Właśnie na to liczę, skrzydła ze styroduru to prosta konstrukcja, zawsze można zrobić dwie wersje. Pytanie co do powyższego rysunku, czy krawędź natarcia nie jest zbyt mocno przesunięta do przodu? Być może to tylko moje odczucie, ale jak się coś projektuje i cały czas wpatruje w obiekt działań, to można nie zauważyć czegoś, co ktoś inny zauważy na pierwszy rzut oka.
Zaś w temacie osiągania granic wytrzymałości, to w ramach dopingu, do obejrzenia: (mam nadzieję, że nie było)