Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 742
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. Zdjęcia gorszej jakości wykonuję gąsienicą od czołgu (telefonem) za co przepraszam. Telefon jest zawsze pod ręką a jakoś nie chce mi się wyciągać z szafki aparatu. Dzisiaj walki ze skrzydłami ciąg dalszy. Miałem lekkiego stracha jak to zawsze za pierwszym razem. Na przygotowane wcześniej szablony nakleiłem szkielet. Punktem (linią) odniesienia była linia dźwigara głównego. Przeszlifowałem krawędź spływu i wkleiłem wewnątrz dodatkową listwę która ma być usztywnieniem dla lotki. Zaznaczyłem też miejsca gdzie ma wypaść linia lotki i otwór techniczny do serwa. Linie te naciąłem w depronie. Jest to przydatne aczkolwiek można dodatkowo ułatwić sobie tym, że depron prześwituje pod światło. Wysmarowałem żebra klejem (UHU Por) i jazda. Przykleiłem poszycie górne. Skrzydło poleżało trochę pod dociskiem, kolekcja komiksów przydaje się do czegoś. :-) Pierwsza przymiarka do kadłuba. Wyciąłem otwór techniczny, niestety trochę za duży. Okazało się także, iż aby dokręcić orczyk do serwa muszę dorobić małe otworki przez które wsunę śrubokręt. Wszystko to zastanie w kolejnej fazie odpowiednio zamaskowane. Prawdopodobnie balsą. Wyciąłem lotki. Wklejona wcześniej listwa znalazła się tam gdzie powinna. Zostało tylko oszlifować krawędzie. Zawiasy wykonałem z dyskietki. Wkleiłem je od strony lotki na CA od strony skrzydła na UHU Por. Dało to możliwość ustalenia pozycji lotki. Muszę kupić wolno schnący CA :-) Teraz już mogłem wkleić owiewki na golenie podwozia. Na obecną chwilę tak to wygląda po złożeniu. No i jakoś poszło ośle (jak to powiedział shrek) Teraz zostało skończyć stery (orczyki, cięgna itp.) i brać się za kadłub.
  2. Książki są pogrupowane tematami. Tutaj trafił się rysunek i komiks :-) Lotnictwo to inna półka. Co do Thorgala to mi jeszcze brakuje do kompletu ale sukcesywnie zbieram kolejne . :-)
  3. No i zacząłem skrzydełka :-) Przebieg dźwigarów i żeber na dolnej części poszycia narysowałem na depronie 3mm używając przygotowanego szablonu. Narysowałem od wewnątrz oczywiście :-) Od wewnątrz na linii krawędzi natarcia klockiem ściernym zrobiłem rowek. Tam będzie największy stopień zgniecenia materiału. Z zewnątrz nakleiłem taśmę żeby depron nie pękał przy zaginaniu. Później tę taśmę usunę i trzeba będzie przeszlifować lekko skrzydełko. Wielokrotnie przeciągając i naginając na krawędzi stołu uzyskałem ładne wygięcie. Całość wylądowała na noc na półce żeby się przypadkiem nie rozprostowała ;-) Jutro jak będzie czas to naklejam poszycie na szkielet skrzydła.
  4. Na dzisiaj miałem trudniejsze zadanie - Podwozie. Nigdy tego nie lubiłem :-) Zgodnie z planem podwozie miało być dzielone do demontażu. I tak to wygląda. Zakładając skrzydła wsuwam górne golenie w łączniki rurowe z dolną częścią podwozia. Pręty które znajdują się wewnątrz rurek nie stykają się i jest pomiędzy nimi ok 10 mm luzu. Zapewnia to możliwość ugięcia podwozia zanim zacznie działać "amortyzator" w skrzydle. Na goleń wejdzie jeszcze owiewka wykonana z balsy. Owiewka będzie przyklejona do górnej goleni, dolna luźno wsuwa się w otwór w owiewce. W dolnej części wszystkie golenie zbiegają się w jednym punkcie i połączone są razem. Obwiązane linką (bardzo wytrzymałą nicią do szycia butów). Owinięte trzy razy, każda warstwa pokryta klejem epoksy. Na koniec na całość nasunięta rurka aluminiowa. Gwoli ścisłości golenie są przedłużone i biegną wewnątrz przez całą długość poziomej rurki aluminiowej. Tu widok na wnętrze rurki aluminiowej. (dlaczego ta fotka jest "do góry nogami" :-) Po złożeniu wygląda "szkieletor" wygląda tak: Kolejny etap to poszycie skrzydła. Ojej, już się boję :-)
  5. Napisz później jak się połączenie sprawowało. Też mnie to ciekawi.
  6. Vesla

    LWS-4 Żubr

    Trzymaj się Kuba! Brzydale też zasługują na to by latać :-) Tylko pamiętaj lataj tak żeby kur nie straszyć wyglądem szkaradka bo przestana się nosić :-) (Spoko mi się Żubr też podoba - no i wydało się:-)
  7. Na mojej Gammie, w ten sposób była montowana maska silnika. Musiałem kilka razy podklejać gniazda śrub ;-) zwłaszcza po większych kraksach. Maska silnika nie przenosiła obciążeń w locie w przeciwieństwie do całego kadłuba. Może jednak u ciebie będzie lepiej.
  8. Forma "przyszłem" nie jest poprawna. Jest to jakiś dziwny twór językowy od żeńskiej formy "przyszłam". Męska forma to "przyszedłem" i każdy facet mówi "przyszedłem". Facet mówiący "przyszłem" to... sami sobie dopiszcie resztę. Poprawność formy "przyszłem" jest taka sama jak takich dziwnych wymysłów jak: posełka, sędzina, psycholożka, profesorka itp
  9. Kolejny krok w budowie zrobiony. Siedzę i kleję a w TV leci "Płonące siodła" Mela Brooksa :-) to sobie myślę, że i ja powinienem coś w ten kowbojski deseń wystrugać. Jak pomyślałem tak zrobiłem i wyszło siodło :-). Siodło na skrzydło, znaczy się. Wykonałem je ze sklejki 2mm, wywierciłem otwory pod gniazda na śruby i osadziłem je w sklejce. Daje to możliwość połączenia kadłuba ze skrzydłami przy pomocy dwóch śrub nylonowych. Przykleiłem też podkładki dystansowe z balsy 1mm. Podkładki zamocowałem dlatego, że gniazda wystają 1mm ponad powierzchnię sklejki :-( Newralgiczne elementy kleję na klej dwuskładnikowy, trochę to widać. Powoli robi się mała cegła. Na obecną chwilę to co widać na zdjęciach z czterema serwami waży 200gram. Dojdzie pakiet - 134g silnik - 46g ESC - 19g Odbiornik - 18g Wychodzi - 217g Śmigło - ? Poszycie - ? Dodatki - ? Na początku projektu przyjmowałem masę 500g, wydaje mi się, że zbliżę się do 600g. Widok z góry Widok od dołu :-) Gniazda po zdjęciu skrzydła.
  10. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, dokładniej: jak chcesz sprzedawać modele na podstawie oryginału to musisz wykupić licencję. Jak odniesiesz sukces marketingowy to można być pewnym, że właściciel marki zapyta się czy masz jego licencje. Inaczej sprawa się ma jak budujesz dla siebie.
  11. Pisałem trochę na szybko, dlatego nie ująłem, że silniki jonowe to raczej za 40 lat :-) Co do sterowania to co powiecie na sterowanie myślą? Już są takie urządzenia w testach. Nawet czytałem o testach wojskowych samolotów sterowanych myślami. Tak to śpiew przyszłości ale jak najbardziej realny. Wszystkim kieruje popyt i podaż. A co do zawodów to pewnie pojawią się kategorie: sterowanie ręczne i półautomatyczne.
  12. Skończyły się niepotrzebne kłótnie? Mam nadzieję. Pozwolę sobie napisać jak ja widzę przyszłość modelarstwa. Powoli dochodzi do wyraźnego podziału modelarzy. W przyszłości ten podział będzie jeszcze mocniej zarysowany. Pojawią się dwie grupy: modelarze i użytkownicy. Podział ten spowodowany jest tym co się dzieje na rynku który jest nastawiony na szybki i maksymalny zysk. Potężna ilość zestawów ARTF i RTF spowoduje, że użytkownicy zrezygnują z budowy modeli na rzecz "customizacji" zakupionych zestawów. Taki modelarski tuning. Inna sprawa, to to iż zestawy będą coraz bardziej zaawansowane technicznie i wyposażane w wszelkiej maści elektronikę. Rejestratory lotu, moduły transmitujące parametry lotu, kamery, inteligentny automatyczny pilot z możliwością zaprogramowania akrobacji. Wiele z tych urządzeń już jest na ryku ale w przyszłości stanie się wyposażeniem standardowym. Pojawią się nowe technologie i lekkie wytrzymałe materiały. np. grafen. Postęp nastąpi też w źródłach zasilania: ogniwa o dużej wydajności. Pojawią się też bezprzewodowe zasilanie z ziemi, da to furtkę do wprowadzenia silników jonowych (wspomniałem o nich w innym poście). Oczywiście nastąpi wysyp nowych rozwiązań konstrukcyjnych stosujących nowe napędy. Quadrocoptery to dopiero początek. Różnego rodzaju pionowzloty z możliwością zawisu czekają w kolejce. Wszystko ograniczone jest wyobraźnią projektanta i dostępnymi materiałami. Jeżeli chodzi o technologie budowy to upowszechni się projektowanie 3D i wydruk 3D. Wiele film wyspecjalizuje się lub wprowadzi do oferty wykonywanie modeli na zamówienie pod użytkownika. (vide nasz kolega Marek) Oczywiście nie spowoduje to zaniku tradycyjnego modelarstwa, które teraz będzie obejmować tak konstrukcje drewniane, żywiczne jak i depronowe. Tradycyjni modelarze nadal będą zachwycać swoimi unikatowymi modelami i będą pełnymi garściami czerpać z nowych technologi i materiałów przy budowie swoich zabawek. Tak ja to widzę. Zmiany już się zaczęły. Nowe materiały i technologie pojawiają się jak grzyby po deszczu. To co tu opisałem będzie normą w ciągu najbliższych 20 lat. Co będzie później? Modele osiągające orbitę okołoziemską, nurkujące w oceanicznych głębinach i inne cuda. Niemożliwe? Takie zabawki już są. Teraz bawi się nimi wojsko. Za jakiś czas dotrą i do nas. Kuchenka mikrofalowa na początku była urządzeniem wojskowym (radar mikrofalowy) a dzisiaj...
  13. Pakiet polimerowo-plastykowy, pojemność pakiety wymarzona, ilość cel ograniczona wyobraźnią budującego :-) Niestety, mały przypilnował żeby po testach pakiet wrócił do reszty klocków. "Bo one będą się smucić" :-D
  14. Vesla

    Problem z elektroniką

    Przyznam się bez bicia. Chociaż wstyd. :-( Bindowałem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy pięć odbiorników. Wszystkie podłączałem do LiPo 2S 300mAh załadowane w 40% (Storage mode). Ten poziom załadowania prawdopodobnie uratował moje odbiorniki i nie mam z nimi żadnego problemu, działają wszystkie. Teraz do mnie dotarło jakiego buga popełniłem i na przyszłość będę postępował inaczej. :-)
  15. Moje motto dnia: Nawet małymi kroczkami ale zawsze do przodu :-) I tego się trzymam, jak nie mam czasu na większe prace to staram się zrobić cokolwiek. Nawet jakiś drobiazg. Dzisiaj tym drobiazgiem były koła. Wycięte z twardej (gęstej) pianki od jakiejś zabawki, elementy drewniane z balsy i tulejka aluminiowa na zamocowanie osi. Masa obu kół 8g. Jak widać samolot ma już wstępnie wykonane golenie podwozia. Przy okazji kilka zdjęć jak planowałem miejsce pod pakiet. Pożyczyłem od syna Lego i zbudowałem bryłę pakietu :-) Przy okazji wyszło, że pakiet powinien znaleźć się bardziej z przodu. Masa pakietu wypadłaby z tyłu środka ciężkości. Środkowa wręga zostanie w dolnej części wycięta żeby pod spodem zmieścić się pakiet. Silnik zaplanowałem zamocować do przedniej wręgi. Jak zresztą już wcześniej pisałem. Najgorsze, że nie rysuję na bieżąco obiecanych planów. Nie wiem czy coś z nich wyjdzie. :-(
  16. Vesla

    Modelarze w UK

    Jak zamawiałem radio zwykłą przesyłką z możliwością śledzenia to oczekiwałem ok 30dni. Teraz ciężko mi dokładnie to sobie przypomnieć. Inne rzeczy zamawiane z Chin zwykle otrzymuję gdzieś tak po 30 -40 dniach. Zazwyczaj wybieram standardową przesyłkę ze śledzeniem. Żadnych ekspresów, nie śpieszy mi się :-)
  17. W warsztacie dzisiaj spokojnie. Mimo to prace posuwają się do przodu, dzisiaj zamówiłem wyposażenie. Silnik Turnigy Aerodrive 2209 26T 1130KV 15A Brushless Outrunner http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__51882__Turnigy_Aerodrive_2209_26T_1130KV_15A_Brushless_Outrunner.html Mogę go zamocować do przedniej wręgi, co mi pasuje bo drugą wręgę będę musiał osłabić wycinając otwór na wsuniecie pakietu. Inaczej pakiet wyszedłby za bardzo z tyłu co rzutowało by na wyważenie. Pakiet ZIPPY Compact 1800mAh 3S 25C Lipo Pack http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__21343__ZIPPY_Compact_1800mAh_3S_25C_Lipo_Pack.html ESC Hobbyking SS Series 18-20A ESC http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__6548__Hobbyking_SS_Series_18_20A_ESC_card_programmable_.html Dodatkowo zamówiłem dwa śmigła. Drewniane 8x4 http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__5739__Cherry_wood_8x4_propeller.html W kolorze drewna 9x4.7 (zalecane do silnika) http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__6227__TP_Slow_Fly_propeller_9x4_7_.html
  18. Spokojnie. :-) ale masz rację, przenośnia albo skrót myślowy zrozumiały dla jednego może być nieczytelny dla innych. Tego zielonego więcej nie będzie. :-) Tylko ten jasnoniebieski.
  19. Jakbyś nie pisał zawsze znajdzie się ktoś kto źle przeczyta. Poprawione.
  20. Zdecyduję się chyba na ten silnik: http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewItem.asp?idproduct=8502 Na śmigle 8" otrzymam ok. 440 g ciągu. Zakładam, ze model masą zbliży się do 500g nie zależy mi żeby moc silnika była równa lub większa masie modelu. To jest dobre dla akrobatów :-) Mam jeszcze na oku ten typ: http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewItem.asp?idproduct=23769 Zdecydowanie mocniejszy od poprzedniego. Ponad 2 razy. Co o tym myślicie?
  21. Klejenie skrzydeł. I pierwsze przymiarki.
  22. Tak, drut. 0,8mm. W żadnym sklepie modelarskim nie mogę dostać prętów węglowych, a jakoś nie zamówiłem. Zostaje drut. Na tym etapie mogę go łatwo wymienić. Poszukam jeszcze prętów węglowych i może zmienię. Zawsze to mniejsza masa. Dzięki za czujność :-)
  23. Sobota prace trwają. Szkoda, że kleje wolno schną. Ale po kolei. Na pierwszy ogień poszły golenie podwozia. Musiałem je wydłużyć o 20 mm. Mam zaplanowane śmigło 8" i w tej skali miałby bardzo mały prześwit pomiędzy śmigłem a ziemią przy starcie lub lądowaniu. Golenie z drutu 2mm mocowane w skrzydle w/g wcześniejszego rysunku. Zagięty drut został zamocowany w tylnej części skrzydła, dale punkt mocowania pozwoli na jego uginanie się. Dodatkowo w skrzydle zamocowałem "odbijacze" z depronu. Drut przechodzi przez rurkę aluminiową, na niej będzie zamontowana owiewka. Popracowałem też nad sterami w kadłubie. Popychacze przejdą przez rurkę mocowaną do konstrukcji. Oczywiście aluminium :-) Wykonałem także półkę na serwa. Popychacze idą częściowo przez kadłub, podobnie jak to było w oryginale. To tyle na obecną chwilę, wracam do podwozia :-)
  24. I tak wygląda poprawione skrzydło. Dodałem żebra z depronu 6mm. Końcówki skrzydeł też są wypełnione depronem.
  25. Żebra są niezbędne, ponieważ tak jak pisałeś zapobiegną zapadnięciu poszycia i ułatwia owijanie skrzydła poszyciem. Pamiętam, ze miałem z tym problem przy modelach kartonowych których żebra w skrzydłach często były jedynie "na pokaz". Wykonam je z depronu 6mm, przy okazji te żebra załatwią sprawę wypełnienia przestrzeni pomiędzy dźwigarami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.