a74BACK Opublikowano Niedziela o 17:03 Opublikowano Niedziela o 17:03 Wczoraj zrobiłem 55km w tym 20km pod wiatr jakieś 8-11m/s. Z wiatrem było lepiej bo grubo ponad 30km/h bez problemu i kolega elektrykiem nie nadażał 😁 Dzisiaj w końcu złożyłem nowy rower na karbonowej ramie i kołach 😉 Taki to wyszedł "piździk" PS Jeszcze dojdą błotniki i oczywiście bagażnik, tylko jakieś mocowania muszę dorobić, a raczej syn ma mi dorobić na drukarce 3d 2
Viper Opublikowano Niedziela o 17:44 Opublikowano Niedziela o 17:44 To ja dziś powtórzyłem, też jechałem z Kumplem na elektryku, pod wiatr on się relaksował, ja pracowałem, ale za to z wiatrem śmignąłem, ale musiałem się dopasować do jego optymalnej prędkości, bo okazuje się, ze optymalnie na elektryku to 25km/h (jest jakaś blokadka), powyżej to wspomaganie się wyłącza, a rower ciężki, pojawiają się też opory z samego układu jezdnego. W każdym razie trochę moja wiara w siebie wzrosła, bo już myślałem, że mam jakiś wybitny kryzys Fajna maszyna, a jako że z rowerami jest jak z samolotami, jak fajnie wyglada to i fajnie śmigać będzie
a74BACK Opublikowano Niedziela o 17:46 Opublikowano Niedziela o 17:46 Legalne elektryki wspomagają tylko do 25km/h 😉 W sumie fajny wynalazek, ale bez wspomagania, to idzie strasznie opornie jak to mtb z pełnym zawieszeniem
Viper Opublikowano Niedziela o 17:58 Opublikowano Niedziela o 17:58 Dlatego też traktując rower jako wspaniałe hobby i okazję do poprawy kondycji, a nie regularny środek transportu, to z mojej perspektywy na razie elektryk nie jest mi absolutnie do niczego potrzebny
a74BACK Opublikowano Niedziela o 18:36 Opublikowano Niedziela o 18:36 Można sobie zrobić konwersje klasycznego roweru w elektryka i zamknie sie to w kwocie ok 1000zł, do tego rower nadal jest w miarę lekki i "zwinny". Nie jest 35kg klamotem 😉 Zrobiłem taki żonie z zasięgiem ~20km i możliwością wożenia 2 baterii pozwalające zwiększyć zasięg do ok 40km. Zabawa jest przednia 😉
Viper Opublikowano Niedziela o 19:08 Opublikowano Niedziela o 19:08 Taa róznica wagi jest porażająca, mój podnoszę jedną wyprostowaną ręką jakby nic nie ważył, a tego elektryka Kumpla, mimo iż wygląda dość zgrabnie to miałem prawie problem by go ruszyć, mimo iż z wyglądu nic nie zapowiadało aż takiego efektu
a74BACK Opublikowano Niedziela o 20:05 Opublikowano Niedziela o 20:05 Akumulatory, duży zasięg (w większości niepotrzebny) muszą swoje ważyć, do tego silnik i mocniejsza rama, żeby to wszystko od samej wagi sie nie połamało i efekt mamy jaki mamy 😉 Są fajne delikatne i zgrabne elektryki, a właściwie rowery ze wspomaganiem elektrycznym i te maja rozsądną wagę, wygląd i można jechać bez wspomagania właściwie normalnie 😉
Viper Opublikowano Poniedziałek o 14:50 Opublikowano Poniedziałek o 14:50 "Właściwie normalnie" , obawiam się, że to słowo klucz - właściwie robi róznicę
TooM Opublikowano Wtorek o 08:14 Opublikowano Wtorek o 08:14 Jeśli chodzi o odcięcie. Nie zauważam tego na swoich rowerach ani na BMC ani na Simplonie nie było tego też na Diamancie natomiast Kalkhof czy Winiora jak najbardziej.Jadąc na BMC prąd włączam JEDYNIE jadąc pod wiatr mimo że zmieniłem opony z 22 na 40 żeby dawały radę w terenie . Wszystki zależy od wagi elektryka .Jak ci odetnie prąd kiedy rower waży 30 kg to poczujesz ale jak waży 14,5 kg(BMC) lub 19(Simplon damka) to nie czuć różnicy. P.s w moim wieku nie buduje się kondycji na rowerze a jedynie próbuje ją utrzymać dlatego używam elektryki i siłownię lub basen czy narty
Viper Opublikowano Wtorek o 11:58 Opublikowano Wtorek o 11:58 O i fajnie, czyli jak w większości aktywności i hobby trzeba sprzęt dobrać pod siebie i pod własne wymagania Acz ja się rozbestwiłem i rower ważący ponad 9 kg jest dla mnie ciężki Niestety trochę to tak jest, że w pewnym wieku peselek zaczyna odgrywać rolę i warto jak nadłużej konserwować dobrą formę. Korzystając z wolnego przedpołudnia wyskoczyłem na szybką rundkę i 40 km zrobione. 1
TooM Opublikowano Wtorek o 22:32 Opublikowano Wtorek o 22:32 W dniu 15.03.2026 o 18:46, a74BACK napisał: Jak to usunąć ,błąd cytatu 10 godzin temu, Viper napisał: Niestety trochę to tak jest, że w pewnym wieku peselek zaczyna odgrywać rolę i warto jak nadłużej konserwować dobrą formę Nie zawsze peselek czasem praca .Syn chrześniaka tak był napalony na rower że ojciec był przerażony iż nie zda matury a teraz chłopak rowerkiem do pracy.Jednak i tak schudł bo dużo pracuje no i cała rodzina ,i nie tylko ,jest z niego dumna bo Polacy robią coś na światowym poziomie choć w SV https://www.money.pl/pieniadze/polak-pracuje-nad-kolejnym-przelomem-openai-jak-sie-uda-wyjdzie-z-tego-cos-duzego-7239071896452064a.html Trochę nie na temat ale w końcu to hyde park a mi sie przypomniał Łukasz jak pociskał wokół Rzeszowa.Miał do roweru serce.
Viper Opublikowano wczoraj o 08:47 Opublikowano wczoraj o 08:47 Super, gratulacje. Jak to starożytni mawiali, "w zdrowym ciele, zdrowy duch", to nie jest tak, że głowa jest oderwana od ciała, jedno współgra z drugim, tylko jak wszędzie trzeba znaleźć złoty środek. 1
Viper Opublikowano wczoraj o 12:07 Opublikowano wczoraj o 12:07 Dziś pracuję po południu, miałem nie jeździć, ale pogoda piękna, wystarczyło czasu na szybkie przedpołudniowe kółeczko i kolejne 35 km dodane 2
Rekomendowane odpowiedzi