Jump to content

Colorfabb LW-PLA


poharatek
 Share

Recommended Posts

Prawie rok temu firma Colorfabb wypuściła LW-PLA, czyli lekki filament PLA (była nawet o nim mowa tu, na forum: https://pfmrc.eu/topic/80158-lw-pla-lekki-filament-do-drukowania-modeli/?tab=comments#comment-747627). Owa lekkość wynika z faktu, że pod wpływem energii cieplnej, po przejściu przez rozgrzany hotend filament ten spienia się, przez co uzyskuję się wydruki o znacznie mniejszej gęstości niż ze standardowego PLA.

Jako taki jest on ciekawym materiałem modelarskim, no i nie trzeba było długo czekać, żeby 3dlabprint w swoim nowym modelu Fw Ta 152 dało możliwość wydrukowania części elementów z tego lekkiego PLA.

I to był impuls na jaki czekałem, wygrzebałem nieco pieniążków (bo tanie to to nie jest, szpula o wadze 0,75 kg kosztuje około 200 zł) i w zeszłym tygodniu zacząłem z niego drukować.

 

Pierwsze próby, no to zgodnie z poradnikiem (https://learn.colorfabb.com/print-lw-pla/?fbclid=IwAR0aIMqiqQ4FpogSRkt27KQZfI4WqYK8dpGKOqAGQ11YsOPmivEdQ_G1A2Y), najpierw ustalić w jakiej temperaturze następuje zwiększenie objętości jakie nas interesuje (ja celowałem w 200%), a potem dla tej temeperatury ustawić przepływ tak, żeby uzyskać zadaną szerokość ścieżki. Czyli mnóstwo sześcianów w trybie wazy i suwmiarka w robicie:

2P771Gv.jpg

A potem przyszedł czas na pierwszy "normalny" wydruk.

I tu zonk - bo element wyszedł tak bardzo "wytrzymały", że zniszczyłem go przy odrywaniu ze stołu drukarki ;)

Wskazówkę "co się podziało" dało zważenie tej ruiny, bo jak się okazało ważyła ona około 25% tego, co ten sam element wydrukowany ze zwykłego PLA (celowałem w 50% wagi).

Dlaczego się tak podziało?

No cóż  - mierzenie dosyć miękkich tworzyw za pomocą (chińskiej ;)) suwmiarki, z dokładnością do setnych milimetra - to kiepski pomysł. Można w ten sposób określić temperaturę, gdzie przyrost objętości będzie, taki, jaki nas interesuje.

Ale do ustalenia wartości przepływu (flow, extrusion multiplier), lepiej po prostu zrobić próbne wydruki danego elementu i  zważyć je.

Dodatkowo trzeba pamiętać o dwóch rzeczach:

Po pierwsze: to jak mocno się spieni to LW-PLA zależy nie tylko od temperatury dyszy, ale i od prędkości drukowania. Proste: im więcej energii cieplnej przyjmie tym bardziej się wypieni, w przypadku drukowania z małą prędkością filament dłużej przebywa w strefie topienia głowicy, przyjmuje wiece energii cieplnej - wiec mocniej się pieni. 

Po drugie: drukujemy bez retrakcji, wiec  wydruk wygląda na stole tak:

Lq21ujA.jpg

Te wszystkie malownicze farfocle to filament, który powinien znaleźć się w drukowanym elemencie, a wyciekł z dyszy przy przebiegach jałowych. Trzeba to uwzględnić przy doborze parametru flow.

 

Ale w końcu udało się dojść z parametrami do ładu (i nawet nie napsułem zbyt dużo filamentu - najwyżej kilkanaście gramów ;) ). I zaczęły wychodzić jakieś sensowne wydruki.

amAYfCk.jpg

xqF3tLB.jpg

7q3TBkH.jpg

n2sg3hf.jpg

Dla porównania dałem na zdjęciach element wydrukowany ze zwykłego, srebrnego PLA. To czego na zdjęciach nie widać, to to, że w dotyku LW-PLA przypomina papier. Nieco widać, że jakościowo wychodzą naprawdę dobrze, mimo że są drukowane z wysokością warstwy 0,3mm, wszystkie detale zostały odtworzone, a pojedyncze warstwy są niemal niewidoczne. Z wytrzymałością jest też całkiem nieźle, wydrukowane elementy, nie są co prawda aż tak mocne,  jak te ze standardowego PLA, ale nie jest to gigantyczna różnica. Ponadto LW-PLA jest elastyczniejsze od PLA (ale mniej niż PETG).

A teraz najciekawsze:

CNaHreN.jpg

wYT2yFi.jpg

SsRzBWs.jpg

xegOElW.jpg

Masa mniejsza o połowę :D

Dodatkowo,  LW-PLA świetnie się obrabia mechanicznie: szlifowanie w porównaniu ze standardowym, to bajka. Dla przypomnienia, elementy skrzydła na stole, tuż po wydrukowaniu wyglądały tak:

Lq21ujA.jpg

A tak po chwili zabawy nożykiem i papierem ściernym:

TcA99vS.jpg

Bardzo dobrze się klei, a jako bonus można je wzmacniać przez przesączenie rzadkim CA.

 

Żeby nie było tak różowo - jest problem z drukowaniem wysokich, wąskich elementów.

Ster wysokości wyglądał tak:

MVUqcGN.jpg

Z-hopa nie mogę włączyć, bo mam wyłączoną retrakcję (używam S3D jako slicera), głowica w czasie drukowania zahacza o zestalone wycieki filamentu, no i robią się piękne fale Dunaju...

Ale nie ma tego złego ;)

Jak się okazuje, LW_PLA doskonale współpracuje z lekką szpachla akrylową.

Ster wysokości na wadze przed szpachlowaniem:

LldI9Vn.jpg

I zaszpachlowany, gładziutki, jak pupcia niemowlaka:

Q5Fn9UJ.jpg

Przytył o około 0,5g.

 

Podobnie trzeba było potraktować lotki:

bvSachn.jpg

Na zdjęciu umieściłem linijkę. Sztywna, odporna na skręcanie lotka o długości ponad 340mm i wadze 11,4 g - jak dla mnie rewelacja :) 

 

Na próbnych wydrukach sprawdziłem, jak się toto będzie malowało:

QPwWjhM.jpg

I wychodzi, że bardzo dobrze; wybrałem "wredne"  kolory, czyli czerwień i żółć, a ładnie pokryło już po dwóch cienkich warstwach nałożonych aerografem.

 

I to na razie tyle wrażeń z kilku dni zabawy z LW-PLA. Teraz trzeba będzie to, co wydrukowałem poskładać w model, zobaczyć co z tego wyjdzie i jak będzie latało ;)

W tym momencie jestem zachwycony nowym filamentem, mam w głowie mnóstwo pomysłów na jego zastosowanie.

I cóż - na tej jednej szpuli się pewnie nie skończy...

 

 

 

 

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
39 minut temu, Geralt napisał:

Marcinie z zdradzisz jakiej szpachli akrylowej używasz? 

Żadna tajemnica ;)

Najzwyklejszy lekkki akryl szpachlowy z marketu budowlanego, np. taki:

dfa7f6322712614e6e049fc346875c0a_XL.jpg

Ale może też być np. DenBraven, albo inny. Przy ilości, jakiej się używa w modelarstwie, lepiej kupić taki w kartuszu, bo w wiaderku zaschnie zanim się go zużyje.

39 minut temu, Geralt napisał:

Od marca minęło już trochę czasu i jak tam twoje boje z tym filamentem? Nadal jesteś zadowolony?

Bojów nie było. Kończę właśnie szpulę na detale do Iła 2.

I trzeba zamówić nową ;)

Bo filament jest fajny, chociaż niestety drogi.Przy okazji pewnie się wykosztuję na TPU Varioshore - https://colorfabb.com/varioshore-tpu-black , bo może to być fajny materiał na koła.

 

Link to comment
Share on other sites

Tym, że się pieni.

I podobnie jak w przypadku LW-PLA można sterować stopniem spienienia przez temperaturę i prędkość druku. Przez co można otrzymać lekkie wydruki o twardości takiej, jaklą chcemy.

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

To i ja sobie zafundowałem LW PLA z ColorFabb. Generalnie filamenty tej firmy należą wg mnie do najlepszych, a ten tylko potwierdza moje uwielbienie. Szkoda, że są takie drogie. Na razie jestem po ustawieniach i dla mnie na przepływie 31% przy temperaturze 240 st. C wychodzi test lżejszy o połowę od ABS-u Devile Designe, a dotychczas to był mój najlżejszy filament 1040g/m3. Struktura po wydrukowaniu bardzo fajna i gładka. IMG_20200624_123231_952.thumb.jpg.a67199c2808698b71b8f8a58ea1588e4.jpg

 

Ciekawostką jest, że filament na rolce ma kolor kremowy a po wydrukowaniu w 240st. C jest śnieżno biało. Sprawdzałem jeszcze na 250, ale zysk wagowy był już nieznaczny. Teraz czas na jakiś konkretny model.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Zakończyłem pierwsze testy czegoś sensownego z tego filamentu. W stosunku do zwykłego PLA czy PET-G oszczędność wagowa jest zatrważająca. Bardzo dobra jest w stosunku do ABS-u. ABS na pewno nadal wygrywa jeśli chodzi o wytrzymałość.

Dwa modele pilotów ten pomalowany to LW PLA a ten biały ABS. Oba modele wyprute z wypełnienia. Waga pilota z ABS-u to 102g, a z LW PLA 54.

IMG_20200716_183024_928.thumb.jpg.a823cb0b052375e112e842d788e8563b.jpg

 

 

Kolejna próba to coś niby łatwiesze, a bardzie skomplikowane, maska do silnika. Wyszło to dość przyzwoicie i wydaje mi się że w stosunku do maski zrobionej z płótna i żywicy plus jakaś wręga do wzmocnienia, waga wychodzi podobna czyli 80g. Zaletą jest zdecydowanie szybkość i łatwość jej wykonania. Zobaczymy jak spisze się w zastosowaniu.

IMG_20200716_183103_332.thumb.jpg.d234dbdadb1e41b805e371ac8b19f765.jpg

 

Niby materiał nie ma dużego skurczu, ale jednak przy sklejaniu połówek trzeba będzie troszkę je do siebie na siłę przytulić. Może zechce mi się spróbować wydruku z ASA by porównać.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Długo czekaliśmy na tą chwilę ale stało się. Druga firma wypuściła pieniący się filament. Jest to eSun ze swoim ePLA-LW.

Na Alix rolka 1kg z dostawą standardową kosztuje 45 dolarów co oznacza że jest o ok 30% tańsza od oferty colorfabb. 

 

Wzialem na spróbowanie 1 rolkę (jeżeli to jest to to pewnie będę brał hurtowo). Z takiej rolki można wydrukować 4 modele Kawasaki Ki61 (6 modeli Me163) co oznacza że koszt materiału w przeliczeniu na pojedynczy model jest na poziomie dobrego i markowego PLA (90zl/kg, 45zl za model kombata)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja ostatnio drukowałem ogon do Spitfire filementem od colorFabb. Zmieściło się 42cm, wyszło całkiem fajnie, łatwo się szlifuje i ku mojemu zaskoczeniu element jest dość sztywny.

Zastanawiam się nad laminacją, może Eze-Kote? Ktoś próbował?

 

WhatsApp Image 2021-04-15 at 08.38.29.jpeg

Link to comment
Share on other sites

No powiem Wam że wygląda to zacnie. 

 

Mam nadzieje tylko że ceny nie polecą do góry jak się ludzie rzucą... no i czekam na testy bardziej techniczne.

 

W dniu 19.04.2021 o 10:06, grabek1985 napisał:

może Eze-Kote? Ktoś próbował?

Jeszcze nie ale ma w planach 

Link to comment
Share on other sites

Dziś wypróbowałem Eze-Kote z matą szklaną 25g, super wyrównuje powierzchnię. Nie jest tak wytrzymałe jak z połączeniu z Epidianem, ale łatwość nakładania oraz przygotowania przemawia na korzyść Eze-kote ;)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.