej próby dokonano także demontażu konstrukcji szybowca z czołgu. więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/A-40_KT
  20. Te w komiksie mają duży ster kierunku. To już ci jedna oś sterowania odpada, znaczy zostaje w klasycznym wykonaniu. Chowany w przestrzni kosmicznej. Czyli jakieś sterowanie aerodynamiczne jest. A to wszysttko co jest w komksie.
  21. Dokładnie. Quad-Edf. Btw Rob widziałem piankę EPP w modelarskim w Portsmouth. Przy okazji sprawdzę ceny.
  22. Raczej lataly w atmosferze. Ale popatrze dzisiaj wieczorem w komiks. Moze sie myle. Moze mialy przerywacze.
  23. Tak jak pisalem. Wszysko to kwestja tego jak bardzo Rob chce pozostac w zgodzie z oryginalem. Na tych fotkach lotek brak. Polh rysujac komiks nie narysowal lotek. Tu widac lepiej.
  24. Rozumiem podejście Roba. Na tym pojezdzie po prostu brak jakichkolwiek powieżchni stwerowych. Ja bynajmniej takich niewidzę. Pewnie Rob chciałby być jaknajbardziej werny oryginałowi :-) I tu go rozumiem. Latając lotnią sterowało się "balastem" Czyli przesunięciem ciała. Jakkolwiek środek ciężkoći wypadał poniżej skrzydła. Tutaj brak takiej możliwości. Ja to widzę w układzie quatrocoptera. Tylko średnice wirników są mniejsze na dziobie niż rufie (ogonie znaczy się:-), no i wogóle te winiki są małe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.