Jump to content

Recommended Posts

Grzesiu, Niech Moc Będzie z Tobą. I pokaż "im", że małe nie znaczy złe.

Mocno kibicuje i siadam w przysłowiowym I rzędzie :).

Ps. mam Wicherka 25 RC w wersji z napędem elektrycznym i jestem bardzo zadowolony , a Wicherki 10 też pięknie latają ( miałem ).

post-421-0-37016800-1391271472_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam jeszcze jedno pytanie, zbudować Wicherka tylko ze sklejki i listewek sosnowych czy z balsy i listewek sosonowych :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Buduj zgodnie z planami będzie old school.

Listewki sosnowe, sklejka ( może być gospodarcza), a na żeberka balsa 2mm średnia. I oklejaj bibułą prasowaną,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balsa będzie ok. Profil jak w planach skrzydło bez lotek (ster kierunku jest bardzo skuteczny), że nie musi ich być tylko komplikują konstrukcję skrzydła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balsa będzie ok. Profil jak w planach skrzydło bez lotek (ster kierunku jest bardzo skuteczny), że nie musi ich być tylko komplikują konstrukcję skrzydła.

ok, Dzięki zrobię tak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balsa będzie ok. Profil jak w planach skrzydło bez lotek (ster kierunku jest bardzo skuteczny), że nie musi ich być tylko komplikują konstrukcję skrzydła.

 

Cofnąłeś Chłopaka do lat 70 - skrzydła na gumach i wznios skrzydeł do nieba. A własności lotne bardziej niż ubogie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Wojteq94
      Zaczne od tego, że jeszcze raz serdecznie wszystkich witam, i z góry przepraszam jeśli któreś pytanie będzie idiotyczne, ale w budowie jakichkolwiek pojazdów zdalnie sterowanych jestem totalnym laikiem, i dopiero buszuje po wszelakich miejscach gdzie można znaleźć potrzebne informacje. A więc od początku, wiele lat temu mój ojciec bral udzial w jakichś warsztatach gdzie tworzyli łodzie zdalnie sterowane, ale było to(przynajmniej dla mnie) bardzo, bardzo dawno teraz łódki należą do mnie, i chyba dojrzałem żeby je skończyć i czasami popływać. Na początek chcę się skupić na jednej, mniejszej, napędzanej jednym silnikiem. Mam na poczatek kilka pytań:
      Ciężko mi określić co tak naprawde ma napedzac taka łódke, w jakis sposob dobrac moc silnika, bo bladego pojecia nie mam czy np cos takiego uznac za mocne, czy stanowczo za slabe 
      https://allegro.pl/oferta/zestaw-regulator-60a-silnik-540-55t-szczotkowy-rc-7226268583?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
      W jaki sposób dobrać nadajnik i odbiornik?(zalezy mi zeby byla mozliwosc cofania) Na początku oczywiscie nie chce nie wiadomo jakich cudow ani osiagow bo w razie czego nie chce duzych strat
      w łódce juz jest serwo, mozna je zostawic, czy lepiej wymienic na lepsze? Chyba na ta chwile tyle pytań, w miare prac bedzie pewnie jeszcze duzo niejasności, wiec miejcie cierpliwość ponizej zdjecia obu łodzi
       






    • By Łukasz.S
      Witam, chciałbym przedstawić nasze lotnisko znajdujące sie na pograniczu Stryszowa z Barwałdem w strone zapory w Świnnej. Dojazd bardzo prosty jadąc od strony Stryszowa obok PKP w strone Barwałdu na szczycie góry jedziemy w lewo na zachód (w strone zapory) drogą gruntową okolo 400m.
      Miejsca bardzo dużo więc nie ma problemu z lądowaniem żadnym modelem. Latamy od kierunku południowego po zachodni aż do północnego-zachodu. Możliwe latanie na żaglu i w termice po prostu raj dla szybowców. Spotykamy się zazwyczaj w niedzielne popołudnia jak tylko pogoda na to pozwala. Dzielimy lotnisko z kolegami paralotniarzami, ale nie ma żadnego problemu z miejscem na niebie
       
      Kilka zdjęć z dzisiejszej niedzieli było trochę zimno ale znowu w lecie narzeka się że za gorąco ...
      zdjęcia z telefonu to jakością nie grzeszą...


       
      I kilka dawniejszych
       

       
       
    • By FockeWulf
      Cześć,
       
      jakiś czas temu naszła mnie chęć budowę nowego modelu "z tartaku", przy czym miał to być szybki projekt dla odreagowania, jako wprawka przed budową MX2. Zbiegło się to akurat z początkiem epidemii COVID-19, przy czym sama budowa potrwała kilka dni. Nigdy nie publikowałem relacji na forum, wolę czytać i podglądać doświadczonych kolegów. Projekt nie jest skomplikowany, ale może kogoś zainteresuje modelik jako kolejny etap rozwoju po piance. Ostatnio sporo na forum krytyki, że mało się dzieje, to może będzie to mała cegiełka w rozwój forum. Zdjęć nie jest dużo, niektóre kroki są pominięte, gdyż nie było moją intencją robienia relacji z budowy.
       
      Zestaw, na który się zdecydowałem, to Dancing Wings Hobby DW EXTRA 330 Upgraded 1000mm Wingspan Balsa Wood Building RC Airplane Kit dostępny np. tutaj: https://www.banggood.com/Dancing-Wings-Hobby-DW-EXTRA-330-Upgraded-1000mm-Wingspan-Balsa-Wood-Building-RC-Airplane-Kit-p-1401284.html?rmmds=myorder&cur_warehouse=CN.
       
      Zestaw jest wycięty poprawnie, ale nie jest to jakość, która powala. Niemniej wszystko do siebie pasuje. Zarzut może jedynie być taki, że części są spasowane zbyt luźno (wolę spasowanie na ścisk). W zestawie wymienić należy listwy, które ze względu na gabaryty przyszły w częściach 😉 
       
      Model pokryty lekką folią, bodajże Oracover Oralight, która nie znajduje się w zestawie. Model klejowy rzadkim CA, a także Pattex Expres. Skrzydła wbrew zamierzeniu producenta nie będą przyklejone do kadłuba, bo model nie będzie poręczny w transporcie. Jako że brak jest mocowań (śrub), skrzydła będą najprawdopodobniej zabezpieczone taśmą klejącą.
       
      Model nie jest jeszcze ulotniony, więc nie wiem, czy lata i jakie właściwości lotne posiada. Niemniej sprawił mi wiele frajdy podczas budowy i już dlatego mogę go polecić. Zapraszam do oglądania galerii.
       
      Zestaw prezentuje się następująco (zdjęcie ze strony sprzedawcy):

       
      A tak prezentował się na moim stole:
       

       
      Prace rozpocząłem od stateczników, co by trochę części ubyło 😉
       

       

       
      Równolegle skleiłem wręgi, aby przygotować sobie przyszły front robót.
       

       
      Po czym wróciłem do stateczników:
       

       
      Gdy były już gotowe, a klej związał, zabrałem się za kadłub.
       


       
      Kabinkę montowałem bezpośrednio przez kalkę techniczną na kadłubie, co by dobrze wszystko dopasować do siebie
       

       
      W celu pokrycia wręg należało skleić dwie połówki deski balsowej. Najprościej zrobić to sklejając pokrycia na płaskiej powierzchni taśmą klejącą, po czym  należy je "złamać", krawędź posmarować CA i szybko złączyć na płaskiej powierzchni stołu montażowego (taśma klejąca należycie pozycjonuje elementy i nie pozwala wypłynąć CA), po czym należy spoinę przeszlifować drobnym papierem ściernym. Opiłki drewna naturalnie wyszpachlują spoinę i wzmocnią.
       

       

       

       
      Zanim przykleimy pokrycie do kadłuba należy nadać mu odpowiedni profil. Wystarczy zmoczyć wodą po przeciwnej stronie niż strona gięcia (czyli w tym przypadku od zewnątrz). Pokrycie samo się wygnie w ładny kształt, może też pomóc mocując między dwa kątowniki przytwierdzone do stołu albo w inny sposób, np. na modelu.
       

       
      Mając kształt i szpilki (dużooooo szpilek 😉 możemy działać dalej
       

       

       

       
      Przechodzimy do lotek, w sumie najsłabiej wycięty element zestawu (zbyt dużo luzów na żebrach...)
       

       

       
      Model powoli nabiera kształtu (pewne etapy zostały pominięte, bo model powstawał szybko i nie zdążyłem czasami zrobić fotek w trakcie).
       

       

       

       

       
      Trochę zdjęć z budowy skrzydeł
       

       

       
      Na zdjęciach poniżej klejenie krawędzi spływu - dwie listwy w klamerkach zabezpieczają równą krawędź klejenia
       

       

       
      I całość po złożeniu, a przed oklejeniem
       

       

       

       

       
       
      Oklejenie - tego się bałem. Dawno nie bawiłem się folią, tym bardziej na takim mikrusie z tak cienkim poszyciem. Do tego folia cienka i lekka, która nie będzie wybaczać błędów. Nie jest idealnie, ale może być!
       
      Na początek coś prostego - górne pokrycie kabinki
       

       
      Trochę zmarszczek ale się powinno dać ładnie rozprasować
       

       
      I tak się prezentuje
       

       

       

       
      Teraz boki kadłuba. Pomocna jest taśma malarska, można ładnie spozycjonować arkusze folii.
       

       

       
      Oklejania skrzydeł na zdjęciach nie uwieczniłem. Przechodzimy do uzbrajania modelu.
       
      Montaż dźwigienek
       

       
      Montaż silnika
       

       
      Wykłon i skłon silnika wymagają przesunięcia osi mocowania łoża. Próbowałem obliczyć / wyrysować, ale chyba się kopnąłem i oś silnika została przesunięta zbyt na zewnątrz. Zobaczymy przy oblocie.
       

       
      Śruby mocujące silnik
       

       
      I model w całej okazałości
       

       

       

       

       

       
      Model jest aktualnie uzbrojony i gotowy do lotu. W związku z brakiem czasu nie wiem kiedy to nastąpi i nie wiem, czy będzie z tego wydarzenia jakiś film 😉 - ponoć bez filmu się nie liczy. Po modelu nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego, choć może się zaskoczę. Wagi do lotu nie znam jeszcze podobnie jak wagi pustego modelu. Starałem się budować jak najlżej; możliwości optymalizacji i nie widziałem, więc się wagą nie przejmowałem (poza doborem lekkiej folii). 
       
      Z mojej perspektywy model już spełnił swoją rolę, bo fajnie mi się go budowało. A jak poleci, to tylko lepiej dla niego 😉 
    • By Scislov
      Witam. Ostatnio odbyłem pierwszy lot swoim własnym samolotem zrobionym ze styropianu, który oczywiście jak na pierwszy lot przystało, zakończył się kraksą . Ale może zacznę od początku. samolot ma masę wraz z osprzętem 850g, długość 90cm i rozpiętość 1,20m. Na jego pokładzie znajduje się arduino z modułem wifi oraz standardowe serwa do lotek. Sterowany jest przez przerobiony stary joystick od komputera, w którym również siedzi arduino. Mocy samolotowi dostarcza bateria 2000mAh 3s 40A, regulator esc 30A i silnik 2200KV dla samolotów do 1kg ze śmigłem 9x5. Tak więc, pierwszy lot odbył się w dosyć bezwietrznych warunkach, a samolot startował z ręki, jednak po chwili stabilnego lotu zaczęła się szarpanina z samolotem, był bardzo narwany i ciężko się nim sterowało. W planach było zrobienie kółka i zawrócenie, aby wylądować, jednak nawet próba lądowania na prostej skończyła się prawie że prostopadłym upadkiem na ziemię 😛. Środek ciężkości wydawał mi się dobrze umiejscowiony - na środku skrzydeł. Podejrzewam, że przyczyną takiego lotu było ustawienie w samolocie maksymalnie możliwego wychylenia lotek, ponieważ przed lotem myślałem, że przecież mogę mniej wychylić joystick, ale pewnie wiecie jak to jest podczas pierwszego lotu . Następnym razem zredukuje ich wychylenie, jednak nie wiem o ile %, żeby było dobrze. Pomyślałem, żeby może zaprogramować w samolocie żyroskop do korekcji lotu, aby łatwiej się sterowało, co myślicie? Zdaje mi się również, że trochę brakowało mu mocy, pomimo, że masa samolotu jest mniejsza od masy maksymalnej dla silnika. Jednak podczas pomiaru prądu(na mniejszym śmigle, ponieważ 9x5 zdążyłem połamać), wyszło tylko 12A z maksymalnych 28A, może da się zmieniać moc w regulatorze? Albo śmigło za małe, jakie polecacie? Jakie by było najlepsze? Czekam na wasze rady co trzeba zmienić, poprawić i przestawić, w modelach latających jestem całkowicie początkujący. Jeśli znacie odpowiedzi na pytania to prosiłbym odpowiedzieć na wszystkie, ponieważ potem dyskusja się ciągnie, a odpowiedzi na pozostawione w temacie pytania brak. Pozdrawiam .
      VID_20200511_181558(0).mp4
      A to filmik ze śmigłem 7x3,5.
      VID_20200511_174905(0).mp4 VID_20200512_144722.mp4
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.