RobRoy Opublikowano 14 Maja Opublikowano 14 Maja Mam dwa inklinomerty ... żeby sobie ułatwić pomiar. Jeden w obudowie alu ( drozszy) drugi w obudowie plastikowej. Wskazania praktycznie taki same , ale jak bym miał jeszcze raz kupować , kupiłbym w obudowie Alu. Czujniki są bardzo podobne, możliwe że takie same. Bardzo przydatny miernik , zwłaszcza po kraksach i remoncie modelu.... powiedziałbym że nawet nieodzowny.
Ares Opublikowano 14 Maja Opublikowano 14 Maja 15 godzin temu, mirolek napisał: Ten którego używam teraz kosztuje 76zł, chyba to jest to samo: Ok , pytanie tylko czy te urządzenia są wystarczająco precyzyjne: te które widywałem na filmikach Paula Natona są "typowo modelarskie" . No i teraz albo to kwestia naklejki albo rzeczywiście jest różnica w precyzji. Chyba zakupię i sprawdzę jak to się ma do rzeczywistego wyliczonego kąta.
Mustaf90 Opublikowano 7 Sierpnia Autor Opublikowano 7 Sierpnia Niewiele się działo przy modelu ponieważ wiele się dzieje w innych dziedzinach życia;) Próbując dojść do ładu z kątami wyszło mi że rura bagnetu ma trochę za dużo luzu w żebrach kadłuba. Rozprułem i ukazał się taki widok, bagnet opierał się tylko na zewnętrznych żebrach a ten klocek balsy robił tylko za niepotrzebny balast. Na planach modelu jest widoczny jako punkt mocowania wyczepu do holowania, a że w moim egzemplarzu jest zrobiona skrzyneczka to ten 30to gramowy klocek wyleciał. Następnym krokiem była poprawa mocowania bagnetu. Padło na laminatową kieszeń bagnetu w wersji zrób to sam, głównie z tego powodu że nigdy takiej kieszeni nie robiłem a zawsze chciałem sprawdzić jak to wyjdzie. Tkanina 163g/m2, jakiś rowing węglowy i żywica z 2012r🫣 Na bagnet nawinięte 2 warstwy papieru do pieczenia, tkanina przesączona na folii spożywczej, nawinięte na bagnet i zawinięte ciasno taśmą papierową żeby wycisnąć nadmiar żywicy. Z błędów które popełniłem to wydaje mi się że rowing powinien być na zewnątrz kieszeni a wyszedł w środku (kładłem go na przesączoną tkaninę a trzeba było dać pod i wtedy przesączać) i nie wiem czemu wydawało mi się że układając go w ten sposób wyjdzie ładna kratka, a tak wyszła mi nie taka ładna spirala. Znaczenia to chyba nie ma bo kieszeń sama w sobie obciążeń nie przenosi raczej, zastanawiam się tylko jeszcze czy nie dać tam na środku półżebra aby kieszeń była podparta w 3 punktach, czy to już przesada i skrajne żebra wystarczą? Gotowa kieszeń wyszła 7g, sztywność raczej ok choć nie mam porównania, z zewnątrz jak się można było spodziewać nie jest gładka ale środek wyszedł bardzo ok:) 4
RMa Opublikowano 7 Sierpnia Opublikowano 7 Sierpnia 1 godzinę temu, Mustaf90 napisał: zastanawiam się tylko jeszcze czy nie dać tam na środku półżebra aby kieszeń była podparta w 3 punktach, czy to już przesada i skrajne żebra wystarczą? Na podstawie własnych doświadczeń uważam, że półżebro będzie jedynie zbędną masą. Skrajne w zupełności wystarczą. Jeżeli masz wątpliwości to zauważ, że wzdłuż masz grubą półwręgę, z którą możesz związać kieszeń bagnetu.
Mustaf90 Opublikowano Poniedziałek o 22:36 Autor Opublikowano Poniedziałek o 22:36 Czas niestety nie jest z gumy i na dłubanie przy modelu zawsze jest go za mało. Jednak coś tam się udało podziałać. Idąc za ciosem stwierdziłem że sprawdzę kieszenie na bagnety w skrzydłach ponieważ wznios na lewym skrzydle nie bardzo wychodził taki sam jak na prawym🧐 Może błąd pomiaru, może zbyt luźne kieszenie na bagnet ale jak już rozebrałem to trzeba coś z tym zrobić. Po otwarciu skrzydła zastałem taki widok: Udało się to wyczyścić i przy okazji wylaminowałem nowe kieszenie na bagnety: Wagowo tutaj pewnie niewiele zdziałam, może po 20g na skrzydło, ale konstrukcyjnie może się uda? Takie połączenie modelu ze skrzydłami wydaje mie się dość delikatne. Jedynie pierwsze żebro jest sklejkowe a w dalszej części skrzydła bagnet jest połączony z dźwigarami jedynie żeberkami z balsy 3mm. Czy nakładki na żeberka ze sklejki np 1mm to dobry pomysł czy tak jak jest, jest dobrze i zgodnie ze sztuką? A może bagnet powinien być maksymalnie przytulony do dźwigarów? Zamiast tylko niszczyć udało mi się też coś dosztukować, uzupełniłem wyłamane podłużnice przy ogonie. Wkleiłem tam też półeczkę ze sklejki 2mm pod mocowanie kółka ogonowego. I jak na ten ogon patrzę to też dosyć wiotki się wydaje, przyjdzie tam jeszcze co prawda poszycie ale zastanawiam się nad wzmocnieniem w postaci pionowej belki mniej więcej w połowie statecznika poziomego i kratownicy jak na załączonym szkicu. Raczej z balsy pewnie 4x4 bo kratownica kadłuba jest 8x8 i aż takiego wzmocnienia tam chyba nie trzeba? 2
Ares Opublikowano Wtorek o 00:55 Opublikowano Wtorek o 00:55 2 godziny temu, Mustaf90 napisał: może bagnet powinien być maksymalnie przytulony do dźwigarów? Tak.W ogóle ta rura powinna być wklejona pomiędzy dźwigary i solidnie z nimi związana.Tam właśnie występuje największy moment gnący. Fajnie że robota znowu ruszyła.
Patryk Sokol Opublikowano Wtorek o 12:29 Opublikowano Wtorek o 12:29 11 godzin temu, Ares napisał: Tak.W ogóle ta rura powinna być wklejona pomiędzy dźwigary i solidnie z nimi związana. Nie, nie powinna. Masa modeli ma kieszeń bagnetową osadzoną na sklejkowych żebrach. Choćby i MX-2: Czy mój RWD-10: FW-190D Lucjana: I masa innych samolotów. Rozwiązanie z bagnetem obok dźwigara jest jak najbardziej OK. Kluczowe jedynie jest, żeby dopilnować porządnego związania rury z żebrami. Tutaj też będzie OK, trzeba jedynie połatać te żebra. Proponuje porobić im duble ze sklejki 2-3mm (co tam akurat jest w warsztacie), tak żeby zakryły żebro od natarcia do dźwigara (z otworem na bagnet oczywiście). Jak się to porządnie sklei, to będzie nie do ruszenia. 1
Mustaf90 Opublikowano Wtorek o 21:03 Autor Opublikowano Wtorek o 21:03 Dzięki za podpowiedzi, kieszeń bagnetu między dźwigarami nawet się nie zmieści stąd było pytanie o „przytulenie” go do dźwigarów. Wielkiej filozofii też się w tym nie będę doszukiwał bo w końcu w obecnej formie, trzymając się na balsowych żeberkach model też leciał a w planach oryginału w ogóle nie ma bagnetu🙈 I obciążenia przenosiły kołki ustalające i zastrzały. W mojej wersji raczej bagnet zostanie tu gdzie jest, balsowe żeberka będą odbudowane i zdublowane cienką sklejką. Dzisiaj udało mi się dokończyć mocowanie koła ogonowego. Nakrętki wklejone w sklejkę, śruby jeszcze do skrócenia ale to w tzw międzyczasie: Połączyłem podłużnice pod statecznikiem poziomym i zrobiłem kratownicę tak jak wydaje mi się że będzie ok. Wcześniej było tam wklejone zdublowanie poszycia z balsy 4mm od rozpórki podłużnic aż pod statecznik. Planuje jeszcze wkleić jakieś wzmocnienie pod statecznik pionowy i wszczepić mu bagnety/kołki mocujące? Bo nie wiem jak to nazwać, ale żeby był powiązany ze statecznikiem poziomym albo jakimś wzmocnieniem między dźwigarami. W pierwotnej wersji był tylko na styk przyklejony do poszycia kadłuba. Przyszła mi dzisiaj też dorabiana przejściówka do mocowania kołpaka. Wał ma gwint m8 a prawie wszystkie dostępne redukcje mają od strony silnika gwint calowy, jedną wersję znalazłem chyba w stanach na gwint m8 ale z przesyłką to się robi ponad stówa za „nakrętkę” więc z pomocą przyszedł znajomy z tokarką. AAAAAlee… nic nie może pasować od razu. Dając tylko nakrętkę redukującą nie dociska ona śmigła co pewnie dało by się załatwić dodatkową podkładką, ale na moje „widzi mi się” nie jest to dobre rozwiązanie. Grubość podstawy kołpaka powoduje, że za stalową nakrętką zostaje mi jakieś 1,5 zwoju gwintu więc pewnie stanie na cieńszej podkładce mocującej śmigło i nakrętkę redukcyjną też trzeba będzie skrócić, ale przynajmniej jest już z czego rzeźbić😜 2
Ares Opublikowano Wtorek o 21:48 Opublikowano Wtorek o 21:48 43 minuty temu, Mustaf90 napisał: Wielkiej filozofii też się w tym nie będę doszukiwał bo w końcu w obecnej formie, trzymając się na balsowych żeberkach model też leciał A no pewnie bez sensu by było to przerabiać teraz .Wzmocnisz żebra i bedzie git.
Rekomendowane odpowiedzi