Jump to content

czy ktoś przewija silniki SZCZOTKOWE ?


latacz
 Share

Recommended Posts

szukam kogoś kto dobrze  przewinąłby i wyważył  wirnik od szczotkowego 480.

     Nie wiem czy spaliło się uzwojenie -czy padło lutowanie do wycinka komutatora.

 

Nie ma przejścia do jednego wycinka -choć uzwojenie wygląda ładnie -ale komutator też ładnie...    poszedł za duży prąd  i się upaliło...

 

   Napęd pracował cały sezon na granicy dopuszczalności na starszym pakiecie - pierwszy lot na nowym markowym pakieciku i silnik urwał po 5 sekundach ...   Nowy pakiet SLS jest sporo "sztywniejszy" -utrzymywał wyższe napięcie niż poprzedni zippy   -chyba powinienem przed startem zmienić śmigło na mniejsze... 

Link to comment
Share on other sites

 tak ze 100g wagi i 300 W mocy i około półtora kg ciągu...    35A/10V         

 

a generalnie to fajnie powiedzieć na lotnisku a to taki stary 20 letni grat tam siedzi -jeszcze szczotkowy...

Link to comment
Share on other sites

obecnie nieosiągalne  -dlatego chcę naprawiać tamtego... .    stary neodymowiec Velkom  -Palićka 2028/24     -mniej więcej  takie osiągi.  Większość uroku, że ze szczotki -miny Kolegów bezcenne...  zjadał sporo większe bezszczotkowce...

 

     Dwumetrowy motoszybowiec 1200g szedł  pionowo w górę -a pod katem 60* to całkiem żwawo.

zasilany  zippy compact 3s 2400mAh pracował na śmigle  8x4,5"  biorąc na wznoszeniu około 30-32A   a przy starcie  na świeżutkim pakiecie 35A -po kilkunastu sekundach model miał 250m wysokości .  typowe holowanie z około 50m na 200 trwało kilka sekund ...

 

Chcę odratować konkretnie ten silnik -przez własne zagapienie spaliłem "zabytek techniki" - na sls szarpnął przy starcie około  45A  i urwał...  (tyle pokazała telemetria)


   VM 2028/24    Power unit for 7-10 cells direct or with gear. Recommended prop for motor model 1200 - 1400 g weight, 7 cells, is 8,5x5. For gliders, 7 cells, 9,5x5. For gliders with Velkom 3:1 gear and 10 cells, 12x8.

SPECIFICATIONS:
Nominal voltage: 7 V
Operating voltage: 7-10 V
No load motor speed: 14.100 RPM
RPM/Volt: 2.014 RPM
Max. efficiency: 75 %
Maximum efficiency current: 16 A
Current capacity: 35 A/20 s
Short-circuit current: 92 A
Dimensions (ODxL): 28,8 x 62 mm
Shaft diameter: 3,17 mm
Weight: 123 g
Magnet: neodym
Shaft support: 2 x ball bearings

 

 

post-2776-0-18968500-1538256393.gif

Link to comment
Share on other sites

tak ten.

niestety ten silnik nie jest już produkowany.

Najpierw -około 1998-2002 produkował to czeski Velkom, potem produkcje przejął Model Motors, a potem  -około 2003 może 2004   wycofali  z produkcji  szczotkowe neodymowce  .. . 

 

 

 

ale pytanie brzmi -gdzie można przewinąć wirnik ?

 

       ściślej samo przewiniecie to pikuś -problemem jest przylutowanie uzwojeń do komutatora (cyna zwyczajnie się stopi w czasie pracy) oraz wyważenie.

Fabrycznie lutowane jest czymś dziwnym ciemno szarym prawie w kolorze  grafitowym i odpornym na temperaturę -lutownica tego nie rusza...

Link to comment
Share on other sites

tylko, że po pierwsze taki lut trzeba mieć, żeby wlutować nowe uzwojenia (zresztą możliwe, że to tylko lutowanie puściło i ze wystarczy przylutować uzwojenia do złącza komutatora- porównując z drugim podobnym minimalnie mniejszym silnikiem w "spalonym" jakby tego lutu było mniej -może tylko się odlutowało ? )

i po drugie lutownica gazową -nawet dremelem spalę uzwojenia będące tuz obok a i sam komutator prawdopodobnie też polegnie...

 

nie wiesz co to za lut stosowany jest fabrycznie do komutatorów  i w jakiej temperaturze się topi ? 

 

    komutator malutki około 8mm średnicy -złącze lutowane jeszcze mniejsze -drut nawojowy chyba o,8mm  a płynie tam 35A (35A  przez wycinek komutatora).  Komutator w czasie pracy ma pewnie ze 400* C....   Czy   możliwe, że uzwojenia są  fabrycznie zgrzewane do komutatora miedź do miedzi, a to co biorę za lut to jakiś klej dodatkowo zabezpieczający ?  -dziwnie to wygląda   -żadnej cyny nie przypomina -prędzej lut twardy lub jakiś klej z proszkiem ceramicznym...

Link to comment
Share on other sites

Witek, prawdopodobnie to jest zgrzew ultradżwiękowy. Trudna sprawa w poprawce... Można by spróbować SnAg i Wellerem z grotem "8", ale trochę ryzyko jest. Jak nie masz nic do stracenia, to dawaj go na warsztat pod mikroskop. Oglądałeś to w powiększeniu tak ze 20x ?

Aaa... Komutator nie wytrzymałby 400*C... Tlenki zdzierane szczotkami zjadłyby go w kilka minut.

Dla zmniejszenia prądu / temperatury może go na wyższe napięcie uzwoić ?

 

EDIT: wirnik ma fi 23 ? Uzwoiłem tego setki do sprzętu medycznego... Ale jeszcze z dużymi, kobaltowymi magnesami, średnica zewn. silnika 36mm. Oryginały z Conrada miały rzeczywiście zgrzewane końce uzwojeń do odwiniętych chorągiewek komutatora, bez uprzedniego usuwania emalii z drutów.

Żadnych palników czy czegoś podobnego, nawet do lutowania bezołowiowym potrzebny jest przyrząd chłodzący bieżnie wycinków, inaczej komutator straci kołowość przekroju. Możliwe jest przetoczenie specjalnym nożem węglikowym do miedzi, także w przyrządzie bo wymagane jest utrzymanie niewspółosiowości max. 0,005 mm względem wałka po tej stronie i 0,015 po drugiej. Dane z własnej praktyki.

Link to comment
Share on other sites

Jutro zmierzę średnice wirnika -ale na pewno ma mniej niż 23 -może około 20  -21mm  -średnica zewnętrzna silnika ma 28mm

 

-około 1mm  grubość stalowej obudowy,  2mm -2,5mm  grubość magnesów neodymowych ,szczelina magnetyczna   to na  wirnik zostaje około 20mm.

 

Jeśli podjąłbyś się coś pomóc to byłbym wdzięczny  -ja nie mam odpowiedniego zaplecza warsztatowego a dobrego "historycznego" silnika szkoda -ot zwykły sentyment lubię stare dobrze zrobione urządzenia...  a ten stary szczotkowiec zjadał większość współczesnych bezszczotkowych... (daj jakieś info  na pw gdzie wysłać) 

 

     Oglądałem tylko pod szkłem powiększającym 3x -żadnych uszkodzeń nie widać, uzwojenia wyglądają na nietknięte. Miedzy dwoma wycinkami komutatora jest  ułamek oma -a do trzeciego wycinka praktycznie nie ma przejścia -lub chwilami pokazuje kilkanaście omów -wynik skacze -mierzone zwykłym multimetrem średniej klasy.

 

    Silnik raczej nigdy nie był przegrzany -w czasie lotów obudowa osiągała max 57*C  (telemetria)

przy pechowym starcie -uzwojenia nie mogły się przegrzać -przerwa miedzy lotami kilkanaście minut -silnik wystygł -a awaria wystąpiła po około 5s pracy  -na 50m wysokości silnik nagle urwał (ściślej nagle stracił moc i obroty -z kilkunastu tys obroty spadły do może tysiąca -spadł tez pobierany prąd  -żona akurat siedziała przy laptopie -przy starcie zdążyła mi krzyknąć, że prąd na czerwono 45A -i silnik urwał -prąd spadł na 7A) Po wyłączeniu silnik już nie ruszył.

 

   Na starym pakiecie przy starcie prąd osiągał max 35A (dopuszczalne przez 20s) -na nowym lepszym SLS  w pierwszym momencie była górka napięcia -prąd rozruchowy  w momencie rozpędzania modelu mógł być sporo większy od zmierzonego 45A  i coś się nagle upaliło. -telemetria podaje z kilkusekundowym opóźnieniem

 

Nawinięcie na troszkę mniejsze obroty byłoby ok  -ja zmniejszałem obroty montując dodatkowy pierścień wzmacniający strumień magnetyczny na korpusie silnika (dodatkowe 2mm miękkiego żelaza) -jednak silnik dedykowany był pod 8cel ni-cd  zasilanie li-ion 3s wymuszało małe śmigła. Choć dla mnie podejrzane jest połączenie uzwojenia do wycinka (nie mam jak sprawdzić ) i może nie trzeba przewijać a tylko przylutować.

   Mam inny większy zwykły - ferryt  nie neodym silnik tej samej firmy z podobnym uszkodzeniem i objawami-tam ewidentnie stopiło i wyrzuciło lutowanie uzwojeń.  Notabene ten mały 123g jest mocniejszy od tamtego 240g -choć tamten jak na ferrytowy klasy 600 był też troszkę lepszej klasy.

 

Przewijałem i robiłem silniki bezszczotkowe bldc --ale wirnik to troszkę inna bajka...  

Link to comment
Share on other sites

[...] uzwojenia wyglądają na nietknięte. Miedzy dwoma wycinkami komutatora jest  ułamek oma -a do trzeciego wycinka praktycznie nie ma przejścia -lub chwilami pokazuje kilkanaście omów -wynik skacze -mierzone zwykłym multimetrem średniej klasy.

 

   Choć dla mnie podejrzane jest połączenie uzwojenia do wycinka (nie mam jak sprawdzić ) i może nie trzeba przewijać a tylko przylutować.

 

Przewijałem i robiłem silniki bezszczotkowe bldc --ale wirnik to troszkę inna bajka...  

Prawie na pewno dobrze podejrzewasz. Spotkałem jednak takiego dziada z przełamanym drutem nawojowym, coś około 0,8 to było. Jednak musiałby być przełamany w dwóch miejscach, żeby dawać takie wyniki pomiaru. Mógłbyś zrobić fotkę z bliska tego komutatora ?

 

Wirnik to podobna bajka do BLDC, tylko palce jeszcze bardziej bolą. Wyważenie za to - to jest polka-siuśka... Bywało, że 4 godziny z jednym się męczyłem  :wacko:

Link to comment
Share on other sites

Jutro jak będę w domu zrobię fotkę. Gołym okiem i pod szkłem 3x drut nie wygląda na przełamany ...

 

     Główny problem  to wyważyć -a najgorsza sprawa to trwale podłączyć do komutatora. i tak zamocować uzwojenia, żeby nie wyrwało na obrotach...

 

   To kręci chwilami około (ponad) 20 000 obr/min i złącze się grzeje. Każdą normalną cynę stopi i wydmucha w formie kropelek w ciągu kilku sekund. ...

     Kiedyś próbowałem lutować ten większy silnik... naprawa była skuteczna 10 sekund i  do połowy gazu -jak dałem pełne obroty to wytrzymało ze 2 sekundy i poszła mgiełka cyny...         a tu są większe obroty, większy  amperaż i mniejszy komutator... 

Link to comment
Share on other sites

Jutro jak będę w domu zrobię fotkę. Gołym okiem i pod szkłem 3x drut nie wygląda na przełamany ...

 

     Główny problem  to wyważyć -a najgorsza sprawa to trwale podłączyć do komutatora. i tak zamocować uzwojenia, żeby nie wyrwało na obrotach...

 

   To kręci chwilami około (ponad) 20 000 obr/min i złącze się grzeje. Każdą normalną cynę stopi i wydmucha w formie kropelek w ciągu kilku sekund. ...

     Kiedyś próbowałem lutować ten większy silnik... naprawa była skuteczna 10 sekund i  do połowy gazu -jak dałem pełne obroty to wytrzymało ze 2 sekundy i poszła mgiełka cyny...         a tu są większe obroty, większy  amperaż i mniejszy komutator... 

Z wentylatorem nie kombinowałeś czegoś ? Da się bardzo łatwo dołożyć taki odśrodkowy na wałku tuż przy czole kadłuba, wtedy zasysane powietrze intensywnie omywa szczotkotrzymacze i komutator trochę też.  Najwięcej ciepła wydziela się na styku szczotka-komutator, od prądu i tarcia. W wielu 540-tkach zmyślni producenci dokładali kolorowe radiatory pod śrubki mocowania elementów szczotkotrzymacza, w dość wymyślnych kształtach. Coś tam chłodziły, ale bardziej zdobiły wabiąc oko i kieszeń. W silnikach nawet tych tańszych wkrętarek (podobne rozmiary, mniejsza moc) wentylator przy komutatorze jest standardem.

Link to comment
Share on other sites

Z wentylatorem nie kombinowałem  Tu typowo w granicach dopuszczalnego prądu wszystko śmigało bez potrzeby dodatkowego chłodzenia -otwory w kadłubie i ażurowana aluminiowa wręga  spoko wystarczały.

 

   wystarczały aż w wyniku mojego błędu/zagapienia prąd dość znacznie przekroczył dopuszczalny... .

 

silnik siedział w modelu gdzie dość ciasno było -kadłub od szybowca i z wentylatorem dość trudno by chyba było zmieścić -sam silnik ma średnicę 28mm.

 

-nie bardzo rozumiem jak proponujesz założyć wentylator -pomiędzy kołpakiem śmigła a wręgą? -i odwrócić kierunek przepływu powietrza wewnątrz silnika ?

Link to comment
Share on other sites

 

 

[...] odwrócić kierunek przepływu powietrza wewnątrz silnika ?

Tak, tak należałoby zrobić aby najchłodniejsze powietrze studziło krytyczny węzeł - czyli komutator i szczotki. W tym celu trzeba przepchnąć wałek na drugą stronę lub lepiej wymienić na dłuższy, pozostawiając od strony czoła kadłuba (które byłoby zwrócone w stronę ogona modelu) kilka mm na osadzenie wentylatora. Dwa korytka czerpania powietrza wprost w boczne otwory przy szczotkach tez poprawiły by chłodzenie i ulżyły szczotkom.

Wymiana wałka w takich silnikach jest zwykle możliwa, tylko potrzebna jest ochronna tulejka do podparcia jednocześnie komutatora i rdzenia wirnika, żeby choć trochę rozłożyć siłę nacisku prasą na wałek. Nowy wałek musi być tej samej średnicy, tolerancja jest wąska: +0,001 / - 0,002. Trzy mikrometry na plusie grożą już rozerwaniem komutatora.

Mam różne wałki nominału 3,175 i wentylatory do takich też, można spróbować.

Link to comment
Share on other sites

Akurat tego silnika nie chciałbym przerabiać -to prawie zabytek i niech pozostanie w oryginale -szczęśliwy będę jeśli uda się odratować. 

Zresztą  awaria wystąpiła nie wskutek przegrzewania a udaru prądowego przy rozruchu.  Prąd zablokowanego wirnika dla 7 cel ni-cd wg producenta przekracza 120A. Tu zasilanie było 3s z pakietu SLS 2200mAh 45C.   -mogło pójść sporo amper...   jeśli telemetria opóźnia i uśrednia wskazania -a 5sekund  po starcie pokazała 45A -to mogło być i 2x więcej...  Po zmianie pakietu na lepszy powinienem zmierzyć prąd i zmienić śmigło na mniejsze - i pomalutku dodawać gazu... dałem gaz ostro -silnik wszedł na obroty w ułamku sekundy -i skutki widać...

 

 

Średnica wirnika 19mm.     Długość wirnika (długość pakietu blach) 28mm.     Średnica komutatora 7mm . Szczelina magnetyczna około....    0,4mm

 

    Lutowanie drutu do tego  podejrzanego  wycinka komutatora -nie ma płynnych przejść lutowia z wycinka do drutu -wrażenie (tylko wrażenie -trzeba by zobaczyć pod większym powiększeniem) że drut wchodzi  jakby w otwór o średnicy drutu i nie jest zwilżony lutem.   Pozostałe 2 wycinki (te mające połączenie elektryczne)  lut przechodzi z wycinka na drut płynnie po stożku.  Czy możliwe, że na tym jednym uszkodzonym lutowie praktycznie pozostało -odpadło tylko poza blaszką komutatora  -a uzwojenie wewnątrz się odlutowało i nie ma styku -tak jakby drut pokrył się  tlenkiem albo co ?

post-2776-0-83356600-1538556721_thumb.jpg

post-2776-0-39677300-1538556737_thumb.jpg

post-2776-0-99706100-1538556755_thumb.jpg

post-2776-0-67637400-1538556906_thumb.jpg

post-2776-0-59237700-1538557610_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.