Skocz do zawartości

Konrad_P

Moderatorzy Forum
  • Postów

    6 068
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    37

Odpowiedzi opublikowane przez Konrad_P

  1. Oczywiście w wujku google.

    W skrócie. Zakładasz dwie fazy lotu. Do każdej podpisz pstryczek 2 lub 3 pozycyjny.

    Jak ma na pstryczek ON to działa gaz jak dasz na OFF to działa np. motylek.

    Szukaj na pewno nie na YT.

     

    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

  2. Ja przy tym projekcie tak się zacząłem zastanawiać czy wyobraźnia ludzka ma jakieś granice jeśli chodzi o lotnictwo.

    Jasne, że to projekt futurystyczny na tą chwilę, zresztą sami piszą, że nie do realizacji tylko do inspiracji dla przyszłych inżynierów.

  3. Fakt, maszyna rewelacyjna, ale mi bardzo przypadł do gustu ten maleńki (niebieski) dwu osobowych, chyba. Przyznam, że nigdy czegoś takiego nie widziałem. Chodzi mi o to, że nie na pływakach tylko bezpośrednio pływa na wodzie, takie maleństwo.

  4. To zmień na mode 4 i po problemie

    Zgadzam się całkowicie z Tobą, że w moim przypadku MODE 4 byłoby jeszcze lepsze niż MODE 1. 

    Ja już po tylu latach działam instynktami w sytuacjach podbramkowych i mam olbrzymie obawy a wręcz pewność, że skończyłoby się to obecnie katastrofą gdybym teraz przesiadł się na inne MODE. Jestem już za stary  :) na tego typu zmiany. 

     

    Bardzo żałuję, że nie było na forum tego typu rozmów i opinii ludzi latających w różnych Modach i opisujących wady i zalety poszczególnych systemów jak zaczynałem ponowną podróż.

    Choć przyznam się, że nigdy nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie brałem pod uwagę tego, że kiedykolwiek będę zawodnikiem. Na stare lata jednak zwariowałem, co aż tak dziwne chyba nie jest, i podjąłem wyzwania zawodnicze.

     

    PS

    Nie żałuje ani trochę, że zwariowałem. :)  ;)  

    • Lubię to 1
  5. No i po zawodach. Niestety ale z założeń nic nie wyszło. Tomek zajął dopiero 4 miejsce z bardzo niewielką stratą do pierwszego.

     

    Ale zacznijmy od początku. Zawody w Malacky były rozgrywane chyba po raz pierwszy i chyba ostatni choć będzie szkoda. A dla czego ostatni, ponieważ w przyszłym roku prawdopodobnie zniknie. Lotnisko zrobiono na plantacji ;) trawników. Już z 5 hektarów sprzedali i zostało im jeszcze z 5 na których lataliśmy.

    Jak już wspomniałem będzie szkoda ponieważ zawody były świetne. Bardzo kameralna atmosfera nie za wielu zawodników bo raptem 66. 

    Zaczęliśmy w sobotę z rana w bardzo parnej atmosferze. Do południa w zasadzie nie było słońca ani przez chwilę dopiero po południu zaczęło się przecierać aż do upału (nadal bardzo parnego) późnym popołudniem.

    Wiatr był OK czyli między 1 a 3m/s.

    Ja po pierwszych 4 kolejkach poszedłem sprawdzić gdzie jestem i nie mogłem się znaleźć. Szukałem ze 3 razy i nic. Ani 65 ani 64 ba nawet nie było mnie do 55 miejsca. Już myślałem, że bede musiał złożyć protest do sędziów bo mnie pominęli, zwłaszcza że się okazało że duch Krzyśka Moraczewskiego nalatał w 4 kolejce całkiem fajny wynik bo około 880pkt.

    W końcu Tomek walnął że jestem 28. Nie mogłem w to uwierzyć i musiałem to osobiście sprawdzić. Było tak jak Tomek mówił.

    Cóż w czasie tych 4 lotów zostałem 3 razy pochwalony przez Tomka F, (ponieważ on tym razem był moim helperem) że dorze mi idzie kręcenie i był bardzo zdziwiony jak wykręciłem się z 10m. Dodam że latałem obok Tomka M. który zrobił podobny numer i wykręcił się bodaj z 12m i obaj dolataliśmy czas. Ogólnie Tomek F. jak już wspomniałem 3 razy mnie pochwali 2 razy zjeb... jak burą sukę za lądowanie i 3 razy marudził że mu się nudzi, że po co on tu w ogóle stoi i że on sobie już by poszedł.

    No nie powiem, mocno mnie to łechtało :) bo Tomek F. b. rzadko pozwala sobie na tego typu uwagi no może poza Wiesławem

     

    Niestety po piątek kolejce spadłem dość mocno bo na 43 miejsce. Tym lepszym poskreślali najsłabsze wyniki i mocno podskoczyli. Nie mniej po dzisiejszych lotach udało mi się wdrapać na 34 miejsce. Jest to mój najlepszy wynik jaki zanotowałem w EuroTour z czego jestem niezmiernie zadowolony. Tu nawet nie chodzi o to, że na tych 66 zawodników uplasowałem się tuż za połową ale przede wszystkim o tym że jak wyżej pisałem dolatałem wszystkie 8 swoich lotów. Te zawody też były wyjątkowe przez to że po raz pierwszy udało się bez problemów rozegrać 8 rund. Oczywiście zasługa w tym, że było tylko sześć kolejek w każdej rundzie a nie jak na innych zawodach 8 czy 9 kolejek.

    Było zajebis... bo było sporo latania w rożnych warunkach. Na szczęście mnie osobiście ominął wiatr w którym kompletnie nie umiem latać i deszcz w którym przyszło latać Tomkowi M. a potem w 3 kolejce finałowej i Tomkowi F.

     

    Niestety obaj z Tomkiem M. bylibyśmy o 4-5 miejsc wyżej gdyby nie strata minimum 90pkt za lądowania. Już jako tako utrzymujemy się w powietrzu, ale lądować to my kurde nie potrafimy za chusteczkę haftowana. Teraz na treningach to będzie tak że, przez 80% czasu poświęconego na trening będziemy ćwiczyć lądowania a pozostały czas na doskonalenie krążenia. 

     

    Na sam koniec w 8 rundzie dwie ostatnie a w zasadzie to po moim locie w 3 kolejce mocno zmieniły się warunki. Tomek F. trafił na całkowitą flautę. Tomek miał możliwość uwalenia jednego lotu i w związku z tym mocno zaryzykował. W tych warunkach 55m to było czyste szaleństwo. Po kolejce Tomka F. przyszedł silny wiatr i zaczął rozdawać karty. W przedostatniej kolejce wyszedł do zawodów Tomek M. i spadł deszcz. Tomek sobie rewelacyjnie poradził z 188m po deszczu i wylatał ponad 7 min. Inni pospadali wcześniej z wyższych wysokości. Na ostatnią kolejkę czekaliśmy ponad 45min. W tym czasie padało 4 razy. Chłopaki wychodzili i wracali i tak 3 razy. Po deszczu zerwał się wiatr a w zasadzie wichura około 10m/s. Radek Malczik który wygrał ulatał jak można zobaczyć 2,5min.

    Finały były rozgrywane w silnym wietrze z tendencją do cichnięcia. Tomek F. w pierwszym locie świetnie sobie radził bardzo ciężkim modelem. Przed drugim zmienił balast ale miał pecha. Krążył i miał fajną termikę która wyciągała go i wszyscy myśleliśmy że będzie rewelacyjny wynik i nagle zgasło. No nic kompletnie. Anie po prawej ani przed ani za ani po lewej. Tomek obleciał spory kawałek nieba i sie po prostu rozpłynęło i było po ptokach.

    Jedne z najlepszych i najfajniejszych zawodów na jakich byliśmy z Tomkiem M. 

    • Lubię to 1
  6. No może źle się wyraziłem. Chciałem powiedzieć ze zaryzykuję i jak się trafi zero to nie będzie problemu bo mam jeszcze jeden lot. No ale jestem juz po lataniu i jak powiedziałem tak się stało, ladowanie za zero się przytrafiło. Ala lot do latany, ba wszystkie moje loty w przedziale 9.51 - 9.57.

     

    Niestety pogoda torpeduje dolatanie 8 rundy. Została ostatnia kolejka ale pada. Czekamy.

     

    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

  7. Pierwszy lot za mną. O dziwo całkiem całkiem poza dramatycznym ladowaniem. A jak nie ja trzymam poziom przez całe zawody. Jeden lot mogę spitolic wiec jeszcze musze się spać tylko na jeden. Z pewnością jeden z dwóch ostatnich będzie pewnie na zero bo mocno zaryzykuję.

     

    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

  8. Z szajsona ciężko pisac wiec napisze relacje ja wrócimy, nie mniej wyjazd rewelacyjny. Wyniki o dzwonić tez całkiem całkiem. Jutro ja mam jeszcze 3 loty a chłopaki 2 wiec jeszcze może się wszystko wywrucic. Kurde jutro latam pierwszy. Do przysłowiowej du...y bo pewnie polegne. Pierwszy lot o 8.30

     

     

    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

  9. Warunki bardzo kameralne. Latamy na takiej trawie jak na stadionach piłkarskich ale Europy zachodniej. Rewelacja.

    Ustaliliśmy juz kto zawody wygrywa i padło na Tomka.

     

    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

  10. możesz to rozwinąć? mnie wydaje się, że mode2 jest idealne do szybowców (ale nigdy nie próbowałem niczego innego) :D

    W lataniu na łączce dla przyjemności w zasadzie nie odczuwałem problemów związanych z MODE 2 i uważałem, że jest bardziej naturalne niż MODE 1. Problem pojawił się dopiero przy lataniu wyczynowym. Niestety połączenie steru wysokości z lotkami jest słabym rozwiązaniem. Nie wiem jak byś nie sterował to zahaczysz w skrętach czy krążeniu o ster wysokości.

    No i jeszcze jeden element który pojawia się przy wyczynie, czyli stres i drżąca ręka. Nie ma problemu przy lotkach czy kierunku, ale przy wysokości jest ogromny. Model wówczas lata jakbyś jeździł po górach.

    Separując lotki i wysokość masz szansę spokojnie krążyć lotkami nie dotykając wysokości.

    • Lubię to 1
  11. To wszystko zależy czym chcesz latać, ale ogólnie to nie ma najmniejszego sensu zmieniać MODE. Przyzwyczajenia to druga natura człowieka.

    Ja latam w MODE 2 i uważam, że gdybym miał tą wiedzę co teraz to z pewnością wybrał bym właśnie MODE 1. Latam szybowcami i uważam że MODE1 jest/byłoby, przynajmniej dal mnie, lepsze.

  12. Jeśli masz jakieś inne, byle jakie, serwo to podłącz raz do jednej lotki raz do drugiej i sprawa w minutę się wyjaśni, czy wina leży po stronie serwa i do tego którego czy problem jest poważniejszy.

  13. Hmm ...  z pozoru wygląda to na ,,pstrykanko,, a tak do końca nie jest. Może kiedyś ...

     

    Boguś tylko kompletny laik mógłby powiedzieć że to ot taki pstrykanko. Nic bardziej mylnego. Do takich zdjęć jak robisz trzeba mieć talent i bardzo duże doświadczenie. 

     

    Może kiedyś jak będą gdzieś bliżej. :)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.