Skocz do zawartości

enter1978

Modelarz
  • Postów

    3 993
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez enter1978

  1. To znaczy mocy to nie jest za dużo w tym sensie że przeszkadza , chodzi o to że nie oddaje mocy równo tylko zbyt agresywnie reaguje na drążek w pewnym zakresie mocy. Ale odbiornik jest z benzynowego modelu i jest możliwość że tam jest ustawiona krzywa gazu pod benzynowy silnik, tylko nie sprawdzałem tego jeszcze , ale to by wyjaśniało dlaczego gaz nie chodzi liniowo
  2. Na pierwszej stronie tego tematu, w trzecim poście pisze kszczech , odezwij sie do niego , to jego projekt i on go wycina
  3. U mnie budowa szła niespotykanie wolno , więc z poślizgiem ale udało się ukończyć budowę. Puki nie masz zamkniętych skrzydeł , to wewnętrzna warstwa żeberka przykadłubowego jest z balsy i w tą wewnętrzną warstwę idzie gwint na śrubę mocującą skrzydło do kadłuba, usuń mały fragment balsy i wstaw w to miejsce fragment sklejki , pod ten gwint. Ja podczas budowy starałem się wyłapywać takie pierdoły i na bieżąco informowałem Krzyśka co jest do poprawy , ale ty otrzymałeś już dawno zestaw i to mogło jeszcze nie być zmienione. Raczej tak, zestaw był juz dawno gotowy , ale do puki prototyp nie poleciał to autor nie za bardzo chciał oferować model który nie wiadomo czy lata . Ale model poleciał , lata fajnie , jest stabilny , więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby wycinać te zestawy.
  4. Dzięki, Model lata bardzo fajnie i jest stabilny przy np nagłych zwrotach przy małej prędkości , i za razem jest bardzo zwrotny. Jedynie gaz nie domagał , silnik ma ogromną moc i jednocześnie reakcja na gaz jest bardzo agresywna , i ta reakcja na gaz przeszkadza. Ale tak pomyslałem że tam zamontowałem odbiornik z benzynowej extry 2,4m i być może tam jest ustawiona krzywa gazu , nie sprawdzałem tego , ale jeśli jest ustawiona krzywa pod silnik benzynowy to by wyjaśniało dlaczego elektryczny silnik agresywnie reaguje na drążek gazu.
  5. Długo mi zeszło ale w końcu model poleciał , Maska jeszcze nie pomalowana , bo to albo wiało , albo lało ale i z niemalowaną da się oblot zrobić. Słabo się latało ba straszna meszka była , pchała się do oczu , uszu i gryzła gdzie się dało. Model lata bardzo lekko bo jest bardzo lekki , zaskoczyła mnie moc silnika i reakcja na gaz , mocy jest od groma a reakcja na gaz jest porażająca , dla tego miałem problemy z powieszeniem modelu na śmigle bo mi hopsał raz do góry raz do dołu, ale jestem usprawiedliwiony bo to pierwsze moje loty w tym roku , zimą na symulatorze nie trenowałem a poza tym to skala modelu z którą nie miałem styczności więc nie czułem modelu , ale pod koniec nagrania zacząłem się wczuwać , po prostu po zimie potrzebuję 3 godziny polatać modelem z którym jestem oswojony żeby się wlatać a co dopiero nową konstrukcją. Model jest bardzo zwrotny i jest bardzo stabilny , tyle że do oblotu mam poustawiane największe wychylenia sterów jakie da sie uzyskać więc troche mi nim rzuca czasami😁. Jak bym go podsumował? Hm? spotkałem sie z opiniami że takie modele w tej skali latają jak duże modele , polatałem mam rozeznanie i mogę powiedzieć że takie porównanie mógł wymyślic tylko ktoś kto nie latał dużym modelem , nie nie lata jak 2,7m , nie lata nawet jak 2,2m , ma 1,7m i lata jak 1,7metra , jest zwinny stabilny , lata z lekkością . Fajny model warto taki mieć , jest bardzo mobilny więc nie trzeba sie pakować wyjeżdżać niewiadomo gdzie żeby sobie polatać. Gaz wymaga zainteresowania i potrzebne jest ustawianie krzywej gazu , choc może jak by polatac to by sie dało wczuć w tą porażająca reakcję na moc tego silnika. Można spróbować go kapkę przeważyć na dziób bo myślę że jest troszke przeważony na ogon, No i winglety średnio lubie z tym latać , mi bardziej przeszkadzają niż pomagają , ale to jeszcze będę eksperymentował czy jest lepiej z wingletami czy bez. Model do lotu waży 3680g w tym bateria 730g , więc model bez baterii waży 2950g , to chyba lekko jak na 1,7 metra. Podczas wolnych przelotów to lata z taka lekkością że jak by krzyżakiem zalatuje. Mi sie podoba gdy się uporam z reakcją na gaz to będzie poezja, bo teraz jest tak zrywny że jeszcze się z czymś takim nie spotkałem , a latałem mniejszymi elektrykami , ale ten napęd w tym modelu to jest szok jak to ciągnie i jak to się zbiera
  6. Nie popisałem sie z tym modelem bo budowa się odwlokła w czasie , ten model nie buduje się tyle czasu ile mi z nim schodzi , drugie hobby zabrało mój wolny czas i nim sie po wywiązywałem z zobowiązań to model musiał poczekać. Ale udało się wykonać prace które naobiecywałem ludziom i od wczoraj zabrałem sie za model. Model praktycznie skończony została mi do przykręcenia jedna owiewka na koło i koniec, no i trzeba jeszcze owiewki i maskę odkręcić i pomalować , i jak pomaluję to mozna robić oblot . Obstawiam że w przyszłym tygodniu poleci . Musiałem kupić inne ośki bo te co kupiłem pierwsze to nie sięgały owiewek na skraju i ich nie mogły podeprzeć , nowe sa idealne, po za tym model zadziwiająco dobrze się wywarza , wręcz koncertowo , nic kompletnie nie trzeba było przemeblowywać i wyważył się z akumulatorem na środku półeczki pod akumulator , czyli mam w razie potrzeby mozliwość przesuwania akumulatora i do przodu i do tyłu.
  7. Wytrzyma , to jakis żywiczny filament , śruba mocująca skrzydło jest plastikowa , wydaje mi się że ten plastik z drukarki jest mocniejszy niż plastik z śruby
  8. Są postępy, model praktycznie skończony zostało pomalować maskę i pomalować owiewki ale...... z owiewkami jest mały problem bo chciałem je dzis zamontować i niestety ale mam za krótkie oski kół, bo nie wystarcza oski żeby wejść w owiewkę i ją podeprzeć na zewnątrz owiewki , w owiewce na ośkę miejsce jest zrobione tylko moje ośki nie sięgają , więc musze kupić dłuższe ośki. A po za tym model juz działa jak widać na filmie , a na zdjęciu zatrzaski skrzydeł, i działają tak że śruba jest wkręcona w skrzydło i się jej nie wykręca , po włożeniu skrzydła przesuwkę w zatrzasku się zasuwa , zasuwka wchodzi pod łeb śruby i wystarczy śrubę docisnąć pół czy cały obrót , i tyle , nie będzie potrzeby wkręcać i wykręcać całej śruby. Na forum_0.mp4
  9. Wreszcie mam powklejane lotki na zawiasy , więc sklejanie skończone , snapy z sklepu modelarskiego sa do niczego , w ogóle otwory na popychacze nie trzymają średnicy , więc wynikła przerwa bo nie będę robił sterów na takim dziadostwie. Zamówiłem snapy od JPS RC , towar premium więc można składać , jedno skrzydło juz ma serwo drugie skrzydło serwo będzie miało jutro😀 . Wtyczki odcinam i lutuję przewody , przy okazji tracąc gwarancję na serwa😁.
  10. Jest mały postęp , choć snapy są do wymiany , kupiłem takie dziadostwo że w otwór na popychacz o średnicy 3mm, to popychacze mogę sobie wkładać nie ma potrzeby ich wkręcać. No ale w sumie to zostało mi wkleić lotki i zamontować serwa w skrzydłach. No i pomalować maskę i owiewki , ale oblot będzie bez malowania , malował będę jak będzie cieplej. Test ogona_0.mp4
  11. Chodzi o taki numer że nie mogąc ci zabronić uprawiania tego hobby , tak ci życie zostanie osłodzone ze sam zrezygnujesz
  12. Tak niestety jest , i raczej nadziei nie ma żeby sie cos zmieniło. Modelarstwo to było niszowe hobby i kosztowne, ale to świetna sprawa dla majsterkowicza na wypełnienie wolnego czasu. Z mojego punktu widzenia zaczęło umierać gdy wrzucono modelarzy do jednego wora z droniarzami. Pojawiły się nakazy , zakazy , regulacje , kontrolowanie , kary, warunki , przepisy. Na jakiego ch..... potrzebne są uprawnienia , ubezpieczenia i inne dyrdymały żeby sobie polatać zabawką z podkładów pod panele , w szczerym polu gdzie w zasięgu wzroku nie ma ani osób postronnych ani zabudowań tylko pola. Obserwuję sytuację i mam takie wnioski że obecnie to jeśli ktoś jest kreatywny to jedyne na co może liczyć to dyskryminacja , jeżeli ktoś coś stworzy czy zbuduje to nie za bardzo to dobre , elegancko by było gdyby sobie zrobił cycki , wtedy był by gość. Ja jak pewnie część ludzi zauważyła , przystopowałem i nie zamierzam brać udziału w tym cyrku Monty Pythona , buduje model ale nadzieja ze będe nim latał nie jest za wielka , wszedzie strefy i nigdzie nie wolno , a żeby latać dobrze to trzeba latać intensywnie , a w tej chwili to mam kawał drogi na lotnisko i może by się udało wyskoczyc raz na dwa tygodnie a może i nie, i jeszcze pogoda musi dopisać, i raz na dwa tygodnie to tak jak bym w ogóle nie latał. Więc jak dla mnie obecna sytuacja to jest zwykła dyskryminacja modelarzy , na obecnych zasadach nowych młodych pasjonatów bym się nie spodziewał , przeciętni obecni modelarze się wykruszą , zostanie garsteczka miłośników którzy lataja niemal zawodowo, więc te nowe przepisy, obostrzenia i kary to jest wyrok odłożony w czasie. Ja już w zeszłym roku czułem co się święci mimo że jeszcze mojej okolicy nie wpakowano w strefę jak teraz, przebranżowiłem się i całe moje doświadczenie modelarskie skierowałem w inną dziedzinę , majsterkuję jak lubię bo fundament nowego zajęcia to właśnie modelarstwo i czerpię z nabytego doświadczenia pełnymi garściami , spędzam czas tak samo fajnie jak podczas budowy modelu tylko że teraz za to majstrowanie mi płacą i to nie kiepsko , a trafiłem w taką niszę że mam tyle zleceń że odmawiam wykonania pracy bo mam tylko dwie ręce. Więc majsterkowanie mam zapewnione i ta kwestia rozwiązana , co do latania to zobaczymy jak to będzie w tym roku, jak nie zdejmą zakazów to rozwiążę to inaczej , lubię latać i będę latał tyle że prawdopodobnie pójdę na halę , raz że latanie na hali to będzie coś nowego , a dwa że na halę mi ULC nie wepchnie swojego ryja. Aha i jeszcze jedna zaleta hali , nie dotyczy mnie zima , latam kiedy chce i ile chcę.
  13. Dokładnie, idealnie to ująłeś , teraz będzie robiona elektryka , silnik ma stać a serwa maja chodzić, ale będę dopasowywał maske kołpak , i silnik będzie miał włączane zasilanie i chcę wiedziec kiedy co mam włączone , sam pstryczek to za mało pstryczek można przełączyć i zapomnieć i za 3 minuty pociągnąć niechcący za drążek i włączyć silnik , dlatego jak silnik ma zasilanie to niech sie wolno kręci i niech ja zawsze o tym wiem i to widzę. Wiadomo że i wolno obracającym się silniku da się niechcący pociągnąc drążek , ale gdy śmigło wolno sie obraca silnik wydaje dźwięk to jest zupełnie inne skupienie i nie tak łatwo się rozkojarzyć jak w kompletnej ciszy gdy nic sie nie dzieje.
  14. Nie, moc chodzi w pełnym zakresie , ale nie demonstrowałem bo model mógł by sie rozbic o ścianę, benzynowe silniki tak chodzą , one się nie zatrzymują po zdjęciu gazu na minimum. Nie wiem czy ktoś pamięta ale kiedyś majstrowałem przy modelu , rozkojarzyłem się i zapomniałem że mam zasilanie włączone, pchnąłem niechcacy drążek i mały model zaatakował duży i posiekał go że musiałem robić nowy statecznik i ster wysokości, a to był mały model z małym silnikiem. Nie chciał bym żeby mi ten coś atakował
  15. Powoli działam i codziennie coś mam zrobione, ale nie chciałem mieć silnika uruchamianego prosto z gimbala , w małych napędach to przejdzie , przy mocnym silniku jakoś tego nie widzę , a ten silnik ma prawie 3 Kilowaty , więc chwila nieuwagi przy włączonym zasilaniu , wystarczy niechcący trącić drążek i ktoś albo nie będzie miał ani jednego palca , albo poharataną nogę , a najprędzej to ja, tylko na filmie nie umiałem za bardzo opisać o co mi chodzi , ale Maciek podsunął pomysł z włączaniem silnika z włącznika i tak tez uczyniłem i tak to działa jak widać. Test gazu Mały plik_0.mp4
  16. Dobra to ja już intensywnie sie od wczoraj zabrałem za kończenie modelu, bo coś wiosnę czuję. Zrobiłem kabinę , choć nie cierpie robić kabin , i powoli pakuje wyposażenie na pokład. Z klejenia to zostało mi wkleić lotki na zawiasy, bo wyskość i kierunek juz jest wklejony od dawna a lotki nie, no i trzeba i w lotki i w stery wkleić dźwignie. Dużo pracy już nie zostało , a nie licząc wklejania zawiasów w kotki to została sama fajna robota do zrobienia. Owiewki na kołach tylko na sztuke do zdjęcia bo trzeba odsunąć koła od goleni i dopiero wejda na swoje miejsce , ale pasują do modelu
  17. Wreszcie przykleiłem brakujący pasek na skrzydło , i mam już dwa skończone skrzydła i tym sposobem zakończyłem budowę. Wszystko mam juz zrobione , jedynie trzeba jeszcze wkleic szybę kabinki , a tak poza tym cały model jest skończony. Troche jestem przytłoczony innymi pracami i ciężko mi wygospodarować czas na model, ale myśle że pod koniec tygodnia model stanie na stole i zacznę montaż wyposażenia, trzeba go uzbroić i poustawiać bo do wiosny juz bliżej niż dalej.
  18. Idzie mi powoli bo jednocześnie wykonuje jeszcze inną prace hobbystyczną. Może jutro sie pochwalę, bo na dziś to mam już oklejone drugie skrzydło i lotkę , nie mam jedynie naklejonego siwego paska , więc jutro pewnie nakleje pasek i sie pochwalę. I tym sposobem to mam już cały model zbudowany i oklejony , nie mam jedynie naklejonego paska na skrzydle i pasków na kadłubie , tak licze że w przeciągu 1,5 tygodnia zwolni mi się stół w piwnicy i wtedy stawiam model i montuje wyposażenie
  19. W planie było w ten weekend skończyć oklejanie modelu , ale zachorowałem i przez cały weekend ledwie dałem radę okleic jedno skrzydło , no i ster kierunku okleiłem. Więc mam jeszcze jedno skrzydło do oklejenia , no i kabinkę trzeba okleić , mam juz w domu szybę kabinki tylko mi zdjęcie zaginęło , więc wstawię tylko skrzydło mniej więcej jak będzie wyglądać, coś jeszcze dokleję ale na razie nie mam pomysłu co? Moja żonka ma bardzo technicznego kotka który bardzo lubi przyglądać się na różne prace wykonywane ręcznie , a jeszcze jak by była do pracy uzywana wkrętarka to w ogóle nie odejdzie na krok. No i ja chory ledwo żywy , z tym kotkiem tak to dwa dni oklejaliśmy jedno skrzydło.
  20. Tak , podobnie oklejana była extra 91" , cos pozmieniam ale będzie faktycznie dość podobnie. Do modelu mam już szybę , ale jeszcze nie wklejona na kabinkę. Natomiast wagowo model wychodzi nieźle , ja np myślałem że mi sie waga zepsuła , ważę skrzydło i skrzydło z lotką , zawiasami itp waży 200g dzwonie do Krzyśka że coś mi waga źle waży i niech zważy swoje , oddzwania i mówi że faktycznie chyba cos z wagą mam nie hallo bo jego skrzydło waży 170g No ale jego nie było kompletne tam chyba nie ma kieszeni, stabilizacji , a moje ma wszystko prócz folii. Folia wiele wagi nie doda , kadłub przytył po oklejeniu 60g a na skrzydło pójdzie mniej folii to zakładam że oklejone skrzydło nie przekroczy 240g
  21. Zabrałem się wczoraj za oklejanie , nigdy nie lubiłem oklejać więc wolno idzie , to co na foto to dwa dni mi z tym zeszło a i tak nie skończone bo jeszcze paski wzory czy coś tam trzeba będzie powycinać, no i zostały mi skrzydła i ster kierunku do oklejenia. Można by powiedzieć że dobrze idzie tylko powoli.
  22. Jutro będę się powoli brał za oklejanie , a na dziś to mam już mam cały model zrobiony , w ostatnim poście nie miał winglet , a dziś już winglety zrobiłem .
  23. Wygląda na to że skończyłem budowę modelu , drobnica odkładana na później jest już zamontowana na swoim miejscu , kable zasilające serwa w ogonie tez już zamontowane, wygląda na to że można model oklejać folią. Nim okleję to pewnie narysują się owiewki na koła, i przyjdzie paczka z docelową maską, szybą , owiewkami na koła i zatrzaskami skrzydeł. Oklejał będę juz w domu a jak okleję to model wróci z powrotem do piwnicy na montaż wyposażenia. Jedyne co zostało do posklejania to winglety , ale to już drobiazg , jak widać na foto nie ma tego wiele, łatwa i szybka robota.
  24. Kadłub mam tak jak by gotowy do oklejania , stateczniki i stery też, wycięcia gdzie chodza zatrzaski kabinki doszlifowane więc działają dość płynnie więc cały kadłub można by juz oklejać. Obecnie dopieszczam skrzydła bo prócz oszlifowania natarć to mam kilka braków do uzupełnienia , lotki na skraju trzeba przyciąć z 1,5mm bo skrzydła będą miały winglety i żeby gdzieś przypadkiem lotki o nie nie ocierały to je przytnę. Maska po przymiarkach, nie tylko do kadłuba ale i do silnika , i jest doskonale silnik nie ociera wszędzie jest luz , piasta z maski wystaje w sam raz , więc można maskę już w finalnej wersji drukować , bo maska będzie drukowana tylko że z filamentu żywicznego utwardzanego UV? jak nic nie pokręciłem to tak to zrozumiałem , owiewki na koła też będą drukowane z tego samego co maska tylko że owiewki dopiero się rysują, szyba kabinki będzie robiona na kopycie. Ja natomiast zrobiłem zamówienie w modelarskim i juz je mam , więc juz mi nic nie brakuje i mam całe wyposażenie włącznie z białą folią bo białej to miałem na stanie tyle że można tym dziurę zakleić w razie potrzeby a nie zaczynać oklejać model.
  25. Pół dnia dziś siedziałem z modelem ale nie za bardzo widać postępy , robię czasochłonną dłubaninę odkładaną na później , ale juz praktycznie skończyłem , oszlifowałem natarcia na stateczniku poziomym i pionowym , zostały do oszlifowania krawędzie natarć skrzydeł ale to po weekendzie. No i nie mam wklejonych w skrzydła rurek stabilizujących i jakiś dystansów w kadłubie pod zatrzaski skrzydeł , ale zatrzasków jeszcze nie mam to się na razie z tym wstrzymam. Ogólnie model prawie zbudowany , przyszpachlować kadłub i oszlifować kadłub pod folię i mozna oklejać. Dziś zamontowałem gwinty więc juz mam podwozia przykręcone , muszę jeszcze uzupełnic baraki magazynowe , nie mam kabla na przedłużacze serw , mam za mało białej folii , nie mam kół i osiek , i nie wiem ale mam chęc na owiewki na koła ale nie wiem jak sie sprawdzają w tej skali modelu na trawie , czy koła jeszcze jadą? czy juz owiewki suną i hamują? Statecznik poziomy jest juz wklejony w kadłub bo do tej pory był na sucho włożony, jeszcze trzeba zrobić czary mary z spływem statecznika pionowego , bo tutaj jest tak to zrobione że pierwsze się wkleja statecznik poziomy , najlepiej okleić ten statecznik ale ja nie oklejałem bo nie będzie wyzwaniem oklejenie go razem z kadłubem, i okleić stery wysokości , okleić ster kierunku i dopiero wkleja się spływ statecznika pionowego i okleja kadłub i na koniec wkleja się ster kierunku. Podoba mi się ten model, czuję że będę nim śmigał jak dziki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.