-
Postów
3 790 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
112
Ostatnia wygrana Patryk Sokol w dniu 23 Września
Użytkownicy przyznają Patryk Sokol punkty reputacji!
Reputacja
1 840 ExcellentO Patryk Sokol
- Urodziny 17.06.1991
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Warszawa/Nysa
-
Imię
Patryk
-
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
No, tak wychodzi, a ja najwyraźniej czytać nie umiem (bo patrzyłem w tekście za powierzchnią, a nie cięciwą) Cóż... 14 jest wynikiem... No może nie morderczym, ale jednak wysokim. No, tutaj trzeba będzie szybko polatać. Ale się da, więc polecam próbować. -
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Ale spokojnie z tą wagą To znaczy - masa ma swoje zalety, jak już nauczysz się czuć cięższy model. Nagle okazuje się, że prowadzi się to dużo stabilniej, "gładko" i przewidywalnie. Osobiście od zawsze jestem orędownikiem cięższych modeli. Myślę, że fajnym przykładem jest mój RWD-10: Który waży 10,5kg, przy 2,5m rozpiętości. Czyli daje to obciążenie powierzchni 114g/dm^2, a sześcienne obciążenie powierzchni wychodzi 12,3 (za chwilę co to znaczy) Twoja Wilga ma 50g/dm^2 i 90cm i jakieś 27dm^2 powierzchni szacując po zdjęciu (szacowałem cięciwę do rozmiaru śmigła). Czyli jej sześcienne obciążenie powierzchni wychodzi 9,61 Sześcienne obciążenie powierzchni określa jak model się będzie prowadził, niezależnie od rozmiaru. Tzn. 1m model mający 100g/dm2 będzie zasuwającą cegłą, a 4m model z takim obciążeniem będzie latawcem. A z kolei jak model ma sześcienne obciążenie powierzchni równe 10, to czy ma 1m czy 4m to w locie będzie się przemieszczał podobnie, z perspektywy pilota (tzn. będzie równie szybko malał). I teraz zobacz, że mój RWD-10 nie lata jak prom kosmiczny, lata jak samolot. Twoja Wilga tym bardziej będzie latać jak samolot, daj jej tylko się rozpędzić trochę -
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Zasada jest taka. Samoloty ze zbyt przednim, środkiem ciężkości latają bardziej stabilnie, a ze zbyt tylnym latają raz Ogon dociążysz po oblocie, jeśli stwierdzisz, że szukasz żywszej reakcji na ster wysokości. -
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Wrzuć to do kalkulatora. Założenie, że producent zestawu wiedział co robi, bywa niestety błędne. Przykładowy kalkulator masz tutaj: https://rcplanes.online/cg_calc.htm -
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Ale tak dla pewności - wrzuciłeś w jakiś kalkulator i sprawdziłeś, czy uznałeś, że jak jest w 1/3 cięciwy skrzydła, to OK? -
Wilga - coś jest nie tak....
Patryk Sokol odpowiedział(a) na TomekBZ temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Wyrzuciłeś model do góry. To był początek Twojego nieszczęścia. Przy oblocie rzucasz zawsze poziomo, bądź lekko w dół. Inaczej można model przeciągnąć efekt jest jak na filmie Kolejna rzecz - jakbyś miał więcej gazu, to miałbyś większe na wyratowanie się po wyrzucie. Zmniejszanie gazu do startu rzadko jest pożądane. No i sprawdź środek ciężkości, jakby był zbyt z tyłu, to bym zaskoczony nie był. -
TS-11 Iskra - RC Builder - 1650mm rozpiętości, edf 100
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Viper temat w Skrzydełka, kaczki i "odrzutowce"
Stoi na biurku i patrzy na mnie z wyrzutem, Zbieram się do oszlifowania całości do końca, teraz będzie łatwiej, bo się chłodniej robi (a przez to i czasu więcej i ta robota bardziej znośna) Ale jeśli rozważasz zestaw, to śmiało, jest on naprawdę dobrze zaprojektowany. Miej tylko świadomość, że jest on okropnie czasochłonny i w sumie to niewdzięczny (bo masa szlifowania, a to nic przyjemnego, ani satysfakcjonującego) -
Będzie OK, przetestowane w modelach tej wielkości Bez, bo ja się z tym rozwiązaniem nie lubię. Nigdy mi dobrze nie wychodzi Myśle, że jest co potrzeba. A jak coś braknie, to zawsze się można dopytać
-
I zrobiłem rysunki. Trochę mi zeszło, ale niestety posiadam życie i pracę... Niemniej do rzeczy. Tutaj masz rysunek montażowy do druku w formacie A0: Rysunek montażowy skrzydła A0.pdf Ale jakbyś nie chciał drukować w A0 to masz te lewe i prawe skrzydło podzielone na A4 (Pamiętaj o ustawieniu skali wydruku na 100%l Lewe A4.pdfPrawe A4_1.pdf Tu masz rozrysowane żebra z listwami u nasady, przejściu centropłat-ucho i na końcówce: Żebra główne.pdf I w DXFie jakbyś chciał: Żebra główne z listwami.dxf Skrzydło działa tak, że dźwigar jest prostą linią. Dzięki temu masz dużo łatwiej z budową skrzydła. Krawędź spływu jest zrobiona tak, że zawsze masz tę samą grubość na początku listwy. Dzięki temu wycinasz sobie, z balsy 5mm, rzut listwy z góry, ustawiasz jednym dłuższym bokiem do krawędzi stołu, od drugiej strony wstawiasz coś twardego o grubości 5mm i szlifujesz w klin. No i koniecznie pamiętaj o wstawieniu balsy 3mm, między listwami dźwigara, ze słojami pionowo. Jeśli wstawisz poziomo, to skrzydło spłonie, wraz z całym budynkiem. No i bonusowo masz rozrysowane żebra z balsy 5mm do cięcia: Żebra główne_balsa 5mm A4.pdf Żebra główne_balsa 5mm.dxf Oraz całą resztę z balsy 2mm: Zebra balsa 2mm_A4 1.pdf Zebra balsa 2mm_A4 2.pdf Zebra_balsa 2mm.dxf Aczkolwiek pamiętaj, że jeśli chcesz robić żebra ręcznie, to najlepszą metodą jest bloczek, a nie cięcie indywidualnie każdej sztuki z osobna. To co zostawiam dla Ciebie to łączniki i wzniosy. Kąty wzniosów śmiało bierz z oryginalnego Gentle Lady (bo są OK). Rozwiązanie łączenia też możesz z oryginału targać. Tzn - sklejkowe hokejki są bardzo dobrym rozwiązaniem, szczególnie na centropłacie. Przejście ucho-centropłat możesz zrobić hokejką na stałe, możesz wstawić bagnet identycznie jak na planie Gentle Lady- oba będą OK. Sam bym poszedł w niedzielone skrzydło, ale ja mam duży samochód. Prawe A4_1.pdf
-
Czyli jak ktoś rzuca 15 tez, to mogę odnieść się do jednej z nich, czy jak? I nie muszę być żadną wyrocznią, czy autorytetem, żeby pokazać błędy w rozumowaniu, bądź bezpośrednio odpowiedzieć (bo i nie jestem, czemu miałbym być?). Sorry Rafał, 19 lat nie dyskutowałem ani razu z moderacją, ale tu się nie zgadzam. Jak ktoś publicznie rzuca tezy, to też naraża się na publiczną krytykę tych tez. A jeśli można sobie rzucać bardzo mocno polityczne tezy (bo nie ukrywajmy, ta dyskusja ma bardzo polityczny podtekst), ale już nie można na nie odpowiedzieć, to to co tu powstanie będzie straszne i okropnie nieprzyjazne dla ludzi z zewnątrz. Szczerze uważam, że pole do wejścia moderacji było dużo wcześniej, bo weź pod uwagę, że całość zaczęła się od jechania po dużej grupie ludzi (bardzo politycznego z resztą, nie próbujmy tego ukrywać), a główny zarzut jest do mnie, że zbyt "analitycznie" odpowiadam. Poza tym - mogę zapytać dlaczego Ci się ulewa? Gdzie jest ten problem? Czy kiedy temat jest stricte techniczny i też tak robię, to problem wciąż jest? To jest jedynie forma, mająca na celu bycia konkretnym.
-
O nie, nie. Czyli to: I to: No to już widać ,że kultura europejska stacza się na dno. To nie jest bicie piany? Nie, myśl sobie co chcesz. Ale nie jeździj po innych ludziach! Jak nie widzisz różnicy, między jednym a drugim to ja nie wiem, jak to wytłumaczyć Czyli podsumowując. Ty możesz sobie jechać radośnie całe grupy ludzi, twierdząc jak to przez nich kultura europejska upada. Możesz też nazywać ich głupimi, jechać ich zainteresowania i to jest OK. Ale jak dostajesz odpór, że to co robisz jest nie w porządku, to już jest bicie piany?
-
Po pierwsze nie powinno, bo hobby może dawać naukę, a nie musi. Otóż nie, picie piw, to ćpanie jak każde inne i jest szkodliwe społecznie. Porównywanie do tego czyjegoś hobby jest zwyczajnie niedorzeczne. Nie nie jest absurdalne. Albo jest równie absurdalne co każdy inny sport. Bo w podstawie to nie różni się niczym innym od 22 spoconych facetów biegających za napompowanym flakiem. Nie Ty jesteś arbitrem co jest bzdurą. A na świecie są też inne wartości niż umiejętności politechniczne. Jeszcze raz - jest to sport jak każdy inny. Wymaga treningu, zapewnia kondycję fizyczną, poprawia zdrowie. A w gratisie jest dobrą zabawą. Każdy sport można sprowadzić do podobnego absurdu. A czy uprawianie sportu przeszkadza w nauce? Co ma piernik do wiatraka, to są rozłączne problemy Znów - taniec (choć sam go w żaden sposób nie lubię) też jest sportem. To, że czegoś nie rozumiesz to nie znaczy, że to jest głupie. Oczywiście, że ma. Stawiasz się jako lepszego, tylko dlatego, że Ci estetycznie coś się nie podoba. Alkohol nie ma nic wspólnego ze sportem, hobby, ani niczym innym w tym stylu. Picie alkoholu to ćpanie. Nie ma to nic do rzeczy To nie są jedyne umiejętności jakie warto rozwijać. Sam regularnie jeżdżę na deskorolce, czy to powoduje, że tracę inne umiejętności? Jedyne co przez to straciłem to ból pleców. Promuje się ruch fizyczny, bo to jest społecznie pożyteczne. Guzik to ma wspólnego z promocją, bądź nie modelarstwa. To są rozłączne rzeczy. Spójrz w lustro i powiedz co widzisz. Nazywasz całą inną grupę ludzi głupimi, bo: I to Ty będziesz prawił morały o oburzeniu? Znów - obrażasz całą grupę ludzi, nazywając ich zajęcie głupimi, bo Ty masz lepsze. To jest poczucie wyższości. Zdaję sobie sprawę do czego tu pijesz, ale nie, ja poczucia wyższości nad Tobą nie mam. I znowu kwestia stricte estetyczna. Zwyzywałeś całą grupę ludzi od głupich (albo ich zajęcie nazwałeś głupim, na jedno wychodzi) i twierdzisz, że nikt nikogo nie obraża. Znów spójrz lustro. A na koniec - to nie działa tak, że zmęczonym społeczeństwem łatwiej się rządzi. Szczególnie, że każdy kto cokolwiek w życiu trenował, to radośnie Ci wyjaśni, że po wysiłku fizycznym człowiek jest mniej zmęczony i ma więcej chęci i energii na robienie rzeczy. Prawda jest, że to taka, że łatwiej rządzi się społeczeństwem podzielonym. Wszystkie te durne argumenty których użyłeś, to używano kiedyś do mnie. Całą młodość użerałem się ze środowiskiem, które uwielbiało na mnie najeżdżać tekstami "zajmujesz się tylko tymi samolocikami, zajmij się czymś poważnym", albo "marnujesz tylko tym czas, lepiej się szkołą zajmij". I teraz też musimy się z tym użerać, jako grupa. Narzekamy wszyscy na traktowanie w stylu "tylko te droniarze hałasują, niebezpieczni są, trzeba to uregulować" itp. A to ma dokładnie taką samą przyczynę, jak Twoja pogarda do hobby horsingu. Ktoś patrzy na modelarstwo, nie wie do czego to służy, ale mu się to nie podoba. A przez to, że mu się nie podoba to nawet jeśli nie jest jemu wrogi, to nie odezwie się, gdy ktoś będzie chciał zakazywać, bądź ograniczać. Więc jak ktoś coś robi, ma z tego frajdę, nikomu nie szkodzi - to nie ma znaczenia, że się samemu tego nie rozumie. To co robi przynosi pozytywny skutek społeczny, bo nawet jeśli tylko jedna osoba ma lepszy humor, to już średnia w społeczeństwie się podnosi. Przypomina się mi też historia z tegorocznego zlotu DSP, gdzie kolega modelarz wziął na zlot po raz pierwszy swoją żonę. Jej komentarze był mniej więcej taki "Nie do końca bawią mnie te modele, ale nastrój jaki tu jest, to jak ludzie się cieszą i integrują jest fantastyczne". Podobnie jest z każdym innym hobby, nawet jeśli jedynym jego pozytywnym skutkiem, jest to, że ludzie się integrują to już jest to olbrzymia wartość. Więc szanujcie hobby innych, nawet jeśli go nie rozumiecie, bo tylko wtedy sami na szacunek możecie liczyć. A jak zamiast tego nabijacie się z innych, to właśnie społeczeństwo dzielicie. A jak już ustaliśmy, podzielonymi jest łatwiej rządzić, bo nie zbiorą się do kupy i nie postawią.
-
A o modelarstwie piszę, bo jest to moje hobby. I do tego jest dla mnie bardzo ważne. Ale nie uważam, żeby zajmowanie się nim czyniło mnie lepszym od kogokolwiek innego. Nie muszę sobie nic tak kompensować. Więcej - cieszy mnie jak inni mają radość ze swoich hobby.
-
Czy Was pogięło? Będziecie oceniać hobby innych ludzi? Serio, zgraja starych dziadów, która bawi się samolocikami, niespecjalnie ma jakąkolwiek przestrzeń na poczucie wyższości. Szczególnie, że hobby horsing, raz że zapewnia ruch na świeżym powietrzu, dwa że większość zawodniczek sama sobie konie szyje. A w gratisie wszyscy się dobrze bawią. Ale nie, samolociki to prawdziwe hobby, dla poważnych ludzi. Serio, skończcie z tym wykładaniem kutasów na stół, na nikim to wrażenia nie robi. A jeśli chcecie dalszego spadku zainteresowania modelarstwem, to to co robicie st idealne. Nic tak nie pomaga z przyciągnięciem nowych jak elityzm i poczucie wyższości. Każdy samotny kawaler po 50tce Wam to powie.
-
To nawet nie jest podkład do tworzyw sztucznych, to podkład do metalu i to epoksydowy W aukcji którą linknąłem można tylko pojemność wybrać Oj niestety, już będzie z 10 lat odkąd przeszedłem w lepkie ręce FrSky'a Cockpit, choć był absolutnie najwygodniejszym nadajnikiem jaki miałem w rękach, musiał ustąpić nowszym systemom.
