Wielkie dzięki za wsparcie.
Po raz pierwszy po krecie nie byłem wściekły... wiedziałem, że popełniłem błędy, największym błędem było to, że postanowiłem oblatać model przy wietrze w porywach około 6 m/s, jak silnik zgasł, miałem bliżej podejście z wiatrem ale przy tej prędkości wiatru bałem się ryzykować lecz miałem też obawy czy uda mi się ustawić pod wiatr, czy nie przeciągnę a jednak nie udało się. Przyczyną odkładania odbudowy modelu na jesień jest tylko brak czasu, (już ciągnie mnie do grzebania, dobrze że zaczęło padać, coś się porobi...) ostatnio mało latałem...?