Skocz do zawartości

Patryk Sokol

Modelarz
  • Postów

    3 599
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    102

Ostatnia wygrana Patryk Sokol w dniu 24 Stycznia

Użytkownicy przyznają Patryk Sokol punkty reputacji!

Reputacja

1 646 Excellent

2 obserwujących

O Patryk Sokol

  • Urodziny 17.06.1991

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa/Nysa
  • Imię
    Patryk

Ostatnie wizyty

25 285 wyświetleń profilu
  1. Patryk Sokol

    Serwa KST

    Ten model konkretnie. Obecnie mam ich chyba ze 40 po różnych modelach porozstawiane.
  2. Żadna dyskusja o poszerzaniu. Śmigło nowe i do spaliny, bo to się może skończyć bardzo brzydko! Za młodu założyłem śmigło do elektryka na samozapłon (chyba Marsa), wbrew temu co zalecał instruktor, i skończyło się to wbiciem łopatki w drewnianą framugę, oddaloną o parę metrów od silnika. Za śmigłami żartów nie ma.
  3. Patryk Sokol

    Serwa KST

    Ale za to - jeśli tego przypilnować, to stosunek cena/jakość jest wybitny. Na tyle wybitny, że powoli ponad połowa serw, których używam, to zaczynają być te serwa.
  4. Patryk Sokol

    Malowanie EPP

    EPO Multiplexa to nie EPP... EPP pomaluje się czymkolwiek, dlatego, że jest ekstremalnie chropowate. No chyba, że jest to zewnętrzna część płyty, wtedy to szlif potrzebny. Ale w modelarstwie zewnętrza płyty się nie ogląda. Tak czy inaczej lakier z EPP brudzić może, ale złuszczyć to nigdy się nie złuszczy. EPO zaś maluje się z użyciem tego: https://allegro.pl/oferta/e-lakiernia-podklad-do-plastiku-plastic-primer-spray-17855753016 A jak to się położy, to można użyć dowolnego akrylowego spraya. I teraz żeby w końcu dotarło, bo @Ares, już to Ci tłumaczyłem: EPP to spieniony polipropylen. EPO to spieniony polistyren ze sporym udziałem polietylenu i różnego rodzaju dodatków (którymi się producenci nie chwalą). Diametralnie różne tworzywa.
  5. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    Dlatego jedzie się pod górę, a wraca z góry
  6. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    Kiedyś przebiegłem 22km. Do dziś nie wiem po co, jedna z najnudniejszych rzeczy jakie zrobiłem w życiu. Po 11km (czyli na nawrocie) nie mogłem przestać się zastanawiać, czemu w sumie nie poszedłem, zamiast tego, na rower.
  7. Obecnie żadnego podziału nie ma. Nie to, że planuje takie kawały frezować na raz, po prostu podział porobię przy okazji rozkładania elementów na formatkach. A powód tego podejścia jest taki, że podziału zależą od formatek jakie będę miał i pola roboczego maszyny. Czyli - podzielić zawsze zdążę
  8. Bo nie wyjdzie, przyjrzyj się rysunkowi Elipsa powstaje dopiero po szlifowaniu, czyli schodzi poniżej podanych wymiarów.
  9. Ale sugerujesz wywalenie sprężyny i zastąpienie układem z samochodu RC, czy wstawienie dampera wewnątrz sprężyny, którą już dobrałem i umocowanie go tak, żeby tłumił? No i czy jakieś dampery konkretne polecisz, bo jest ich masa.
  10. I walczymy dalej Skrzydła już w całości gotowe: Wiele się nie zmieniło, doszły głównie utwory ulżeniowe. Niby niewiele, ale czasu to zajmuje sporo. Ciekawszy temat to podwozie Tutaj widzimy podwozie w pozycji zamkniętej. Klapki są (wbrew temu co na pierwszy rzut oka widać) dwie. Klapka będzie robiona z laminatu, na formie jakoś zrobionej (pewnie druk, bo taniej). Widać niestety główny problem tego rozwiązania: Tzn koło siedzi bardzo głęboko w gnieździe. Wynika to z kąta pracy mechanizmu zamykającego podwozie. Tzn. do wyboru jest albo 85st, albo 90st. A żeby to pracowało perfekcyjnie i podwozie, w pozycji otwartej, było pionowo, to potrzebowałbym mechanizm o kącie 87,5st. Więc taki wybrałem kompromis, koła siedzą głęboko, ale na pociechę, to nie bezie to specjalnie widoczne w locie. A teraz co do samego podwozia: Trzpień do montowania ma 16mm, zewnętrzna goleń ma 24mm średnicy, a wewnętrzna 16mm. Jest to raczej po bezpiecznej (cięższej) stronie, ale nie bardzo mam wybór, ze względu na dostępne sprężyny. No i całość ma mieć 25mm skoku amortyzacji, bez tłumienia (bądź z tłumieniem tarciowym, zwał jak zwał). Po połączeniu tego z pompowanymi kołami powinno dać to całkiem niezłe własności jezdne. Zaś wracając do klapek podwozia: Tu goleń podwozia w dwóch pozycjach - ugiętej i nie ugiętej. Jak widzicie klapki są dwie które przesuwają się względem siebie. Dosyć częste rozwiązanie w samolotach wyścigowych, np. Gee Bee miał całe kapcie ruchome. To czego brakuje to mocowanie klapek podwozia do golenia. Jeszcze nie wymyśliłem jak to zrobić, żeby nie kosztowało to miliona złotych monet (bo już same golenie to będzie droga zabawa) i najpewniej będą kształtki z drukarki żywicznej. No i bonusowo - co jest w środku: Sprężyna jest w środku. Taktyka będzie taka, że kupuje dłuższą sprężynę i docinam, aż osiągnę zadowalającą twardość podwozia. Całość do wykonania na frezarce CNC i na tokarce. Mam nadzieję, ze zanim do tego dojdę, to będę miał pracę, gdzie będę miał dostęp No i bonusowo cały model bez poszycia: Oraz ubrany: Teraz przede mną podwozie na ogonie. Najpewniej sterowane własnym serwem, bo i prościej i wagowo podobnie, jak sterowanie ze steru.
  11. Pełna zgoda, ale nie katuj ludzi arkuszem w calach http://www.tailwindgliders.com/files/Sailplane Calc Cruciform Tail May 2016.zip Tu jest ten sam arkusz w nowszej wersji i z metrycznymi jednostkami
  12. To bardzo zły nawyk. Niestety w locie widać, że pilot SK nie używa, bo model ogonem wozi, jak mu się podoba. A w motoszybowcu to już całkiem A też zależy. W Twinstarze czasem latam, bo zwyczajnie jest fun (np. do lotów na żyletkę)
  13. Problem jest taki,że ani nie potwierdzę, ani nie zaprzeczę Nie mam w tym temacie wiedzy, bo to mocno wystaje poza zakres wiedzy aerodynamicznej, która jest dla mnie istotna (bo na poważnie robię jedynie konstrukcje o wysokich osiągach, tam się tego nie stosuje). Mam doświadczenia tylko praktyczne, tzn. Funcub ma tego typu klapy i kilka modeli które zaprojektowałem dla znajomych. Działa to bardzo dobrze. Ale czy działałoby to gorzej bez przedmuchu? Pojęcia nie mam, ale teraz mam ochotę w Funcubie jedną klapę zakleić i porównać A 2,5m robić nie chcę, bo już mam
  14. Nie no, to nie sowiecki czołg, żeby sterować na dwie dźwignie Miksujesz to po prostu w ten sposób: 1. Drążek od przepustnicy steruje liniowo oboma kanałami 2. Drążek od steru kierunku steruje oboma kanałami ale z rewersem (czyli jak odchylasz od neutrum to jednemu ujmuje, a drugiemu dodaje)
  15. Absolutnie na oddzielnych kanałach. To ma działać tak, że jak wychylasz ster kierunku w prawo, to lewy silnik przyśpiesza, a prawy zwalnia (i vice versa). No i polecam ustawić przełącznik do tego miksera i oblatywać bez tego. To potrafi działać zadziwiająco agresywnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.