Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Michal K Opublikowano 16 Lipca Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 16 Lipca Jako ciekawostkę o Prząśnicce dodaję zdjęcia (pierwsze dwa) z jej pierwszego montażu na lotnisku Lublinek około roku 1970. Jaroaław Janowski był moim kolegą w Aeroklubie Łódzkim. Wyjątkowo utalentowany modelarz i konstruktor. 7
RobRoy Opublikowano 16 Lipca Opublikowano 16 Lipca Sylwetka bardzo mi się podoba, jedna koledzy ostrzegali że to trudy model w pilotażu. Zastanawiam się czy przesunięcie statecznika pionowego do końca kadłuba i zamontowanie stat. poziomego w połowie pionowego coś by dało ....tylko że to już nie będzie .... Prząśniczka ... A może wystarczy dać skrzydło na 0 (dół)czyli 2 st aerod. i zwiększyć wznios. Kolega który mówił że lata fantastycznie - w sumie nie wiadomo jakie miał kąty w modelu. Jest jeszcze jeden sposób żeby to sprawdzić. Zrobić skrzydła i stateczniki w mniejszej skali i zamontować na ... kiju .. czyi kawałku profila alu 10x10 i zobaczyć jak to będzie latać. Zrobiłem to ze skrzydłami RWD 5 na oryginalnym profilu i wbrew temu co mówili koledzy o tym profilu - latało to świetnie .... 1
Andrzej Klos Opublikowano 16 Sierpnia Opublikowano 16 Sierpnia W dniu 16.07.2026 o 01:11, Andrzej Klos napisał: ... 1. Odleglosc 1/4 Sredniej Cieciwy (SC) skrzydla do 1/4 SC statecznika poziomego jest 2.5 ale statecznosc znacznie sie poprawia jesli jest 3. Tak tez zrobil Model Partner, bo Leszek napisal mi kilka lat temu, ze inaczej kiepsko latal. On chyba zrobil 2.9. ... Leszek pisal mi kiedys, ze powiekszyl odleglosc skrzydla do statecznika poziomego (przedluzyl belke ogonowa) o 75mm w wersji 1.5m a potem przeskalowal to do wersji 2 i 3m. Zmierzylem odleglosc skrzydla od statecznika w mojej wersji 2m i okazuje sie to odleglosc zostala powiekszona tylko o ~50mm. Skalujac, wychodzi odwrotnie tzn 75mm bylo w wersji 3m. Troche to malo. Aby uzyskac odleglosc 3x(Srednia Cieciwa) wersje 2m trzeby by przedluzyc o nastepne 80mm. Leszek nie zgodzil sie przyslac mi pliku dxf belki kadlubowej i kilku wreg bo: "Wiesz ile to jest pracy i kosztów?". Nie wiem co mial na mysli. Byc moze, ze zarobie na tym jakies wielkie pieniadze. Przerysuje sam. Zreszta, kazda rozmowa czy wymiana email z Leszkiem to jak kolejny odcinek "Fawlty Towers"; koledzy, ktorzy maja ochote kupic jakis model od niego powinni, moim zdaniem, zrobic to jak najszybciej zanim Leszek do konca nie zgorzknieje. A tu sa moje obliczenia i dywagacje przelane na znane rysunki: 1 1
Rekomendowane odpowiedzi