a74BACK Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu Wczoraj zrobiłem 55km w tym 20km pod wiatr jakieś 8-11m/s. Z wiatrem było lepiej bo grubo ponad 30km/h bez problemu i kolega elektrykiem nie nadażał 😁 Dzisiaj w końcu złożyłem nowy rower na karbonowej ramie i kołach 😉 Taki to wyszedł "piździk" PS Jeszcze dojdą błotniki i oczywiście bagażnik, tylko jakieś mocowania muszę dorobić, a raczej syn ma mi dorobić na drukarce 3d 1
Viper Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu To ja dziś powtórzyłem, też jechałem z Kumplem na elektryku, pod wiatr on się relaksował, ja pracowałem, ale za to z wiatrem śmignąłem, ale musiałem się dopasować do jego optymalnej prędkości, bo okazuje się, ze optymalnie na elektryku to 25km/h (jest jakaś blokadka), powyżej to wspomaganie się wyłącza, a rower ciężki, pojawiają się też opory z samego układu jezdnego. W każdym razie trochę moja wiara w siebie wzrosła, bo już myślałem, że mam jakiś wybitny kryzys Fajna maszyna, a jako że z rowerami jest jak z samolotami, jak fajnie wyglada to i fajnie śmigać będzie
a74BACK Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu Legalne elektryki wspomagają tylko do 25km/h 😉 W sumie fajny wynalazek, ale bez wspomagania, to idzie strasznie opornie jak to mtb z pełnym zawieszeniem
Viper Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu Dlatego też traktując rower jako wspaniałe hobby i okazję do poprawy kondycji, a nie regularny środek transportu, to z mojej perspektywy na razie elektryk nie jest mi absolutnie do niczego potrzebny
a74BACK Opublikowano 30 minut temu Opublikowano 30 minut temu Można sobie zrobić konwersje klasycznego roweru w elektryka i zamknie sie to w kwocie ok 1000zł, do tego rower nadal jest w miarę lekki i "zwinny". Nie jest 35kg klamotem 😉 Zrobiłem taki żonie z zasięgiem ~20km i możliwością wożenia 2 baterii pozwalające zwiększyć zasięg do ok 40km. Zabawa jest przednia 😉
Rekomendowane odpowiedzi